W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polaków

18.01.07, 16:48
Skąd takich biorą? Z drzewa?:)

Cyt.: "W Polsce teoria Darwina ma dużo więcej zwolenników, ale mniej niż w
większości pozostałych krajów.

Badaniami objęto większość krajów Europy oraz Japonię. W Turcji tylko 27
procent mieszkańców zgadza się, że "ludzie rozwinęli się z wcześniejszych
gatunków zwierząt" - jak streszczono główną tezę teorii Darwina. Nieznaczna
większość (51 procent) uważa ją za nieprawdziwą

Lepiej jest w USA - gdzie w Darwinizm wierzy juz tylko... 40 procent
Amerykanów, 21 procent deklaruje, że nie jest pewnych, a 39 procent się z nią
nie zgadza. Ci ostatni to głównie zwolennicy kreacjonizmu, czyli wiary w
biblijne wytłumaczenie powstania świata i narodzin człowieka.

wiadomosci.onet.pl/1467474,69,item.html
creationism.org.pl/
www.konserwatyzm.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=976&Itemid=99
    • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 16:55
      Teoria Darwina to nie jest kwestia wiary.
      • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 16:56
        Źle to ująłem: teorie naukowe nie są kwestią wiary.
        • jdbad Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 16:57
          Osobiście nie obraża mnie to, że Darwin miał taką teorię.
      • stranger.pl Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 17:04
        humbak napisał:
        > Teoria Darwina to nie jest kwestia wiary.

        Skoro to nie jest kwestia wiary a tylko jedynie słuszna prawda dlaczego do dzis
        Teoria Darwina jest nazywana... Teorią?

        Przecież coś co jest pewne i udowodnione nie może być teorią?
        • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 17:05
          Wyjaśnienie masz poniżej. A oprócz jedynej słusznej prawdy jest jeszcze jedno
          pojęcie, którego najwyraźniej nie znasz: fakt.
          • stranger.pl Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 17:11
            Jasne że fakt to fakt - zwłaszcza tzw. "fakty prasowe":)

            Teoria Darwina to tylko teoria - jej kwestionowanie dla wielu nie jest
            świadectwem polemiki naukowej ale świętokradczy występek - bo Teoria Darwina
            spełnia przede wszystkim ważną rolę światopoglądową i polityczna w współczesnym
            świecie - to synonim walki z m.in. "zacofanym" KK. Dlatego „legendy” nie burzy
            a jej „burzyciele” mają darwinistyczne etykietki... „zacofanych”!

            Pozbawiona tej otoczki (walki o umysły i dusze) Teoria Darwina jest żałosna ,
            niespójna - w dodatku na łożu śmierci sam Darwin przyznał, że się mylił. I jak
            mu nie wierzyć?
            • jdbad Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 17:16
              Ciekawe, czy kiedykolwiek słyszałeś o ' mitochondrialnej Ewie'?
            • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 17:18
              Jeśli dla Ciebie wiara musi być dosłowna to możesz mieć z teorią Darwina
              problem. Dla mnie, choć jestem osobą wierzącą nie jest i chyba nigdy nie była.
              Jeśli za ktoś przyjmuje że Biblia to historia świata to na "zacofanym" nie ma co
              stawiać cudzysłowu.
              Wyobraź sobie, drogi obrońco KK, co by było, gdyby Bóg próbował nam przekazać w
              postaci Biblii zasady fizyki (w tym astrofizyki), teorię ewolucji i wszystkie
              narzędzie potrzebne do zrozumienia tej wiedzy, w tym matematykę wyższą. I
              powiedz mi kto byłby w stanie taką książkę zrozumieć czy choćby przeczytać w
              obszernych fragmentach.
              • qqazz Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 18:05
                humbak napisał:
                > Wyobraź sobie, drogi obrońco KK, co by było, gdyby Bóg próbował nam przekazać
                w postaci Biblii zasady fizyki (w tym astrofizyki), teorię ewolucji i wszystkie
                > narzędzie potrzebne do zrozumienia tej wiedzy, w tym matematykę wyższą. I
                > powiedz mi kto byłby w stanie taką książkę zrozumieć czy choćby przeczytać w
                > obszernych fragmentach.

                Alez po co miałby to robić? W tym własnie tkwi nasza wyzszość że jako katolicy
                wierzymy iż Bóg dał nam rozum zeby dokonywac ocen i wolna wole zeby dokonywac
                wyborów, Bóg nie musiał nam przekazywac żadnej wiedzy poza ta tyczacą sie
                zagadnień etycznych do reszty dojdziemy sami rozwijajac sie przy tym i
                osiagajac coraz wyzsze szczeble rozwoju, wystarczy przestrzegac jego nakazów i
                kierowac się jego zasadami, inni tego nie maja ich religia jest skarbnicą
                wszystkiego, wszystko powiedziano juz w ich świetych ksiegach wiec po cóz sie
                trudzic w poszukiwaniu prawdy?




                pozdrawiam
                • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 19:00
                  Ja nie twierdzę że powinien tak robić, ale odnoszę wrażenie że szanowni
                  kreacjoniści negują ewolucję bo im się ona nie pasuje (nie wiem czemu) do opisu
                  zawartego w Biblii.
                  • neoufik Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 12:00
                    Ta teoria burzy ich cały system ogłupiania ludzi.
                    • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 12:11
                      Komu? Kreacjonistom? Oni sami siebie ogłupiają. Zapędzili się chyba w jakąś
                      ślepą uliczkę wiary. Ich sprawa.
                    • neoufik Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 12:19
                      neoufik napisał:

                      > Ta teoria burzy ich cały system ogłupiania ludzi.
                      -----------------------------

                      Burzy kreacjonistom ich podejście do rzeczywistości.
                      I bradzo dobrze o to chodzi,
                      absurd i debilizm intelektualny burzyć trzeba.

                  • qqazz Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 13:33
                    humbak napisał:
                    > Ja nie twierdzę że powinien tak robić, ale odnoszę wrażenie że szanowni
                    > kreacjoniści negują ewolucję bo im się ona nie pasuje (nie wiem czemu) do
                    opisu zawartego w Biblii.

