Akta w sądach giną na zamówienie?

30.01.07, 08:28
to z pewnoscia wierutne bzdury. nasze sadownictwo jest wspaniale,
nieopieszale i krysztalowe. jak mozna posadzac ludzi stojacych na strazy
prawa o takie rzeczy. akta na pewno wcinane sa przez myszy szczury albo po
prostu raz po raz sobie najzwyczajniej zgnija... wielkie mecyje zaraz...
    • sarhenziel Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 08:32
      I oczywiście jak zawsze nie ma winnych.Ot te durne krasnoludki
      w sądach.Ciekawe ile biorą za schowanie ewentualne zniszczenie
      papierów.
    • k_r_m Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 08:48
      czy rozwiazaniem nie byłoby po prostu wyrzucanie z pracy całej obsady
      sekretariatu w którym zgineły by akta, po jednej-dwóch takich akcjach i nic ny
      juz nie zgineło
      • grzes1966 Re: Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 08:55
        k_r_m napisał:

        > czy rozwiazaniem nie byłoby po prostu wyrzucanie z pracy całej obsady
        > sekretariatu w którym zgineły by akta, po jednej-dwóch takich akcjach i nic ny
        > juz nie zgineło

        otóż, nie byłoby to rozwiązanie. Akta znikają seędziowie,sekretarki sądowe są
        na to za krótkie
    • miron999 Re: Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 08:54
      Widocznie ktoś ma interes w tym, żeby dokumenty w sądach ginęły. Innego
      wytłumaczenia nia widze - technologia informatyczna radzi sobie z tym problemem
      od wczesnych lat 70-ych. Skanery są obecnie bardzo tanie, systemy do
      wersjonowania dokumentów (CVS i itp ) - za darmo, fotoaparaty w komórkach. A te
      pare mln zł na dobry storage, archiwizator - to myśle że ministerstwo znajdzie.
      W obronie swojego dobrego imienia i pracowników.
      m.
    • wieslaw1 Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 08:59
      Trzeba tylko rygorystycznie przestrzegać istniejące już reguły.Sędzia nie może
      brać akta do domu bo nie zdążył się ze sprawą zapoznać w pracy,a wydawanie i
      oddawanie dokładnie dokumentowane.
    • archicon Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 09:02
      Ktoś znowu robi sobie z nas jaja. Przecież akta są sporządzane w co najmniej
      trzech egzemplarzach, jeden dla Sądu, jeden dla Pozwanego i jeden a/a. Jeżeli
      obywatel składa jakąś dokumentację, to MUSI złożyć ją w kilku egzemplarzach bo
      takie mamy Urzędy. A tymczasem Sąd zgubi akta i z głowy! GENIALNE! No i
      oczywiście przypadkowo są to zawsze TE AKTA, nie giną w sprawie o byle co,
      tylko o grubą forsę ALBO O TAJNYCH INFORMATORÓW. Jak to ukrócić- a prosto,
      Sędzia 30.000PLN a archiwista na bruczek! (wykształcenie Sędziego drogo nas
      kosztuje, a stróżem może być każdy). Jest takie miasto na Śląsku gdzie spaliło
      się całe archiwum Sądu na poddaszu (no bo gdzie jest majbezpieczniej jak nie na
      poddaszu)no i okazało sie że ilość akt które się spaliły po przeliczeniu na ich
      objętość nie zmieściła by się na dwóch takich strychach! CUD! A przed Sądem na
      parkingu niżej Mercedesa nie uświadczysz!
    • gm114 Należą się wielkie brawa wszystkim którzy.. 30.01.07, 09:03
      Należą się wielkie brawa wszystkim, którzy podejmują i badają sprawę ginięcia
      akt.
      Ponadto nie jest prawdą, że giną jedynie pojedyncze akta albo pojedyncze
      dokumenty. Niestety giną całe grupy akt ze spraw o określonym profilu!
      Jestem właśnie zaangażowany w sprawę, w której zginęła cała grupa akt ze
      wszystkich spraw dotyczących potwierdzania własności po wojne. Akta te nigdy
      nie dotarły do państwowego archiwum, bo wcześniej zginęły w sądach.
      Powyższy artykuł dotyczy jednej z najważniejszych spraw w praworządnym państwie.
      Do końca lat 60-tych, nie miejmy złudzeń, akta ginęły "pobierane" przez
      funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (ubowców). Kto obecnie
      inspiruje te nielegalne działania? Jacyś następni przestępcy! Dobry temet dla
      dziennkarzy śledczych, dla prokuratury i organów scigania oraz kontrwywiadu.
      Chociaż niebezpieczny, grzebanie w takich sprawach naraża na niebezpieczeństwo
      bezpośredniej konfrontacji z bezwzględnymi przestępcami. To nie są sprawy dla
      mięczaków!!
      • petrucio Wreszcie jakis glos madrego czlowieka! 30.01.07, 18:16
        Moje scisniecie reki! W tej walce nie ma zmiluj - tu idzie na noze i spluwy i
        na niszczenie rodzin. Deprawacja wymiaru sprawiedliwosci przebija to, co dzieje
        sie wsrod zolnierzy Wolomina i Pruszkowa obawiam sie. Ale to nie powod, by sie
        poddawac. Faktem jest, ze bez dziennikarzy w tej sprawie spoleczenstwo lezy i
        kwiczy.
    • rdao Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 09:07
      Nie, nie, to na pewno przypadek..
      ale gdyby zwykły obywatel nie należący do tego skorumpowanego bractwa zgubił
      jakiś urzędowy papierek ścisłego zarachowania to to samo bractwo przykładnie by
      go ukarało plotąc zakłamane morały o odpowiedzialności wobec prawa.
      Teraz już wiecie dlaczego prawnicy na wszelkie sposoby starają się udowodnić,
      że Ziobro jest prawnym dyletantem? Sytuacja jest taka, że wąskie grono
      korporacjonistów czerpie zyski kosztem większości. Oni są zdemoralizowani i
      bezbronni wobec przywilejów.
      • ksks3 Re: Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 09:34
        rdao napisał:

