mówimy tylko po niemiecku

22.01.07, 20:58

Dyskryminację pracowników i działanie niezgodne z prawem zarzucono
dyrekcji "Arvato Services" po tym, jak napisaliśmy o praktykach stosowanych w
szczecinskim oddziale firmy.
www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070118/SZCZECIN/70118025/0/FRONTPAGE

niewiarygodne w 4PP germanizuja nam Szczecin
    • hihiro1 Jakiś sens w działaniach firmy jest 22.01.07, 21:05
      Tylko forma była fatalna.

      BTW. Szczecin w pewnym stopniu jest i pozostanie niemiecki tak jak Wilno czy
      Lwów polskie. My Polacy mamy na tym tle ciężki uraz, który przeszkadza nam w
      obiektywnej ocenie zjawisk.
      • jastan1 Re: Jakiś sens w działaniach firmy jest 22.01.07, 21:08
        A co z ideą jednej wielkiej wspólnej ojczyzny - Europy
        • hihiro1 W tym przypadku ta idea ma sie doskonale :) 22.01.07, 21:16
          > A co z ideą jednej wielkiej wspólnej ojczyzny - Europy

        • rzewuski1 Re: Jakiś sens w działaniach firmy jest 22.01.07, 21:17
          tak ale zabraniac mowic po polsku w
          prywatnych rozmowach?
          co to ma wspolnego z wwpolna europa?
          • hihiro1 Pytanie nie do mnie ale odpowiem 22.01.07, 21:23
            rzewuski1 napisał:

            > tak ale zabraniac mowic po polsku w
            > prywatnych rozmowach?
            > co to ma wspolnego z wwpolna europa?

            Mowa o tzw call center.
            W jednym budynku pracuje kilkadziesiąt osób odbierających telefony z kawałka
            świata, a pracujący tam personel ma udzielać porad/odpowiedzi w języku
            dzwoniącego. Pracujący podzieleni są na pokoje językowe. Pracodawca zażyczył
            sobie aby w salach operacyjnych posługiwano się językiem danej sali. To mniej
            więcej takie zalecenie jak nakaz zachowania septyczności na sali operacyjnej.
            Poza tymi pomieszczeniami nie stosowano żadnych ograniczeń. Wymóg nie dotyczył
            tylko języka niemieckiego i nie miał charakteru dyskryminacji. Pech chciał, że
            forma polecenia w języku niemiecki aż nazbyt wyraźnie kojarzy się Polakom z
            ostatnią wojną.

            W sumie problem techniczny rozdymany do rozmiaru "...a sprawa polska"
            • hihiro1 Errata :( 22.01.07, 21:25
              > ... jak nakaz zachowania Aseptyczności.. oczywiście :)

            • rzewuski1 Re: Pytanie nie do mnie ale odpowiem 22.01.07, 21:28
              jest to pewne wytłumaczenie
              chyba najwiekszym problemem jest ta kartka z zakazem
              • hihiro1 Ta kartka jest fatalna 22.01.07, 21:38
                Piszący ją wykazał się totalnym brakiem wyczucia.

                Ale nie mniej interesująca jest nasz reakcja - niewinny w gruncie rzeczy napis
                zadziałał jak czerwona płachta na byka.

                A pamiętasz piosenkę Rosiewicza: "ale jak przy dziecku mówić po niemiecku".

                Albo zwrotkę Bogurodzicy "Nie bedzie Niemiec pluł nam w twarz"

                I jak tu wspólnie budowac Europę ?
Pełna wersja