                    Tak samo jak darwinisci neguja kreacjonizm bo im nie pasuje do TD.



                    pozdrawiam
                    • neoufik Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 15:32
                      qqazz napisał:
                      > Tak samo jak darwinisci neguja kreacjonizm bo im nie pasuje do TD.
                      ---------------------------------------------------------

                      Hm,
                      absurdy same się negują.
                      Są jednym wielkim zaprzeczeniem racjonalnego myślenia.
                      Są opium dla maluczkich umysłów.
                      Amen
                    • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 16:09
                      Trochę na opak tą analogi wyprowadziłeś. Żeby ona występowała, darwiniści
                      musieliby negować kreacjonizm bo nie pasuje im on on do jakieś wyższej idei.
                      Chyba że za tą wyższą ideę uznasz logikę, ale to byłby strzał do własnej bramki
                      raczej:)
                      • qqazz Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 16:32
                        humbak napisał:
                        > Trochę na opak tą analogi wyprowadziłeś. Żeby ona występowała, darwiniści
                        > musieliby negować kreacjonizm bo nie pasuje im on on do jakieś wyższej idei.
                        > Chyba że za tą wyższą ideę uznasz logikę, ale to byłby strzał do własnej
                        bramki raczej:)

                        Moze i na opak chodzi mi jednak o to ze wsród zagorzałych zwolenników TD
                        przewazaja ludzie (to moje prywatne doswiadczenia) całkowicie zamknieci na
                        dialog i pozbawieni krytycyzmu wierzacy w TD niemal bezgranicznie jak w prawde
                        objawiona a czesto tak naprawde nie majacy zbyt wiele pojecia o niej, Td
                        sprowadfza sie dla nich do stwierdzenia ze człowiek pochodzi od małpy, tak sie
                        też zreszta składa ze darwinizm neguje kreacjonizm albo przynajmniej jako taka
                        negacja czy przeciwstawienie został rozpowszechniony, a co do logiki to
                        pamietajmy ze wszystko ma swoja przyczyne nawet jezeli faktycznie miał miejsce
                        wielki wybuch to cos lub ktos musiał go spowodować:)




                        pozdrawiam
                        • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 16:50
                          Nie ogranicza sie do stwierdzenia że człowiek pochodzi od małpy, tylko że
                          gatunki które dziś znamy wyewoluowały z bardziej pierwotnych form życia poprzez
                          dostosowywanie się do warunków, rywalizację i takie tam.
    • tornson Polacy i Amerykanie to dwie najgłubsze 18.01.07, 17:01
      i najbardziej zaboboniarskie nacje spośrod krajów uprzemysłowionych, choć Polska
      już się chyba do tego towarzystwa nie zalicza.
      • humbak Re: Polacy i Amerykanie to dwie najgłubsze 18.01.07, 17:03
        Zdaje się że te wszystkie testy inteligencji pokazują coś innego, ale niech Ci
        będzie. Bądź sobie przedstawicielem najgłupszego narodu jeśli chcesz:)
        • tornson Polacy są na razie drudzy w kolejności. 18.01.07, 17:11
          humbak napisał:

          > Zdaje się że te wszystkie testy inteligencji pokazują coś innego,
          Ale statystyki wtórnego analfabetyzmu stawiają Polaków na niechlubnej drugiej
          pozycji po Amerykanach.
          • humbak Re: Polacy są na razie drudzy w kolejności. 18.01.07, 17:20
            Wtórny analfabetyzm nie musi mieć związku z inteligencją. Choć faktycznie wynik
            raczej smutny.
      • stranger.pl Re: Polacy i Amerykanie to dwie najgłubsze 18.01.07, 17:06
        tornson ty jak przystało na klasyka Lewaków wierzysz świecie, że ten kto ma
        twoje poglądy ten ma wiedze a kto ma inne poglądy od twoich te głupi!


        Wiesz co, jesteś strasznym hedonistą i egocentrykiem!
        • tornson Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 17:14
          poglądom.
          To że ktoś nie wierzy w ewolucję czy grawitację, albo wierzy w jakąś nadludzką
          istotę w niebie, której jak narazie żadna sonda nie namierzyła, to oznaka jego
          nieuctwa czy zaboboniarstwa a nie poglądów.
          • humbak Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 17:19
            Pisanie o nadludzkiej istocie w niebie, której nie można namierzyć to też objaw
            nieuctwa, wiesz?:)
            • tornson Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 21:10
              humbak napisał:

              > Pisanie o nadludzkiej istocie w niebie, której nie można namierzyć to też objaw
              > nieuctwa, wiesz?:)
              Wiem, dlatego według mnie i wszystkich myślących i niewierzących w zabobony taki
              ktoś nie istnieje.
          • stranger.pl Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 17:26
            Udowodnio też (wojskowe eksperymenty ZSRR i USA w Kosmosie) naukowo, że
            organizm ludzki (układ nerwowy) nie ma odpowiednika w świecie zwierzęcym poza
            jednym przypadkiem - ślimak tak jak cżłowiek nie traci przytomności przy
            opuszczaniu i wkraczaniu na nasza planetę (Ziemię). Czy to znaczy że my...
            pochodzimy od ślimaków?

            Przypadkowość? Prof. Holyle stwierdził że aby powstało życie w
            pierwotnej "zupie" musiało by przypadkowo, naraz powstać koło siebie ok. 2000
            enzymów. Szanse określił na 1: 10 do potęgi 40 000. Jest to takie
            prawdopodobieństwo jak trafienie z łuku w kwadrat o wymiarach 1.cm z odległości
            miliarda lat świetlnych. Trzeba zaznaczyć, że w kosmosie jest tylko 10 do
            potęgi 88 atomów.
            • humbak Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 17:30
              > Udowodnio też (wojskowe eksperymenty ZSRR i USA w Kosmosie) naukowo, że
              > organizm ludzki (układ nerwowy) nie ma odpowiednika w świecie zwierzęcym poza
              > jednym przypadkiem - ślimak tak jak cżłowiek nie traci przytomności przy
              > opuszczaniu i wkraczaniu na nasza planetę (Ziemię). Czy to znaczy że my...
              > pochodzimy od ślimaków?

              Poproszę o źródło. I na czym ma polegać ta odmienność naszego układu nerwowego?



              > Przypadkowość? Prof. Holyle stwierdził że aby powstało życie w
              > pierwotnej "zupie" musiało by przypadkowo, naraz powstać koło siebie ok. 2000
              > enzymów. Szanse określił na 1: 10 do potęgi 40 000. Jest to takie
              > prawdopodobieństwo jak trafienie z łuku w kwadrat o wymiarach 1.cm z odległości
              >
              > miliarda lat świetlnych. Trzeba zaznaczyć, że w kosmosie jest tylko 10 do
              > potęgi 88 atomów.


              To spróbuj obliczyć prawdopodobieństwo istnienia planety o parametrach na
              których możliwe jest życie w znanej nam postaci. Z tego co czytałem
              prawdopodobieństwo też jest w cholerę małe. A jednak istnieje taka planeta.
              • stranger.pl Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 17:34
                Czego źródło - budowy układu nerwowego człowieka i ślimaków? I zachodzących
                podobieństw w przypadku oddziaływania np. grawitacji?
                Raczysz żartować, że pytasz się o źródło takiej wiedzy?!
                • humbak Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 17:36
                  Tak, pytam o źródło takiej wiedzy. Nie widzę tu nic zabawnego.
                  • stranger.pl Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 17:46
                    To wykładają na pierwszym roku studiów medycznych - uczą także w szkołach
                    średnich o profilu humanistycznym - przynajmniej ja do takiej chodziłem i
                    biolgię miałem potwornie rozbudowaną.
                    • humbak Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 19:02
                      Mnie w ogólniaku nie uczyli. A na studiach nie miałem przedmiotu na którym by
                      mogli. Może w takim razie rzucisz parę słów.
                      • sclavus Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 20:22
                        humbak napisał:

                        > Mnie w ogólniaku nie uczyli. A na studiach nie miałem przedmiotu na którym by
                        > mogli. Może w takim razie rzucisz parę słów.

                        Nie zauważyłeś ??
                        Stranger chodził do ogólniaka o profilu humanistycznym i miał cholernie
                        rozbudowaną biologię....
                        To ci powinno dać do myślenia (jak i kilka innych jego stwierdzeń)
                        :))
                        • stranger.pl Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 21:30
                          A tobie o co chodzi - na biologii nie uczono się o układzie nerwowym człowieka?
                          Nie uczono cię o układzie nerwowym bezkręgowców?

                          Specyficzna budowa układu nerwowego człowieka sprawia, że człowiek nie traci
                          przytomności wychodząc na orbitę Ziemi - jedynymi organizmami zwierzęcymi
                          (testowano na różnych - psach, małpach, kotach, świnkach, chomikach, ptakach)
                          które również nie tracą przytomności są ślimaki.

                          O tym mnie uczono i o tym też praca naukowa (popularno-naukowa) pisał.
                          Więc dlaczego się popisujesz nie mają c nic do powiedzenia?
                          • humbak Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 23:40
                            Podajesz podobieństwo reakcji na czynniki zewnętrzne. Mówiłeś zaś o budowie.
                            Jakie są podobieństwa w budowie układu nerwowego ślimaka i człowieka, jakich nie
                            ma między np. człowiekiem a surykatką?
                            • stranger.pl Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 23:55
                              To oczywiste że się przejęzyczyłem - nie chodzi o budowę ale o funkcje i
                              odporność układu nerwowego.
                              • humbak Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 23:59
                                No to w takim razie nie widzę tu żadnego problemu. Bardziej zadziwiający z pkt
                                widzenia ewolucjonizmu jest fakt, że istnieją bakterie zdolne przeżyć loty w
                                kosmos, czy pobyt na Marsie. Część naukowców wyjaśnia to możliwością wymiany
                                form życia między tymi planetami, część mówi o tym iż ta cecha wyewoluowała jako
                                efekt uboczny uodparniania na coś innego (nie pamiętam o co dokładnie chodziło).
            • humbak Re: Udowodnione kwestie naukowe nie podlegają 18.01.07, 17:31
              PS
              Prawdopodobieństwo o którym mówisz (łuk) jest raczej zerowe. A to dlatego nikt
              nie strzeli na taką odległość:)
      • tornson "najgłupsze" powinno być oczywiście. 18.01.07, 17:15
    • humbak Małe wyjaśnienie 18.01.07, 17:02
      Forumowi "kreacjoniści" nie rozumieją jednej rzeczy
      teoria
      1. «całościowa koncepcja zawierająca opis i wyjaśnienie określonych zjawisk i
      zagadnień; też: czyjakolwiek koncepcja na określony temat»
      2. «dział nauki o literaturze, kulturze, sztuce itp. zajmujący się
      systematyzowaniem pojęć i twierdzeń leżących u podstaw tych dziedzin»
      3. «teza jeszcze nieudowodniona lub nieznajdująca potwierdzenia w praktyce»
      Pojęcie: Teoria Darwina nie kwalifikuje się do 3, tylko do pierwszej kategorii.
      • qqazz Re: Małe wyjaśnienie 18.01.07, 18:12
        Dlaczego do 1 a nie do 3? Przecierz TD nie została udowodniona empirycznie, nie
        znalazła tez dotychczas potwierdzenia w praktyce (jako koncepcja powstania
        zycia i przeobrazania sie jednych gatunków w inne).



        pozdrawiam
        • humbak Re: Małe wyjaśnienie 18.01.07, 19:03
          Z tego co wiem ja jest to jednak kategoria pierwsza. To że brakuje niektórych
          ogniw w łańcuchu ewolucji nie oznacza że nie jest ona prawdziwa, zwłaszcza że
          jak się zdaje znajduje potwierdzenie w genetyce (genetykiem nie jestem, tak
          czytałem).
          • qqazz Re: Małe wyjaśnienie 19.01.07, 13:29
            humbak napisał:
            > Z tego co wiem ja jest to jednak kategoria pierwsza. To że brakuje niektórych
            > ogniw w łańcuchu ewolucji nie oznacza że nie jest ona prawdziwa, zwłaszcza że
            > jak się zdaje znajduje potwierdzenie w genetyce (genetykiem nie jestem, tak
            > czytałem).

            Tych brakujacych ogniw wcale nie ubywa co wiecej pojawiaja sie ponoc nowe,
            oczywiscie to czy jest ona prawdziwa czy nie nie jest mozliwe do udowodnienia,
            co innego ewolucja w obrebie gatunku, rywalizacja i dobór naturalny którym
            trudno zaprzeczyć, co innego inne elementy Teorii Darwina zwłaszcza te z
            koncepcja powstania zycia i przeobrazaniem sie jednych gatunków w inne
            pozostające wciaz hipotezą w której potwierdzaniu nie ruszylismy sie z miejsca
            chyba od czasów powstania TD, co do genetyki natomiast to tez nie jestem
            specjalistą jednak najnowsze osiagniecia zwiazane z badaniem ludzkiego genomu
            ponoc zrobiły duzo zamieszania a ich wyniki były bardzo rózne od prognoz
            opartych na TD.




            pozdrawiam
            • humbak Re: Małe wyjaśnienie 19.01.07, 16:56
              No i będą się pojawiać. Nie po wszystkich gatunkach pozostały ślady. Zresztą
              czytałem wypowiedzi księży (nie pomnę niestety nazwisk- to było parę lat temu),
              którzy wprost apelowali, by nie wtykać Boga tam gdzie nauka nie daje rady. Ona
              się rozwija, a możliwości poznawcze człowieka są ograniczone. Wszechświat
              zasadniczo jest logiczny. Patrząc z religijnego pkt, widzenia: po co Bóg miałby
              pakować w środek coś nielogicznego, nie na miejscu. Skoro wszechświat ewoluuje,
              ewoluuje i życie. Zwłaszcza że uzasadnieniem że tak nie jest jest "małe
              prawdopodobieństwo". Głupi argument co nieco.
    • buffalo_bill A w których krajach wierzą w teorię Darwina? 18.01.07, 17:03
      Gdzie wyniki wyniosły ponad 50%?
      • piotr7777 Re: A dlaczego teoria Einsteina 18.01.07, 17:10
        ...nazywana jest teorią.
        • zdybex Re: A dlaczego teoria Einsteina 18.01.07, 17:25
          Nawet jakas grupa Polakow wierzy w boga, co zadaje kłam opowiesciom, ze po
          wojnie zwalczono analfabetyzm.
          • karbat Re: A dlaczego teoria Einsteina 18.01.07, 17:45
            zdybex napisała:

            > Nawet jakas grupa Polakow wierzy w boga, co zadaje kłam opowiesciom, ze po
            > wojnie zwalczono analfabetyzm.
            wierza w ;
            obrzezanego Zyda ,
            pijacego wino ,jedzacego chleb ,zamieniajace sie w krew i mieso !
            chodzacego do synagogi ,wierzacego w przepowiednie zydowskich prorokow
            i w Jahwe ,
            jego czterech braci to swieci ok ,ale czemu o jego siostrach zapomniano
            • stranger.pl Re: A dlaczego teoria Einsteina 18.01.07, 18:20
              No ale ty nie zapomniałeś! - pamiętasz o tym tak jak W. I. Lenin pamiętał
              że "religia to opium dla mas" i dlatego postanowił ten opium przejąć dając
              zamiast chrześcijaństwa własną ateistyczna religię. I żeby była to słuszna
              religia za jego rządów i jego następcy zamordowano w Rosji m.in. 130 biskupów i
              200 tysięcy duchownych różnych wyznań.

              Nikt nie lubi konkurencji a zwłaszcza ateiści!

              Skąd to znam? - No dzieciaczki, czy Bóg da wam cukierki? No Bóg ty daj
              dzieciakom cukierki! Csza! Widzicie - Nie da wam! Bo go nie ma!
              Ale patrzcie dzieci partia da wam cukierki bo jest i partia was kocha - i z
              dziury w suficie posypały się dla dzieciaków cukierki sypane przez politruka.
              To oczywiście pytanie retoryczne - bo to co opisał Ważyk było częstym widokiem
              na Kresach za sowieckiej okupacji 1939-41!
              • babaqba Re: A dlaczego teoria Einsteina 18.01.07, 20:19
                stranger.pl napisał: (...)
                > Skąd to znam? - No dzieciaczki, czy Bóg da wam cukierki? No Bóg ty daj
                > dzieciakom cukierki! Csza! Widzicie - Nie da wam! Bo go nie ma!
                > Ale patrzcie dzieci partia da wam cukierki bo jest i partia was kocha - i z
                > dziury w suficie posypały się dla dzieciaków cukierki sypane przez politruka.

                Jakoś trzeba było prostym umysłom zilustrować nawet taki truizm jak ten, że pokładanie wiary w
                wymyśloną postać nigdy niczego nie rozwiązuje, tylko powstrzymuje wierzących przed skutecznym
                rozwiązywaniem swoich problemów. Czyżby katolicyzm był powodem tego, że tak duży procent
                rodaków nie radzi sobie ze swoimi problemami i upatruje rozwiązań w cudach i opiece społecznej?
                Bardziej przytomne społeczeństwa radzą sobie nieporównywalnie lepiej. Polska, przed zwycięstwem
                katolicyzmu i kolapsem społecznym też radziła sobie nieźle. Potem: wszyscy wiemy jak. Czyżby
                przypadek?
    • reakcjonista1 Ciekawe ile procent Polaków wierzy w szczęśliwą 18.01.07, 17:56
      trzynastkę lub w pechowego czarnego kota...
      tudzież w tarota :-)
    • artsg To jest straszne!!! 18.01.07, 17:57

      • reakcjonista1 Nie przesadzaj :-) 18.01.07, 18:12
        Skąd wiesz, że i "darwinizm" nie jest "wynalazkiem" samego Boga?
    • stranger.pl Genetyka ważna nie tylko dla człowieka 18.01.07, 18:06
      Wiadomo że dla rasy ludzkiej fundamentalne znaczenie ma jego tożsamość i geny
      jakie nosi w sobie - a mieszanie się osłabia dany naród/rasę i tworzy ogromne
      niebezpieczeństwa.

      Dla ludzi spoza świata medycy pewnie zaskoczeniem będzie wiedza, że inaczej
      reagują na różne lekarstwa osoby rasy białej a inaczej np. osoby z rasy
      czarnej - zwłaszcza na leki oparte na antybiotykach czy generację nowych
      lekarstw. To co może być ratunkiem np. dla Europejczyka może być zabójcze dla
      Murzyna.

      To już dziś duży problem m.in. w USA - trzeba pilnować nie tylko co się podaje
      ale komu się podaje!

      Ale mówienie o tym publicznie wobec powszechnie utrzymywanego poglądu, że
      wszyscy ludzie są równi nie jest "poprawne politycznie"

      Jak wygląda to np. w świecie fauny i flory?

      Cyt.: "Leśnicy podkreślają, że niezwykle ważne jest pochodzenie nasion, z
      których wyhoduje się potrzebne sadzonki. Nie mogą być sprowadzane z
      przypadkowych miejsc. "Potomek drzewa rosnącego w dolinie nie będzie prawidłowo
      rósł na wysokości 1000 m, bo jest do tego genetycznie nieprzygotowany - mówi
      Rzońca. - Dlatego zbieramy nasiona z różnych wysokości, co jest gwarancją, że
      wyhodowane z nich sadzonki dadzą początek zdrowym drzewom".

      wiadomosci.onet.pl/1467494,16,item.html
      • peer2 Re: Genetyka ważna nie tylko dla człowieka 18.01.07, 18:28
        Czyli jednak Darwin miał rację.
        • stranger.pl Re: Genetyka ważna nie tylko dla człowieka 18.01.07, 18:37
          peer2 napisał:
          > Czyli jednak Darwin miał rację.

          Nie, bo genetyka jest mocnym punktem obronnym... kreacjonizmu:)
          Tyle że kreacjoniści widzą konsekwencje dziedziczenia i powielanie cech
          poprzedników gdzie trwałość jest fundamentem - ewolucjoiniści są gotowi (sorry
          za karykaturę) zrobic ze słonia potomka kangura.
          Polecam publikację "Zakazana archeologia".
          • twoj.psychiatra Ale Giertych pochodzi od Konia??? 18.01.07, 19:19
            stranger.pl napisał:
            >ewolucjoiniści są gotowi (sorry
            > za karykaturę) zrobic ze słonia potomka kangura.
          • peer2 Re: Genetyka ważna nie tylko dla człowieka 18.01.07, 21:58
            "Nie, bo genetyka jest mocnym punktem obronnym... kreacjonizmu:)"
            A to ciekawe. Potrafisz rozwinąć tą tezę?
            "ewolucjoiniści są gotowi (sorry za karykaturę) zrobic ze słonia potomka
            kangura."
            To też ciekawe. Kto Ci takich bzdur naopowiadał?

