Dodaj do ulubionych

Gazeta Wyborcza przeprasza!

27.12.06, 13:06
Za artykuły Cichego o Powstaniu Warszawskim...
Obserwuj wątek
      • homosovieticus Tekst M. Cichego to nastepny krok skrytej i 27.12.06, 14:06
        nieprzyjaznej obecnej władzy "inicjatywy politycznej" jej Redaktora Naczelnego.

        O M. Cichym taka opinie przedstawiał J.R.Nowak:

        "Michał Cichy, kierownik działu kultury w “Gazecie Wyborczej”. Młody
        niedokształcony publicysta, który postanowił zdobyć herostratesową sławę dzięki
        zniekształceniu najpiękniejszych tradycji polskiego bohaterstwa - historii
        Powstania Warszawskiego, i to jeszcze w okresie przygotowań do obchodów jego 50-
        lecia. Akcję oszczerstw rozpoczął od opublikowania na łamach dodatku “Gazety
        Wyborczej” - “Gazety o książkach” (nr 11 1993) recenzji ze wspomnień
        żydowskiego policjanta Calela Pierechodnika. Wyraził w niej zdziwienie, że
        Pierechodnik “przetrwał nawet Powstanie Warszawskie”, kiedy "AK i NSZ wytłukły
        mnóstwo niedobitków z getta” (!!!). “Rewelacje” Cichego zostały później szeroko
        rozwinięte w jego paszkwilu o “czarnych kartach Powstania Warszawskiego”,
        drukowanym w numerze 24 “Gazety Wyborczej” z 1994 roku. Artykuł roił się od
        skrajnych łgarstw, zdemaskowanych później publicznie przez wybitnych historyków
        od prof. Tomasza Strzembosza począwszy po red. Leszka Żebrowskiego. Cichy
        zarzucał powstańcom warszawskim zamordowanie około 60 Żydów, jako szczególnie
        ważne “źródło dowodowe” eksponując znanego z łgarstw żydowskiego
        komunistycznego pseudohistoryka-politruka Bernarda Marka, dyrektora Żydowskiego
        Instytutu Historycznego w czasach stalinowskich. “Twórczą” działalność naukową
        B.Marka (m.in. fałszowanie dokumentów przez odpowiednie dopisy) już dawno
        zdemaskowali nie tylko autorzy polscy (m.in. słynny działacz emigracyjnej PPS
        Adam Ciołkosz), ale i wybitni historycy żydowscy (żyjący na emigracji w Paryżu
        Michał Borwicz).

        Leszek Żebrowski wydał w 1994 publikację książkową “Paszkwil Wyborczej”,
        szczegółowo analizującą antypowstańcze i antypolskie fałszerstwa i insynuacje
        redaktora “GW” M.Cichego, i akcentującą odpowiedzialność szefa “GW”.
        Redakcja “Wyborczej” całkowicie przemilczała tak poważne oskarżenia, godzące w
        jej imię - w odrębnej książce - i nigdy nie przeprosiła czytelników za swe
        fałszerstwa. A nadworny “historyk” “GW” Michał Cichy dalej “tworzy”, zaskakując
        czytelników rozmiarami swych zmyśleń. W “Magazynie” nr 21 z 1995 Cichy
        opublikował obszerny tekst 1945: koniec i początek, stanowiący zgodnie z
        intencjami Michnika wielkie propagandowe łgarstwo, wybielające początki PRL-u i
        rolę sowieckich “wyzwolicieli”."

        Od sibie dodam,ze nie potrafię sam ocenić wartości historycznej tekstów
        M.Cichego.
        Wiem natomiast dobrze, zarówno z własnego życia jak i ze
        znajomosci "teoretycznej" życia innych, że czarne plamy można znaleźć w życiu
        każdego aktywnego, ponad przecietność, człowieka.
        Można je znaleźć zarówno w życiu Edelmana jak i Cichego czy Michnika.
        Czarne plamy miał zapewne JP2 jak i J. Kaczyński lub J.R.
        Nowak.Rzecz bowiem nie w tym,że o nich piszemy lub rozmawiamy.Rzecz w tym,
        kiedy tzn. dla jakich celów POLITYCZNYCH ( nie piszemy o czarnych plamach
        człowieka w gazetach dla celów naukowych tz. POZNAWCZYCH) zaczynamy nagłaśniac
        istnienie tych plam. Z ostatniego tekstu dojrzalszego juz M.Cichego wynika,
        moim zdaniem, że nie wydoroslał On dostatecznie i nadal skrycie "politykuje"
        podobnie jak to czyni Redaktor Naczelny GW.
        Nie pochwalam takiego politykowania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka