Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu?

07.01.07, 18:32
Czy dowody przedstawione opinii publicznej pozwalają postawić Wielgusa w
rzędzie z tymi co nieprawi byli?
Czy na podstawie tych dowodów można publicznie skazać ABP i okazać mu potępienie?
    • ewa9823 Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 07.01.07, 19:23
      dlatego twiewrdzę, iż to był lincz
      • porannakawa Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 07.01.07, 19:44
        ewa9823 napisała:

        > dlatego twiewrdzę, iż to był lincz

        Ewko - skąd Polacy wobec tego mówią o Mordzie Katyńskim?
        Tam też nie było żadnego sądu! Jedynie dokumenty, świadkowie i okoliczności?
        Sądu nie było!
        Czy wobec tego uważasz, że jest to lincz na tych ludziach, którzy "rzekomo"
        mordowali polską inteligencję?
        • www.issi.pl Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 08.01.07, 16:14
          Nikt nie mówi o linczu. Odmowa zgody na sprawowanie tak prestiżowego urzędu to
          nie żaden lincz. Po prostu ludzie, którzy zawiedli (ostatnie kłamstwa, dawna
          współpraca) nie zasługują na ich zajmowanie.
      • mobile5 Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 07.01.07, 20:11
        Papieżowi zarzucasz lincz?
    • www.nasznocnik.pl Główną winą Wielgusa (przynajmniej w świetle... 07.01.07, 19:27
      ...dotychczas ujawnionych dokumentów) jest to, że teraz kłamał, a nie - że
      kiedyś współpracował.

      Paradoksalnie - gdyby opublikował swoje ostatnie oświadczenie miesiąc
      wcześniej, pewnie pozostałby metropolitą...
      • woda.woda Re: Główną winą Wielgusa (przynajmniej w świetle. 07.01.07, 19:30

        > Paradoksalnie - gdyby opublikował swoje ostatnie oświadczenie miesiąc
        > wcześniej, pewnie pozostałby metropolitą...

        ... nawet tydzień temu.
    • marcus_crassus a arcykapus zostal na cos skazany? 07.01.07, 19:29
      zawiasy? grzywna? wiezienie??
      • www.nasznocnik.pl Re: zawiasy? grzywna? wiezienie? 07.01.07, 19:33
        Jak wrzasnęło do kamery coś w berecie: ukamienowanie ;-)
    • gorby kolaboracja z SB est udowodniona, mataczu 07.01.07, 19:30
      • ewa9823 [...] 07.01.07, 19:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • morel_widaj_kpt.piotrowski Nie było żadnego linczu 07.01.07, 19:33
      Swoje uwikłanie w związki zarówno wywiadem prlu jak i SB potwierdził sam
      Wielgus. Miał 17 lat by bez kłamstw wyznać winy kościelnym zwierzchnikom.
      Zamiast tego swojego zwierzchnika okłamywał i zwodził do samego końca.
      Zwierzchnik uznał, że nie może sprawować pieczy nad archidiecezją warszawską. Tyle.
      • karbat Re: Nie było żadnego linczu 07.01.07, 19:37
        przez 20 lat przystepowal do Komunii Swietej
        a po niej spokojnie donosil,informowal .


        • ewa9823 Re: to był lincz 07.01.07, 19:40
          człowiekowi nie dano żadnych szans na wytłumaczenie się
          • porannakawa Re: to był lincz 07.01.07, 19:47
            ewa9823 napisała:

            > człowiekowi nie dano żadnych szans na wytłumaczenie się

            Podobnie "oprawcom" z Katynia.
            Też im nie dano żadnych szans na wytłumaczenie się. Ich się potępia jedynie.
            Niesłusznie wg Twoich twierdzeń?
          • basia.basia sam się zlinczował... 07.01.07, 22:08
            oto dowody:

            (za rzepą):

            Piątkowe oświadczenia metropolity warszawskiego

            PRZED UROCZYSTOŚCIĄ OBJĘCIA DIECEZJI: Z przedstawionych w materiałach relacji
            wynika, że przypisano mi różne złe intencje i złe postawy w stosunku do
            Kościoła. Jest to fałsz. Nie istnieje żadna dowodząca tego dokumentacja, poza
            słowami funkcjonariusza, który po swojemu widział moją osobę i całą sprawę.
            Nigdy nie zdradziłem Chrystusa i Jego Kościoła ani w czynach, ani w słowach, ani
            w intencjach.