    • bogucjusz A ilu wierzy w Ogolna Teorie Wzglednosci? 18.01.07, 19:17



      ---
      Warsaw. PiS-free zone. Yes, yes, yes!
      • p.smerf Re: A ilu wierzy w Ogolna Teorie Wzglednosci? 18.01.07, 20:01
        Wielu wierzy ale się nie przyznaje. Jeszcze mógłby ktoś od nich zażądać, aby coś
        więcej o niej opowiedzieli.
        • stranger.pl Re: A ilu wierzy w Ogolna Teorie Wzglednosci? 18.01.07, 20:03
          :)))
    • don.kichote Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 20:12
      stranger.pl napisał:

      > Skąd takich biorą? Z drzewa?:)

      Ale tylko 27% w nią nie wierzy.
      Jest jeszcze nadzieja, dla tego otumanionego narodu!
    • kaczka_w_buraczkach Ile Polaków wierzy w 18.01.07, 20:16
      spłodzenie Jezusa przez Ducha Świętego?

      Są jakieś badania na ten temat prowadzone?
    • karol.darwin Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 18.01.07, 20:52
      Czy wy nic nie rozumiecie?Porządek nauki i porządek religii to dwa rozłączne
      obszary odpowiadające na dwa różne pytanie.Religia odpowiada na pytanie PO CO
      istniejemy a nauka JAK powstaliśmy.I nie ma pomiędzy nimi sprzeczności.Teoria
      Darwina nie zastępuje religii bo nie rości sobie zdolności do odpowiedzi na
      pytania czy jest Bóg albo jaki jest sens naszego istnienia.Ona odpowiada na
      kwestię czysto techniczną,na pytanie jak powstaliśmy i nie wyciąga z faktu
      naszego pochodzenia od małp żądnych wniosków w zakresie moralno-religijnym.
      (nawiasem mówiąc jaki ładunek moralny ma fakt,że naszym przodkiem były małpy?)
      Oczywiście istnieje konflikt między Biblią a teorią Darwina ale cóż...Autorzy
      Biblii są sami sobie winni,gdyż zamiast poprzestać na rozważaniach nad
      kwestiami etyczno-moralnymi zajęli się czymś o czym nie mieli zielonego
      pojęcia.I się ośmieszyli.Tak samo ośmieszyliby się naukowcy,gdyby,powiedzmy,z
      faktu,że 2+2=4 wnioskowali o sensie istnienia człowieka albo otym czy on jest
      dobry czy zły z natury.
      Wszystkie te aspiracje teologów na temat powstania świata a potem na temat
      ewolucji można sprowadzić do takiego oto przykładu.Istnieje samochód.Jego
      czysto techniczne działanie opisuje fizyka,jej prawa.Natomiast fizyka nie
      odpowie nam na pytanie w jakim celu używany jest samochód a więc czy jedziemy
      nim do sklepu,do szpitala czy na wczasy.Biblijny opis stworzenia świata i
      człowieka,jeśli traktować go dosłownie,jest taką samą odpowiedzią jaką byłaby
      odpowiedź gdybyśmy na pytanie "jak działa samochód,dlaczego on jeździ"
      odpowiedzieli,że "jeździ,bo chcemy pojechać do sklepu".
      Na koniec dwie refleksje.Po pierwsze ciekawe czy przeciwnicy teorii Darwina
      uwierzyliby też gdyby w Biblii byłoby napisane,że 2+2=6.Po drugie jak słaba
      musi być wiara tych kreacjonistów jeśli akceptacja prawdziwości teorii Darwina
      by nią zachwiała?
    • sanitarny Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 00:32


      Neandertalczyk



      Przez kilkadziesiąt tysięcy lat współistniały na Ziemi 2 gatunki ludzi: homo
      sapiens neanderthalensis i homo sapiens sapiens. Ostatnio na podstawie analizy
      DNA rozstrzygnięto, że oba gatunki nie mieszały się ze sobą. A zatem
      neandertalczyk wyginął bezpotomnie - był ślepą uliczką ewolucji.
      Nie ulega jednak wątpliwości, że był on w pełnym tego słowa znaczeniu
      człowiekiem. Innym, odrębnym gatunkiem człowieka rozumnego. Posiadał wierzenia
      religijne (prymitywne wprawdzie), grzebał swoich zmarłych, wierzył w życie
      pozagrobowe (w jego grobach znaleziono m. in. kawałki dziczyzny).

      Rodzi się w związku z tym szereg pytań:
      - Jeżeli świat i ewolucja jest rzekomo dziełem Boga, to dlaczego Bóg stworzył 2
      gatunki człowieka a następnie jednego z nich zlikwidował? Czy rzeczywiście to
      Bóg zlikwidował neandertalczyka, czy może to neandertalczyk sam się
      zlikwidował - nie potrafił przetrwać zmieniających się warunków (np. koniec
      epoki lodowcowej, wymarcie wielkich ssaków, które stanowiły podstawę jego
      pożywienia)? Czy może neandertalczyk został zlikwidowany przez nas? Wybity?
      Wyparty ze swoich siedzib? Ogołocony z pożywienia? Wielkie bratobójstwo na
      masową skalę?
      - Czy może Bóg zadziałał na zasadzie: "Zobaczymy, który okaże się lepszy." Nie
      byłoby w tym nic nadzwyczajnego, ponieważ na tej zasadzie ewolucja (Bóg?)
      działa od początku, tzn. od powstania życia na Ziemi.
      - Jak wygląda sprawa zbawienia neandertalczyka? W końcu był to człowiek
      rozumny, wierzył w Boga, wierzył w życie po śmierci. Czy "gdy Syn Człowieczy
      przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim
      tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a on oddzieli
      jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi
      po prawej, a kozły po swojej lewej stronie." (Mt 25, 31-33), to czy wśród
      tych "wszystkich narodów" będą również neandertalczycy?

      Podobne pytania można by mnożyć. Podałem tylko kilka moim zdaniem
      najważniejszych. Co o tym myślicie?

      • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 02:12
        Ciekawa sprawa w sumie. Myślę że jednak niestety pozostanie nierozstrzygnięta.
        Nie mamy skąd czerpać właściwych inf. Prawdopodobnym się jednak zdaje ze byli to
        tacy ludzie jak my, więc logicznie rzecz biorąc zbawienie powinno dotyczyć
        również ich. Rywalizacja gatunków jest zdaje się potwierdzona. Nasi przodkowie
        byli jak dobrze pamiętam lepsi jeśli chodzi o wykonywanie narzędzi i to dało im
        przewagę i zwycięstwo w tej gatunkowej rywalizacji.
        Nie ma sensu rozważać tego w kategoriach zniszczenia lub nie przez Boga. Nie
        zdaje mi się logiczne aby Bóg robił coś takiego.

