bryt.bryt
09.01.07, 12:53
Odwazny i wszechstronny specjalista od bankowosci Kazio nie omieszkal
wypowiedziec sie w sprawie kryzysu kosciola "postwielgusowego". Na pewno pisal
juz po godzinach, kiedy nie doradza w sprawach strategicznych pustemu fotelowi
po Skrzypku. Tak odbieram ten fragment z najnowszego wpisu na kaziowym blogu:
"(...)Media pełną niezmiernie ważną funkcję publiczną. Czasem podejmują
działania im nie należne. Podawanie prawdy, przekazywanie informacji,
tworzenie warunków debaty publicznej nie może przeradzać się w naciski,
wytwarzanie napięcia, przymuszania do podejmowania decyzji. Decyzje personalne
nie przynależą dziennikarzom i publicystom.(...)"
kmarcinkiewicz.blog.onet.pl/