Marionetkiewicz już nie lubi Warszawy

24.01.07, 00:26
"Pytanie, czy w powtórce warszawskich wyborów wziąłby znów udział Kazimierz
Marcinkiewicz. "Dziś mam rozmowę w konkursie na prezesa PKO BP. Zamierzam nim
być przynajmniej jedną kadencję. Nie będę jako prezes startował w wyborach na
prezydenta Warszawy" - powiedział DZIENNIKOWI były premier."
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=29192
    • mmikki poprzednio wybory robił mu ratusz, kasa szła z fun 24.01.07, 00:32
      funduszu promocji, i jeszcze brał za to kilkanaście tysięcy pensji
      teraz kaska musiałaby byc od sponsorów (no chyba że znowu go zrobia komisarzem,
      a wybory ogłosza za półtora roku)
      a wynik wyborczy... coraz mniej pewny
    • hihiro1 Na słowie Kazia polegaj jak na Zawiszy :( 24.01.07, 00:35
      Premier na 4 lata, prezydent Warszawy, prezes PKO BP...

      Tak sie składa, ze wszystko co ma z nim jakikolwiek związek zalatuje blagą na
      kilometr. Na prezesa PKO BP nadaje sie jak kozia d. na trąbę. Jak sie PiSowi nie
      uda naciągnąć przepisów (to chyba niemożliwe - w naciąganiu to mistrzowie), to
      Kaziu znów na lodzie zostanie, a wtedy kto wie, kto wie...
      • buffalo_bill Masz na myśli te słowa?: 24.01.07, 00:45
        "Przede mną tylko Warszawa. Co ja piszę… Jakie tylko. Raczej aż... I to jak
        aż... Mam dogodną sytuację, bo miałem to szczęście być premierem w młodym, jak
        na polityka, wieku. Teraz mogę wykorzystać to wyjątkowe doświadczenie
        w Warszawie."

        "Nigdy nie interesowały mnie zaszczyty i stołki. Wiem, że nikt mi nie uwierzy,
        ale nigdy do nich nie dążyłem. Zawsze kochałem wyzwania, mogę nawet powiedzieć
        kocham sporty ekstremalne. A Warszawa jest wyzwaniem, jest stłumionym, uśpionym
        potencjałem. Chcę Ją rozbudzić, pobudzić do dynamicznego rozwoju."

        "Marzę o wielkiej i pięknej Warszawie. Ale od dziś nie tylko mogę marzyć, mogę
        i muszę realizować marzenia. Często powtarzam młodym przyjaciołom: nie śnij
        swych marzeń, zabieraj się do roboty i realizuj je."

        kmarcinkiewicz.blog.onet.pl/1,AR3_2006-08_2006-08-01_2006-08-31,index.html
    • kacza.republika.bananowa Prezes mu jeszcze nie powiedział co ma lubić 24.01.07, 00:43

      więc ta opinia Kazia jest bez znaczenia
      • alistair-p Re: Prezes mu jeszcze nie powiedział co ma lubić 24.01.07, 01:03
        Z Kazia taki polityk jak z mysiej piczki wór na mąkę.Ciekawe czy on wie co to
        jest honor i ambicja.Pytanie czysto retoryczne,w końcu to PiSior.
      • kum.z.antalowki Prezes jeszcze nie, ale TNS OBOP już studzi zapał 24.01.07, 02:29
        "Sondaż przeprowadzony specjalnie dla "Faktu" pokazuje, że w pierwszej turze
        pani prezydent otrzymałaby 49 proc. głosów. W drugiej turze jej zwycięstwo
        byłoby już miażdżące. Mogłaby liczyć na głosy 59 proc. warszawiaków. Kazimierz
        Marcinkiewicz - jedynie na 36 proc. 6 procent mieszkańców stolicy jeszcze nie
        wie, kogo poparłoby w powtórzonych wyborach."
        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=29168
        A pan Kazio? Fizycznie wystartuje tam, gdzie mu bookmacherzy dają wieksze
        szanse...
    • antykagan Re: Marionetkiewicz już nie lubi Warszawy 24.01.07, 01:14
      buffalo_bill napisał:

      > "Pytanie, czy w powtórce warszawskich wyborów wziąłby znów udział Kazimierz
      > Marcinkiewicz. "Dziś mam rozmowę w konkursie na prezesa PKO BP. Zamierzam nim
      > być przynajmniej jedną kadencję. Nie będę jako prezes startował w wyborach na
      > prezydenta Warszawy" - powiedział DZIENNIKOWI były premier."
      >

      Kadra PiS poraża intelektem. Nie Kazio, to Edgar, Tadzio, albo Kuchciński.
      Ewentualnie inteligent Putra. Albo Jurgiel-taxi... Nie boją sie żadnych wyzwań.
      Prezydentura jest w kieszeni.
      Albo wspólny kandydat z LPR "0,3 zgłoś się".
      Maja w czym wybierać...
      A poza tym niech sie Kazio nie odgraża. Prezes mu kaze, to wsadzi buzię w kubeł
      i wykona.
    • antykagan Re: Marionetkiewicz już nie lubi Warszawy 24.01.07, 01:45
      buffalo_bill napisał:

      > "Pytanie, czy w powtórce warszawskich wyborów wziąłby znów udział Kazimierz
      > Marcinkiewicz. "Dziś mam rozmowę w konkursie na prezesa PKO BP. Zamierzam nim
      > być przynajmniej jedną kadencję. Nie będę jako prezes startował w wyborach na
      > prezydenta Warszawy" - powiedział DZIENNIKOWI były premier."

      No proszę, błazen z Gorzowa jest pewien, ze wygra konkurs. Prorok jakiś, czy co?
      • banme1 W Polsce konkursy ukladow wygrywaja 24.01.07, 01:55
        to jest demokracja kacza i polska tradycja kretactwa i klamstw.
      • kum.z.antalowki A Warszawa się robi coraz bardziej antyPiSowska... 24.01.07, 02:58
        Ciekawe, kto tym razem (i za jakie konfitury) będzie tym frajerem, którego się
        uda namówić PiSowi do wystąpienia w roli "spadochroniarza" przeciwko wiekszosci
        warszawskiego elektoratu? Elektoratu który raz juz wybrał panią Gronkiewicz-
        Waltz, a teraz stanie w obronie nie tylko jej osoby, pokrzywdzonej przez
        bezduszne prawo, ale i własnej godności - sponiewieranej głupimi wypowiedziami
        PiSowskich polityków.
        Jako ewentualną premię PiS może swemu wystawionemu na pożarcie kandydatowi
        obiecać owocną współpracę z PO-LID-owską radą Warszawy oraz wsparcie moralno-
        polityczne ze strony wybitnie inteligentnego i medialnego (o innych zaletach
        nie wspomnę) wódorowera mazowieckiego...
        /
    • witek.bis Re: Marionetkiewicz już nie lubi Warszawy 24.01.07, 07:15
      Panie Pijarkiewicz! Zapomina Pan chyba, że ten konkurs na prezesa PKO BP trzeba
      będzie wygrać, a tak się nieszczęśliwie składa, że ostatnio wyspecjalizował się
      Pan w porażkach. Nawet ten, któremu miał Pan doradzać, zwiał przed Panem do NBP.
      • haen1950 Re: Marionetkiewicz już nie lubi Warszawy 24.01.07, 07:24
        Ja ciagle nie mogę pozbyć się wrażenia, że od czasu Zyty i konszachtów z
        Tuskiem Kaczor pogrywa sobie z Kaziem w cipki. Zawiódł go też strasznie
        przegrywając Warszawę, to im się w pale nie miesciło. Kaziu wcale nie musi
        wygrać tego konkursu.
        No i te sondaże kaziowe, dyskredytujące kompletnie braciszka.
        • witek.bis Re: Marionetkiewicz już nie lubi Warszawy 24.01.07, 07:32
          Ten konkurs musi być dla nich nie lada zagwozdką. Jeśli dadzą Pijarkiewiczowi
          wygrać, to skompromitują siebie, Pijarkiewicza i sama instytucję konkursów. A
          jeśli odpuszczą i Kazio przegra, to mogą mieć duże kłopoty, bo z kaziowych ocząt
          wyziera coraz większa desperacja.
      • daktylek Re: "Wdzięczność" Kaczora J 24.01.07, 07:36
        Przemysław Gosiewski ujawnił "Gazecie Wyborczej", że były premier przystępuje
        do konkursu bez parasola ochronnego ze strony Jarosława Kaczyńskiego. Obecny
        szef rządu miał powiedzieć, że nie należy do jego kompetencji wpływanie na radę
        nadzorczą. Polecił więc ministrowi skarbu rozpoczęcie procedury konkursowej.
        Ostateczna decyzja zostanie podjęta przez radę nadzorczą.

        wiadomosci.onet.pl/1471345,11,item.html
        • witek.bis Re: "Wdzięczność" Kaczora J 24.01.07, 07:50
          Akurat to, co w tej sprawie MÓWIĄ Kaczyński i Gosiewski, jest zupełnie bez
          znaczenia. Tym bardziej, że nic innego nie mogli powiedzieć. Ciekawe natomiast,
          co zrobią.
          • daktylek Re: "Wdzięczność" Kaczora J 24.01.07, 07:53
            Sęk w tym, że nie jest to juz odwrócenie się do Kazia tyłkiem po cichu, ale
            zanegowanie jego obecności w PiS.
            • witek.bis Re: "Wdzięczność" Kaczora J 24.01.07, 08:11
              Ja widzę to trochę inaczej. Wydaje mi się, że Jarosław i Edgar za cholerę nie
              przyznają się do wywierania jakiegokolwiek wpływu na komisję konkursową, bo w
              ten sposób skompromitowaliby i siebie i Kazia. Ale pewnie załatwią mu tę fuchę,
              bo Kazio może nie wytzrymać następnego upokorzenia. Wstyd będzie jak beret
              (moherowy), ale po wtrynieniu Skrzypka do NBP wszystko już jest możliwe.
          • haen1950 Re: "Wdzięczność" Kaczora J 24.01.07, 08:01
            witek.bis napisał:

            > Akurat to, co w tej sprawie MÓWIĄ Kaczyński i Gosiewski, jest zupełnie bez
            > znaczenia. Tym bardziej, że nic innego nie mogli powiedzieć. Ciekawe
            natomiast,
            > co zrobią.

            Dokładnie. To żelazna zasada dla analizy polityki Kaczorów. Oni już sami nie
            wiedzą kiedy łżą, a kiedy coś na kształt prawdy mówią. Tylko w chwilach
            wielkich emocji im się wyrywa, jak specjalne traktowanie państw afrykańskich w
            polityce zagranicznej.
    • pisuarro Jeśli jednak przepadnie w konkursie... 24.01.07, 07:23
      ...to może znów pokocha ? ;)
      • mmikki Kazio jest passe 25.01.07, 17:01
        czytelnictwo jego bloga odczuwalnie zmalało
    • douglasmclloyd Poczul bankowa kase 25.01.07, 17:05
      Obudzil sie w nim instynkt prawdziwego komunisty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja