legia18
14.12.06, 15:30
Wyrzucając Stanisława Łyżwińskiego Przewodniczący igra z ogniem,chyba że
obiecał mu coś na boku.Nie wierzę aby pan Ł okazał się oddanym partii
człowiekiem bez względu na okoliczności.A przypominam że niemową to on nie
jest.Stawiam że zacznie sypać.