Gość: prowokat
IP: 192.168.42.*
16.11.01, 11:32
opłaty i subwencje TO BZDURY,
np pan Jan Kowalski pracownik Huty im Tadeusza Sędzimira daje np 5% swoich
zarobków dla rolników, obsługa pięciu procent zarobku pana Jan kosztuje
(uzędnik też musi żyć) przypuśćmy 40% (czyli w przeliczeniu 2% zarobków pana
Jana), 3% zarobków trafia do pana Tadzia Nowaka, rolnika. Pan Jan klnie i chce
podwyżki (bo zarabia mniej) -> jego praca drożeje -> drożeje produkcja stali ->
maszyny rolnicze stają się droższe. Pan Tadzio jest także wkurwiony, bo niby
dostaje kasę a wszstko i tak staje się droże, także i jego produkcja -> chce
więcej dopłat. Minister zgadza się i zabiera teraz panu Janowi 6% zarobków dla
pana Tadzia. Pan Jan się denerwuje, bo żarcie drożeje, a tu dzieciaki rosną i
jeść potrzebują -> chce podwyżki, może nawet strajkuje, w końcu dostaje
podwyżkę -> cena stali rośnie -> cena maszyn rolniczyh także. Tadzio wkurwia
się już niemiłosiernie -> niby są te dotacje subwencje, a on tak ledwo wychodzi
na swoje -> chce więcej, może jakąś drogę przyblokuje, wyrzuci gnój w Warszawie
czy Brukeli, aż jakis minister znowu się ugnie i zabieże kolne pieniądze panu
Jasiowi. Pan Jasio znowu się wkurwia znów hce kasy, strajkuje (może rzuca
śrubami w okna kancelari RM lub niszczy coś innego) i znów ją dostaje, cena
stali rośnie do tego stopnia że opłaca się sprowadzac stal z zagranicy (Polska
to nie wyspa), w efekcie czego huta pana Jana upada, a sam pan Jan wylatuje na
zbity pysk. Pan Tadzio nie ma od kogo dostawać pieniędzy i klnie na czym swiat
stoi, bo bez dopłat to może się ewetualnie powiesić na lejcach
I DO CZEGO TO MA NIBY DOPPROWADZIĆ
do wzrostu opłacalności produkcji rolniczej JAK???????????????
a nie można by prościej, znieść znacznie obciążenia podatkowe pana Jasia (pan
Tadzio jako rolnik podatki płaci w cenie maszyn, nawozów itp).
1)cena stali spada -> maszyny rolnicze tanieją -> pan Tadzio może sobie na
więcej pozwoloć -> może także taniej produkować. Produkując taniej może w
większym stopniu liczyć na zbyt nie tylko w kraju (Polska to nie wyspa). Pan
Tadzio może sprzedać swoje produkty; być może cena stali staje się atrakcyjna
dla importerów w innych krajach i np chcąc sprostać zamówieniom Huta musi
zatrudnic pana Staszka.
oczywiście tam nie musi być tak czarno, a tutaj tak różowo. Ale po co pchać
łapę do kaltki z kobrą, licząc na to że ona tej łapy nie użre.
DLACZEGO UE ZABIERA SIĘ DO WSZYSTKIEGO OD DUPY STRONY??????????
------------------------------------------------------------------------
DLA TYCH 2% ZAROBKÓW PANA JASIA
------------------------------------------------------------------------