bryt.bryt
10.12.06, 14:11
Taka ciekawostka.
Na blogu Lukasza Warzechy (komentator "Faktu") pozwolilem sobie napisac, ze
myli role, bo teraz opisuje, co sobie pomysla ludzie (ze sprawa seks-afery
zakonczona, a GW skompromitowana), a jutro w "Fakcie" bedzie te sprawe
komentowal, czyli kreowal opinie czytelnikow. Dodalem, ze czytelnikow na
niskim poziomie, malo wymagajacych, bo czytelnikow "Faktu".
W zwiazku z powyzszym pan Wrzecha poczul sie chyba tak obrazony, ze wywalil
moj post, a takze post pozniejszy, kiedy zapytywalem, dlaczego wczesniejszy
zniknal. Taki drobiazg, ale chyba wiele mowiacy.