Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka"

16.12.06, 12:12
Dzisiaj obchodzimy rocznicę najbardziej bodaj kontrowersyjnego wydarzenia stanu wojennego. Wydarzenia, które w postaci procesów sądowych ciągnie się do dziś.

Mimo owwych kontrowersji - cześć pamięci ofiar tamtych wydarzeń.
    • mak67 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:14
      A niby gdzie tu jest kontrowersja.
      • t-800 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:19
        Zbrodniarza komunistycznego ciągają po sądach - ot, kontrowersja.
    • t-800 Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony /bt. 16.12.06, 12:17

      • tomek6665 Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:19
        kontrowersyjna , bo tam toczono walkę , a ludzie zginęli przypadkowo
        • mak67 Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:20
          Ciekawa interpretacja. Z jednej strony bezbronni a z drugiej uzbrojeni. Dziwne
          tylko że spora część ofiar miała rany wlotowe na plecach
          • humbak Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:22
            Bo to były rikoszety. Strzały były ostrzegawcze, w powietrze, ale pociski odbiły
            się od chmur i przelatujących samolotów.
            • sanitarny Ktory z was byl w wojsku? 16.12.06, 12:50
              Czytajac wasze wpisy jestem pewny, ze zaden z was nie byl i nie ma pojecia co
              to wojsko,regulamin,karabin czy samoobrona.Ps.Rozkazu strzelania nie wydal
              nikt,nie musial wydawac,zolnierze czy ZOMO-wcy strzelali w somoobronie
              • humbak Re: Ktory z was byl w wojsku? 16.12.06, 12:56
                A tak swoją drogą, to jak wyglądała sytuacja z obrażeniami poniesionymi przez
                żołnierzy i ZOMOwców?
              • leszab Chłopcy po prostu tylko chcieli sobie postrzelać. 16.12.06, 22:12
                Chłopcy po prostu tylko chcieli sobie postrzelać.
                Zeznania "taternika"
              • leszab Ja byłem a te strzały w samoobronie to najczęscie 16.12.06, 22:20
                Ja byłem a te strzały w samoobronie to najczęsciej trafiały w tył ciała.
          • tomek6665 Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 20:56
            dziwne ,że było ponad 40 rannych po stronie zomo. Sami się poranili ?
        • artsg Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:20
          tomek6665 napisał:

          > kontrowersyjna , bo tam toczono walkę , a ludzie zginęli przypadkowo

          W wojsku to nawet się nie sra bez rozkazu.
          • tomek6665 Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:23
            tam toczyła się walka, górnicy nie byli bezbronni
            • humbak Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:24
              Wszędzie i zasze toczy się nieustająca walka klasowa.
            • mak67 Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:26
              No pewnie górnicy mieli czołgi samoloty, łodzie podwodne i broń maszynową a
              biedni ZOMOWCY gołe ręce i idee
              • tomek6665 Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:32
                gdyby zomowcy planowali mord górników , to taka seria z karabinu maszynowego
                zabiłaby nie 7 czy 8 , a wielu innych
                Tam toczyła się regularna bitwa, broń została użyta , kiedy zomowcy zostali
                przyparci do tzw muru
                • humbak Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:36
                  I zupełnym przypadkiem ci ZOMOwcy znaleźli się na terenie zakładu?
            • antykagan Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 17.12.06, 00:50
              tomek6665 napisał:

              > tam toczyła się walka, górnicy nie byli bezbronni


              Zamilcz wreszcie parszywy śmieciu.
          • deoand Re: Człowiek honoru Kiszczak do dziś nieosądzony 16.12.06, 12:34
            w stanie wojennym kto czynnie wystepuje przeciw prawom wojennym
            naraża sie na śmierć ... a wojsko ma obowiązek strzelać ...

            to jest stan wojenny do cholery a nie stan błogosławiony

            To przywódcy strajku i solidarności która została spacyfikowana w 3
            dni rzucili w ostatnim porywie ratowania własnej dupy głupich
            górników na śmierć .... to górnicy ruszyli na Zomo z łomami
            materiałami wybuchowymi łańcuchami z mysla , że co
            ... zabija kilku ludzi z Zomo czasem swoich kolegów z wojska z rezerwy

            i co dalej ..... zaczna rządzic ... kto Wałesa z luksusowej willi
            z Arłamowa ... no kto ?????????

            i strajkowac o byle gó.. .....

            więc nie dziwota że w sytuacji akurat początkowej przewagi górników
            padły strzały ....

            i po zawodach ......

            a ci goscie którzy napuscili ludzi na bitwe z Zomo to mimo iz teraz
            sa niby bohaterami to w zyciu z " piekła "nie wyjda jak jest
            oczywiście ... za posłanie ludzi na smierć ... z premedytacja ....

            deo
      • leszab "Odczepcie się od generała" Adam MIchnik 16.12.06, 22:09

    • krakus11 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:32
      Tak jest, trzeba oddać hołd pamięci ofiar stanu wojennego ale....

      Rewolucja "Solidarności" miała być rewolucją biernego oporu, nie stosującą
      przemocy, a górnicy "Wujka" nie siedzieli na ziemi trzymając się za ręce, jak to
      się robi w przypadku biernego oporu, tylko walczyli, uzbrojeni w ciężkie śruby i
      zaostrzone pręty.
      • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:33
        ale przecież tym wszystkim nawiedzonym to można mówić i tak jakby grochem w
        ścianę
      • mak67 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:34
        Nie rozśmieszaj mnie. Widziałe wiele razy ZOMO w akcji. Dawali sobie radę z
        wiekszą iloscią ludzi używają tylko gazu i wody. To było zaplanowane i wykonane
        z zimną krwią morderstwo
        • warka_strong Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:38
          Jeżeli masz co do tego pewność, to przekaż dowody tym sądom, które od wielu lat nie mogą uporać się z tą sprawą.
        • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:39
          i tak można gadać do u..śmierci .
          To tak jakby się kopać z koniem
          • warka_strong Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:52
            I pomyśleć, że "beton" kojarzony jest z drugą stroną...
            • humbak Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 12:56
              Po jednej stronie masz beton, po drugiej oszołomów. Osobiście wolę to drugie
              określenie stosować w określeniu do obu stron (może i do siebie;P).
      • w_ojciech Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 13:12
        krakus11 napisał:
        > Tak jest, trzeba oddać hołd pamięci ofiar stanu wojennego ale....
        >
        > Rewolucja "Solidarności" miała być rewolucją biernego oporu, nie stosującą
        > przemocy, a górnicy "Wujka" nie siedzieli na ziemi trzymając się za ręce, jak to
        > się robi w przypadku biernego oporu, tylko walczyli, uzbrojeni w ciężkie śruby
        > i zaostrzone pręty.
        ==================================================
        A czołgi w akcji pamiętasz? Ja tak.

        "Przed godziną 11. czołgi sforsowały kopalniany mur, a uzbrojone oddziały ZOMO wkroczyły na teren zakładu."
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8644289,wiadomosc.html?ticaid=12de6
        • warka_strong Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 13:46
          w_ojciech napisał:


          >
          > A czołgi w akcji pamiętasz? Ja tak.
          >
          ======================
          Nie zapominajmy jednak o obrzucaniu milicji kawałkami stali i innymi ciężkimi przedmiotami. Tę strategię górnicy lubią stosować do dziś.
          • humbak Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 13:59
            Teraz używają również płyt chodnikowych... jednak nikt do nich nie strzela ostrą
            amunicją w samoobronie.
            • warka_strong Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 14:01
              Szkoda jednak, że policja zapomina choćby o pałkach. Mniejsze byłyby szkody i związane z tym koszty ledwie legalnych demonstracji.
          • w_ojciech Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 14:16
            warka_strong napisał:
            > Nie zapominajmy jednak o obrzucaniu milicji kawałkami stali i innymi ciężkimi p
            > rzedmiotami.
            =================================================
            No ładnie. Wadza Ludowa wyprowadza czołgi przeciwko cywilom
            i ktoś doszukuje się winy po stronie cywili.

            Nie tracisz poczucia proporcji?
            • warka_strong Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 15:22
              Pozwolę sobie na pewną ironię (choć wiem, ze to nie na miejscu) - czy to władza ludowa zachęcała robotników do otwartej konfrontacji? Czy to władza ludowa wyprowadzała ludzi na ulicę? Nie, to robili ci, którzy obecnie wypinają się na los bezrobotnych i znajdujących się w trudnych warunkach ludzi.
              • w_ojciech Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:00
                Dobre. Gdyby ludzie siedzieli cicho i potulnie, to czerwony
                nie uczyniłby im krzywdy.

                Argumentuj tak dalej.
                • warka_strong Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:05
                  Widzę, że nie chcesz zrozumieć jednego - nie ma dymu bez ognia, a wydarzenia są ze sobą zawsze powiązane. Same demonstracje nie były złem, ale ekslacja przemocy miała miejsce po obu stronach niepotrzebnej barykady.
                  • w_ojciech Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:21
                    Zobacz, że nie interesują Ciebie racje. Na siłe usprawiedliwiasz
                    czerwonych. Chcesz by każdą niejsność interpretować na ich korzyść.
                    • warka_strong Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:35
                      Nie usprawiedliwiam nikogo "na siłę". Po prostu dostrzegam dwie strony medalu. Obydwie nie chcą lśnić nieskazitelnym blaskiem.
    • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 16:39
      ciekawostką jest to,że trzon oskarżenia z pacyfikacji kopalni Wujek , stanowią
      zezania jakiś tam taterników , których w ogóle wtedy na miejscu zdarzenia nie
      było.
      Twierdzą oni / taternicy/ że usłyszeli rozmowy zomowców o tej akcji .
      Dlaczego dostatecznym dowodem nie są zeznania innych górników ?
      Czy dlatego ,że okazałoby się ,że z tą planowaną zbrodnią to bzdura?
      • nurni Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 16:42
        tomek6665 napisał:

        > ciekawostką jest to,że trzon oskarżenia z pacyfikacji kopalni Wujek , stanowią
        > zezania jakiś tam taterników , których w ogóle wtedy na miejscu zdarzenia nie
        > było.

