douglasmclloyd
05.01.07, 20:16
Tajni wspolpracownicy wyrastaja wszedzie, jak grzyby po deszczu, koalicjant
jest nekany aferami seksualnymi, policja przeksztalcila sie w chlopcow na
posylki, prezydent nie potrafi jednego sensownego zdania skelcic, premier na
cztery lata zostaje doradca ale doradzac nie ma komu, kandydta na prezesa NBP
nominuje sie z lapanki, a jak juz udalo sie go zlapac, to inwestorzy
spieprzaja, gdzie pieprz rosnie i tak w kolo Macieju. Jeden wielki burdel.