Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikarzy :(

26.01.07, 12:56
Jak sądzicie, kto jest winien tego co się w Polsce dzieje? Ten upadek
obyczajów, ta nienawiść, ten brak szacunku dla prawa, ale i dla wszelkich
już autorytetów?

Stawiam tezę, że jest to praca zbiorowa, ale zaczęło się wszystko od:

1. Afery Rywina, gdzie winnymi są:
a) Rywin
b) ten kto go wysłał do Michnika
c) Michnik – GW winna była opublikować to natychmiast, zawiadamiając nie
tylko Millera ale i prokuraturę, albo uznać, że Rywin
to zwykła dupa (lub hucpiarz) nie negocjator /czyli przyjąć interpretację dla
niego, ale i dla siebie, najkorzystniejszą/, i nic nie robić!

2. Millera, który okazał się wyjątkowym dupkiem:
a) nie zrozumiał, że nie można dopuścić do powołania komisji sejmowej /ds.
Rywina/ jeśli się w niej nie ma zapewnionej większości. A jeśli już taką
komisję powoływać, to natychmiast zadbać o utworzenie większościowej koalicji
w sejmie i w rezultacie w komisji…
b) najgorsze, że te dupki z SLD w ogóle nie uczyły się na błędach. Po
katastrofalnych dla siebie doświadczeniach z komisją do sprawy Rywina,
dopuścili do powstania 2 następnych, gdzie również byli w mniejszości /kaczki
wyciągnęły właściwe wnioski i dlatego nie chcą rządu mniejszościowego PiS.
Opozycja nie może więc teraz powołać komisji, która rozwalcowałaby rządzących/

Takie były początki. Tak ruszała lawina, która zmiotła SLD ale i przy okazji
dobre obyczaje w mediach i polityce…

Media i politycy uznali, że wszystkie chwyty, każda insynuacja jest dobra,
byle tylko dokopać lewicy. A potem, jak już tej lewicy zabrakło (wylądowała
na marginesie), język i chamskie obyczaje pozostały. Tylko że teraz prawicowe
hieny gryzą się nawzajem…
    • scoutek Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 12:58
      mysle, ze to sie zaczelo wczesniej nieco
      od rzadow AWS
      to oni pierwsi pokazali TKM
      rozzuchwalili SLD
      ci poszli dalej
      a kaczki jeszcze dalej....
      • taziuta Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:09
        scoutek napisała:

        > mysle, ze to sie zaczelo wczesniej nieco
        > od rzadow AWS
        > to oni pierwsi pokazali TKM
        > rozzuchwalili SLD
        > ci poszli dalej
        > a kaczki jeszcze dalej....

        Zaczęło się pewnie tak jak piszesz, ale zauważ że jeszcze w komisji Rywina
        obowiązywała jakaś kultura (no, nie zawsze do końca, ale jakieś zasady jeszcze
        obowiązywały). Ale od komisji ds. Orlenu to już tylko chamstwo, insynuacje i
        hucpa. I co?! I opłaciło się Giertychowi, Wassermanowi czy Maciarewiczowi...

        Czyli upadek obyczajów nastąpił dopiero w XXI wieku! :-)
    • t-800 Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:09
      Ta cała afera Rywina to była tylko kłótnia w rodzinie. Pewnie miało to się
      rozejść po kościach, no ale trochę się nie udało i wyszło jak wyszło.
      • taziuta Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:10
        t-800 napisał:

        > Ta cała afera Rywina to była tylko kłótnia w rodzinie. Pewnie miało to się
        > rozejść po kościach, no ale trochę się nie udało i wyszło jak wyszło.

        Może, ale mój post nie o tym. Spróbuj przeczytać i zrozumieć całość! :-)
        • t-800 Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 15:46
          OK, to ja teraz bardziej na temat. :-) Masz rację. Wystarczy posłuchać rozmowy
          Michnika z Gudzowatym. :-)
          • taziuta Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 16:26
            t-800 napisał:

            > OK, to ja teraz bardziej na temat. :-) Masz rację. Wystarczy posłuchać
            > rozmowy Michnika z Gudzowatym. :-)

            Gudzowatego zaliczasz do polityków czy dziennikarzy?
    • oszust1 Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:11
      Dużo wcześniej się to zaczęło.

      Historycznie od 1989 w wielkim skrócie.

      1. Wałęsa rozwalił zjednoczony nienawiścią do komuny obóz "S" (to się OKP
      nazywało, czy jakoś tak" - tam retoryka była nowatorska, nie powiem: targanie
      się po szczękach, trzecia noga itp.
      2. Urban rozpoczął wydawanie swojej gadzinówki łamiącej wszystkie dotychczasowe
      standardy - i osiągnął sukces
      3. Michnik &co. głosili jedynie słuszną prawdę wdeptując w ziemię politycznych
      przeciwników (z nikłym skutkiem, bo ich pupile przegrywali wszystkie wybory)
      4. Kaczyńscy i Olszewski z Macierewiczem - noc długich teczek
      5. Na fali krytyki doszedł do władzy SLD

      ...potem to, co piszesz.

      Wahadło było popychane przez kolejne ekipy i obecnie buja się nadzwyczaj mocno.
      Obawiam się, że to jeszcze nie koniec.

      Podsumowując - ci, którzy łamią wszelkie dotychczasowe zasady wygrywają,
      niezależnie od tego, z jakiej są opcji. Wszyscy umiarkowani przegrywają z kretesem.
      • scoutek Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:18
        oszust1 napisał:

        > Dużo wcześniej się to zaczęło.
        >
        > Historycznie od 1989 w wielkim skrócie.
        >
        > 1. Wałęsa rozwalił zjednoczony nienawiścią do komuny obóz "S" (to się OKP
        > nazywało, czy jakoś tak" - tam retoryka była nowatorska, nie powiem: targanie
        > się po szczękach, trzecia noga itp.

        masz racje, tylko, ze nie Walesa
        tylko stojacy u jego boku Jarek czyste dobro
        Walesa byl tylko narzedziem
        • taziuta Polsce niecnota popłaca... 26.01.07, 13:26
          scoutek napisała:

          > oszust1 napisał:
          >
          > > Dużo wcześniej się to zaczęło.
          > >
          > > Historycznie od 1989 w wielkim skrócie.
          > >
          > > 1. Wałęsa rozwalił zjednoczony nienawiścią do komuny obóz "S" (to się OKP
          > > nazywało, czy jakoś tak" - tam retoryka była nowatorska, nie powiem:
          > > targanie się po szczękach, trzecia noga itp. ...
          >
          > masz racje, tylko, ze nie Walesa
          > tylko stojacy u jego boku Jarek czyste dobro
          > Walesa byl tylko narzedziem

          Czyli dochodzimy do tego, że w Polsce niecnota popłaca, jeśli tylko jest
          konsekwentną. :-(
          • taziuta W Polsce niecnota popłaca... 26.01.07, 13:27
            taziuta napisał:
            Polsce niecnota popłaca...

            Miało być "W Polsce niecnota popłaca..." :-)
            • oszust1 Re: W Polsce niecnota popłaca... 26.01.07, 13:28
              Z ust mi to (a właściwie spod klawiatury) waść wyjąłeś.
        • oszust1 Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:30
          scoutek napisała:

          > masz racje, tylko, ze nie Walesa
          > tylko stojacy u jego boku Jarek czyste dobro
          > Walesa byl tylko narzedziem

          Wszystko jedno, kto to wymyślił (podejrzewam, że jest jak piszesz).
          Wałęsa to sprzedawał jako swoje.
          Dorosły jest.
          Nie tłumaczy go to, że sam tych głupot nie wymyślił, choć jednak przekładanie
          Turowicza przez kolano to raczej był jego autorski pomysł.
          • scoutek Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:35
            oszust1 napisał:
            > Wszystko jedno, kto to wymyślił (podejrzewam, że jest jak piszesz).
            > Wałęsa to sprzedawał jako swoje.
            > Dorosły jest.
            > Nie tłumaczy go to, że sam tych głupot nie wymyślił, choć jednak przekładanie
            > Turowicza przez kolano to raczej był jego autorski pomysł


            to prawda
            ale banda klakierow pod przewodnictwem prezesa czyste dobro zrobila swoje
      • taziuta Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:29
        oszust1 napisał:

        > Dużo wcześniej się to zaczęło.
        ...
        > Podsumowując - ci, którzy łamią wszelkie dotychczasowe zasady wygrywają,
        > niezależnie od tego, z jakiej są opcji. Wszyscy umiarkowani przegrywają z
        > kretesem.

