gorby
21.12.06, 09:52
Pomysłu grupy posłów, by Sejm ogłosił Jezusa królem Polski, nie można zbyć
pełnym politowania uśmiechem. To sprawa znacznie poważniejsza, niż może się
wydawać. Po pierwsze: owi politycy należą do partii rządzących naszym krajem.
Po drugie: ta inicjatywa ujawnia przykrą prawdę o naszym parlamencie - co
dziesiąty poseł nie rozumie swojej roli i nie wie, po co w ogóle jest Sejm.
Jeśli do tych dziesięciu procent dodać posłów skazanych, posłów z zarzutami i
posłów czekających na zarzuty, to postulat rychłego rozwiązania parlamentu
sam się ciśnie na usta. Wchodzenie polityków w obszar życia religijnego to
niedźwiedzia przysługa czyniona Kościołowi katolickiemu. Wywołuje bowiem
reakcje odwrotne do zamierzonych. Budzi nieufność wobec wiary, która w
zamiarze posłów stałaby się państwowa, jedyna, narzucająca. Wiara katolicka
nie potrzebuje wsparcia ze strony głupców. Wymaga zaś dobrego uczynku i
przykładu ze strony osób noszących religijne hasła na sztandarze. Dlatego
lepiej się stanie, jeśli parlament zamiast zajmować się wielkością Jezusa,
zajmie się małością tych, którzy zasiadają w jego ławach.
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1309&news_id=132483&scroll_article_id=132483&layout
=1&page=text&list_position=1
Bardzo dobry komentarz naczelnego SE.