Gość: Ogorek
IP: *.dip.t-dialin.net
15.11.01, 20:56
Mam problem. Od jakiegos czasu mam w domu Internet - i poprzez Internet
zaczalem odwiedzac rozmaite dyskusje - takze te o holokauscie, stosunkach
polsko-zydowskich itp.
No i zdziwilem sie jak ludzie widza swiat. Takze, jak zydzi widza swiat.
Czy staje sie antysemita? Bo mam wrazenie, ze (duza) czesc Zydow:
1. To zdrajcy kazdego panstwa w ktorym sie rodza, wychowuja i ucza (oprocz
Izraela).
Gdy opuszczaja dany kraj (n.p. Polske) to natychmiast glosza jak straszny,
obrzydliwy byl ten kraj, jak glupi, obrzydliwi byli jego mieszkancy.
Mieszkancy, ktorzy traktowali Zyda jako Polaka, Rosjanina, - niezaleznie czy
jako przyjaciela czy nieprzyjaciela.
2. Zydzi (ich duza czesc) nie walczy o idee, ale o wladze i utrzymanie sie przy
stolku
- zydzi sa po kazdej stronie: komunisci, demokraci, liberalowie etc.
Fakt, ze sa zydami jednoczy ich - jest to fakt ponadpartyjny i bezdyskusyjny.
Zyd popiera zyda bez wzgledu z jakiego kraju, z jakiej partii etc.
Bez wzgledu na to, czy szkode ponosi panstwo, narod etc. Chodzi o to, zeby
Zydzi zabezpieczyli interesy zydow - dobro tzw. obywateli kraju nie ma
znaczenia.
Niektorzy twierdza, ze wynika to z zalecen Talmudu - trudno mi w to uwierzyc.
Efekt: zydzi w polityce, zydzi w mediach, zydzi w sztuce.
Efekt: "Kumoterstwo" zydowskie wolajace o pomste do nieba (n.p. nagrody dla
ksiazki Grossa).
Efekt: zydzi w mediach piszacy jak wspaniali sa zydzi w polityce, ktorzy
popieraja polityke pro-izraelska, pro-zydowska
zydzi w komisjach od nagrod przyznajacy nagrody zydom, ktorzy pisza
jak (wspaniali) zydzi cierpieli od (przede wszystkim Polakow),
zydom, ktorzy kreca filmy o (wspanialych) zydach, ktorzy cierpieli od
(obrzydliwych) Polakow
3. Zydzi ukrywaja swoje zydostwo - przez co kiedy zlo jest czynione to czynia
to narody (n.p. Rosjanie - jako odpowiedzialni za komunizm, ale nigdy zydzi
jako wyslannicy Stalina w polityce komustycznej Polski), ale nigdy nie sa za
zlo odpowiedzialni zydzi (gdy zyd popelnia zbrodnie jest wowczas Polakiem,
Rosjaninem, Niemcem - ale nigdy zydem).
Totez gdy zydzi cierpieli podczas faszyzmu w Polsce cierpieli jako zydzi -
nie jako polacy. Jako Polacy czuli sie tylko wowczas gdy mordowali w NKWD.
Gdy Ameryka pod wplywem Zydow popelnia bledy to sa to bledy Ameryki/
amerykanskie,nigdy zydowskie.
To taki Narod-Cien - gdy czynia zlo zmieniaja narodowosc, potem wynosza sie i
glosza jak obrzydliwy jest narod za ktory sie podawali.
Musze wyciagnac konsekwencje mojego toku rozumienia i stwierdzic, ze chyba
jestem antysemita. Jestem takze wrogiem pijakow, nie cierpie faszystow i
skinow, Nie cierpie "kumoterstwa" i nieuczciwosci - takze tej zorganizowanej
zydowskiej.
Ale moj problem jest troche glebszy. Boje sie, ze jak tak dalej bedzie -
zydowscy naukowcy, pisarze, politycy itp. NIEUSTANNIE zmieniajacy historie
Polski, siejacy NIEUSTANNA nienawisc do Polski, nienawidzacy NIEUSTANNIE kraju
w ktorym spedzili czesc (wieksza) zycia - wowczas zrozumiem dlaczego zydzi
przez tysiace lat byli przesladowani, wowczas zrozumiem, dlaczego zydzi wydaja
sie byc narodem (?) samounicestwiajacym sie - wowczas sie zgodze wewnetrznie na
to na co sie do tej pory nie zgadzalem.
Nie mysle tez, zeby dyskusja (szczegolnie z udzialem syjonistow i antysemitow)
rozwiazala moj problem. Ale on jest. Ciekaw jestem, czy ktos sobie z tym
problemem poradzil. Moze Mosze wie gdzie i dlaczego sie myle.
Ogorek