Skoro on jest najlepszy,to jaki jest Glemp,Głódź,.

05.01.07, 16:56
... i wielu innych biskupów, którzy jak widać, byli gorszymi kandydatami.
Część hierarchów Kościoła Katolickiego traktuje wszystkich z góry udając, że
nic się nie stało. Jak łatwo wymagają od innych a siebie traktują łagodnie.
To te prawdy, które głoszą są dla wszystkich ... tylko nie dla nich?
Gdzie oni "stali" jak Jan Paweł II mówił, że "prawda nas wyzwoli"?
Jest tylko jedna korzyść z ujawnienia księdza agenta - będą mieli u kogo
spowiadać się inni agenci.
    • woda.woda Re: Skoro on jest najlepszy,to jaki jest Glemp,Gł 05.01.07, 16:57
      > Gdzie oni "stali" jak Jan Paweł II mówił, że "prawda nas wyzwoli"?

      Jak myślisz, jaką prawdę papież miał na myśli?
      • 1normalnyczlowiek Re: Skoro on jest najlepszy,to jaki jest Glemp,Gł 05.01.07, 17:00
        woda.woda napisała:
        > > Gdzie oni "stali" jak Jan Paweł II mówił, że "prawda nas wyzwoli"?
        >
        > Jak myślisz, jaką prawdę papież miał na myśli?

        ---> Wszelką prawdę. Także przyznanie się do winy i szczerą skruchę. Prawdy nie
        należy relatywizować.
        • woda.woda Re: Skoro on jest najlepszy,to jaki jest Glemp,Gł 05.01.07, 17:03

          > ---> Wszelką prawdę.

          Co to jest "wszelka prawda"?

          Także przyznanie się do winy i szczerą skruchę.

          Myślę, żearcybiskup przyznał sie do winy i uzyskał rozgrzeszenie od papieża.

          Nam równiez opowiedział szczegółowo o sobie
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3831134.html
          Ode mnie przebaczenie otrzymał.
          • 1normalnyczlowiek Re: Skoro on jest najlepszy,to jaki jest Glemp,Gł 05.01.07, 17:17
            woda.woda napisała:
            > Nam równiez opowiedział szczegółowo o sobie
            ---> Skoro opowiedział i przy tym jednocześnie "zapomniał" o ważnych szczegółach
            więc nazwac takie wyznanie można tylko kłamstwem, próbą wypaczenia obrazu o
            sobie. Miał wiele szans by się oczyścić, przeprosić. Ponudowodnieniu, że nie
            mówił prawdy chwilę wcześniej, nie można już zaufać, że mówi prawdę później

            > Ode mnie przebaczenie otrzymał.
            ---> A ode mnie - nie. Co mam jemu wybaczyć, skoro do niczego się nie przyznał?
Pełna wersja