rekontra
23.12.06, 15:18
język dialogu i miłośći Adama Michnika u schyłku roku -
"Czy Piłat był liberalnym demokratą? " czytam dziś ...
"Mówiąc inaczej - w języku dużej części polskich kapłanów katolickich
powróciły kategorie i stereotypy sprzed 1939 roku, z typową dla tamtego
czasu mową agresji nacjonalistycznej i fobii antyliberalnej" ....
Michnik pisze dalej
"Polska prawica katolicka jest nacjonalistyczna i eurosceptyczna. I głęboko
... toteż wypowiedzieli mu wojnę, którą nazywają walką światla z ciemnością,
idealizmu z materializmem, czystości z zepsuciem "
nazizmu nie mogło zabraknąć u Michnika
"Joseph Ratzinger z pewnością zna ten typ retoryki. To jest język kazań
protestanckich teologów, którzy poparli nazizm w 1933 roku." ....
" W pisarstwie Josepha Ratzingera, subtelnym i wyrafinowanym, nie na nic z
brutalnego prostactwa polskiej prawicy katolickiej"
i w swoim stylu rzuca o Polakach
"Dla Polaka dnia dzisiejszego są to probemy zasadnicze ...
Michnik pisze o retoryce wziętej z kazań tych którzy poparli nazizm.
A jaka jest retoryka Michnika?
Michnika język jest językiem dialogu czy nienawiści ?
czy Michnik tym artykułem chce wywołać dsyskusję ?
nie sądzę, razczej odreagowuje klęski mijającego roku.
Swój upadek, upadek swoich faworytów, a także upadek koncepcji.
Posługując się językiem nienawiści pisze - "Brutalne prostactwo polskiej
prawicy katolickiej" Napomknął jeszcze o tłumie krzyczącym "ukrzyżuj", ale
oprócz emocji z tekstu nie wynika nic. Kolejny z serii kompilacji - nagonka,
naganiacze, polski rynsztok, hańba ...
kto ma zdrowie i chce śledzić kolejną odsłonę przypadku "michnik" odsylam do
dzisiejszego giewu
ps. Michnik wspomniał po drodze - "przeżyliśmy wiele lat pod rządami dyktatury
ideologicznej" - dyktatorzy spod znaku KPP mają się dobrze, w dalszym ciągu
próbują dyktować - a Michnikowi udało się mnie sprowokować bym napisał tych
kilka zdań ... ma ten dar.