piglowacki
24.01.07, 09:37
Jakimiś dziwnymi językami tam się posługują, o jakiś interesach dywagują, JEGO
WYSOKOŚĆ IV RP nie błyszczałaby NALEŻNYM jej blaskiem, …, a nie daj bóg coś
przykrego czy cuś mogłoby spotkać pRezydenta, ..
RZ: „Prezydent wolał pojechać do Turcji”
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070124/druga_strona_a_5.html
…”Lista gości szwajcarskiego forum jest imponująca. Wśród niemal 2,5 tys.
światowych przywódców jest m.in. kanclerz Angela Merkel, brytyjski premier
Tony Blair, kandydat na prezydenta USA John McCain i prezes BP John Browne.
Może warto spotkać się z nimi i porozmawiać np. o dywersyfikacji dostaw ropy
naftowej?”…
Prezydent spotyka się ze znaczącymi politykami niekoniecznie przy okazji
pobytu w Davos.
A może Lech Kaczyński po prostu źle się czuje na zagranicznych konferencjach?
Pan prezydent niejednokrotnie uczestniczył w różnych spotkaniach
międzynarodowych i nie zauważyłem, żeby źle się tam czuł. Obecna podróż do
Turcji jest jego 28. wizytą zagraniczną. Podczas swoich wyjazdów Lech
Kaczyński poznał bardzo wielu europejskich oraz światowych przywódców.
Prezydent uczestniczył również w wielu spotkaniach Unii Europejskiej i NATO.
Nie dopatrywałbym się w nieobecności w Davos żadnych ukrytych znaczeń.”…
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =
„Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części
już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli
jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć
dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie
w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu.
Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)