petrucio
27.01.07, 13:59
Bo to, ze ta gangrena predzej czy pozniej doprowadzic do rozkladu kiedys
dumne i silne panstwa to jasne. I pytanie - kto zostanie na placu boju? Z
surowcami i zalezny tylko od siebie? Szach, mat! Ostatnie slowo bedzie
nalezec do ludzi z obecnego FSB i GRU. Eksport rewolucji nigdy sie tak
naprawde nie skonczyl! Nie dalo sie wygrac w otwartej walce, to przyjdzie
zwciestwo osiagniete innymi drogami.