Szedł do końca w zaparte

07.01.07, 17:20
cyt.......Arcybiskup Wielgus szedł do samego końca w zaparte - mówił w
Sakiewicz. Dodał, że on sam nie spotkał się nigdy dotąd z przypadkiem by ktoś
przyłapany organizował - i to wewnątrz Kościoła - tak silny opór, użył
nieszczęśników, którzy w katedrze krzyczeli w jego obronie, dezinformował
innych biskupów i urzędników administracji watykańskiej. Zdaniem redaktora
naczelnego "GP", to sytuacja bez precedensu ze względu na zachowanie
arcybiskupa. Mógł pomóc Kościołowi przyznając się albo rezygnując wcześniej -
zaznaczył......"


za wszelka cenę kariera! i po co to było? ostał sie jeno ino smród
    • dr.freud Re: Szedł do końca w zaparte 07.01.07, 17:22

      > za wszelka cenę kariera! i po co to było? ostał sie jeno ino smród

      Faktycznie!
      Sakiewicz idzie po trupach, pewno liczy na karierę Wilsdteina.
      • goldenwomen Re: Szedł do końca w zaparte 07.01.07, 17:25
        przesadzasz, przynajmniej na tle Wielgusa jest wiarygodny o czym nie mozemy
        powiedzieć o człowieku ktory wybrał kariere za donoszenie co nie przeszkadzało
        mu codziennie brac komunie swieta i dalej zyc w grzechu wszak kontakty z SB
        Kosciól uwaza za grzech
      • karbat Re: Szedł do końca w zaparte 07.01.07, 17:27
        niemiec popsul szyki w polityce personalnej Episkopatu Polski ,prawdziwi
        katolicy w Polsce dali wyraz swemu oburzeniu
        gdyby nie on wierni mogliby sie w spokoju modlic za zdrowie swego pasterza
    • ewa8a Re: Szedł do końca w zaparte 07.01.07, 17:36
      Sprytna bestia ! Wymarzony kandydat na prymasa właśnie się zmarnował.


      • goldenwomen Re: Szedł do końca w zaparte 07.01.07, 17:37
        zawiodl tych co krzyczeli dzis "zostań z nami"
        • witek3327 Re: Szedł do końca w zaparte 07.01.07, 17:48
          on by i wczesniej sie wycofal. ale kumple kazali. Trzym sie Stachu!.Nie
          wymiekaj!Tak na bidulę krzyczeli, no to co mial robic chłopaczyna?
    • 9111951u Re: Szedł do końca w zaparte 07.01.07, 17:49
      On nie szedł w zaparte, on chciał, aby Kościół Katolicki zaakceptował zmianę
      zasad moralnych obowiązujących w Kościele Katolickim dotyczących podpisania
      nawet zwykłej "umowy o wspólpracy". On fałszywą skruchą nie uwzględniajacą
      prostych ludzi , chciał zmusić Kościól Katolicki, by stał się michnikowszczyzną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja