camille_pissarro
26.01.07, 21:37
startowania w ewentualnych wyborach na prezydenta Warszawy.
Nie brałem udziału ( po raz pierwszy ) w wolnej Polsce ponieważ ani
K.Marcinkiewicz ani HGW nie zdobyli mojej sympatii bym mógł bez żadnych
zastrzeżeń w najbardziej doniosłym akcie państwa demokratycznego.
Oczywista , że zdaje sobie sprawę,że to są moje li tylko pobożne życzenia,
ponieważ pod względem prawnym będzie już w tym przypadku wszystko "porządku".
primo - to PO była współakuszerem tej niespójnej ustawy ( jak podkreśla na
każdym kroku HGW ), którą teraz PiS perfidnie wykorzystuje - ale trzeba
nadmienić, że zgodnie z litera prawa
secundo - skoro PO ( w tym HGW , nota bene profesor prawa , co sama
podkresla) zdawała sobie sprawę , że "kaczory" to zakapiory, to powinna byc
przygotowana pod względem logistycznym do wyborów o prezydenta Warszawy być
przygotowana nie na 100 ale na 110%
tertio - gdyby zwykły , szary obywatel nie dopilnował formalności ( podobnej
natury ) to zostałby ani chybi stosownie ukarany ( np. nie zezwolono by mu na
prowadzenie działalności gospodarczej, przekreślone byłyby jego szanse na
awans czy inne gratyfikacje związane z wykonywanym zawodem ) - np. pamietam
doskonale tę nieszczęsną nauczycielkę , która w pierwszych latach
obowiązywania wprowadzenia PIT zamieniła na formularzu NIP'y , kto dziś juz
pamięta jak ją potraktowano, niemalże jak podatkowego przestępcę.
Reasumując jest mi "ganz egal", kto będzie prezydentem Warszawy , byle tylko
sensownie funkcjonowały wszystkie miejsckie urzędy i służby miejskie, MZK -
nie wiem może i HGW byłaby właściwą osobą aby ten urząd piastować , tyle
tylko , że na samym starcie miała falstart i powiedzmy to sobie szczerze, że
gdyby ona była pod tym względem "czysta" , domniemam , że tej całej
zawieruchy by nie było ...
ponieważ PO wie , że "kaczory" to "zakapiory" powinna HGW