        Na to wygląda...
        Ciekawe jak/kiedy to się skończy?
        • oszust1 Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:35
          taziuta napisał:

          > Ciekawe jak/kiedy to się skończy?

          Kiedy? Nie wiem.
          Jak? Na pewno nie spokojnym dialogiem między politykami.

          Czy nie mamy już obecnie w Polsce poziomu nienawiści (politycznej, nie
          militarnej czy narodowościowej Bogu dzięki) takiego jak w Jugosławii z początku
          lat 90?

          Krótko mówiąc - cuś pierdyknie za jakiś czas (99%) albo Kaczyński się opamięta (1%).
          • taziuta Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 13:42
            oszust1 napisał:

            > taziuta napisał:
            >
            > > Ciekawe jak/kiedy to się skończy?
            >
            > Kiedy? Nie wiem.
            > Jak? Na pewno nie spokojnym dialogiem między politykami.
            >
            > Czy nie mamy już obecnie w Polsce poziomu nienawiści (politycznej, nie
            > militarnej czy narodowościowej Bogu dzięki) takiego jak w Jugosławii z
            > początku lat 90?
            >
            > Krótko mówiąc - cuś pierdyknie za jakiś czas (99%) albo Kaczyński się
            > opamięta (1%).

            Pierdyknie jak amen w pacieżu!
            Stawiam na to, że wcześniej czy później nastąpi zawieszenie swobód
            celem obrony legalnego rządu RP przed atakami różnej maści warchołów!
    • homosovieticus A w jakich czasach, w Polsce , obyczaje wsród 26.01.07, 13:41
      polityków i dziennikarzy uwazasz za własciwe?
      • taziuta Głupie pytanie! Za Gomułki, Gierka i Jaruzela! :-) 26.01.07, 13:44
        homosovieticus napisał:
        Re: A w jakich czasach, w Polsce , obyczaje wsród

        > polityków i dziennikarzy uwazasz za własciwe?

        To był oczywiście żart, kolego :-)
        Wg mnie były w miarę ok. w latach 1989 do 2002.
        • homosovieticus Znowu się wymądrzasz? 26.01.07, 13:55
          W czasach, które wymieniasz łaskawie prawie wszyscy politycy i dziennikarze
          łgali na potegę i oszukiwali Polaków. Mościli sobie wygodne posadki lub gniazdka
          w biznesie.
          • taziuta Kiedy politycy nie łgali? 26.01.07, 13:59
            homosovieticus napisał:
            Re: Znowu się wymądrzasz?

            > W czasach, które wymieniasz łaskawie prawie wszyscy politycy i dziennikarze
            > łgali na potegę i oszukiwali Polaków. Mościli sobie wygodne posadki lub
            > gniazdka w biznesie.

            A były jakieś czasy, które Tobie się podobały?
            • scoutek Re: Kiedy politycy nie łgali? 26.01.07, 14:00
              taziuta napisał:
              > A były jakieś czasy, które Tobie się podobały?

              jak znam homosia to nie byly a sa
            • homosovieticus Re: Kiedy politycy nie łgali? 26.01.07, 14:03
              Nie znam takich czasów i dlatego pisanie o UPADKU OBYCZAJÓW uważam za zupełnie
              nieuzasadnione, łagodnie mówiąc.
              • cics Re: Kiedy politycy nie łgali? 26.01.07, 14:07
                homosovieticus napisał:

                > Nie znam takich czasów i dlatego pisanie o UPADKU OBYCZAJÓW uważam za zupełnie
                > nieuzasadnione, łagodnie mówiąc.

                Jest bardzo uzasadnione. To chyba najstarsza tradycja polityczna na świecie -
                narzekać na upadek obyczajów. O tradycję należy dbać ;-)

                • homosovieticus Re: Kiedy politycy nie łgali? 26.01.07, 14:10
                  Jesli nie było takich czasów- gdyby były to bym o nich słyszał- to nie ma
                  tradycji i nie ma o co dbać, moje złotko.
                  • taziuta Re: Kiedy politycy nie łgali? 26.01.07, 14:14
                    homosovieticus napisał:

                    > Jesli nie było takich czasów- gdyby były to bym o nich słyszał- to nie ma
                    > tradycji i nie ma o co dbać, moje złotko.

                    Zero polotu, homosiu! Wstyd mi za Ciebie! A nie słyszałeś powiedzenia, że za
                    naszych czasów to była młodzież?! Nie to co dziś...
                    Tak mawiali już starożytni Rzymianie! :-)
                    • homosovieticus Re: Kiedy politycy nie łgali? 26.01.07, 14:32
                      Nie rozmawiamy ani o młodziezy, ani o tym, co lub jak o niej mówią porzekadła
                      ludowo-mieszczańskie i starozytni Rzymianie.
                      Rozmawiamy o UPADKU ,którego nie było. Bijesz więc,moje spatyniałe sreberko,
                      pianę zupełnie bezmyślnie.
              • taziuta Re: Kiedy politycy nie łgali? 26.01.07, 14:11
                homosovieticus napisał:

                > Nie znam takich czasów i dlatego pisanie o UPADKU OBYCZAJÓW uważam za zupełnie
                > nieuzasadnione, łagodnie mówiąc.

                Współczuję młody kolego, który jak widzę śledzisz politykę od 4 lat!
                Ja miałem szczęście urodzić się kika lat wcześniej i zdążyłem poznać (za
                pośrednictwem telewizorka) paru polityków, którzy nie judzili, którzy potrafili
                całymi miesiącami, jeśli nie latami, nie obrzucać błotem przeciwników
                politycznych, nie sięgali po insynuacje, itd...
                Dziennikarze też nie zawsze żyli agentem tygodnia, jeśli nie dnia...
                • homosovieticus Jakiż piękny okaz niewiedzy lub zkłamania 26.01.07, 14:18
                  Wymień jakieś nazwiska głośnych polityków i dziennikarzy, którzy mogliby być
                  przykładem.Mam znajomego,którego kuzyn długo chodził do szkoły podstawowej.
                  Okazało się po latch,że stanowczo za długo.
                  • taziuta Re: Jakiż piękny okaz niewiedzy lub zkłamania 26.01.07, 14:23
                    homosovieticus napisał:

                    > Wymień jakieś nazwiska głośnych polityków i dziennikarzy, którzy mogliby być
                    > przykładem...

                    A po co?
                    Każdego normalnego obrzucisz błotem!
                    Znamy Cię, agencie ciemności, nie od dziś! :-)
                    • homosovieticus Re: Jakiż piękny okaz niewiedzy lub zkłamania 26.01.07, 14:28
                      Rób mi tak dalej. Lubie to.
                      ps
                      To,że brakuje wiedzy to rozumiem. Ale dlaczego brakuje dowcipu?
                      • taziuta Re: Jakiż piękny okaz niewiedzy lub zkłamania 26.01.07, 14:45
                        homosovieticus napisał:

                        > Rób mi tak dalej. Lubie to.
                        > ps
                        > To,że brakuje wiedzy to rozumiem. Ale dlaczego brakuje dowcipu?

                        Nie wiem dlaczego tak masz...
                        Poszukaj może pomocy u specjalisty! :-)
                        • homosovieticus Re: Jakiż piękny okaz niewiedzy lub zkłamania 26.01.07, 14:51
                          Teraz lepiej. A było już prawie beznadziejnie.
                          Wywołałaś, Ty mój skarbie nieoszacowany, burzę w wiszącej na gwoździu szklance
                          pełnej dobrych obyczajów, polityków i dziennikarzów( to dla kriska).
    • woda.woda Lepper powiedział "koniecWersalu" i słowo 26.01.07, 14:05
      ciałem się stało.
      • taziuta Raczej zaczęło się od kaczora u Wałęsy... 26.01.07, 14:19
        woda.woda napisała:
        Re: Lepper powiedział "koniecWersalu" i słowo

        > ciałem się stało.

        Zgadzam się z Oszustem1 i Scoutkiem, że zaczęło się od kreciej roboty
        Kaczyńskiego w kancelarii Wałęsy, która doprowadziła do "wojny na górze",
        która jak widać trwa do dziś...

        Że też w porę się nie zorientowaliśmy i nie ogłosiliśmy sezonu polowań na
        judaszowate ptastwo! Było ich zamknąć za Telegraf, FOZZ, cokolwiek, byle na
        wiele długich lat... :-)
        • woda.woda Wojnę mozna prowdzić w sposób cywilizowany 26.01.07, 14:31
          Barbarzyństwo zaczynia się wraz z brakiem elementarnego szacunku dla przeciwnika
      • ab_extra Jeżeli przez Wersal rozumiesz perfumowanie g...a 26.01.07, 14:46
        :)
    • homosovieticus Ktoś kto uwaza,ze obyczaje z salonów arystokracji 26.01.07, 14:12
      da się przenieść do "salonoow demokracji" jest zwyczajnym ignorantem i nie
      rozumie o czym mówi.
      • dr.krisk No tak... 26.01.07, 14:21
        Co jak co, ale ty o dobrych obyczajach nic nie wiesz.
        Wydaje ci się że demokracja oznaczac musi chamstwo.
        • taziuta Re: No tak... 26.01.07, 14:24
          dr.krisk napisał:

          > Co jak co, ale ty o dobrych obyczajach nic nie wiesz.
          > Wydaje ci się że demokracja oznaczac musi chamstwo.

          Gorzej, jego duchowym guru też tak się wydaje...
        • homosovieticus Re: No tak... 26.01.07, 14:25
          Twoja uwaga dowodzi,że mam rację.Popisałeś się bowiem nie tylko niewiedzą o tym
          jakim systemem plityczmnym jest demokracja z założenia ale takze wykazałes się
          zupełną ignorancja na temat zycia i obyczajów arystokracji.
          • scoutek Re: No tak... 26.01.07, 14:33
            homosovieticus napisał:

            > Twoja uwaga dowodzi,że mam rację.Popisałeś się bowiem nie tylko niewiedzą o
            tym
            > jakim systemem plityczmnym jest demokracja z założenia ale takze wykazałes się
            > zupełną ignorancja na temat zycia i obyczajów arystokracji.

            ty natomiast popisujesz sie po prostu IGNORANCJA
            na kazdy temat
            • homosovieticus Smiało weź się do roboty! 26.01.07, 14:39
              scoutek napisała:
              ..popisujesz sie po prostu IGNORANCJA
              > na kazdy temat

              Potrafisz to udowodnić?
              Nie powinien Ci dowód nastręczyc wiekszych trudnosci. Tak mysle, znajac Twoją
              erudycje i zamiłowanie do logicznego wnioskowania.
              • scoutek Re: Smiało weź się do roboty! 26.01.07, 14:52
                homosovieticus napisał:

                > scoutek napisała:
                > ..popisujesz sie po prostu IGNORANCJA
                > > na kazdy temat
                >
                > Potrafisz to udowodnić?
                > Nie powinien Ci dowód nastręczyc wiekszych trudnosci. Tak mysle, znajac Twoją
                > erudycje i zamiłowanie do logicznego wnioskowania.

                to nie moja ignorancja, wiec jej nie bede udowadniac

                aaa, i twoja pisownia nie jest poprawna
                ale to tak na marginesie....
                • homosovieticus Re: Smiało weź się do roboty! 26.01.07, 15:03
                  Jest poprawna i to nie tylko na marginesie. Tak sądze przed spawdzeniem u
                  autorytetu.
          • dr.krisk Masz rację! 26.01.07, 14:38
            homosovieticus napisał:

            > wykazałes się
            > zupełną ignorancja na temat zycia i obyczajów arystokracji.
            Rezczywiście - z prostego ludu pochodzę. Nie wiem skąd bierze się twoje
            przekonanie, że dobre obyczaje to tylko na arystokratycznych salonach. Czyżbyć
            podczytywał jakąs "Galę" albo "Życie na gorąco"??? :)))
            Informuje cię, że dobre obyczaje obecne są także pod włościańską strzechą.
            Pan hrabia.... tez coś.
            • homosovieticus Re: Masz rację! 26.01.07, 14:45
              Obrazowo powiem, bom leń niebywały.

              Zawsze, to co, w społeczeństwach żyjacych w róznych cywilizacjach, określano
              mianem "dobre" spływało z "góry" społecznej na społeczne "niziny".

              Nic sie pod tym wzgledem nie zmieniło do dzisiaj. Lud p[ozostał ludem(demos) a
              arystokracje zastąpiły elity fałszywe lub prawdziwe.
              Kumasz Pinokio?
              • dr.krisk Dobre! Przeczytajcie co homik wymyślił! 26.01.07, 14:51
                homosovieticus napisał:

                > Zawsze, to co, w społeczeństwach żyjacych w róznych cywilizacjach, określano
                > mianem "dobre" spływało z "góry" społecznej na społeczne "niziny".
                A gdzie to biedaku wyczytałeś? Czy np. zwyczaje opisane w "Królach przeklętych"
                określiłbyś jako "dobre"?
                Gdzieś ty się uchował?
                • homosovieticus Powiedz mi kochanie, jakie Ty masz formalne 26.01.07, 15:11
                  wykształcenie:
                  -podstawowe
                  -średnie
                  -wyższe
                  • dr.krisk ????? 26.01.07, 15:14
                    A po co ci homiku te informacje?
                    Będziemy się licytowac dyplomami, stopniami oraz tytułami naukowymi?
                    Ojej...
                    • homosovieticus Cóż szkodzi Ci odpowiedziec. Pytam bez podtekstów 26.01.07, 15:17
                      jakichkolwiek. Słowo.
                      • dr.krisk Nic mi nie szkodzi. 26.01.07, 15:21
                        Wyższe wyształcenie politechniczne. Oraz taki sam doktorat.
                        W ramach rewanżu zaspokój moją ciekawość: czy naprawdę jesteś duchownym? Bo
                        trudno w to uwierzyć...
                        • homosovieticus Re: Nic mi nie szkodzi. 26.01.07, 15:29
                          Dzięki.
                          Nigdy nie byłem ani nie jestem duchownym. Przyznam nawet,że nie czuję się
                          zbytnio uduchowionym człekiem.
        • woda.woda Miłosnikom chamstawa dzisiejszy obyczaj odpowiada 26.01.07, 14:33
    • homosovieticus Zeby nasza rozmowa miała głebszy sens nalezy 26.01.07, 14:35
      podać definicję określenia "cham" oraz definicję "dobrych obyczaji.
      • dr.krisk Re: Zeby nasza rozmowa miała głebszy sens nalezy 26.01.07, 14:40
        homosovieticus napisał:

