asso1
28.12.06, 19:14
Dziś w TVN24 pani Pohanke dała popis dziennikarstwa " zaangażowanego"!To
takie określenie z czasów PRL. Chodziło o udowadnianie z góry przyjętej tezy -
niezależnie od faktów. Chodziło o wyrok sądu w sprawie praw spadkowych po
Jasienicy.
Doszło do paradoksalnej sytuacji w której zarówno córka Jasienicy jak i Prof.
Paczkowski razem z Piecuchem bronili b. żonę Jasienicy przed wściekłym
atakiem p. Pochanke.
Szanowna pani redaktor! Życie w tamtych czasach było bardziej skomplikowane
niż pani sobie to wyobraża. Ani żona Jasienicy nie była taka podła ani sam
Jasienica nie był taki kryształowy! Więc może lepiej byłoby zmilczeć pwewne
fakty i cieszyć się, że dzieła wielkiego polskiego pisarza znów będą wydawane.
A ocenę tamtych czasów lepiej zostawić historykom. Pani do roli sędziego
akurat się nie bardzo nadaje. A nadgorliwość zawsze wychodzi bokiem!