            PO UROCZYSTOŚCI: Powodowany pragnieniem odbycia ważnych dla mojej specjalności
            naukowej studiów, wszedłem w te uwikłania bez należytej roztropności, odwagi
            oraz zdecydowania do ich zerwania. (...) Samym faktem tego uwikłania
            skrzywdziłem jednak Kościół. Skrzywdziłem go ponownie, kiedy w ostatnich dniach
            (...) zaprzeczyłem faktom tej współpracy. Wystawiło to na szwank wiarygodność
            wypowiedzi ludzi Kościoła.
    • etta2 Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 07.01.07, 19:40
      porannakawa napisała:

      > Czy dowody przedstawione opinii publicznej pozwalają postawić Wielgusa w
      > rzędzie z tymi co nieprawi byli?
      > Czy na podstawie tych dowodów można publicznie skazać ABP i okazać mu
      potępieni
      > e?

      Dowody na to, że mamy arcykapusia, są niezbite. Świadczą o tym komunikaty dwu
      komisji: kościelnej i świeckiej. Czy cofnięcie awansu "zawodowego" oznacza
      potępienie? Może raczej sprawiedliwa oliwa......
      • devegas Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 07.01.07, 19:46
        etta2 napisała:

        > porannakawa napisała:
        >
        > > Czy dowody przedstawione opinii publicznej pozwalają postawić Wielgusa w
        > > rzędzie z tymi co nieprawi byli?
        > > Czy na podstawie tych dowodów można publicznie skazać ABP i okazać mu
        > potępieni
        > > e?
        >
        > Dowody na to, że mamy arcykapusia, są niezbite. Świadczą o tym komunikaty dwu
        > komisji: kościelnej i świeckiej. Czy cofnięcie awansu "zawodowego" oznacza
        > potępienie? Może raczej sprawiedliwa oliwa......

        To po co Kaczory tworzą ustawe lustracyjną jak cały proces odbywa się w takim stylu jak widzimy w przypadku abp.
        Jest oczywiste, że nawaliła współpraca na linii watykan-kaczory gdyż proces mianowania hierarchy kościelnego na stanowisko biskupa i wyżej nie może być poddawany linczowi w mediach. Nominacja powinna być przygotowana również od strony naszej a nie była.
      • pg20 Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 07.01.07, 19:52
        Niejaka Gilowska też została uznana za TW na podstawie bezspornych dowodów.
        Ale po postepowaniu sądowym i przesłuchaniu świadków okazało się co innego.
    • w11mil tak 07.01.07, 19:47
      > Czy dowody przedstawione opinii publicznej pozwalają postawić Wielgusa w
      > rzędzie z tymi co nieprawi byli?
    • neoufik Tak można mówić o winie w wymiarze moralnym. 07.01.07, 20:26
      Często ten wymiar jest o wiele istotniejszy niż wymiar prawny.
    • p.smerf Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 07.01.07, 21:05
      Widzę, że wiele osób - tak jak kardynał Glemp - doznało nagle iluminacji.
      W czasie gdy wybuchał afera z listą Wildsteina, kardynał był zachwycony.
      Twierdził że to oczyszcza atmosferę. Dzisiaj mówi, że trzeba być ostrożnym, nie
      wolno nikogo oskarżać na podstawie "świstków". A na podstawie numeru w kartotece
      można?
      • trouble_maker Re: kardynał był zachwycony 08.01.07, 02:08
        Widocznie uważał, że biskupi - pijąc Actimel - są teczkoodporni ;)
    • lisekrudy Mozna, skoro sam sie przyznal n/t 07.01.07, 21:08
    • basia.basia Tak! 07.01.07, 21:53
      1. Okłamał nas i papieża, kłamał nawet dzisiaj twierdząc, że rezygnuje po
      głębokiej refleksji kiedy już wiemy, że został do tego zmuszony;
      2. Zdradził Kościół - dokument z 10 marca 1978 r. (strona 36.) mówi o tym, że
      wzdragał się przed podpisaniem nowej umowy o współpracy, bo " - w przeszłości
      już taki dokument podpisywał. Nie widzi powodu, aby taką umowę podpisywać po raz
      drugi,... - przed kilkoma dniami podpisywał ślubowanie wierności. Jak twierdził
      ślubowanie podpisywali wszyscy duchowni na zlecenie biskupów diecezjalnych.";
      3. Wskazywał i sporządzał charakterystyki osób związanych z KUL, które można
      wykorzystać operacyjnie czyli typował esbekom następnych donosicieli.

      Wystarczy?