        > Nie, nie, to na pewno przypadek..
        > ale gdyby zwykły obywatel nie należący do tego skorumpowanego bractwa zgubił
        > jakiś urzędowy papierek ścisłego zarachowania to to samo bractwo przykładnie
        by
        >
        > go ukarało plotąc zakłamane morały o odpowiedzialności wobec prawa.
        > Teraz już wiecie dlaczego prawnicy na wszelkie sposoby starają się udowodnić,
        > że Ziobro jest prawnym dyletantem? Sytuacja jest taka, że wąskie grono
        > korporacjonistów czerpie zyski kosztem większości. Oni są zdemoralizowani i
        > bezbronni wobec przywilejów.

        "Wąskie grono" - śmiechu warte.
        Popatrz sobie jak i gdzie mieszkają i czym jeżdżą sędziowie i prokuratorzy.
        A pensyjki i Ziobry raczej nie za wysokie.
        Myślę, że określenie "wąskie grono" dotyczy tych uczciwych lub tych,
        którzy nie zdążyli się jeszcze rozeznać gdzie jest kasa
    • mikrobyznesmen Re: Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 09:25
      gadaczka napisał:

      > akta na pewno wcinane sa przez myszy szczury

      Oczywiście. Wystarczy posmarować troszkę odpowiednie akta słoninką lub kiełbaską
      i połozyć akta w miejscu łatwiej dostępnym dla tych sympatycznych gryzoni :)
    • ksks3 Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 09:25
      Tylko na co ten zank zapytania ???
      Ile trzeba jeszcze przykładów żeby powiedzieć, że aparat sprawiedliwości jest
      tak chory, że najbardziej humanitarnym rozwiązaniem była by jego eutanazja.
      Bo przecież za co ganiają Stokłose a numery w Suwałkach ,chyba Toruniu i gdzie
      tam jeszcze. Trzeba rozpędzić korporacje prawników, które same w sobie stają
      się patologią.
      Tragiczne w tym polskim śmietniku jest to, że po tym wszystkim przekręciarze
      wydają wyroki w imieniu RP a maluczcy muszą sie tym wyrokom podporzdkować.
      Chrzanić państwo z takim aparatem sprawiedliwości!!! Albo zabrać się za robotę,
      żeby zarobić na łapówę dla kogo trzeba.
      • jota19 Re: Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 15:49
        Popieram tę wypowiedź.
        Większość sądów można i trzeba zlikwidować.
        I w większości przypadków jest to możliwe.
        Odciąży to budżet państwa, poprawi się obywatelom (szczególnie tym naiwnie
        wierzącym w sprawiedliwość), ukróci korupcję.

