manny_ramirez
10.01.07, 20:11
Roman Graczyk zarzuca też Ziemkiewiczowi przesadę, gdy ten twierdzi, że na
przełomie 1989 i 1990 r. część działaczy "Solidarności", która kilka miesięcy
później miała założyć ROAD i poprzeć Mazowieckiego w wyborach prezydenckich,
dążyła do przekształcenia ruchu komitetów obywatelskich w rodzaju
superpartii, która zdominowałaby polską scenę polityczną. Wedle
Graczyka "głosy za budową szerokiego ruchu prorządowego, który zastąpiłby
normalny system partyjny, były odosobnione".
Nie wiem, czy Graczyk miał okazję czytać wydaną przed dwoma laty książkę
Pawła Śpiewaka "Pamięć po komunizmie". Przytacza on w niej cytaty z co
najmniej kilkunastu artykułów opublikowanych w tym czasie na łamach "Gazety
Wyborczej" i "Tygodnika Powszechnego". Pojawiały się tam teksty rozwijające
myśl Adama Michnika z października 1989 r. o konieczności "uformowania się
komitetów obywatelskich w ruch obywatelski "Solidarność"", którego program
miał się opierać na "specyficznej polskiej syntezie orientacji dawniej
konkurencyjnych". To, że projekt ten okazał się niemożliwą do zrealizowania
utopią i już w połowie 1990 r. - za sprawą tzw. wojny na górze - odszedł do
lamusa, nie oznacza, iż należy go bagatelizować. Szczególnie gdy próbuje się -
jak to czyni Ziemkiewicz - odtworzyć osobliwy styl myślenia Michnika.
Graczyk twierdzi wreszcie, że polityka rządu Mazowieckiego "nie miała nic
wspólnego z blokowaniem powstawania nowych partii politycznych". Oczywiście
na gruncie czysto formalnym ma całkowitą rację - w 1990 r. powstało ich ponad
150, a uchwalona wówczas ustawa regulująca ich działalność była, w porównaniu
z obecnie obowiązującą, niezwykle liberalna. Rzecz jednak w tym, że trzy
postpeerelowskie partie, czyli SdRP, PSL oraz SD uwłaszczyły się (zresztą w
różnym stopniu) majątkiem swoich poprzedniczek i - z cichą zgodą gabinetu
Mazowieckiego, w którym związani z tymi ugrupowaniami ludzie zajmowali prawie
połowę stanowisk - zyskały kapitał, o jakim pozostałe ugrupowania mogły tylko
pomarzyć.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070110/opinie_a_1.html