polonus9
07.12.06, 13:05
Komendant Płoński i dyrektor Serafin powinni nam płacić do końca życia za
to, że zrobili sobie z mojego męża woźnicę - płacze zdenerwowana Katarzyna
Twardo. Żona sierżanta Tomasza Twardo jest załamana. Nie może otrząsnąć się
po tragedii. Boi się jak poradzi sobie bez męża. Została bez środków do
życia. Jest na urlopie wychowawczym. Nie dostaje pensji. Nie wie, czy jak
wróci do pracy jej miejsce będzie na nią czekało. Ten komendant Waldemar
Płoński i ten Tomasz Serafin zrobili sobie z mojego męża darmowa taksówkę!
Niech płaca za tę taksówkę do końca życia! Oni zawinili! Mnie te pieniądze
męża nie zwrócą, ale co mam powiedzieć dziecku? Ze nie mam co mu dać do
jedzenia, bo jacyś panowie z tatusia zrobili sobie woźnicę?! - denerwuje się
Katarzyna Twardo. Kobieta twierdzi, że nikt z resortu MSWiA nie odezwał się
do niej i nie proponował pomocy.
- Córka ma początki astmy ciągle z mężem jeździliśmy z nią do lekarza. Jego
pensja, marna bo marna, ale to zawsze coś było i w leczeniu pomagała, a teraz
to ja już nie wiem co zrobię...- mówi drżącym głosem. -
fakty.interia.pl/kraj/news/bez-taty-i-srodkow-do-zycia,825067,3
Dorn - dymisja !