        No wlasnie....

        Tzeba pytac wylacznie zomocow:

        "Uprzejmie przepraszam, kogo szanowny Pan ostatnio zastrzelil, he? "


        A tak proces ciagnie sie w nieskonczonosc.....
        Za czasow Jaruzelskiego to zupelnie nie do pomyslenia!!!!

        > Twierdzą oni / taternicy/ że usłyszeli rozmowy zomowców o tej akcji .
        > Dlaczego dostatecznym dowodem nie są zeznania innych górników ?
        > Czy dlatego ,że okazałoby się ,że z tą planowaną zbrodnią to bzdura?
        • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 16:45
          bądź poważny - przecież są świadkowie -górnicy , którzy tam byli i z zomowcami
          walczyli.
          A może nie pasuje ten obrazek walczących górników do tego łze-
          oskarżeniowego .,że zbrodniarze ?
          • deszcz.jesienny Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 20:08
            tomek6665 napisał:

            > bądź poważny - przecież są świadkowie -górnicy , którzy tam byli i z zomowcami
            > walczyli.
            > A może nie pasuje ten obrazek walczących górników do tego łze-
            > oskarżeniowego .,że zbrodniarze ?


            Jednak miałam rację w innym wątku, że masz poważne luki.
            Górnicy zawsze byli w tych procesach traktowani jako strona.
            Nikt ich zeznań nie traktował poważnie.
            Wiem o tym trochę może ponadnormatywnie,
            bo ojciec mojego przyjaciela pracował w tym czasie w tej kopalni.
            Pomyśl o innych procesach - o morderstwie Grzegorza Przemyka czy Stanisława Pyjasa. Pomyśl o świadkach. I zastanów się, czy też powiesz, że ich
            mordercy, to nie zbrodniarze?
            Źle wróży to dla tego świata, w którym ktoś w ogóle poważnie potrafi traktować
            takie potworne brednie, a admini uznają wątek za godny przyszpilenia.

            Nie zazdroszczę Wam tego, co zbudujecie własnymi rękoma i własną głową.
            Bo, że jesteś młody i że jesteś jednym z budowniczych, to pewne.
            • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 20:12
              w kopalni wujek dochodziło do walki wręcz-w takiej sytuacji zawsze mogło dojść
              do treagedii , stąd nie zgadzam się z użyciem słów morderstwo.
              Sprawa Popiełuszki jest oczywista. Nawet cieszę się ,że ruszyłeś głową - to
              był mord.

              • deszcz.jesienny Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 20:17
                tomek6665 napisał:

                > w kopalni wujek dochodziło do walki wręcz-w takiej sytuacji zawsze mogło dojść
                > do treagedii , stąd nie zgadzam się z użyciem słów morderstwo.
                > Sprawa Popiełuszki jest oczywista. Nawet cieszę się ,że ruszyłeś głową - to
                > był mord.
                >



                Nie pisałam wszak o Popiełuszce.
                Teraz zatem na Ciebie kolej - jeśli nie ruszenia glową,
                to przynajmniej dokładnego czytania, co sugerowałam już wcześniej.


                Pytanie pomocnicze:
                jeśli ktoś Cię napadnie w Twoim domu, albo w miejscu pracy - jeśli wolisz.
                I jeśli Ty zaczniesz sie bronić tym, co będziesz miał
                pod ręką, a on mimo wszystko zabije Cię... będzie mordercą, czy nie będzie?

                Jeśli dalej się nie zgadzasz z określeniem "zbrodniarze", to mogę już tylko
                opuścić bezradnie ręce.
                • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 20:25
                  Znów sprytnie naciągasz.

                  zbrodniarzami nazwałbym tych , którzy górników wysłali na pewną śmierć .
                  No i jeszcze jedno , zbrodniarz jak przychodzi by zabić nie pyta czy się
                  poddasz , tylko morduje.
                  Tekst o zdarzeniu w kopalni o tym mówi , ale widzę , czytasz to co chcesz
                  czytać.
                  • deszcz.jesienny Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 21:44
                    tomek6665 napisał:

                    > Znów sprytnie naciągasz.
                    >
                    > zbrodniarzami nazwałbym tych , którzy górników wysłali na pewną śmierć .
                    > No i jeszcze jedno , zbrodniarz jak przychodzi by zabić nie pyta czy się
                    > poddasz , tylko morduje.


                    Czasem pyta. Każe oddać sobie to, co dla Ciebie cenne.
                    Jeden gwałci Twoją żonę, a inny woli zgwałcić Twoją wolność.
                    Tak. Poddać się można zawsze.
                    Tylko nie każdy chce to zrobić.
                    Ale być może zrozumieć to potrafi ten tylko, kto chociaż raz w zyciu widział
                    przed sobą oczy naszprycowanych ZOMO-wców.
                    Może ten tylko, kto wie jak bardzo upragniona może być wolność,
                    której przez całe lata mu się odmawiałao.


                    > Tekst o zdarzeniu w kopalni o tym mówi , ale widzę , czytasz to co chcesz
                    > czytać.
                    >


                    Nie muszę nawet czytać.
                    Sprawę pacyfikacji w kopalni "Wujek" znam bardzo dobrze. Od wielu lat.
                    I żadna propaganda nie jest w stanie zmienić mojego oglądu tamtej sytuacji.


                    Chyba zakończyliśmy, prawda?
                    Nie rozmawiamy na tej samej płaszczyźnie i chyba się to nam nigdy nie uda.
                  • humbak Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 21:46
                    Acha, ale jak już zapyta, a potem zamorduje gdy się nie zgodzisz, przestaje być
                    zbrodniarzem? Ot i logika na bakier:)
        • mak67 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:08
          Nie przejmujcie się głupotami Tomka. On albo tam był albo ktoś z jego rodziny i
          stąd ta żarliwa obrona zbrodniarzy z ZOMO
          • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:14
            nikogo nie bronię , nie mogę jednak słuchać tych bredni i zakłamywania faktów.
            Sytuacja była napięta , przemoc była z jednej i z drugiej strony - tam toczyła
            się walka ,czy to trafia do twojej świadomości ?
            Górnicy przygotowywali się do walki - ostrzyli m.in. piki na ogniu - po
            to,żeby się podpierać ?

            • mak67 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:16
              Dobrze cię wyszkolili dlatego nie odpowiadasz na pytanie dlaczego broniący się
              zomowcy strzelali ludziom w plecy.
      • jack20 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 18:45
        Pajacu znasz moze jakis przyklad w histori powojennej europy pacyfikije zaklad
        pracy i zabija czesc zalogi? O czym ty petaku piszesz?

      • warka_strong Odnośnie "raportu taternika" 16.12.06, 22:39
        "Spisany przez Jaworskiego raport został w 1982 r. wysłany do władz podziemnej "Solidarności". Zaginął jednak po drodze. Jaworski odtworzył go kilka lat temu i wysłał do sądu w Katowicach."
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3164121.html
        Nie ma zatem oryginału. Kto i kiedy dopuścił do tego, by on zaginął? Ktoś z ówczesnych władz "Solidarności"?
    • klarek_i Pracowałem wtedy w jednej z kopalni na Śląsku. 16.12.06, 17:16
      W naszej zaminowano szyby i nic nie było. Wojsko i milicja bały się wejść bo
      groziło to zniszczeniem kopalni. Strajk rozszedł się po kościach, po prostu po
      kilku dniach od wprowadzenia stanu było już niestety wiadomo, że nie ma żadnych
      strajków, że komuchy wygrały. I nastała beznadzieja. Pamiętam, że jak wracałem
      do domu ze Świąt, to legitymował mnie taki patrol w moim mieście koło półnnocy
      jak szedłem na pociąg. Młode, albo niewiele starsze chłopaki ode mnie. Jeden
      stwierdził: Górnik? Tak - odpowiedziałem cały sprężony, że mi zaraz w...
      Zapytał: strajkowaliście ? Było mi właściwie wszystko jedno. Tak -
      odpowiedziałem. A on na to się uśmiechnął i: zasuwaj na pociąg.
      • mak67 Re: Pracowałem wtedy w jednej z kopalni na Śląsku 16.12.06, 17:23
        Zgadza się trzeba pamietać, że oprócz ZOMO była jeszcze jakaś podobna formacja
        ale złożona z branych z łapanki ludzi. Ci nie przechodzili takiego prania
        umysło jak bijace serce partii
        • p.smerf Re: Pracowałem wtedy w jednej z kopalni na Śląsku 16.12.06, 17:43
          Ci nie przechodzili takiego prania
          > umysło jak bijace serce partii

          Wiesz coś na ten temat konkretnie, czy tylko tak sobie to wyobrażasz?
    • peer2 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:24
      Korwin-Mikke zdaje się do dzisiaj popiera takie metody pacyfikacji
      protestujących.
      • taziuta Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 17:51
        peer2 napisał:

        > Korwin-Mikke zdaje się do dzisiaj popiera takie metody pacyfikacji
        > protestujących.

        Marek Jurek też, nawet z tysiącami trupów, byle w Chile, a nie w Polsce...
        • humbak Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 18:04
          Korwin nie mówił o Chile. Po demonstracjach górniczych mówił (o ile dobrze
          pamiętam) że Policja zachowuje się zbyt... łagodnie. Jakoś tak.
          • warka_strong Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 18:10
            Czy nie miał choć trochę racji?
            • humbak Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 18:39
              Miał miał. Dlatego też nie odpowiadałem na twój komentarz na ten temat ciut
              wyżej. Z drugiewj strony, jkby gónikowi któremuś coś się stało, dostałby
              odszkodowanie, jak za wypadek przy pracy:/
              • humbak Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 18:40
                Znaczy się, nie jestem pewny, czy działa to też gdy górnik łamie prawo, ale z
                drugiej strony jakby mu to na Ślunsku już udowodnili?
      • jack20 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 18:48
        Metody pacyfikacji zakladow pracy i rozstrzelanie czesci jej zalogi od przeszlo
        sto lat bylo w europie nie do pomyslenia.
    • jack20 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 18:41
      Patrzac dzis z perspektywy to byla akcja majaca na celu li tylko zalamac
      wszystkich sympatykow "S" i pokazac bezsens wszelkiego oporu.
      Tlumaczenia lobuzow w generalskich komunistycznych mundurach sa zalosne i
      obludne. To byla junta powolana do obrony komunizmu.
      Jaruzel juz w mowie wstepnej di stanu wojennego zastrzegl, ze system ten jest
      nie do podwazenia a kazdy kto przeciw powstanie zostanie zniszczony.
      Naa czym polegakontrowersyjnosc czy spektakularnosc tej akcji wiec?
      • cichydon1 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 19:10
        Pracownicy Wujka naruszyli prawo pracy wowczas obowiazujace o czym doskonale wie
        Lech Kaczyński, ponoc profesor od prawa pracy. A jakby ktoś Ci chchciał dolożyć
        łomem to niechby to był gornik. Albo on albo ja.
        • w_ojciech Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 19:17
          cichydon1 napisał:
          > Pracownicy Wujka naruszyli prawo pracy wowczas obowiazujace ...
          ================================================
          Czy w tym "prawie pracy" jest coś o zdobywaniu zakładu
          przez czołgi?
          • cichydon1 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 19:35
            Praca od ktorejs do którejs a potem do domu. Chyba,ze górnicy w kopalni WUJEK
            byli wspówlaścicielami. Mieli akcje, . To byli najemni robotnicy. i jak pan
            kierownik powiedział, ze nie ma nadgodzin to do domu.. A oni z łomami chcieli
            walczyć o to aby sie narobić za grosze. Teraz widze też reklamy, ze facet co
            dostał robote tańczy, skacze po scianach ze szczścia itp. Kto cieszy się , ze
            zostal niewolnikiem? Czlowiek z reklamy, bo mu za to płaca. Górnicy z Wujka i
            Stoczni wywalczyli niewolnictwo dla pracowników najemnych. A sami nimi zostali i
            teraz z ręka w kiblu miotaja się. Niby wolnośc a 800 PLN i GDYBY MIAłO SIE ZE 6
            FAKULTETóW to tylko 800 bo Jarosławowi to wystarcza, a Lechowi to za dużo.
            • w_ojciech Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 19:51
              cichydon1 napisał:
              > Chyba,ze górnicy w kopalni WUJEK byli wspówlaścicielami.
              ================================================
              W PRLu właścicielem zakładów pracy był lud pracujący.

              Nie pamiętasz co pisał i mówił Włodzimierz Eliaszewicz Lenin?
    • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 19:27
      Protest w kopalni "Wujek" rozpoczął się po wprowadzeniu stanu wojennego, na
      wieść o zatrzymaniu szefa zakładowej "S" Jana Ludwiczaka. W niedzielny poranek
      13 grudnia, na prośbę górników, do kopalni przyszedł z pobliskiego kościoła ks.
      Henryk Bolczyk, który odprawił mszę w zakładzie. Po jej zakończeniu pracownicy
      rozeszli się do domów. 14 grudnia pierwsza zmiana rozpoczęła strajk, wysuwając
      postulaty zwolnienia z więzienia Ludwiczaka i innych internowanych
      działaczy "S" z całego kraju, respektowania porozumień jastrzębskich oraz
      zniesienia stanu wojennego. Do strajku przyłączali się górnicy z dalszych zmian.

      Negocjacje strajkujących z władzami nie przyniosły rezultatu. Zawiązał się
      komitet strajkowy. W pierwszych dniach stanu wojennego na Śląsku zastrajkowało
      w sumie ok. 50 zakładów. 15 grudnia do strajkujących zaczęły dochodzić wieści,
      że milicja i wojsko spacyfikowały niektóre strajkujące zakłady, m.in.
      kopalnię "Manifest Lipcowy" w Jastrzębiu Zdroju. Górnicy, nie wiedząc jeszcze
      wówczas, że strzelano do robotników w "Manifeście", rozpoczęli przygotowania do
      obrony swojego zakładu. Bronią stały się łopaty, kilofy, łańcuchy, cegły i
      śruby.

      Następnego dnia kopalnię, gdzie strajkowało już ok. 3 tys. górników, otoczyły
      oddziały milicji, czołgi i wozy pancerne. Wokół zebrał się też tłum kobiet,
      młodzieży i dzieci. Do strajkujących poszli przedstawiciele wojska, by nakłonić
      ich do poddania się. Propozycja została odrzucona. Wtedy armatkami wodnymi,
      przy 16-stopniowym mrozie, zaatakowano ludzi otaczających zakład. Milicjanci
      obrzucili tłum gazami łzawiącymi i świecami dymnymi.

      Przed godziną 11.00 czołgi sforsowały kopalniany mur, a uzbrojone oddziały ZOMO
      wkroczyły na teren zakładu. Górnicy byli ostrzeliwani środkami chemicznymi i
      polewani wodą. Stawiali opór. Doszło do walki wręcz. W czasie walki górnicy
      ujęli trzech milicjantów, a resztę pacyfikujących zmusili do wycofania. Po tym
      do akcji wprowadzony został pluton specjalny, padły strzały. Na miejscu zginęło
      sześciu górników, jeden umarł kilka godzin po operacji, dwóch kolejnych na
      początku stycznia 1982 roku.

      Dla Józefa Czekalskiego, Krzysztofa Gizy, Ryszarda Gzika, Bogusława Kopczaka,
      Zenona Zająca, Zbigniewa Wilka, Andrzeja Pełki, Jana Stawisińskiego i Joachima
      Gnidy była to ostatnia szychta w życiu. Najmłodszy z nich miałby dziś 43 lata,
      najstarszy - 72. 22 górników zostało postrzelonych. Nie jest znana liczba tych,
      którzy zostali lżej ranni.

      Straty drugiej strony to 41 rannych, z których 10 wymagało leczenia w szpitalu.
      Po zakończeniu pacyfikacji doszło do rozmów przedstawicieli obu stron. Górnicy
      zwolnili ujętych trzech milicjantów, oddali broń i zakończyli strajk. Wkrótce
      potem służba bezpieczeństwa zatrzymała osiem osób, które oskarżono o
      organizowanie i kierowanie strajkiem w "Wujku". W lutym 1982 roku czterej z
      nich otrzymali wyroki od 3 do 4 lat więzienia, czterej inni zostali
      uniewinnieni.
      • cichydon1 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 19:45
        Ciagle pozostaję w przekonaniu, ze w miejscu pracy powinno sie pracowac. Jak na
        mój zakład krawiecki najedzie czołg i z glosnika nakażą mi się poddac i oddac
        igłe to chyba sie poddam. Domyslam się, że problemy w zrozumieniu przez
        autochtonow poleceń władz wydawanych w języku polskim mogły być podstawa
        targedii. Pewnie zrozumieli, ze mimiec atakuje a oni bronili Ślunska
        • w_ojciech Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 20:48
          cichydon1 napisał:
          > Jak na mój zakład krawiecki najedzie czołg i z glosnika nakażą mi się poddac i oddac
          > igłe to chyba sie poddam.
          =================================================
          Problem w tym, że Ty uważasz, że czołgista robi to dla Twojego
          i społecznego dobra.

          Kręcisz.
    • tomek6665 Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 21:15
      Działania na odcinku głównym – od ul. Wincentego Pola - rozpoczęły się od
      staranowania przez czołg muru na wysokości magazynu budowlanego. W związku z
      powolnym forsowaniem terenu kopalni, o godz. 11.40 płk Gruba decyduje
      się „wydać twarde rozkazy do ataku”. Pierwsze wejście ZOMO na teren kopalni
      nastąpiło około godz. 12.05. Wkraczając przez wyłom na teren kopalni siły
      milicyjne kierowały się drogą w stronę kotłowni. To właśnie na tej drodze i na
      placu przed frontonem kotłowni rozegrały się w ciągu następnych kilkudziesięciu
      minut najbardziej dramatyczne wydarzenia. Strajkujący górnicy cofali się przed
      atakami wozów pancernych i postępujących za nimi milicjantów, a następnie
      posuwali się naprzód, w momencie gdy siły pacyfikacyjne wycofywały się.
      Milicjanci wchodzący w skład kompanii operacyjnych wkraczających na teren
      kopalni wyposażeni byli w kaski z przyłbicami, okulary ochronne, maski
      przeciwgazowe i długie pałki (75 cm). Jedna trzecia z nich posiadała plastikowe
      tarcze. Każdy funkcjonariusz posiadał ponadto paczkę ręcznych granatów
      łzawiących. Na każdą drużynę przypadała jedna wyrzutnia gazów. Stojący
      naprzeciwko zomowców górnicy uzbrojeni byli w długie piki, łańcuchy, siekiery
      lub zwykłe style. Starcia polegały jednak przede wszystkim na wzajemnym
      obrzucaniu się petardami z gazem, cegłami, nakrętkami lub elementami palenisk.
      Z budynku kotłowni górnicy zrzucali na atakujących zomowców różne ciężkie
      przedmioty, zmuszając ich wielokrotnie do wycofania się. Jak wynika z ustaleń
      śledztwa prowadzonego w 1992 r. przez prokuratora Jacka Ancutę, właściwie nie
      doszło do walki wręcz. Obie grupy trzymały się na odległość około 20-30 metrów.
      Zmniejszała się ona do kilku metrów w chwilach ataków. Brak jest dowodów, że
      kiedykolwiek oddziały sił pacyfikacyjnych zostały otoczone przez górników.
      Przez cały czas miały one możliwość wycofania się. Leonard Stankiewicz –
      fotoamator i postronny świadek, obserwował ten moment z okna bloku naprzeciw
      kopalni. Pamięta, że było słychać krzyki i odgłosy strzałów: Po pewnym czasie
      zomowcy zaczęli powracać przez wyłom na zewnątrz kopalni. Najpierw pojawili się
      ci najbardziej pokiereszowani, bez kasków, pał i tarcz. Pogubili cały
      ekwipunek. Widać było, że mocno musieli oberwać, że górnicy się bronili.
      Musieli być wściekli. Ewidentnie uciekali. Sfotografowany po akcji zdemolowany
      ekwipunek funkcjonariuszy w istocie robi wrażenie. Był to jednak w równym
      stopniu efekt działalności górników co oddziaływania na plastikowe tarcze i
      kaski kilkunastostopniowego mrozu.
      • fsck Komunistryczni zdrajcy 16.12.06, 21:21
        Czy lom gornika moze byc odpowiednia relacja dla czolgu i karabinu maszynowego ?
        Wypada jedynie zyczyc im dlugiego zycia aby zostali wlasciwie osadzeni.
        TW Wolski to czerwona kanalia, na takich jak on opierala sie sowiecka dominacja.
        • cichydon1 Re: Komunistryczni zdrajcy 16.12.06, 22:12
          Trzeba byc kretynem aby przeciw czołgom,setkom przeciwnikom uzbrojonym namawiać
          robotnikow do oporu, ciezarkami podwieszonymi pod elektromagnesy, pare butli z
          gazami technicznymi na bramach itd. Ale lud slaski jakby łatwowierny myslał. bo
          jakichs paru głupkow było w stanie ich oglupic. Teraz maja renty? To jak
          umysł Bercika ze znanego serialu. Wiadomo, ze jak jest duzo broni, to w koncu
          kogoś poniesie, bo nie chce mu sie z 5 dni siedzieć pod jakąs kopalnią . To jak
          z Hiczkoka. Jak jest pistolet na poczatku to musi wystrzelić na końcu.
          • w_ojciech Bercik vs komunistyczne gadziny 16.12.06, 22:19
            cichydon1 napisał:
            > To ja umysł Bercika ze znanego serialu.
            ==================================================
            Bercikami Śląsk stoi. Łatwowierny, ale raz oszukany nie wierzy
            już nigdy gadzinie. Nie ma już dalszej rozmowy.

            Rozumiesz padalcu?
          • humbak Re: Komunistryczni zdrajcy 16.12.06, 22:24
            Wiadomo, ze jak jest duzo broni, to w koncu
            > kogoś poniesie, bo nie chce mu sie z 5 dni siedzieć pod jakąs kopalnią .

            Jezu... człowieku, myślże czasem zanim napiszesz coś tak nieludzkiego.
          • leszab Oczywiście cała historia i walka Polski o niepodle 16.12.06, 22:26
            Oczywiście cała historia i walka Polski o niepodległość to wielki kretynizm.
            W 1939 powinniśmy się od razu poddać, bo Niemcy mieli miażdżącą przewagę w
            czołach i samolotach.
            • cichydon1 Re: Komunistryczni zdrajcy 16.12.06, 22:33
              I nie mogę wyjśc z podziwu, ze tylko 9 trafień. Pluton specjalny, trenowali caly
              czas a tu tylko 9. Gdyby chcieli zabijać to pewnie pozabijaliby cała kopalnie
              wujek bez strat własnych. Górnik to też czlowiek, jakiego widziałem w barze w
              klimontowie pod stołem. I poznałem, ze jest to górnik po tym, ze jak lezał pod
              stolem a bylo okolo południa, to mu się lampa świeciła na czapce, i oświetlaa
              moje skarpetki. A byłem tam na delegacji z wybrzeża i nie miałem pojęcia, że
              takie zwyczaje tam panują.
              • cichydon1 Re: Komunistryczni zdrajcy 16.12.06, 22:46
                A jakby górnik z kopalni Wujek (deficytowej) chciał mi przylożyć w głowe
                czymkolwiek a ja miałbym broń to w dupie z górnikiem. Wołałbym o dodatkowe
                magazynki. Ja tez mam rodzinę i ochote do zycia na chwałę. Koniec klasy
                robotniczej ogłoszono w 1989 roku a teraz górnik to tylko punkt odniesienia. W
                Chinach zginęlo 100 a u nas tylko, dzieki rabunkowej eksploatacji 24. Tylko, ze
                w Chinach jest Miliard czterysta milionow a u nas raptem trochę ludzi i
                jakieś dziwadła antrpologiczne.
                • w_ojciech Re: Komunistryczni zdrajcy 16.12.06, 22:49
                  cichydon1 napisał:
                  > jakieś dziwadła antrpologiczne.
                  =================================================
                  A cio to takiego "dziwadła antrpologiczne". Zbitka słów, jakiś słowotok.
              • jack20 Re: Komunistryczni zdrajcy 17.12.06, 07:13
                W jakich rodzinach rodza sie takie gniody jak ty?
    • frank_drebin Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 16.12.06, 22:48
      warka_strong napisał:

      > Dzisiaj obchodzimy rocznicę najbardziej bodaj kontrowersyjnego wydarzenia
      stanu
      > wojennego. Wydarzenia, które w postaci procesów sądowych ciągnie się do dziś.
      >
      > Mimo owwych kontrowersji - cześć pamięci ofiar tamtych wydarzeń.
      >
      • frank_drebin Cos nie tak poszlo. Chcialem napisac kontrower- 16.12.06, 22:50
        syjnego - delikatne okreslenie .........
        Kontrowersyjna to moze byc wystawa Kozyry a nie strzelanie do ludzi.
        frank_drebin napisał:

        > warka_strong napisał:
        >
        > > Dzisiaj obchodzimy rocznicę najbardziej bodaj kontrowersyjnego wydarzenia
        >
        > stanu
        > > wojennego. Wydarzenia, które w postaci procesów sądowych ciągnie się do
        > dziś.
        > >
        > > Mimo owwych kontrowersji - cześć pamięci ofiar tamtych wydarzeń.
        > >
        >
        >
        • teen69 Re: Cos nie tak poszlo. Chcialem napisac kontrowe 16.12.06, 23:19
          Jakos na banki ZOMO nie napadło.Ale do dzis Tusk i chyba Rokita po bitwach z
          ZOMO mają problemy z mówieniem bo ich tak pobili palami ze z polskim obaj
          maja kłopot. A jeden Kaczynski ledwie dycha bo mu tak skakali po mostku,, ze co
          dwie sylaby potrzebuje tlenu a drugiemu pałami wbili na zawsze, ze guzik w
          marynarce to coś z kosmosu. I babcia po opowiedzeniu tej bajeczki poszla spać.
    • warka_strong Temat jest drażliwy, ale... 17.12.06, 00:02
      Temat poruszony przeze mnie jest bardzo drażliwy. Mimo to dziękuje Wam za to, że udało się uniknąć w trakcie dyskusji inwektyw i wzajemnego obrzucania się błotem. To, moim zdaniem, dobitnie świadczy o tym, że do takich zagadnień możemy (i potrafimy) podchodzić z należną im powagą.
      • rakunica Dla kogo drazliwy? Dla obalonych? 17.12.06, 00:47
        Przypominam, ze WRONa obiecala bronic ustroju jak niepodleglosci.
        Niepodleglosci broni sie do ostatniej kropli krwi.

        "Wujek" byl jednym z wielu polskich zakladow, ktory bronil tego, co soba
        reprezentowala Solidarnosc. W Wujku zgineli ludzie. Gdyby nie zgineli - czy
        mielibysmy prawo zapomniec o gwalcie na narodzie? Nigdy. Narod ma obowiazek
        pamietac jesli chce miec wlasne miejsce na mapach i rzadzic sam w swoim kraju -
        a nie przez wrogich namiestnikow.

        WRON, Jaruzelski, Kiszczak, czlonkowie Rady Panstwa, sedziowie wydajacy wyroki
        na niewinnych, prokuratorzy oskarzajacy i wszyscy, ktorzy wspierali i do dzis
        wspieraja te zbrodnie na narodzie jaka byl stan wojenny - wszyscy oni powinni
        poniesc odpowiedzialnosc karna. Nie wystarcza puste slowa przy okazji rocznic.
        Zbrodnia nieukarana trwa a zbrodniarze sa wzorami do nasladowania jako "ludzie
        honoru".

        Anna Kozlowska

        members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY_39.htm
    • antykagan Re: Dziś rocznica pacyfikacji "Wujka" 17.12.06, 00:48
      warka_strong napisał:

      > Dzisiaj obchodzimy rocznicę najbardziej bodaj kontrowersyjnego wydarzenia
      stanu
      > wojennego. Wydarzenia, które w postaci procesów sądowych ciągnie się do dziś.
      >
      > Mimo owwych kontrowersji - cześć pamięci ofiar tamtych wydarzeń.
      >

      Dlaczego nie nazwałeś zbrodni komunistycznej zbrodnią szujo?
      Kontrowersyjnych, komunistyczny propagandzisto?
      I taka swołocz jak ty śmie jeszce pisać takie rzeczy?
      Myslisz, ze ludzie nie pamiętają? Że twoje kłamstwa coś tu zmienią?
Pełna wersja