GW uwaliła problem molestwania dla swych brudnych

10.12.06, 14:49
celów.
Wykorzystywanie seksualne i poniżanie kobiet ma miejsce wszędzie, w każdej
partii, w każdym niemalże urzędzie, w każdym prywtanym czy nieprywatnym
zakładzie pracy.
Gazeta i czerwono-różowi dla uwalenia Kaczyńskich posłużyli się kobietą, a
właściwie wszystkimi kobietami, jak szmatami.
Podmiotem byli Kaczyńscy, a przedmiotem kobiety.
Radziłbym paniom to sobie uświadomić.
    • pan.nikt Re: GW uwaliła problem molestwania dla swych brud 10.12.06, 14:52
      100 procent racji
      • lekarzpsychiczny Re: GW uwaliła problem molestwania dla swych brud 10.12.06, 14:56
        Swoją drogą ciekawe czy JAruuge Środe i Szczuke wraz z całą Polską, wciąż
        przepełnia duma z pani Anety. Dzięki tej chlubie narodu wszytkie kobiety które
        naprawde są molestowane stają się mniej wiarygodne. Ba mogą być nawet
        porównywane do wzoru wszystkich Polek. I to jest dramat, ale kto tam by się
        przejmował
        • nowytor4 Znałem i znam wiele kobiet, które gdzieś tam 10.12.06, 15:49
          w kącie płaczą nad swoim poniżeniem, za które jurni szefowie powinni zwyczajnie
          po ryju dostać, ale dziewczyny zawsze się bały i dalej się boją żeby się bronić.
          I już widzę, jak któraś z nich będzie chciała coś powiedzieć, usłyszy: "ty nie
          bądź taka Aneta, bo zobacz jak skończyła".
          GW zrobiła coś okropnego, potraktowała kobiety, jak przedmioty, jak oręż w walce
          politycznej. Mordy pełne frazesów, a rzeczywistość jest taka, że potraktowali
          sprawę poniżenia kobiet gorzej niż Talibowie
      • splkm Re: GW uwaliła problem molestwania dla swych brud 10.12.06, 14:58
        Hmm...czytając informacje że żona Pacewicza go zostawiła i zmieniła orinetacje
        mozna sie jedynie zastanawiać czy nie był to dodatkowy argument aby nie zrobić
        inaczej.
    • jorge.martinez Re: GW uwaliła problem molestwania dla swych brud 10.12.06, 16:30
      Nie tylko GW, lecz przede wszystkim ta pani, która dla własnych korzyści
      powiedziała o jedno zdanie za dużo.

      Ta sprawa ma co najmniej 3 wymiary:
      1. Wymiar ogólny, czyli problem molestowania - on od początku nie był ważny, ani
      dla GW ani dla Anety K.,
      2. Wymiar polityczny - podważenie wiarygodności SO w rządzie - co prawie się udało,
      3. Wymiar osobisty - czyli tyłek tej pani. Bo powiedzmy sobie szczerze, gdyby
      kobieta ta dostała się do sejmiku wojewódzkiego żadnej afery by nie było. Nagła
      utrata źródeł dochodu, o którch pisała "Rz" uruchomiła w tej pani instynkt
      samozachowawczy. Wprawdzie nic jeszcze nie zostało wyjaśnione, ale wszystko
      wskazuje na to, że instynkt jednak ją zawiódł...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja