ciekawa konferencja prasowa pana Surmacza

09.12.06, 16:04
bardzo ciekawe przesłuchanie go przez dziennikarzy:
-czy kradł prąd
-czy używał faksu policyjnego do przesyłania prywatnych wiadomości
-czy rozrabiał w policji aż go wyrzucili
Dlaczego RMF FM tak się na niego zawzięło? Pamiętam tę aferę sprzed kilku-
nastu lat,gdy wyrzucano go z policji za zatrzymanie pijanego przełożonego.
    • p.smerf Re: ciekawa konferencja prasowa pana Surmacza 09.12.06, 16:07
      Chyba niezby uważnie słuchałeś. Ja na miejscy ministra Dorna wywaliłbym go
      natychmiast.
      • muszka19 Re: ciekawa konferencja prasowa pana Surmacza 09.12.06, 16:25
        Pamiętam programy "zawsze po 9" p. Krystiana Przysieckiego poświęcone p.
        Surmaczowi. Jawił się jako człowiek butny, pewny siebie i uznający jedynie swoją
        słuszną rację. Nie brał zupełnie pod uwagę, że ewidentnie łamał przepisy
        resortowe. Jeżeli nie mógł ich zaakceptować (np.działalność polityczna) to mógł
        opuścić szeregi mundurowych. śmieszne jest tłumaczenie o podległości pionowej.
        Wg p. Surmacza, jeżeli zwróci mi uwagę dyrektor administracyjny (że wykorzystuję
        sprzęt do swoich prywatnych celów) to mogę go złapać za klapy i wyrzucić bo ja
        podlegam technicznemu. Bufon przeokropny, zarozumialec i wichrzyciel. Już wtedy,
        wiele lat temu w programie tak się właśnie jawił i widać, że życie nie nauczyło
        go pokory.
    • 8macek Re: ciekawa konferencja prasowa pana Surmacza 09.12.06, 16:09
      wysłuchałem tego przesłuchania i dochodzę do wniosku, że surmacz to niezła
      menda jest, jak każdy z PiSdowców zresztą.


      • terraincognita Re: ciekawa konferencja prasowa pana Surmacza 09.12.06, 16:11
        Tez ta konferencja nie jest mi obca. Ten facet jest wyjątkowo bezczelny,ale nie
        dziwię sie skoro pisowiec...
    • maureen2 Re: ciekawa konferencja prasowa pana Surmacza 09.12.06, 16:30
      podobno też spowodował wypadek w ubr i uciekł z miejsca wypadku aż 100 km,po
      czym zadzwonił do jakiegoś komendanta. Wypadek polegał na czepieniu lusterkiem
      bocznym lusterka bocznego drugiego samochodu przy wyprzedzaniu czy omijaniu.
      Mnie facet wyprzedzał na trzeciego na szosie na łuku zakrętu zimą i odstrze-
      lił mi pół lewego lusterka.Ani ja,ani pozostałe samochody nawet nie zwolniły i
      nie zatrzymały się. A tu ktoś go śledził i spisywał.
Pełna wersja