        Wiesz może jak wygląda kwestia różnic genetycznych między neandertalczykiem a
        człowiekiem? Kumpel mi mówił pewien czas temu że część naukowców zastanawiała
        się nad sensownością rozdzielenia ras ludzkich na różne gatunki ze wzgl. na
        różnice genetyczne:) Ciekawa idea, jeśli czegoś któryś z nas nie pokręcił:)
        • stormy_weather Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 02:14
          Wiesz może jak wygląda kwestia różnic genetycznych między neandertalczykiem a
          człowiekiem?
          ----------------
          wiem....
          • humbak Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 02:23
            Apeluję więc aby ten oszczędny post zamienił się w inf. na ww. temat:)
    • neoufik Każdego człowieka nauki obowiązuje .... 19.01.07, 00:34
      Każdego człowieka nauki obowiązuje przede wszystkim racjonalne myślenie. Z tego
      wynika jasny wniosek, że absurdy, kłamstwa, przesądy, uprzedzenia, fobia i
      zwykła głupota powinny być ludziom nauki całkowicie obce. W nauce wierzenia nic
      nie mają do rzeczy. W nauce trzeba dążyć do wiedzy, a więc do tego aby wiedzieć
      a nie tylko wierzyć.
      Ostatnio kreacjoniści ożywili się w różnych krajach świata,
      w tym i Polsce (np. tatuś ministra edukacji). Starają się wsadzać „paluchy”
      wszędzie tam, gdzie jest coś zagadkowego. Gdy zagadka jest rozwiązana przez
      naukę wycofują się szybko i szukają nowego miejsca do tworzenia absurdalnych
      pomysłów nie mających nic wspólnego z naukowym podejściem do rzeczywistości.
      Był taki paleontolog o nazwisku Gosse ( o poglądach kreacjonistycznych), który
      twierdził, że Bóg, stwarzając Ziemię, umyślnie zakopał w niej rozmaite dziwne
      kości dziwnych stworów, aby ludzie się nie nudzili i mieli o czym rozważać.
      U nas ostatnio też jeden „znawca tematu” prowadził dysputę na temat smoka
      wawelskiego. No cóż, absurd goni absurd, a głupota głupotę.
      Teoria ewolucji opierała się początkowo na danych morfologicznych,
      embriologicznych i paleologicznych. W tym stuleciu znaczenie jej wzmocniło się
      dzięki całej serii wyników badań zgromadzonych przez genetykę, biochemię i
      biologię molekularną. Wszystkie informacje zgromadzone przez te różne
      dyscypliny tworzą to, co określa się często mianem współczesnego darwinizmu.
      Ślady ewolucji odnajdywane są dzisiaj w każdej z naszych komórek, w każdej
      naszej cząsteczce. Obecnie stało się w zasadzie niemożliwe wyjaśnienie
      olbrzymiej ilości danych zebranych od początku tego wieku bez teorii bardzo
      zbliżonej do współczesnego darwinizmu. Prawdopodobieństwo, że pewnego dnia
      teoria ta w całości zostanie obalona jest obecnie bliskie zeru.
      I to by było na tyle.
    • prawie_magister Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 15:35
      no i co z tego, teoria jest nadal teorią bez względu na to czy wierzymy w nia
      czy nie.
      • neoufik Re: W teorię Darwina wierzy aż... 58 proc. Polakó 19.01.07, 15:46
        prawie_magister napisał:

        > no i co z tego, teoria jest nadal teorią bez względu na to czy wierzymy w nia
        > czy nie.
        --------------------------------

        Wierzyć można np. w istnienie krasnoludków,
        a teoria to przecież system pojęć, definicji, aksjomatów i twierdzeń
        ustalających relacje między tymi pojęciami i aksjomatami, tworzący spójny
        system pojęciowy. To uporządkowany w określony sposób zbiór zdań orzekających o
        badanej przez daną naukę dziedzinie rzeczywistości. W przypadku nauk
        przyrodniczych i nauk humanistycznych teorie są tworzone w celu
        systematyzowania i racjonalizowania faktów, tłumaczenia powodów występowania
        tych faktów oraz przewidywania przyszłych zdarzeń. Nie dowiedziona faktami lub
        dowodem teoria nie jest teorią a hipotezą. I to by było na tyle.
        Pozdr...
    • artsg Tyle lat już minęło, a to wciąż tylko teoria 19.01.07, 15:51

      • hummer Teoria? toż rząd to same brakujące ogniwa :) 19.01.07, 16:10
        artsg napisał:

        W tej teorii jak mówisz.
      • humbak Re: Tyle lat już minęło, a to wciąż tylko teoria 19.01.07, 16:10
        I znowu: problem ze znajomością definicji słowa teoria w zastosowaniu naukowym.
        To nie jest mowa potoczna ARTSG.
      • neoufik Z tego wynika że nie wiesz co to jest teoria ! 19.01.07, 16:13
        I nie powinieneś zabierać głosu na poważne tematy.
        • artsg Re: Z tego wynika że nie wiesz co to jest teoria 19.01.07, 16:15
          neoufik napisał:

          > I nie powinieneś zabierać głosu na poważne tematy.

          Jak sama nazwa wskazuje teoria to teoria
          • humbak Mam pytanie 19.01.07, 16:18
            czy stosując tą logikę jesteś w stanie wyjaśnić, czym jest moment pędu?:)
            • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:20
              humbak napisał:

              > czy stosując tą logikę jesteś w stanie wyjaśnić, czym jest moment pędu?:)

              To czemu Homo sapiens od kilkudziesięciu tys. lat oni odrobinę nie ewoluował?
              • humbak Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:22
                Bo to działa wolniej.
                • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:27
                  humbak napisał:

                  > Bo to działa wolniej.

                  To znaczy ile wolniej? I ile czasu potrzeba aby człowiek przekształcił sie wg
                  tej teorii w inny gatunek
                  • humbak Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:35
                    Nie sądzę aby było to ściśle określone. Poza tym ludzie systematycznie
                    ograniczają działanie ewolucji likwidując selekcję naturalną.
                    • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:39
                      humbak napisał:

                      > Nie sądzę aby było to ściśle określone.

                      Więc sam nie wierzysz te głupoty
                      • karol.darwin Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:44
                        artsg napisał:

                        > humbak napisał:
                        >
                        > > Nie sądzę aby było to ściśle określone.
                        >
                        > Więc sam nie wierzysz te głupoty
                        >


                        Nie możesz zrozumieć,że nie ma jednej miary.Jeden gatunek powstanie w 500
                        tysięcy lat a inny potrzebuje kilku milionów.Nie słyszałeś o presji ewolucyjnej?
                        Czy po prostu nie rozumiesz tego pojęcia?
                        • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 17:32
                          > Nie możesz zrozumieć,że nie ma jednej miary.Jeden gatunek powstanie w 500
                          > tysięcy lat a inny potrzebuje kilku milionów.Nie słyszałeś o presji ewolucyjnej
                          > ?
                          > Czy po prostu nie rozumiesz tego pojęcia?

                          To czy wzrost dlugości życia oznacza że ewoulujemy przez ostatnie 50 lat?
                          • humbak Re: Mam pytanie 19.01.07, 17:34
                            Nie. To nie wynika ze zmian w naszych organizmach, tylko ze sposobu w jaki je
                            traktujemy. Sposobu, który raczej ewolucji nie sprzyja, o czym wspomniałem wyżej.
                      • humbak Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:51
                        A skąd ten pomysł? Tak sobie rzuciłeś? Argumentuj chłopie.
              • karol.darwin Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:31
                artsg napisał:

                > To czemu Homo sapiens od kilkudziesięciu tys. lat oni odrobinę nie ewoluował?

                A skąd to wiesz?Znasz kogoś kto żył kilkadziesiąt tysięcy lat temu?Ewolucja to
                drobne niezauważalne zmiany,których suma daje nowe efekty ale to sumowanie trwa
                miliony lat.Nawet tak tzw."eksplozje życia" kiedy w "krótkim" czasie powstało
                wiele nowych gatunków to w rezczywistości okresy rzędu milionów lat.Poza tym
                procesy ewolucyjne mają na celu przystosowanie do warunków panujących w
                środowisku.Tymczasem człowiek nauczył się(przynajmniej częściowo)przystosowywać
                środowisko do swoich potrzeb więc presja ewolucyjna nie ma już takiej mocy.Ale
                np średni wzrost homo sapiens współcześnie jest większy niż kilkadziesiąt
                tysięcy lat temu.
                • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:36
                  > np średni wzrost homo sapiens współcześnie jest większy niż kilkadziesiąt
                  > tysięcy lat temu.

                  Bo się poprawiła dieta i warunki życia
                  • karol.darwin Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:40
                    artsg napisał:

                    > > np średni wzrost homo sapiens współcześnie jest większy niż kilkadziesiąt
                    > > tysięcy lat temu.
                    >
                    > Bo się poprawiła dieta i warunki życia

                    Hmmm...Więc wzrost zależy od diety?Ciekawe.Bardzo ciekawe.
                    • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:42
                      karol.darwin napisał:

                      > artsg napisał:
                      >
                      > > > np średni wzrost homo sapiens współcześnie jest większy niż kilkadz
                      > iesiąt
                      > > > tysięcy lat temu.
                      > >
                      > > Bo się poprawiła dieta i warunki życia
                      >
                      > Hmmm...Więc wzrost zależy od diety?Ciekawe.Bardzo ciekawe.

                      Widac to doskonale na pokoleniu tuz powojennym a obecnym
                    • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:55
                      > Hmmm...Więc wzrost zależy od diety?Ciekawe.Bardzo ciekawe.

                      W ciagu ostatnich kilkudziesięciu lat średnia długość życia wzrosła o kilka lat.
                      Myślisz że to skutek zmian genetycznych, czy może od warunków życia?
                      • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:57
                        > W ciagu ostatnich kilkudziesięciu lat średnia długość życia wzrosła o kilka lat
                        > .
                        > Myślisz że to skutek zmian genetycznych, czy może od warunków życia?

                        Powinno być :
                        Myślisz że to skutek zmian ewolucyjnych, czy może od warunków życia?
                • artsg Re: Mam pytanie 19.01.07, 16:38

                  > A skąd to wiesz?

                  Badania DNA to potwierdzają
    • mroofka2 stranger! a znajdź mi coś wiarygodniejszego! 19.01.07, 16:10

    • stranger.pl Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w nią wąt 19.01.07, 16:19
      pił i do końca życia Dawrin myślał nad tym czy przypadkiem... nie bredzi i jak
      poprawić TEORIĘ. Oni są po prostu mądrzejsi od ich idola. Tu jest problem.

      Bo On wątpił czy poprawnie myśli - Oni nie wątpią i uważają, że On mówił prawdę
      objawioną! Są, jak to mówią, bardziej... komunistyczni niż sami komuniści!:))
      • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 16:21
        Stranger, jego teoria ma potwierdzenie w obserwacjach naukowych. Nie odwracaj
        kota ogonem bo od prawdy objawionej (a raczej źle zinterpretowanej) to Ty tu jesteś.
        • artsg Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 16:22
          humbak napisał:

          > Stranger, jego teoria ma potwierdzenie w obserwacjach naukowych.

          Genetyka obaliła te głupoty
          • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 16:45
            Dowiedź. Wiesz czym jest wspomniana tu Ewa mitochondrialna?
      • stranger.pl Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 16:24
        Czy jakiekolwiek założenia "Teorii ewolucji" zostały do dziś potwierdzone?
        Nie, żadne!
        Więc to tylko "teoria" - Teoria w dodatku pseudonakowa - ważna i taktowana z
        pozycji kolan bo polityka i "walka o duszę" nią się posługuje!
      • stranger.pl Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 16:36
        Tzw. Teoria ewolucji, jak każda teoria naukowa, nie może być
        nigdy "udowodniona".
        Może, owszem, zostać obalona, przez wskazanie faktów z nią sprzecznych - dopóki
        się tak nie stanie pozostje tylko i wyłącznie TEORIĄ

        Wspólczesna teoria ewolucji to nie jest juz "teoria Darwina". Idea jest od
        Darwina (czerpię od niego swą nazwe), ale kolejne pokolenia uczonych
        uzupełniały ją i znalazły też wiele punktów, w którch Darwin się mylił a nawet
        zaprzeczał - właściwie wspólczesna teoria ewolucji staje się powoli karykaturą
        tamtej teorii Darwina.

        Jest ważna bo ma świecki charakter i pozwala co niektórym uważąć, że dokopuje
        np. Kościołowi Katolickiemu. Dlatego teoria ewolucji jest chwalona w świecie
        Europejczyków (abnegatów) a... prawie nie istnieje np. w Azji. Bo tam nikt nie
        choruje na fobie antykatolickie (nie licząc uwarunkowań politycznych - vide
        PRC).

        zapominaja niektórzy że np. co prawda rozpad promieniotwórczy daje możliwość
        datowania skamieniałości. Opiera się na zasadzie połowicznego rozpadu w...
        stałym okresie czasu. Jednak wiadomo juz dziś że tempo rozpadu jest ZMIENNE i
        podatne na zewnętrzne okoliczności!
        • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 16:48
          Nie dość że mylisz teorię z hipotezą, to jeszcze na dodatek nie popierasz swoich
          argumentów żadnymi dowodami. Co zrobisz bez ewolucji z gatunkami które się
          pojawiają i znikają w historii istnienia świata? Co zrobisz z faktem że klimat
          ziemi zmieniał się przez czas jej istnienia wielokotnie?
          • stranger.pl Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 16:56
            Twój cyt.: "Co zrobisz bez ewolucji z gatunkami które się pojawiają i znikają w
            historii istnienia świata?"

            ???

            To znaczy masz dowód, że to jest wynik ewolucji? Dowód! Człowieku o to walczą
            od dziesiątek lat uczeni całego świata! Masz dowód istnienia ewolucji - to jest
            warte ogromne pieniądze, nikt do tej pory nie mówił że ma dowody
            ewolucjonizmu! - ty masz dowód! Rany Julek zgłoś to na forum międzynarodowym -
            dostaniesz Nobla! Poważnie!

            Twój cyt.: "Co zrobisz z faktem że klimat ziemi zmieniał się przez czas jej
            istnienia wielokotnie?"

            To tez jest twój dowód na ewolucjonizm (teorię Darwina))?

            Jaja sobie robisz czy nie wiesz już co pisać?
            • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 16:59
              To nie są dowody, tylko pytania do Ciebie. Weźże odpowiedz na nie jakoś
              logicznie, a nie lej wodę.
              • stranger.pl Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:04
                Jak mam odpowiadać logicznie skoro dla ciebie obrona teorii ewoliucji to m.in.
                stwierdzenie, że klimat ziemi zmieniał się przez czas jej istnienia
                wielokotnie?!

                Lub mówisz o dowodach "uzasadniających" teorie ewolucji skoro wiadomo, że do
                dziś nie ma... żadnego założenia "teorii ewolucji" które zostałyby
                potwierdzone!!! - a spekulacje i hipotezy to nie dowód dla nauki!
                • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:14
                  Zaraz stop. Co Ty w ogóle uważasz tu za dowód? Skoro masz gatunki które się
                  pojawiają, mamy do dyspozycji fragmenty łańcucha rozwoju, oraz sensowne
                  uzasadnienia dlaczego poszedł on tak, a nie inaczej (przynajmniej na tyle na ile
                  ja znam sprawę)- wyjście na ląd gdy pojawiły się sprzyjające warunki, ewolucja
                  intelektu człowieka za sprawą wykorzystywania narzędzi itd.
                  A jaką mamy alternatywę? Kreacjonizm, czyli świat powstający w wyniku
                  stopniowego rozwoju, ukształtowanie ziemi, i pojawiające się z niczego (pomijam
                  w tej chwili istotę Boską, bo równie dobrze pasuje ona do ewolucjonizmu)
                  gatunki. Pojawiające się ot tak, z niczego i na dodatek w ilości wystarczającej
                  by nie wyginęły 50 lat po powstaniu. To jest ta alternatywa? Dziękuję, wolę
                  teorię ewolucji, która wprawdzie nie pokazuje wszystkich gatunków (bo i nie
                  wszystkich ślady musiały się zachować), ale za to składa się w logiczną całość.
                  • stranger.pl Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:29
                    Twierdzisz że "teoria ewolucjonizmu” jest prawdziwa bo masz (znasz) dowody ją
                    potwierdzające - No to jesteś pierwszą osobą na świecie, która ma DOWÓD
                    potwierdzający, że tzw. Teoria ewolucjonizmu jest prawdziwa.

                    Niewątpliwie dostaniesz za takie odkrycie Nobla. Śpiesz się bo inni może
                    odkryją ten twój dowód i cię wyprzedzą! Będziesz sławny i bogaty - ogromny
                    autorytet naukowy.

                    Bo do tej pory mówiono tylko o... hipotezie i jej uzasadnieniu, hipotezie
                    naukowej (czyli obleczonej w uzasadnienie naukowe) i stąd teoria naukowa czyli
                    teoria ewolucjonizmu!

                    *******

                    "Nie wiem jak jest z dowodami. I średnio mnie to interesuje. Z prostej
                    przyczyn. Ewolucjonizm jest logiczny." (humbak)

                    "Nie wiem jak jest z dowodami. I średnio mnie to interesuje. Z prostej
                    przyczyn. Bociany przynoszą dzieci i to jest logiczne." (życie):)))
                    • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:36
                      Jak nie zamierzasz dalej dyskutować to może skończmy tą gadaninę? Unikasz
                      odpowiedzi na pytania, a moje niefortunne sformułowania traktujesz jako dowód że
                      masz rację. To nie jest dyskusja. Jeśli nie masz nic ciekawszego do napisania,
                      to dziękuję za wymianę zdań.
                      • stranger.pl Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:47
                        Jak to nie mam nic ciekawego do powiedzenia? - dałem stanowczy odpór wywrotowym
                        elementom z Bonn i wodzie na młyn reakcjonistów/ewolucjonistów!

                        A tak poważnie - na ile umiem ja człek skromny powiedziałem co myślę o
                        manowcach tzw. teorii ewolucjonizmu.
                        zainteresowanych tematem odsyłam do:

                        creationism.org.pl/
                        www.konserwatyzm.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=976&Itemid=99

                        *************

                        "Nie wiem jak jest z dowodami. I średnio mnie to interesuje. Z prostej
                        przyczyn. Ewolucjonizm jest logiczny." (humbak)

                        "Nie wiem jak jest z dowodami. I średnio mnie to interesuje. Z prostej
                        przyczyn. Bociany przynoszą dzieci i to jest logiczne." (życie):)))

                        PS
                        A teraz idę sobie pograć w "Medieval II total War":)) Idę właśnie do Palestyny
                        z krucjatą szerzyć jedynie słuszną religie w naszego Pana! Pa pa!
                        • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:50
                          Ale nie było dyskusji. Był monolog. Nie odpowiedziałeś na zadane pytania.
                          aaaa... lajfs abicz

                          PS
                          Udanego plądrowania.
                    • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:41
                      Tak nawiasem mówiąc bociany też całkiem ładnie pasują do kreacjonizmu. Gatunki
                      pojawiające się jak dzieci przynoszone przez bociany. Sens w postaci czystej.
            • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:00
              Nie wiem jak jest z dowodami. I średnio mnie to interesuje. Z prostej przyczyn.
              Ewolucjonizm jest logiczny.
              • stranger.pl Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:12
                Bardzo mi się podobają twoje słowa:

                cyt.: "Nie wiem jak jest z dowodami. I średnio mnie to interesuje. Z prostej
                przyczyn. Ewolucjonizm jest logiczny."

                Dzięki za twój cytat - może wpisze sobie go jako motto do swoich wypowiedzi? -
                on jest tak rozbrajająco szczery i życiowy. Co tam dowody ważne że logicznie
                sam myślę. Logicznie w własnym mniemaniu!:)))
                • humbak Re: Zwolennicy Darwina nie wierzą, ze Darwin w ni 19.01.07, 17:17
                  Nie widzę w tym nic zabawnego. Trochę to kuślawo sformułowałem po prostu.
                  Chodziło mi o to: nauczyłem się w szkole o teorii ewolucji, ma ona sens,
                  naukowcy w większości (poza na przykład Giertychem seniorem i jego smokiem
                  Wawelskim oraz brakiem mutacji pozytywnych) akceptują ją. Po co miałbym więc
                  szukać dowodów uzasadniających ją?
                  Gdyby nie była logiczna, albo były wiarygodne dowody świadczące że nie jest
                  prawdziwa, to co innego. Tyle że tak nie jest.
    • andrzejg tak mało?????? 19.01.07, 16:50
      skąd biorą tych baranów ...ups...te owieczki ze stada,
      kótre daja sobie wciskac ciemnotę?

      A.
      • andrzejg P.S. tak mało nie rozumie teorii Darwina???? 19.01.07, 17:19
        to znaczy ,żę reszta wierzy w byt nieistniejacy?

        A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja