marcus_crassus
21.01.07, 08:32
O ile twarda polityka PiS w polityce zagranicznej to dobra rzecz, a tyle
rozgrywanie karty niemieckiej na uzytek wewnetrzny (czyli m.in belkot
kaminskiego ktory wczoraj sluchalem) to juz zupelnie inna sprawa.
Mamy obok siebie dwa duze, silne panstwa. To Rosja i Niemcy. Nie mozemy sie
klocic z oboma. Jezli chcemy przedstawic Niemcom alternatywe wobec polityki
putinowskiego blazna - Shroedera - musimy pokazac ze mozemy byc bliskim
partnerem i sojusznikiem. Trzeba postawic na jednego konia. Od czasow
Piastow - w wypadku klopotow wewnetrznych nasi mozni, ksiazeta i pretendenci
do tronu uciekali do naszego zachodniego sasiada.
To wiec Niemcy sa naszym naturalnym sojusznikiem. Szczegolnie ze z kanclerze
Merkel wiele nas laczy - proamerykanskie stanowisko, zdrowa wizja niecheci do
Turcji, podobna wizja polityki wobec Bliskiego Wschodu. Merkel to madra
babka - i szkoda zmarnowac jej kadencje.
To co robi PiS w stosunku do Niemiec jest nad wyraz szkodliwe. Owszem, sa
rozne powiernictwa pruskie i inne bzdety. Ale przyjaciele powinni ze soba
rozmawiac i wyjasniac sobie rozne rzeczy uczciwie. PiS zas stosuje demagogie -
w kwestiach ktorych nie powinno sie uzywac do rozgrywek wewnetrznych