jaa_ga
22.12.06, 10:45
"Kilka razy zostałem uznany za najbardziej pracowitego posła. A co było potem?
Zostałem premierem. A dziś? Dziś trzeba zmieniać pracę. Niełatwe to po tylu
latach, ale przecież łatwe rzeczy nudzą. Ja na nudę narzekać nie mogę.
Intensywne, ciekawe, szczęśliwe, kapitalne i pełne wrażeń życie. Aż sobie
zazdroszczę" - napisał wczoraj Marcinkiewicz w swoim internetowym blogu.
Samochwała w kącie stała... żenada po prostu