        > podać definicję określenia "cham" oraz definicję "dobrych obyczaji.
        "Obyczajów" chyba, panie hrabio....
        • homosovieticus Re: Zeby nasza rozmowa miała głebszy sens nalezy 26.01.07, 14:46
          Biega o definicję o nie o ortografię.Moja pisownia jest pioprawną .
          • dr.krisk Niestety.. 26.01.07, 14:53
            homosovieticus napisał:

            > Biega o definicję o nie o ortografię.Moja pisownia jest pioprawną .
            Niepioprawna. Ale sam dojdź dlaczego. Nie będę za ciebie odwalał całej roboty.
            • homosovieticus Proponuję zakład kmiotkowi-mądrali. 26.01.07, 15:01
              Twierdzę,że przypadek DOPEŁNIACZA w liczbie mnogiej może brzmieć tak jak
              napisałem powyżej; "obyczaji"
              Jezeli nie mam racji to znikam z forum na miesiac a jezeli to Ty nie masz racji
              to mnie przeprosisz.
              • dr.krisk Re: Proponuję zakład kmiotkowi-mądrali. 26.01.07, 15:03
                homosovieticus napisał:

                > Twierdzę,że przypadek DOPEŁNIACZA w liczbie mnogiej może brzmieć tak jak
                > napisałem powyżej; "obyczaji"
                > Jezeli nie mam racji to znikam z forum na miesiac a jezeli to Ty nie masz
                racji
                > to mnie przeprosisz.
                OK. Proponuję zgłosić problem na forum Ortografia.
                • dr.krisk Aha... 26.01.07, 15:10
                  Popatrz jeszcze na nazwę głownego wątku naszej dyskusji....
                  Upadek obyczajów.
                • leje-sie Homosovieticus znika z FK na caly miesiac 26.01.07, 15:40
                  > > Twierdzę,że przypadek DOPEŁNIACZA w liczbie mnogiej może brzmieć tak jak
                  > > napisałem powyżej; "obyczaji"

                  Brzmiec to moze, ale jest to niepoprawne, jak cale zreszta powyzsze zdanie.

                  Poprawnie jest: OBYCZAJOW ale ZLODZIEJI

                  Dosc rzadki to blad. Z wyszukiwania w googlach:

                  "obyczajow" - ponad 800 000 trafien

                  "obyczaji" - 580 trafien

                  i ciekawostka

                  "obyczai" 388 trafien


                  > > Jezeli nie mam racji to znikam z forum na miesiac a jezeli to Ty nie masz
                  >
                  > racji
                  > > to mnie przeprosisz.
                  • homosovieticus Re: Homosovieticus znika z FK na caly miesiac 26.01.07, 15:43
                    Na jakiej podstawie wydałes swoją opinię?
                    Na podstwie własnej lub cudzej wiedzy na ten temat(czyjej) czy na podstawie
                    "zdania" przeszukiwarki?
              • dr.krisk Żegnam na miesiąc. 26.01.07, 15:19
                homosovieticus napisał:

                > Twierdzę,że przypadek DOPEŁNIACZA w liczbie mnogiej może brzmieć tak jak
                > napisałem powyżej; "obyczaji"
                > Jezeli nie mam racji to znikam z forum na miesiac a jezeli to Ty nie masz
                racji
                > to mnie przeprosisz.

                Proszę bardzo:
                www.ortografia.pl/index.php
                Wpisz np. "Upadek dobrych obyczaji"
                A potem "Upadek dobrych obyczajów"
                A teraz spadaj na miesiąc.
                • homosovieticus Hola ,hola ,Mój Panie, nie tak szybko Poczekajmy 26.01.07, 15:26
                  co na ten temat powie mój Autorytet lub chociażby nasz urocza Giwi.
                  • dr.krisk Re: Hola ,hola ,Mój Panie, nie tak szybko Poczeka 26.01.07, 15:28
                    homosovieticus napisał:

                    > co na ten temat powie mój Autorytet
                    A któz to taki? Ten tajemniczy Autorytet?
                    • homosovieticus Re: Hola ,hola ,Mój Panie, nie tak szybko Poczeka 26.01.07, 15:32
                      Maturzysta tegoroczny płci pieknej z zamiłowonia i przeznaczenia polonistka o
                      szerokich horyzontach i głebokiej wiedzy o jezyku polskim. Taki Prof. Bralczyk
                      lub Prof.Miodek, ale domowy.
                      • dr.krisk Żartujesz chyba.... 26.01.07, 15:35
                        homosovieticus napisał:

                        > Maturzysta tegoroczny płci pieknej z zamiłowonia i przeznaczenia polonistka o
                        > szerokich horyzontach i głebokiej wiedzy o jezyku polskim. Taki Prof. Bralczyk
                        > lub Prof.Miodek, ale domowy.
                        Maturzystka domowa (i to twoja) ma rozstrzygać nasz zakład? Nie żartuj.
                        Pozdrowienia dla maturzystki, ale wolałbym jednak jakieś oficjalne źródło.
                        • homosovieticus Re: Żartujesz chyba....Ależ skad. To osoba wiary- 26.01.07, 15:47
                          godna i pełnoletnia. MOżna na Jej zdaniu polegac bardziej niż na Twojej
                          "ortografi.pl" czy "googlach.pl"
                          • dr.krisk Do widzenia za miesiąc. 26.01.07, 15:50
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=56215848&a=56215848
                            A słownik ortograficzny PWN? Może być?
                            Wybacz, ale twoja maturzystka może być autorytetem tylko dla ciebie. Ja tam
                            raczej wolę opinie dorosłych (bez obrazy maturzystów, rzecz jasna).
                            • homosovieticus Coś taki prędki ? Powiedziałem, ze wierze tylko 26.01.07, 15:56
                              Prof. Doroszewskiemu, Miodkowi lub mojej maturzysce, jesli chodzi o
                              jezykoznawstwo.
                              • dr.krisk Bardzo dobre! 26.01.07, 15:59
                                Prof. Doroszewski oraz Miodek są dla nas raczej niedostępni. Pozostaje tylko
                                twoja Maturzystka?
                                Jak to ma się do dobrych obyczajów? Oraz dotrzymywania warunków zakładu?
                                Nie sądzisz, że to co robisz jest nieuczciwe?
                                • homosovieticus Re: Bardzo dobre! 26.01.07, 16:04
                                  Moje postępowanie w niczym nie narusza ani dobrych obyczaji, ani też warunków
                                  naszego zakładu, poniewaz nie został jeszcze rozstrzygniety.
                                  Zapewniam Cie,że rozstrzygniecie zakładu zapadnie niedługo przed godziną 18-tą.
                                  • dr.krisk Wypchaj się. 26.01.07, 16:09
                                    Jesteś nieuczciwy. Nie przyjmujesz do wiadomości swojej przegranej - nigdy nie
                                    miałeś zamiaru dotrzymać warunków zakładu jeżeli wynik byłby dla ciebie
                                    niekorzystny.
                                    Nie interesuje mnie opinia twojej sympatycznej Maturzystki (o ile ona
                                    istnieje). Ja też mogę napisać że trzymam w piwnicy klon prof. Doroszewskiego i
                                    on potwierdza to co podaje PWN oraz wszelkie inne źródła.
                                    Ale tego nie robię i odwołuję się do powszechnie dostępnych i uznanych źródeł.
                                    A one wszystkie potwierdzają moją wersję.
                                    • homosovieticus Grzeczniej dochtorze,bo dam klapsa! 26.01.07, 16:22
                                      Jedynym dotychczas xródłem,który nie potwierdza moje racji jest internetowy
                                      słownik PWN-u.Tłumaczyłem z jakiego powodu może się tak dziać. Przypominam
                                      słownik podaje tylko wersję najpopularniejsze i nie wdaje się w niuanse
                                      jezykowe.Poczekamy wiec na zdanie maturzystki. To po pierwsze.
                                      A po drugie, to nawet google podają zwrot "obyczaji" jako nie wiele mniej
                                      popularną formę od uważanej, przez Ciebie, za jedynie poprawną formę "obyczajów".
                                      Zwróć łaskawie takze uwagę na to co można wyczytać w "ściądze. pl" .
                                      • dr.krisk Sam się walnij w łeb. 26.01.07, 16:27
                                        homosovieticus napisał:

                                        > A po drugie, to nawet google podają zwrot "obyczaji" jako nie wiele mniej
                                        > popularną formę
                                        Po prostu jest więcej takich niedouków jak ty.
                                        I tyle.
                                        • dr.krisk A może "obyczajuw"??? 26.01.07, 16:32
                                          www.google.pl/search?hl=pl&q=Obyczajuw&btnG=Szukaj&lr=lang_pl
                                          Też popularne..... :))
                                        • homosovieticus Re: Sam się walnij w łeb. 26.01.07, 16:36
                                          Język to "coś" żywego coć co zmieniasię. Jedne wyrazy wypadają z powszechnego
                                          uzycia i na ich miejsce pojawiają się inne. Podobnie dzieje się z posownią .
                                          Zmienia się np. Moi Dziadkowie pisali Marjana a teraz piszemy Mariana ale nikt
                                          przy zdrowych zmyslach i głębszej wiedzy nie powie,ze ta piersza forma jest błedną.
                                          Nazywajac mnie niedoukiem wystawiasz sobie świadectwo ludowego (wulgarnego)
                                          uzytkownika jezyka polskiego.
                                          • taziuta Nie wymyślaj tylko znikaj na miesiąc! :-) 26.01.07, 16:40
                                            homosovieticus napisał:

                                            Głupio się założyłeś i przegrałeś. I albo okażesz się człowiekiem bez honoru,
                                            albo przez najbliższy miesiąc będziesz się posługiwać innymi nickiem! :-)

                                            > Język to "coś" żywego coć co zmieniasię. Jedne wyrazy wypadają z powszechnego
                                            > uzycia i na ich miejsce pojawiają się inne. Podobnie dzieje się z posownią .
                                            > Zmienia się np. Moi Dziadkowie pisali Marjana a teraz piszemy Mariana ale nikt
                                            > przy zdrowych zmyslach i głębszej wiedzy nie powie,ze ta piersza forma jest
                                            > błedną.
                                            > Nazywajac mnie niedoukiem wystawiasz sobie świadectwo ludowego (wulgarnego)
                                            > uzytkownika jezyka polskiego.
                                            • homosovieticus Re: Nie wymyślaj tylko znikaj na miesiąc! :-) 26.01.07, 16:52
                                              Nie ma madrych lub głupich zakładów.
                                              Swojego jeszcze nie przegrałem. Sprawdziłem w Słowniku Jezyka Polskiego pod
                                              redakcja Skorupli i Auderskiej. Tam liczba mnoga dopełniacza wyglada tylko tak
                                              jak twierdzi krisk-dochtór nauk yechnicznych i Ty, absolwentka polonistyki
                                              uniwersytetu, w którym naucza "dziennikarstwa" "profesor" Jacek Żakowski.
                                              Nie tracę jednak nadziei,że to ja mam rację i sprawiedliwośći jezykowej stanie
                                              się zadość.
                                              • dr.krisk Słowo się rzekło, kobyłka u płotu... 26.01.07, 16:55
                                                homosovieticus napisał:

                                                > Nie tracę jednak nadziei,że to ja mam rację i sprawiedliwośći jezykowej stanie
                                                > się zadość.
                                                Dlaczego "sprawiedliwości językowej"? Bo ty, niedouku, tak piszesz?
                                                Słowo się rzekło, kobyłka u płotu...
                                                No chyba że jesteś tchórzem.
                                                • homosovieticus Re: Słowo się rzekło i ...będzie dotrzymane. 26.01.07, 16:58
                                                  Nie dlatego,ze tak napisałem ale dlatego,ze ROZUMIEM istotę i zbam pobieżnie
                                                  historię jezyka polskiego.
                                                  • dr.krisk Jakoś ci nie wierzę. 26.01.07, 17:03
                                                    Coś mi się wydaje, że będziesz:
                                                    a) kręcił;
                                                    b) powoływał się na jakieś "prawa naturalne", "istotę języka", itp.;
                                                    c) i tak dalej.
                                                    Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej.
                                                  • homosovieticus Re: Jakoś ci nie wierzę. 26.01.07, 17:12
                                                    Czy Ty chcesz poznać prawdę o tym, kto z Nas ma rację w tej kwestii, czy też
                                                    chcesz zebym zniknął z forum na miesiac , ponieważ inaczej myślę jak Ty i inny
                                                    jest mój swiatopoglad?
                                                  • dr.krisk Odpowiadam. 26.01.07, 17:17
                                                    Chcę żebys dotrzymał warunków zakładu. Przypominam ci, że to była twoja
                                                    propozycja. Powody dla których żądam dotrzymania umowy są nieistotne.
                                                    Dziwne, że o to pytasz.
                                                    Słowo się rzekło....
                                          • dr.krisk Przykra prawda... 26.01.07, 16:45
                                            homosovieticus napisał:

                                            >,ze ta piersza forma
                                            "Pierwsza" - niedouku.

                                            > Nazywajac mnie niedoukiem wystawiasz sobie świadectwo ludowego (wulgarnego)
                                            > uzytkownika jezyka polskiego.
                                            Wolę być ludowym niż niedouczonym. Oraz bezczelnie naciągającym warunki zakładu.
                                            • homosovieticus Re: Przykra prawda... 26.01.07, 16:55
                                              Ludowy to to samo co niedouczony. Inaczej lud byłby elitą. Jest jednak
                                              odwrotnie.Ortografia moja jest moim wstydem. Uprzedzałem o tej mojej wadzie
                                              wszystkich umiejacych czytac ze zrozumieniem, forumowiczów.
                                              • dr.krisk Nie masz racji. 26.01.07, 16:59
                                                homosovieticus napisał:

                                                > Ortografia moja jest moim wstydem. Uprzedzałem o tej mojej wadzie
                                                > wszystkich umiejacych czytac ze zrozumieniem, forumowiczów.
                                                To po jaką cholerę się mądrzyłeś, zamiast sprawdzić???? Twoim wstydem nie jest
                                                ortografia (ostatecznie dość poprawnie piszesz), ale pycha i nieumiejętność
                                                przyznania się do błędu. Teraz jedz, coś nawarzył...
                                                • homosovieticus Re: Nie masz racji. 26.01.07, 17:08
                                                  Nie ma jeszcze osiemnastej. Słownik Skorupki i Auderskiej nie cieszy sie
                                                  najlepszą opinią wsród jezykoznawców-polinistów.
                                                  Czekam na słownik śp. Prof. Doroszewskiego.Autorytet mój będzie na jego
                                                  podstawie wydawał opinię.
                                                  Nie jestem pyszny ani zarozumiałym. Upieram się więc nie z tego powodu ale z
                                                  przekonania,że dobrze rozumiem i "czuję" polski jezyk.
                                                  Zawsze zjadam to co sobie przygotuję sam albo Ci,których kocham lub którym
                                                  obdarzam zaufaniem chociaz ich nie znam osobiście.
                                                  • dr.krisk Tym bardziej nie masz racji. 26.01.07, 17:14
                                                    homosovieticus napisał:

                                                    > Nie jestem pyszny ani zarozumiałym. Upieram się więc nie z tego powodu ale z
                                                    > przekonania,że dobrze rozumiem i "czuję" polski jezyk.
                                                    Mylisz się. Nie wystarczy "czuć", trzeba jeszcze stosować poprawne formy
                                                    językowe. Dobrze że choć "rozumiesz" co do ciebie po polsku piszemy :)))
                                                    Wymaga tego zwykły szacunek dla języka ojczystego. Każdy robi błędy (ja też),
                                                    ale trzeba umieć się do tych błędów przyznać. I tyle.
                                  • dr.krisk Rozumiem także..... 26.01.07, 16:15
                                    .. że w razie "werdyktu" Maturzystki korzystnego dla ciebie, mam cie
                                    przeprosić??????????
                                    Tak?
                                    • homosovieticus Re: Rozumiem także...Wyjatkowo trafie wnioskujesz 26.01.07, 16:24
                                      Powinienes to uczynić. Możesz takze popytać kolegów dochtorów, najlepiej po
                                      polonistyce.
                                      • dr.krisk Powinieneś zmienić nicka. 26.01.07, 16:29
                                        Na "Kali".
                                        No cóż, dla obywateli IV RP to normalna sprawa. Jaka RP taka ortografia oraz
                                        uczciwość.
                                        • homosovieticus Doprawdy, takiś prymityw? 26.01.07, 16:39
                                          A pisałeś,żeś dochtorem nauk technicznych. Uwierzyłem Ci bo załozyłem,że z
                                          uczciwym forumowiczem toczę spór.
                  • dr.krisk Słownik języka polskiego rzecze: 26.01.07, 15:43
                    so.pwn.pl/lista.php?co=obyczaj%F3w
                    Tam masz odmianę słowa "obyczaj".
                    Do widzenia za miesiąc.
                    • homosovieticus To już powazniejszy argument. Wstrzymam się 26.01.07, 15:51
                      jednak ze zniknieciem z forum Kraj aż do opinii mojego, domowego autorytetu.
                      • dr.krisk Aha... 26.01.07, 15:53
                        To znaczy, jeżeli Maturzystka powie że PWN nie ma racji - nie znikasz???
                        Dobre.
                        • homosovieticus Spoko absolwencie technicznej uczelni, spoko! 26.01.07, 15:59
                          Maturzystka uzasadni swoja opinię i wytłumaczy mnie i Tobie,że Słownik PWN-u
                          zawiera informacje podstawowe.Nie uwzglednia niuansów jezykowych i form
                          poprawnych lecz rzadko używanych.
    • ab_extra Ale taziuta zrobiłeś salto mortale! Jak Dulska :) 26.01.07, 14:35
      Upadkiem obyczaju nie są pokątne świństwa, tylko ich ujawnianie? Fajną
      obyczajowość pielęgnujesz.
      • scoutek Re: Ale taziuta zrobiłeś salto mortale! Jak Dulsk 26.01.07, 14:37
        ab_extra napisał:

        > Upadkiem obyczaju nie są pokątne świństwa, tylko ich ujawnianie?

        hahahahaha
        ale umiesz czytac
        prawie miedzy wierszami
    • grek.grek Re: Upadek obyczajów wśród polityków i dziennikar 26.01.07, 14:57
      Media potrzebują niusów, muszą je wałować na okrągło, dopisywać scenariusze
      w formie "palących pytań", rozdmuchiwać byle g-ówno do potężnych rozmiarów,
      tracić racjonalizm w ocenie goniąc za sensacją,sprzedaniem historyjki et.etc...

      Nakręcają tym polityków,którzy wdzięczni za możliwość istnienia w medialen przestrzeni, chętnie się rewanżują podrzucając jakieś wątki,które da się sprzedać,natrzaskać artykułów,zapełnić szpalty na kolejne tygodnie,czy to komentując,czy dywagując czy docierając do przyczyn (nieważne czy jest to insynuacja,czy zawierają choć gram prawdy - MA SIĘ TO SPRZEDAWAĆ...).

      Więc chodzi o koryto - media żyją z polityki (ilu poszłoby z torbami,gdyby nie
      polityka... a żeby była polityka,to trzeba kreować wydarzenia,rzucać się na każdy
      ochłap i pompować ile wlezie), a politycy istnieją dzięki mediom. I kółeczko się
      zamyka.

      Co do źródeł - masz wiele racji.
      Dodałbym jeszcze,że istotne czynniki to także : rozwój rynku medialnego w Polsce i fakt,że nie istnieje w tym kraju odpowiedzialnośc za słowo, plus nagminna praktyka ciągnięcia wątków do momentu kiedy są ciekawe - kiedy przestają być,zostawia się człowieka zgnojonego,sponiewieranego,bez załatwienia sprawy do końca i rzetelnego poinformowania o faktycznym zakończeniu sprawy,a jesli już to gdzieś tam na ostatniej stronie,maczkiem.

      No i brutalizacja - trzeba ostrzej,agresywniej jeśli ma się sprzedać,przyciągnąc klienetelę - efekt wzrostu konkurencji. Widać to wyraźnie było np. w trakcie sprawy Łyżwińskiego : GW pisała o molestowaniu kobiet w Samoobronie ,a Dziennik nie wytrzymał,że to nie im się trafił temat i musiał napisac o molestowaniu facetów w
      tejże partii - czy ktokolwiek przeprosił,wyjaśnił,zakończył sprawę uczciwie ?
      • taziuta Czyli winny rynek i przyroda? 26.01.07, 15:16
        grek.grek napisał:

        > Media potrzebują niusów, muszą je wałować na okrągło, dopisywać scenariusze
        > w formie "palących pytań", rozdmuchiwać byle g-ówno do potężnych rozmiarów,
        > tracić racjonalizm w ocenie goniąc za sensacją,sprzedaniem historyjki
        > et.etc...
        ...

        > Co do źródeł - masz wiele racji.
        > Dodałbym jeszcze,że istotne czynniki to także : rozwój rynku medialnego w
        > Polsce i fakt,że nie istnieje w tym kraju odpowiedzialnośc za słowo, plus
        > nagminna praktyka ciągnięcia wątków do momentu kiedy są ciekawe - kiedy
        > przestają być,zostawia się człowieka zgnojonego,sponiewieranego, bez
        > załatwienia sprawy do końca
        ...

        Ale przecież rynek działa podobnie i tu i tam, ludzka natura też jest nie inna
        i tu i gdzie indziej na świecie.
        A o takim zdziczeniu jak u nas nie słyszałem...
        • homosovieticus Re: Czyli winny rynek i przyroda? 26.01.07, 15:20
          Bo nie znasz jezyków obcych i nie czytasz prasy zachodniej. Nie wyściubiasz
          także nosa ze swej nory, wiec nic dziwnego,że nie masz pojecia co się dzieje i
          wyprawia na tym "najwspanialszym ze Światów"!
          • taziuta Cieszy, że przyznajesz mi rację! :-) 26.01.07, 15:51
            homosovieticus napisał:

            > Bo nie znasz jezyków obcych i nie czytasz prasy zachodniej. Nie wyściubiasz
            > także nosa ze swej nory,...

            Nie każdemy było/jest dane być takim światowcem jak Ty, homosiu...

            > ... wiec nic dziwnego,że nie masz pojecia co się dzieje i wyprawia na tym
            > "najwspanialszym ze Światów"!

            Chcesz powiedzieć, że tam też przydarza się taki gnój jak u nas?
            Cieszy, że choć w ten sposób przyznajesz mi rację, co do upadku obyczajów,
            tutaj, w Polsce...
        • grek.grek Re: Czyli winny rynek i przyroda? 26.01.07, 15:46
          Chcesz powiedzieć,ze to charakter(ek) narodowy bierze górę ?

          Mnie bardziej wygląda to na dziką konkurencję w kraju,w którym dopiero się zaczyna tworzyć rzeczywiście rozwinięty medialny rynek... a że akurat w Polsce
          proporcjonalnie więcej czasu poświęca się polityce, że polityków mamy
          jakich mamy, że problemy są takie, a nie inne (teczki,lustracja,urazy
          z przeszłości ciągle rozgrywane i ciągle wałowane) to akurat na nich
          się zarabia,bo na czymś trzeba; czymś trzeba zapełnić te kolumny,dzienniki,
          strony w necie,nie ?..
          Można fachowymi analizami, można bezstronnymi komentarzami, schludnymi
          polemikami, ale w warunkach agresywnej konkurencji o względy widowni, dązy się
          do zapewnienia jej igrzysk - kto będzie mówił o jakichś dobrych,pożytecznych
          inicjatywach poselskich,porządnych ustawach,przedstawiał interesujące rozważania
          na tematy merytoryczne - to się nie SPRZEDA : raz,że widownia nie jest jeszcze tak wyrobiona jak na Zachodzie i ciągle spragniona bitewek (czasami z powodów ściśle ideologicznych,dot.przeszłości własnej),by jasno powiedzieć "takiego g-ówna nie czytamy,nie słuchamy,i nie oglądamy,bo jest to żenada do sześcianu" - tutaj ciągle jeszcze frustracje (a i nuda) dnia codziennego (jak to w kraju na dorobku,bez wykształconej kultury i znajomości medialnych zagrywek) są odregowywane poprzez krytykowanie polityków,a media dostarczają paszy. I muszą się ściagać,muszą się kokosić aby zająć dobre miejsce w hierarchii,a kto lepiej się umości na grzędzie jak nie ten,który więcej sprzeda pikantnych afer,ostrych krytyk,co tydzień nowego agenta,a co dwa tygodnie wywoła kolejna burzę jakimś pamfletem (vide Rybiński ostatnio) - a takie burze to błogosławieństwo dla wszystkich mediów,bo przze kolejne 2-3 tygodnie można smażyć artykuły ad vocem i wyciągać multum innych watków od tego głównego,a ludziom mówić,że toczy się w ch#j ważna debata,w której obywatelski obowiązek każe uczestniczyć :) - chodzi o kasę i fajną pracę,nic poza tym. Myślisz,że im zależy na tym co piszą,że gotowi byliby dac się posiekac za swoje poglądy,że to ideowcy ? TO zwykły teatr.

          • taziuta Wróci Kwach na białym koniu! :-) 26.01.07, 16:21
            grek.grek napisał:

            > Chcesz powiedzieć,ze to charakter(ek) narodowy bierze górę ?

            Nie, wcale nie sądzę aby to była kwestia charakteru narodowego.
            Słucham/czytam i się zastanawiam nad różnymi argumentami i próbuję dopytać. :-)

            > Mnie bardziej wygląda to na dziką konkurencję w kraju,w którym dopiero się
            > zaczyna tworzyć rzeczywiście rozwinięty medialny rynek... a że akurat w Polsce
            > proporcjonalnie więcej czasu poświęca się polityce, że polityków mamy
            > jakich mamy, że problemy są takie, a nie inne (teczki,lustracja,urazy
            > z przeszłości ciągle rozgrywane i ciągle wałowane) to akurat na nich
            > się zarabia,bo na czymś trzeba; czymś trzeba zapełnić te kolumny,dzienniki,
            > strony w necie,nie ?...

            Rozgrywanie urazów z przeszłości to podstawa polityki prowadzonej przez kaczki.
            Gorzej, bo przez PO również...
            Ale może to i dobrze?
            Niech się ci ksenofobiczni politycy kompromitują/zużywają do szczętu!
            Wróci Kwach na białym koniu /z hasłami zgody narodowej/ i pogoni ich wszystkich
            w pisdu! :-)))
    • yaddo To sukces łże-premiera 26.01.07, 15:26
      Żeby się „przebić do władzy” poróżnił przywódców Solidarności. Dokonał to,
      czego nie udało się SB, podczas I Zjazdu Solidarności w 1981 roku. Doprowadził
      do rozłamu robotników i inteligencji. Zniszczył to, co zbudował KOR. Najpierw
      oddzielił Wałęsę od doradców, a później zniszczył samego Wałęsę robiąc z
      niego „cienkiego Bolka”.

      Później wytrwale niszczył rządy Suchockiej i AWS, dzięki czemu do władzy
      dochodziło SLD. To faktycznie geniusz, prawdziwy twórca sukcesów wyborczych
      postkomunistów.
      • homosovieticus I Ty, nieboże, potrafisz geniusza rzpoznać? 26.01.07, 15:41
        Tym kiepściutkim swoim rozumkiem dokonałes tej sztuki?
        Nie mogę uwierzyc poniewaz nigdy nie błuszczałeś na forum Kraj ani wiedzą, ani
        dowcipem.
        PS
        Nalezało, możliwie jak najszybciej, zniszczyć to, co w polskiej polityce
        wewnetrznej i zewnetrznej zbudował laicki KOR.
        Szkoda,że nie udało się to Premierowi Olszewskiemu.Bylibysmy juz teraz dojrzałą
        demokracją i mieli prawdziwie wolny rynek.
        • taziuta Re: I Ty, nieboże, potrafisz geniusza rzpoznać? 26.01.07, 16:34
          homosovieticus napisał:

          > PS
          > Nalezało, możliwie jak najszybciej, zniszczyć to, co w polskiej polityce
          > wewnetrznej i zewnetrznej zbudował laicki KOR.

          Ach ci laicy, przeciwni państwu wyznaniowemu! Musieliśmy ich zohydzić!...

          > Szkoda,że nie udało się to Premierowi Olszewskiemu.Bylibysmy juz teraz
          > dojrzałą demokracją i mieli prawdziwie wolny rynek.

          A od kiedy to olszewiki czy kaczyści interesowali się rynkiem?!
          Rozliczenia, lustracja, wartości chrześcijańskie, itp., to jest to czym żyli i
          żyją. Tak sobie biedny Homosiu wyobrażasz dojrzałą demokrację?
          Mi to raczej pachnie fundamentalistyczną teokracją :-(
          • homosovieticus Re: I Ty, nieboże, potrafisz geniusza rzpoznać? 26.01.07, 16:44
            Nie rozumiem i za szkodników uważam laików, którzy nie rozumiejąc roli religii w
            społeczeństwie i wiary w zyciu człowieka , pierwsze zwalczaja a drugie wyszydzają.
            • taziuta Re: I Ty, nieboże, potrafisz geniusza rzpoznać? 26.01.07, 16:57
              homosovieticus napisał:

              > Nie rozumiem i za szkodników uważam laików, którzy nie rozumiejąc roli
              > religii w społeczeństwie i wiary w zyciu człowieka , pierwsze zwalczaja a
              > drugie wyszydza ją.

              Że nie rozumiesz słowa pisanego, w to wierzę i widzę. :-)

              I widzę, że nie rozumiesz też różnicy między poszanowaniem religii i wiary,
              a klerykalizowaniem /na siłę/ społeczeństwa. :-(
              • homosovieticus Re: I Ty, nieboże, potrafisz geniusza rzpoznać? 26.01.07, 17:01
                Rolą Koscioła jest głosić Ewangelie. Kościół robi to a od Panstwa oczekuje
                odpowiednich warunków.
                ps
                Coraz płytsza wydajesz się być.
    • homosovieticus Do dr.kriska Pilne!!!!! Znalazłem coś podobnego! 26.01.07, 17:45
      Może takiecoś zachwieje Twoja pewnością siebie:
      "Mam zapytanie: jak odmienia się poprawnie słowo napój w liczbie mnogiej? Czy w
      dopełniaczu dopuszcza się obydwu form napojów i napoi, czy tylko jedną z nich?
      Dziękuję z góry za udzielenie odpowiedzi.
      Rzeczywiście dopełniacz l. mnogiej tego rzeczownika ma formy wariantywne,
      napojów i napoi. Obie więc są dopuszczalne, choć - jak można sądzić -pierwsza z
      nich używana jest zdecydowanie częściej, co nie dziwi, jeśli zważyć, że końcówka
      -ów jest o wiele bardziej wyrazista jako sygnalizator D lmn. rzeczowników
      męskich niż końcówka -i.
      Prof. dr hab. Mirosław Skarżyński"
      • homosovieticus Re: Do dr.kriska Pilne!!!!! Znalazłem coś podobne 26.01.07, 17:52
        Napisałem do "Poradni jezykowej" i czekam na odpowiedx w sprawie dopełniacza w
        liczbie mnogiej rzeczownika "Obyczaj"

