gorby
21.12.06, 21:29
Gdyby w Polsce poważnie traktować prawo, to nie można dokonać wyboru
Kazimierza Marcinkiewicza na stanowisko prezesa PKO BP - powiedział PAP
ekspert Centrum im. Adama Smitha dr Andrzej Sadowski.
- Rząd wielokrotnie deklarował, że na stanowiska kierownicze w spółkach
Skarbu Państwa będą trafiały osoby kompetentne i merytoryczne, które mają
właściwe kwalifikacje do kierowania spółkami, do których są kierowane.
Dlatego trzeba publicznie zadać pytanie, czy dotychczasowe kwalifikacje b.
premiera są zbieżne z funkcją prezesa tak dużego banku - powiedział Sadowski.
Jego zdaniem, są poważne wątpliwości, czy zgodnie z przepisami polskiego
prawa, Marcinkiewicz może zostać prezesem banku.
- Kwalifikacje związane z pełnieniem stanowisk w sektorze bankowym czy
ubezpieczeniowym są precyzyjnie sformułowane, stąd kierowanie polityków na
takie stanowiska jest zaskakujące - dodał ekspert.
Rzecznik Narodowego Banku Polskiego Karol Smoląg powiedział, że to, czy
kandydat na prezesa banku spełnia wymogi Prawa bankowego i uchwały Komisji
Nadzoru Bankowego w sprawie trybu wykonywania nadzoru bankowego, bada
Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego. Następnie decyzję podejmie Komisja
Nadzoru Bankowego.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3808990.html
Przegonic batogami do Korei Polnocnej PiSuary i ich koalicjantow !