      A poza tym w weekendowym Naszym Dzienniku znalazłam taki "kwiatek" >>>

      "Przewodniczący komisji badającej inwigilację środowiska KUL przez służby PRL
      prof. Janusz Wrona podkreślił, że opinię tę sformułowano na podstawie
      streszczenia zniszczonych materiałów. - Może będę w opozycji do komisji, ale ja
      nie bardzo wierzę w prawdziwość tego streszczenia - powiedział wczoraj
      dziennikarzom. Wrona przyznał, że lubelska komisja natrafiła na zapis w
      ewidencji wskazujący na rejestrację z 1978 r. ks. Wielgusa. - Ta rejestracja
      trwała do stycznia 1990, kiedy to w ewidencji jest napisane, że teczka została
      zniszczona - zaznaczył profesor."
      • janbezziemi Głodż do RM mówi o...linczu medialnym! 07.01.07, 22:00
        www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=7260 No,jakie to ciekawe!
      • janbezziemi Lincz medialny? 07.01.07, 22:02
        www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=7260
        • basia.basia Zakłamana hierarchia! 07.01.07, 22:23
          janbezziemi napisał:

          > www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=7260

          Ten wywiad to musztarda po obiedzie - pochodzi z wczorajszego "Naszego
          Dziennika" a ja ciekawa jestem co by powiedział dzisiaj o decyzji papieża.

          A hierarchowie brną dalej:(

          "Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w oświadczeniu wydanym w związku z
          rezygnacją arcybiskupa Stanisława Wielgusa z urzędu Metropolity Warszawskiego
          podkreśliło, że arcybiskup Wielgus dobrowolnie złożył rezygnację z powierzonego
          mu urzędu ze względu na poważne oskarżenia wysuwane pod jego adresem. Biskupi
          zaznaczyli, że decyzja o rezygnacji jest świadectwem troski Stanisława Wielgusa
          o dobro Kościoła i że arcybiskupowi należą się za to słowa uznania. Prezydium
          zauważyło, że także decyzja Benedykta XVI o przyjęciu tej rezygnacji była
          wyrazem zatroskania o spokojną pracę duszpasterską Kościoła w Polsce."
    • daktylek Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 07.01.07, 23:16
      Na jakiej podstawie w ogóle przeprowadza się tę dziką lustrację?
    • francuskilacznik Nie wiem czy to efekt porannej kawy 07.01.07, 23:21
      i jezeli tak to radze mniej pic, a czas zaoszczedzony polecam spedzic na
      czytaniu akt IPN dotyczacych Wielgusa, i posluchac(poczytac) to co maja do
      powiedzenia w tej sprawie osoby kompetentne.
      Twoje pytanie jest na poziomie dzisiejszego wystapienia Glempa.
      • danuta49 Za mądry to ty nie jesteś,cywilizowany-też nie!;-) 07.01.07, 23:36
        1.Mikrofilm akt nie jest dowodem sądowym - nie da się zweryfikować
        autentyczności.
        2.Guzik mnie obchodzi co i kto podpisał 33 lata temu(we własnym państwie,jakie
        by nie było) czy nawet 25 lat temu - ważne jest co robił i zrobił!
        3.Co konkretnie(!) złego zrobił Wielgus i komu ty też nie potrafisz
        odpowiedzieć!
        4.Zajmij się doktoratami Kaczorów(a może maturą i ukończeniem liceum-też
        ciekawe!) czy Suchockiej.
        • daktylek Re: Za mądry to ty nie jesteś,cywilizowany-też ni 07.01.07, 23:50
          Dokładnie tak, na dodatek nie bardzo rozumiem dlaczego w te sprawę włączyła sie
          kancelaria prezia, skoro sprawa jest tak naprawdę w kompetencji rządu. Poza tym
          takie sprawy na ogół załatwia się po cichu, a nie z hukiem. Huk w dyplomacji
          oznacza porażkę. Z tego prosty wniosek , ze Fotygowa dyplomacja znowu dała d....

