haen1950
21.12.06, 10:01
Dopadli go wszyscy. Kaczyński z całą potęgą państwa w jego wyłącznej
dyspozycji, opozycja z niezależnymi mediami. Jarek jest praktyczny, chce
Jędrusia malutkiego i skamlącego, los Kazia mi się przypomina. Głosy
Samoobrony są jeszcze potrzebne dla paru spraw, które kaczyzm utrwalą i
zakorzenią. Opozycja liczy na rozbicie koalicji i wcześniejsze wybory.
Kaziu i Jędruś popełnili grzech śmiertelny, zdradzili swe prezydenckie
aspiracje, tego Jaruś nie toleruje.
Wszyscy się zachowują, jakby seksualia w Samoobronie zdarzyły się wczoraj i
nie były publiczną tajemnicą. Tymczasem owoce tych wyczynów chodzą już do
przedszkoli.
Najdziwniejsi są wyborcy Leppera, którym to wszystko nie przeszkadza.
Samoobronie rośnie. Mam nadzieję, Jędruś przemyśli sprawę, w państwie
Kaczyńskich nic nie dzieje się przypadkiem. Jarucka do tej pory bierze od
Kaczyńskich pensję i uważa, że umowa była o 50 tys większa.
Jest więcej, niż prawdopodobne, że Anetka tak bardzo spontanicznie sama z
siebie nie trafiła do Gazety. Stare, wypróbowane sposoby warto powtarzać,
obojetne, jak to nazwać, polityka, spryt, prowokacja. To się nie zmienia w
świecie widzianym przez Kaczyńskich.
Małe szanse zostawili Lepperowi w tym rozdaniu Kaczyńscy. Ale jednego nie
przewidzieli - wielu jest w tym państwie podobnych do Leppera i jego
kamratów, podzielają ich praktyczny sposób na przeżycie.
Reasumując, jeżeli Lepper postawi sprawę jasno, wystapi z koalicji, zatrzęsie
kaczym imperium do końca, to może w sprzyjających okolicznościach przetrwać i
stanąć na czele rewindykacyjnej i przegranej części społeczeństwa. Los Polski
w ręku Leppera, aleśmy się doczekali.