taziuta
26.01.07, 12:56
Jak sądzicie, kto jest winien tego co się w Polsce dzieje? Ten upadek
obyczajów, ta nienawiść, ten brak szacunku dla prawa, ale i dla wszelkich
już autorytetów?
Stawiam tezę, że jest to praca zbiorowa, ale zaczęło się wszystko od:
1. Afery Rywina, gdzie winnymi są:
a) Rywin
b) ten kto go wysłał do Michnika
c) Michnik – GW winna była opublikować to natychmiast, zawiadamiając nie
tylko Millera ale i prokuraturę, albo uznać, że Rywin
to zwykła dupa (lub hucpiarz) nie negocjator /czyli przyjąć interpretację dla
niego, ale i dla siebie, najkorzystniejszą/, i nic nie robić!
2. Millera, który okazał się wyjątkowym dupkiem:
a) nie zrozumiał, że nie można dopuścić do powołania komisji sejmowej /ds.
Rywina/ jeśli się w niej nie ma zapewnionej większości. A jeśli już taką
komisję powoływać, to natychmiast zadbać o utworzenie większościowej koalicji
w sejmie i w rezultacie w komisji…
b) najgorsze, że te dupki z SLD w ogóle nie uczyły się na błędach. Po
katastrofalnych dla siebie doświadczeniach z komisją do sprawy Rywina,
dopuścili do powstania 2 następnych, gdzie również byli w mniejszości /kaczki
wyciągnęły właściwe wnioski i dlatego nie chcą rządu mniejszościowego PiS.
Opozycja nie może więc teraz powołać komisji, która rozwalcowałaby rządzących/
Takie były początki. Tak ruszała lawina, która zmiotła SLD ale i przy okazji
dobre obyczaje w mediach i polityce…
Media i politycy uznali, że wszystkie chwyty, każda insynuacja jest dobra,
byle tylko dokopać lewicy. A potem, jak już tej lewicy zabrakło (wylądowała
na marginesie), język i chamskie obyczaje pozostały. Tylko że teraz prawicowe
hieny gryzą się nawzajem…