marcus_crassus
31.12.06, 00:50
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54661420
to zastanawiajace jak blazny potrafia rozmawiac o czyms o czym zielonego
pojecia nie maja. profesora Safiania wiekszosc z podobnych blaznow widziala
jedynie na ekranach TV. jesli ktos mial kontakt z Safianem stracil wszelka
watpliwosc ze ma do czynienia nie tylko z czlowiekiem niezwykle inteligentnym
ale i wybitnym znawca prawa.
po prostu sie w pale nie miesci. "dr nowak" moglby u safiana najwyzej
sztoteczka buty wyszorowac. choc Safian jak sadze nawet pucybuta znalazlby
sobie lepszego.
najbardziej paradoksalne jest jak duzo do powiedzenia maja ludzie ktorzy g...
wiedza.
Nowak piszacy o Safianie. Absurdalnosc tej sytuacji dosc trudno oddac
dostatecznie wyraziscie.
Moge na poczekaniu tylko porownac ta sytuacje np do takiej gdzie murzyn z
dolnego mozambiku zarzuca zdziczenie profesorowi Oksfordu