        poradnia.polonistyka.uj.edu.pl/?modul=8
        • scoutek Re: Do dr.kriska Pilne!!!!! Znalazłem coś podobne 26.01.07, 18:16
          a ja napisalam do dr Jana Grzeni z poradni jezykowej pwn
          slowniki.pwn.pl/poradnia/grzenia.php

          nie moze byc OBYCZAJI
          moze byc jedynie obyczajow
          co najwyzej OBYCZAI
          so.pwn.pl/lista.php?begin=oby

          i homosiu spadasz z forum na miesiac
          liczysz od dzis czy od jutra?
          • homosovieticus Już, nie po raz pierwszy piszesz o czymś czego 26.01.07, 18:26
            dokładnie nie znasz i nie rozumiesz.W dodatku kłamiesz bo nie przedstawiasz
            dowodu,ze otrzymałaś odpowiedź z poradni jezykowej.
            Zniknę z forum Kraj jak mój autorytet potwierdzi,że nie miałem racji.Maturzystkę
            coś zatrzymało i powróci do domu później, około dwudziestej.
            • taziuta Re: Już, nie po raz pierwszy piszesz o czymś czeg 26.01.07, 18:29
              homosovieticus napisał:

              > dokładnie nie znasz i nie rozumiesz.W dodatku kłamiesz bo nie przedstawiasz
              > dowodu,ze otrzymałaś odpowiedź z poradni jezykowej.
              > Zniknę z forum Kraj jak mój autorytet potwierdzi,że nie miałem racji.
              > Maturzystkę coś zatrzymało i powróci do domu później, około dwudziestej.

              Poczekamy! Będziemy mogli się przekonać jak daleko pada jabłko od jabłoni w
              świecie homosiów :-)
              • scoutek Re: Już, nie po raz pierwszy piszesz o czymś czeg 26.01.07, 18:36
                taziuta napisał:
                > Poczekamy! Będziemy mogli się przekonać jak daleko pada jabłko od jabłoni w
                > świecie homosiów :-)
                >


                jaki homos taki i autorytet
                sladem czystego dobra bedzie sie upieral ze biale jest czarne a czarne jest
                biale? czy jakos tak?
                ;))
              • homosovieticus Maturzystka nie jest moim jabłkiem 26.01.07, 18:37
                Ty jak coś wymyślisz to zafiukać się można na smierć.
                • taziuta Re: Maturzystka nie jest moim jabłkiem 26.01.07, 19:17
                  homosovieticus napisał:

                  > Ty jak coś wymyślisz to zafiukać się można na smierć.

                  A co to znaczy zafiukać?
            • scoutek Re: Już, nie po raz pierwszy piszesz o czymś czeg 26.01.07, 18:32
              homosovieticus napisał:

              > dokładnie nie znasz i nie rozumiesz.W dodatku kłamiesz bo nie przedstawiasz
              > dowodu,ze otrzymałaś odpowiedź z poradni jezykowej.
              > Zniknę z forum Kraj jak mój autorytet potwierdzi,że nie miałem
              racji.Maturzystk
              > ę
              > coś zatrzymało i powróci do domu później, około dwudziestej.

              wiedzialam, ze tak powiesz
              dla ciebie wazniejsze zdanie maturzystki niz zacytowanego jezykoznawcy lub
              wyimek ze slownika ortograficznego, ktorego nawet ci sie otworzyc nie chce
              latwiej zarzucic komus klamstwo i zachowac sie po chamsku

              ale juz rozumiem - boli, bo w koncu bedziesz sie musial przyznac, ze sie glupio
              upierasz przy czyms, w czym absolutnie nie masz racji

              EOT
              • homosovieticus Re: Już, nie po raz pierwszy piszesz o czymś czeg 26.01.07, 18:40
                Bezczelnie głupiś forumowy bękarcie niedouków. W linku nie ma DOPEŁNIACZA liczby
                mnogiej.
                • oszust1 Re: Już, nie po raz pierwszy piszesz o czymś czeg 26.01.07, 20:22
                  I tak, z niewinnego wątku o zdziczeniu obyczajów mamy klasyczną pyskówkę o
                  deklinacji. Rzecz jasna związaną z tematem wątku jak cholera. Gratulacje.
                  • taziuta Czyli mamy zdziczenie obyczajów/ji na żywo :-) 26.01.07, 21:33
                    oszust1 napisał:

                    > I tak, z niewinnego wątku o zdziczeniu obyczajów mamy klasyczną pyskówkę o
                    > deklinacji. Rzecz jasna związaną z tematem wątku jak cholera. Gratulacje.

                    Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...
                  • scoutek Re: Już, nie po raz pierwszy piszesz o czymś czeg 27.01.07, 09:51
                    oszust1 napisał:

                    > I tak, z niewinnego wątku o zdziczeniu obyczajów mamy klasyczną pyskówkę o
                    > deklinacji. Rzecz jasna związaną z tematem wątku jak cholera. Gratulacje.

                    wbrew pozorom caly ten poboczny watek jest bardzo na temat
                    zdziczenie obyczajow dziennikarzy i politykow przechodzi na reszte swiata
                    i przeklada sie na wyborcow, a dalej na piszacych na fk
                    i tak zwolennicy peo i liberalow sa lepiej wyksztalceni, grzeczniejsi i w
                    obelgach bardziej wyrafinowani... to wyksztaciuchy....
                    natomiast zwolennicy koalicji rzadzacej sa chamscy i nie potrafia przyznac sie
                    do bledow... i maja niezbyt wyksztalcone elity...

                    to zart, ale mysle sobie - cos w tym jest...
      • dr.krisk No i co? 27.01.07, 09:03
        homosovieticus napisał:

        > Może takiecoś zachwieje Twoja pewnością siebie:
        Jesteś żałosny.
        Forma "napoi" a nie "napoji"!
        Nie kombinuj.
        Słowo się rzekło - kobyłka u płotu....

        No chyba że jak twierdzi twój guru:
        "Nikt nas nie przekona że białe jest białe, a czarne jest czarne"
        • homosovieticus Mój Autorytet wydał opinie korzystną dla Ciebie. 27.01.07, 09:43
          Nie bedę przytaczał całego wywodu. Zakończył go stwierzdeniem, że tylko
          konkretna odpowiedź z Poradni Jezykowej UJ może przyznać mi rację. Tak więc
          znikam na miesiąc chyba,że wcześniej otrzymam korzystną dla siebie odpowiedź.
          Przepraszam dochtora kriska i wszystkich za swój upór i popełnione nietakty.
          • dr.krisk OK 27.01.07, 11:41
            homosovieticus napisał:


            > Przepraszam dochtora kriska i wszystkich za swój upór i popełnione nietakty.
            Przeprosiny przyjęte.
            K.
        • scoutek Re: No i co? 27.01.07, 09:44
          zamilkl homos
          maturzystka madrzejsza od niego
          on sam nawet nie potrafi przeczytac w slowniku definicji i odmiany
          i uzywa slow, ktorych znaczenia nie rozumie (zafiukac? nie wytlumaczyl
          znaczenia)

          dla mnie definitywny koniec homosia
          kompletna kompromitacja
    • silesius.monachijski0 No wlasnie: czy ktos wie, jak to jest z ta seksafe 26.01.07, 22:21
      ra Michnika? to juz zupelny upadek obyczajow u "papy" III RP; czyzby mu na
      starosc odbilo???

Inne wątki na temat:
Pełna wersja