znikajace wpisy na salonie24 (L.Warzecha)

10.12.06, 14:11
Taka ciekawostka.
Na blogu Lukasza Warzechy (komentator "Faktu") pozwolilem sobie napisac, ze
myli role, bo teraz opisuje, co sobie pomysla ludzie (ze sprawa seks-afery
zakonczona, a GW skompromitowana), a jutro w "Fakcie" bedzie te sprawe
komentowal, czyli kreowal opinie czytelnikow. Dodalem, ze czytelnikow na
niskim poziomie, malo wymagajacych, bo czytelnikow "Faktu".
W zwiazku z powyzszym pan Wrzecha poczul sie chyba tak obrazony, ze wywalil
moj post, a takze post pozniejszy, kiedy zapytywalem, dlaczego wczesniejszy
zniknal. Taki drobiazg, ale chyba wiele mowiacy.
    • dr.freud Salon24 jest produkcją Igora Janke 10.12.06, 14:13

      To mowi samo za siebie.
      • pisuarro Re: To mowi samo za siebie 10.12.06, 14:22
        A niby co mówi ?
        • niepismienny_niepoczytalny Re: To mowi samo za siebie 10.12.06, 14:24
          Mowi ze ktos zdecydowal ze nie chce miec jakiegos wpisu na swoim blogu.
        • dr.freud Re: To mowi samo za siebie 10.12.06, 14:30
          pisuarro napisał:

          > A niby co mówi ?

          Ze piszesz, jakbys pisał na blogu Berdyczowa.
          • pisuarro Za blog Warzechy odpowiada Warzecha - reszta... 10.12.06, 14:39
            ...to Twoje urojenia.
    • maureen2 Re: znikajace wpisy na salonie24 (L.Warzecha) 10.12.06, 14:25
      to nie jest wyjątek,wiele innych portali robi to samo, "sterując" tematem.
      Pewne niewygodne pytania nie mogą być upublicznione.
      • bryt.bryt salon24 to nie zwykly portal 10.12.06, 17:29
        maureen2 napisała:

        > to nie jest wyjątek,wiele innych portali robi to samo, "sterując" tematem.
        > Pewne niewygodne pytania nie mogą być upublicznione.

        Ja to widze troche inaczej. Salon24 jest miejscem, gdzie maja sie scierac rozne
        pogaldy (co widac chocby po charakterystykach osob prowadzacych blogi). I te
        poglady scieraja sie co chwila duzo mocniej i brutalniej niz starlyby sie, gdyby
        moje wpisy pozostaly i ktos chcialby je skomentowac. Nie bylo tam nic spoza
        kanonu poprawnej internetowej wypowiedzi. Warzecha moze moglby uznac, ze
        podwazam jego dzienniakrska wiarygodnosc, ale to sa argumenty uzywane niemal
        codziennie i w miejscach duzo powazniejszych niz internetowe blogi.

        W dyskusji pod tym samym wpisem sa wypowiedzi Warzechy i Wronskiego o tym, ze GW
        sie skompromitowala, rozwazanie o tym, kto wystawuila A.K., Warzecha sugeruje
        Wronskiemu, zeby poszukal wsrod osob tworzacych tekst o A.K. agenta wplywu ...
        To sa fantazje bedace przy okazji obrazliwe, a moja kwestia byla zupelnie realna
        i jesli przykra (poziom czytelnikow "Faktu") to tez prawdziwa. Moza przy okazji
        przypomniec wpis Warzechy o Zollu (wrzucilem na FK jego fragment), za ktory Zoll
        powinien byl sie zwyczajnie po ludzku obrazic, gdyby go czytal i gdyby
        przywiazywal wage do slow Warzechy.

        Szkoda slow generalnie ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja