ksiundz
25.01.07, 14:52
dziurawa? :))
A oto ów smaczny apel twórców:
"Twórcy reformy samorządowej: potrzeba ustawy ratunkowej
Twórcy reformy samorządowej apelują do parlamentarzystów o wprowadzenie w
trybie pilnym "ustawy ratunkowej" w sprawie samorządowców, którzy mogą
utracić mandaty. Ustawa wydłużałaby termin składania oświadczeń majątkowych i
w ten sposób - jak argumentują autorzy reformy - eliminowałaby przyczynę
sporu o wygaśnięcie mandatów.
Profesorowie Michał Kulesza i Jerzy Regulski oraz Barbara Imiołczyk uważają,
że kolejnym krokiem powinna być nowelizacja ustaw, by w przyszłości nie
zaistniały podobne problemy.
Prezes zarządu Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej Barbara Imiołczyk
przekonywała, że to parlament powinien naprawić swój błąd. Chodzi o to, by
można było uniknąć długotrwałej procedury sądowej i destabilizacji, która
grozi nam przez wiele miesięcy, jeżeli ten spór prawny nie zostanie
rozstrzygnięty.
Według profesora Jerzego Regulskiego - mimo niezłożenia przez niektórych
samorządowców w terminie oświadczeń - nadal mamy prezydentów, burmistrzów,
wójtów i radnych. Profesor nie wyobraża sobie, że 174 gminy i miasta mogłyby
zostać pozbawione władzy.
Profesor Michał Kulesza ocenił, że powtórzenie wyborów w wyniku mało
istotnych i nie wynikających ze złej woli opóźnień przy składaniu oświadczeń,
byłoby kpiną z demokracji i z obywateli, którzy brali udział w zeszłorocznych
wyborach samorządowych. To nieprawdopodobny cios w społeczeństwo
obywatelskie - podkreślił profesor Kulesza.
Na konferencji w Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej twórcy ustawy
samorządowej zgodzili się, że rady gmin powinny stwierdzać wygaśnięcie
mandatów jedynie w przypadkach rażących zaniedbań i odmowy złożenia
wymaganych oświadczeń. W przypadku mało istotnych opóźnień lepsze jest
stosowanie kar finansowych, zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym.
W podpisanym stanowisku twórcy reformy samorządowej piszą, że dla dobra kraju
i jego rozwoju "konieczne jest niezwłoczne podjęcie niezbędnych działań dla
rozwiązania istniejącego impasu". Dodają, że powinno to odbyć się zgodnie ze
zdrowym rozsądkiem i interesem społeczności lokalnych, które "mają prawo
domagać się, aby w ich imieniu władzę sprawowały te osoby, które im ten
mandat powierzyły". (al)"