a.adas
24.12.06, 16:53
Zdaje się o to apelować profesor Włodzimierz Bojarski:
"na stanowiska ministerialne, sekretarzy, prezesów i pełnomocników w radach
nadzorczych zostało zatrudnione średnie i młode pokolenie, zaangażowane już
wcześniej w gospodarce liberalnej okresu transformacji”. Profesor dziwi się,
„że do współpracy z rządem nie zostali zaproszeni doświadczeni fachowcy
starszego pokolenia, którzy przez lata budowali gospodarkę narodową i
najlepiej ją znają”."
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3811835.html
Czego sobie, Wam, Polsce i Dzieciątku życzę