dr.freud
29.01.07, 11:30
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro donośnie wypowiedział
się na temat za późno złożonego przez Hannę Gronkiewicz-Waltz
oświadczenia o działalności gospodarczej jej męża.
W TVN 24 powiedział, że jeżeli będziemy czynili wyjątki
dla ważnych polityków, to wprowadzimy anarchie.
Otóż czołowi politycy PiS są anarchistami.
A Ziobro i tworzył anarchię, i z niej korzystał.
Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora
posłowie na Sejm RP zobowiązani są złożyć pierwsze oświadczenie majątkowe
najpóźniej w dniu ślubowania. Następne - do 30 kwietnia kolejnego roku.
Tekst ślubowania zawarty w Konstytucji RP brzmi:
Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać
obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów
Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny
i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych
praw Rzeczypospolitej Polskiej.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro był uprzejmy
dwukrotnie za późno złożyć oświadczenie majątkowe
w Sejmie tej kadencji. Pierwszy raz w październiku 2005 r.
(spóźnił się 12 dni). Drugi raz było lepiej - spóźnił
się tylko 2 dni. Tak jak Waltzowa.
Minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski drugie
oświadczenie majątkowe składał chyba razem z ministrem Ziobrą,
bo też spóźnił się 2 dni. Podobnie Jacek Kurski.
Przemysław Edgar Gosiewski, minister w Kancelarii Premiera,
z drugim oświadczeniem spóźnił się jeden dzień.
Kazimierz Marcinkiewicz również zapomniał, że termin
składania oświadczeń majątkowych minąi 30 kwietnia,
i swoje oświadczenie premier złożył 10 maja 2006 r.
Wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz pofatygował
się do Kancelarii Sejmu ze swoim drugim oświadczeniem
dopiero 5 maja 2006 r.
Zaniepokoiliśmy się tą anarchią w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.
Ale może ci panowie nie są ważnymi politykami?
[NIE]