          Na dodatek cały czas interesuje mnie na jakiej podstawie te materiały oglądała
          komisja powołana przez Rzecznika Praw Obywatelskich?
        • axx611 Re: Za mądry to ty nie jesteś,cywilizowany-też ni 07.01.07, 23:53
          Trzeba bronic arcybiskupa. Nikt tak jak ON nie kochal Polski i zrobil dla niej
          wszystko. Taka postawa nie zasluguje na potepienie. Umowa miedzy Nim a SB bo
          mozemy mowic o takiej umowie nie zakladala ujawnienia wspolpracy. Niestety nie
          zostala dotrzymana przez jedna ze stron konkretnie przez panstwo ktorego oficer
          SB i prowadzacy byl tylko reprezentantem. To panstwo przez oficera Sb chcialo
          miec informacje z pierwszej reki o tym co dzieje sie w NRF czy nawet KK. Nie
          zwrocilo sie do zapijaczonego robotnika tylko do osoby gwarantujacej swym
          obiektywizmem ocene sytuacji wlasnie dla bezpieczenstwa tego panstwa i tej
          spolecznosci. Zasluguje to na szacunek a nie na potepienie. W USA gdzie
          przebywam czesto czytam rozne historie pisane przez agentow CIA. Jest dla
          obywatela USA zaszczytem bycie agentem CIA czy FBI. Przyznaja sie nawet do tego
          prezydenci i tak wzor dla czesci spoleczenstwa polskiego Reagan bohater wlasnie
          byl agentem FBI. To podczas rozmowy poznal Nancy swa druga zone. No i Jozef
          Pilsudski agent trzech wywiadow. Polska propaganda robi spustoszenie w mozgach
          bo za bohatera uznaje sprzedawczyka Kuklinskiego a potepia arcybiskupa do
          ktorego Kuklinski nie dorasta. Arcybiskupa trzeba bronic a nie potepiac.
        • francuskilacznik Mylisz pojecia, bo chodzi tutaj 07.01.07, 23:58
          o to, ze sa dowody na to ze popelnil - w swietle wiary i jej kanonow - grzech
          glowny.
          Grzesznik nie moze byc pasterzem owieczek. Kapujesz juz o co biega ?
          Ze kapus poelnil grzech, ze do grzechu sie nie przyznal a byl wezwany do tego we
          wrzesniu 2006 roku przez Episkopat Polski(poczytaj na temat odezwy o ujawnienie
          sie agentow grzesznikow i o tym ze to jest grzechem byc agentem) i wtedy powroc
          na forum.
        • francuskilacznik Polecam lekture, zanim zaczniesz obrazac 08.01.07, 00:02
          www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=10900
    • banme1 Lech kaczynski Przyklasnal. Ty tez to zrob. 07.01.07, 23:56
      to prezydent IV RP , katolik i wodz sie cieszy. hehehe
      Papa ma was juz dosyc.
    • klara551 Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 08.01.07, 01:50
      To co powiesz oludziach kościoła i nie tylko,którzy mogli w tamtych czsach żyć
      i zachować godność.Gdzie postawisz ks.Popiełuszkę, Zalewskiego i innych,którzy
      nie dbali o karierę,a o ludzi?Czy wielgus wstąpił w szergi księży dla kariery?
      Jeżeli tak,to chyba minął się z powołaniem.Powinien wstąpić do PZPR,skończyć
      marksizm i leninizm,bo to była w tamtych latach pewna droga do kariery.Po
      prostu pomyliły mu się uczelnie.
    • leszek.sopot A o winie Gilowskiej można? 08.01.07, 01:56
      Nad Wielgusem odbył się medialny samosąd, który w dodatku był odpowiednio
      sterowany by wciąż wzrastało napięcie.
      Wyrok wydał Sakiewicz - jednocześnie prokurator i pluton egzekucyjny. Wykonywał
      jednak pewnie tylko wolę kogoś innego. Ten "inny" jest pewnie w IPN lub u
      Maciarewicza.
      • trouble_maker Oj, Leszku - mamy XXI wiek, a Ty nadal toczysz... 08.01.07, 02:05
        ...wojny pozycyjne... ;)
      • daktylek Re: A o winie Gilowskiej można? 08.01.07, 07:45
        W taki sam sposób będzie odbywał się sąd nad innymi w myśl obecnie
        obowiązującej ustawy lustracyjnej. IPN wyda wyrok, a potem udowadniaj człowieku
        przed sądem, że było inaczej. Nawet jak udowodnisz, to żadna prasa o tym nie
        napisze, bo to juz nie bedzie temat dla dziennikarza.
        Potem to wyrok sądu mozesz sobie przykleić na czole i z nim chodzić, żeby
        każdemu pokazać, ześ nie jest kłamcą.
    • andrzejzb Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 08.01.07, 02:01
      A dlaczego nie? Sądy są od spraw spornych.
    • ftpsk Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 08.01.07, 02:47
      Tak. Można.
      W przeciwnym razie należy uznać, że bredziły nie tylko obie komisje, ale i
      kuria rzymska, a nawet sam papież - skoro odwołał Wielgusa "bez sądu".
    • takitamjeden Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 08.01.07, 16:10
      w cywilizowanych krajach nie można
    • ewa9823 Re: Czy o winie Wielgusa można mówić bez sądu? 08.01.07, 17:44
      to był lincz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja