capitalissimus
18.01.07, 11:28
"Fakt": Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadza w szpitalach limity na porody.
Dyrektorzy oddziałów położniczych alarmują, że kontrakty starczą tylko do
końca października. Potem rodzące będą odsyłane z kwitkiem.
Jak pisze dziennik, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Sośnierz
wyznaczył porodówkom konkretną liczbę pacjentek, które mogą przyjąć w roku. A
limit wyznaczony przez Sośnierza jest jak wyrok - żadna ponadprogramowa
według szefa NFZ pacjentka nie dostanie się na wybrany wcześniej oddział.
wiadomosci.onet.pl/1467505,11,item.html
Z jednej strony zachęca się do posiadania dzieci becikowym a z drugiej
zniechęca wizją rodzenia na ulicy. Tak to jest w socjaliźmie: płacisz składkę
a w zamian dostajesz upokorzenie. W rezultacie płacisz drugi raz (łapówką) by
kobieta rodziła w godnych warunkach i miała opiekę. Tak oto
wygląda 'darmowa' 'służba' zdrowia.
.