Gość: Derwisz
IP: *.101.252.64.snet.net
17.11.01, 08:29
Reszta tzw. politykow po wybraniu na stolki i urzedy zapomina o obietnicach
dawanych wyborcom. A przeciez przecietny Polak to zaden biznesmen, to biedak
ledwo wiazacy koniec z koncem.
Czy ktos sie za nimi ujmuje poza Lepperem..(retoryczne pytanie).
Cala reszta poslow poczuwa za swoj swiety obowiazek troske o jak najlepszy
byt garstki ludzi zwanych biznesmenami - jakby ci nie mieli sie i juz tak
wystarczajaco dobrze.
Potem sie zdziwia ze "glupi" narod wybral Leppera na prezydenta :)
Byc moze jego motywacje sa inne niz troska o najubozszych,byc moze chodzi
mu wlasnie o prezydenture, jednak jego gra jest dosc przekonywujaca..