Skrucha po fakcie?????!!!!

05.01.07, 18:46
Abp Wielgus: "Popełniłem błąd"

Abp przyznał się do błędu sprzed lat i wyraził skruchę /AFP16 minut temu

Abp Wielgus wydał oświadczenie, w którym wyznaje błąd popełniony przed
laty, "tak jak wyznał go Ojcu Świętemu" i wyraża skruchę. Zadeklarował, że
podda się każdej decyzji Ojca Świętego.

- Samym faktem tego uwikłania (w związki z tajnymi służbami PRL - red.)
skrzywdziłem Kościół. Skrzywdziłem go ponownie kiedy w ostatnich dniach w
obliczu rozgorączkowanej kampanii medialnej zaprzeczyłem faktom tej
współpracy - napisał abp Wielgus w piątek w specjalnej odezwie do kapłanów i
wiernych Archidiecezji Warszawskiej, która zostanie odczytana w kościołach 6
stycznia.

Arcybiskup dodał, że te fakty wystawiły na szwank wiarygodność wypowiedzi
ludzi Kościoła, w tym również solidaryzujących się ze mną Księży Biskupów.
Wiem, że dla wielu z Was, Bracia i Siostry, to minięcie się z prawdą stanowi
fakt nie mniej bolesny, niż tamto uwikłanie z przed wielu lat - napisał.

    • pisuarro "It's too late, baby, it's too late..." 05.01.07, 18:48
      .
      • porannakawa "It's too late, baby, it's too late..." Say sorry! 05.01.07, 18:54
        pisuarro napisał:

        > .
        To bardzo postępowe jest!
        W kościele amerykańskim i za tym w społeczeństwie amerykańskim już panuje zasada
        - Say sorry!
        Gdy kogoś skrzywdzisz powiedz mu: Sorry!
        Masz wtedy spokój duszy bo powiedziałeś Sorry!
        Nie musisz naprawiać błędów, nie musisz przyrzekać poprawy, nie musisz wyznawać
        skruchy!
        Say SORRY!
    • loppe no ale puknij się 05.01.07, 18:54
      z definicji skruchy wynika że musi być PO występku-fakcie

      tekst natomiast bardzo interesujący

      ten kapłan jest za cienki do swej roli - skłamał nawet - jak mówi - parę dni
      temu "w obliczu" czegoś tam
    • youdontfoolme Re: Skrucha po fakcie?????!!!! 05.01.07, 19:44
      cała ta sprawa jest dziwna. jako DUCHOWNY Wielgus nie powinien kłamać, nie
      powinien prosić, nie powinien poddawać się "każdej decyzji Ojca Świętego", a
      powinien wreszcie zauważyć Swój kolosalny błąd, przestać przepraszać i odsunąć
      się wreszcie w cień{pokazać,że ma jeszcze w sobie choć ksztę godności}.
Pełna wersja