        A do więzienia trzeba przede wszystkim wsadzać przekupnych sędziów,
        którzy swoją arogancją i bezczelnością maskują matactwa.
        Oni, ci co biorą, są dużo bardziej winni od tych co dają.
    • stklosa Re: Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 09:26
      masz świętą rację. ja też doświadczyłem "wspaniałej" obsługi prawnej

      gadaczka napisał:

      > to z pewnoscia wierutne bzdury. nasze sadownictwo jest wspaniale,
      > nieopieszale i krysztalowe. jak mozna posadzac ludzi stojacych na strazy
      > prawa o takie rzeczy. akta na pewno wcinane sa przez myszy szczury albo po
      > prostu raz po raz sobie najzwyczajniej zgnija... wielkie mecyje zaraz...
    • ciaxp RP to państwo bezprawia ! 30.01.07, 09:40
      Państwo niszczące ludzi uczciwych. Państwo zdominowane przez mafie. Brak tu
      podstawowego poczucia bezpieczeństwa które państwo jest zobowiązane zapewnić
      obywatelom.Bezpieczeństwo obywatela jest zagrożone wszędzie, w miejscach
      publicznych na drogach. Na polskich drogach zabicie pieszego przez auto jest
      sytuacją normalną, kary za to przezstępstwo to pośmiewisko z prawa o ile wogóle
      kierowca bandyta zostanie oskarżony.To państwo powinno być oskarżone przed
      trbunałem w Strasburgu o zaniedbania w dziedzinie podstawowych obowiązków
      względem obywatelo Polskich zamieszkałych w Polsce.To państwo sprawdza się
      tylko wobec obywateli innych państw oraz dziedzinie pouczania rządów innych
      państw w dziedzinie ich obowiązków wobec swoich obywateli.RP to najbardziej
      obłudne i zakłamane państwo niewywiązujące się z podstawowych obowiązków wobec
      obywateli swoich. bezrobocie, zarobki na poziomie zasiłków, emigracja zarobkowa
      młodych, bandytyzm, bezprawie na drogach, korupcja, rządy służb specjalnych.
      • ksks3 Re: RP to państwo bezprawia ! 30.01.07, 09:46
        ciaxp napisał:

        > Państwo niszczące ludzi uczciwych. Państwo zdominowane przez mafie. Brak tu
        > podstawowego poczucia bezpieczeństwa które państwo jest zobowiązane zapewnić
        > obywatelom.Bezpieczeństwo obywatela jest zagrożone wszędzie, w miejscach
        > publicznych na drogach. Na polskich drogach zabicie pieszego przez auto jest
        > sytuacją normalną, kary za to przezstępstwo to pośmiewisko z prawa o ile
        wogóle
        >
        > kierowca bandyta zostanie oskarżony.To państwo powinno być oskarżone przed
        > trbunałem w Strasburgu o zaniedbania w dziedzinie podstawowych obowiązków
        > względem obywatelo Polskich zamieszkałych w Polsce.To państwo sprawdza się
        > tylko wobec obywateli innych państw oraz dziedzinie pouczania rządów innych
        > państw w dziedzinie ich obowiązków wobec swoich obywateli.RP to najbardziej
        > obłudne i zakłamane państwo niewywiązujące się z podstawowych obowiązków
        wobec
        > obywateli swoich. bezrobocie, zarobki na poziomie zasiłków, emigracja
        zarobkowa
        >
        > młodych, bandytyzm, bezprawie na drogach, korupcja, rządy służb specjalnych.
        Ty masz rację !!
        Ale radio ma Rydzyk
    • antygo Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 10:23
      Przy ogolnej wszechwładnej korupcji to zjawisko nie powinno dziwic.Aby znależć
      winnego należałoby po stwierdzeniu zaginięcia dokumentów sprawdzic o ile wzrósł
      stan konta sędziego,który ostatnio miał te dokumenty.
    • olex5 a miało byc prawo i sprawiedliwie 30.01.07, 10:30
      a miało byc prawo i sprawiedliwie
      • dumny_jako_polak Akurat sytuacja w sądach to nie wina PiS. 30.01.07, 10:39
        Ziobro pogonił im już kota dość zdrowo i mam nadzieję, ze jeszcze pogoni. A że
        beton broni swojego własnego poukładanego światka to normalne.
        • olex5 Mylisz sie 30.01.07, 10:50
          Mylisz sie.Podporządkowany i wierny system sądowniczy to element kaczej władzy.
          Sam Ziobro jest zwykłą kaczą marionetką.Kaczki realizują powszechnie znaną zasade dominacji i wchłaniania zeby utrzymac sie przy władzy.Do tego nalezy wymiar sprawiedliwosci i media.Obowiązuje zasada- mierny ale wierny.Dlatego pomimo ze w sądach i prokuraturach jest burdel to wiernego nic nie ruszy i ten burdel kaczkom nie bedzie przeszkadzał.
        • jota19 Re: Akurat sytuacja w sądach to nie wina PiS. 30.01.07, 16:01
          > Ziobro pogonił im już kota dość zdrowo .....
          Gdzieeeeeeeee?! Kieeeedyyy?!
          To naczelny korump.
          To teraz za niego w sądach jest coraz gorzej.
          Jak Kwaśniewski kończył władzę, przez krótko było troszkę lepiej,
          ale za mało żeby tę sądową korupcę roz....

          Ziobro jeszcze wszystko pogorszył. I popiera korupcyjne prawo.
          To smarkacz, który nic nie rozumie i za to bierze pieniądze,
          i dlatego nadaje się na to stanowisko jako pachołek.
    • mannaznieba4 skończyc z MAFIĄ prawniczą w Polsce 30.01.07, 10:40
      sedziowie,adwokaci,prokuratorzy , radcy,notariusze cała ta banda żeruje na
      polskim społeczweństwie wysysająć gigantyczna kasę poprzez kryminalne układy ,
      powiązania i wzajemne ciche usługi.skaranie boskie.
      • pawian_oktawian Re: skończyc z MAFIĄ prawniczą w Polsce 30.01.07, 13:57
        mannaznieba4 napisała:

        > sedziowie,adwokaci,prokuratorzy , radcy,notariusze cała ta banda żeruje na
        > polskim społeczweństwie wysysająć gigantyczna kasę poprzez kryminalne układy ,
        > powiązania i wzajemne ciche usługi.skaranie boskie.

        Jakbym słyszał tę ciemnotę Gosiewskiego. Aż wstyd.
      • jota19 Re: skończyc z MAFIĄ prawniczą w Polsce 30.01.07, 16:04
        > sedziowie,adwokaci,prokuratorzy , radcy,notariusze cała ta banda żeruje na
        > polskim społeczweństwie wysysająć gigantyczna kasę poprzez
        > kryminalne układy , powiązania i wzajemne ciche usługi.
        100% prawdy, zapomniałeś o ławnikach , pracownkach sekretariatów i policji.
        • krwawy.zenek Re: skończyc z MAFIĄ prawniczą w Polsce 30.01.07, 16:59
          A biegli, oskarżeni i pokrzywdzeni?
    • dakula Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 10:53
      W sprawach o kradzież kury akta pewnie nie giną?
      • jota19 Re: Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 16:06
        > W sprawach o kradzież kury akta pewnie nie giną?
        To zależy czyja ta kura,
        chyba , ze miało być "kradzież kaczki" ?
    • zapytaniaznak Jeżeli ktoś widział sądy i prokuratury... 30.01.07, 10:56
      ...to wie, że to cud że ginie tak mało tych akt.
      Luzie zarabiający grosze pracują tam na zasadzie selekcji negatywnej - krótko
      mówiąc takie lenie i niedojdy nie znalazłyby lepszej pracy. W tej sytuacji
      znalezienie kogoś, kto za niewielką opłatą "upuści" kilka teczek, to żaden
      problem. Jeżeli jeszcze "dojściem" do takich osób zajmie się profesjonalista,
      szanse powodzenia są naprawdę duże.
      Aha, ja nie mówię o korumpowaniu PRAWNIKÓW (sędziowie, asesorzy, prokuratorzy),
      tylko o pracownikach administracyjnych. Panach noszących kosze z aktami (jak
      ziemniaki), paniach w sekretariatach itd.

      Prawników też daje się korumpować, ale to wyższe stawki i trzeba bardziej uważać.
    • ryszard461 Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 10:58
      Jasne ze dokumenty gina na zamowienie zainteresowanych, ale dla mnie oczywiste
      jest jedno, ze posrednictwem w takim zalatwianiu interesow trudnia sie zawsze
      adwokaci. Ta grupa ludzi zasluguje na blizsze zainteresowanie sie przez
      ministerstwo sprawiedliwosci, bo wlasnie w tej grupie pogon za pieniadzem jest
      od lat przekraczajaca granice prawa. A w wypowiedzi Kryzego tego nie
      zauwazylem, czyzbym ja sie mylil?
    • dzakarta Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 11:00
      Szybko wapdliście na ten trop, że akta giną na zamówienie... Bystrzaki z was
      okropne...
    • skobog Rzeczypospolita Bananowa 30.01.07, 11:14
      Czy jest w tym kraju dziedzina życia która funkcjonuje w sposób normalny i
      zgodnie z literą prawa. Kiedy przestaniemy się dzielić jako społeczeństwo
      na:tych których się skubie ,czyli motłoch i cwaniaczków ,czyli "normalnych" .
      • jota19 Re: Rzeczypospolita Bananowa 30.01.07, 16:09
        > Czy jest w tym kraju dziedzina życia która funkcjonuje w sposób normalny
        Tak, obiad w domu.:)
    • lindow1 Re: Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 13:30
      No właśnie. A jeśli nawet giną, bo myszy, szczury... itede. Sąd 3. władzą jest
      i basta. Niechaj plebs nie podskakuje. Socjalizm, III RP z ubekomuną, Tuskiem i
      Kwaśniewskim do spólki nie będą mieszać w aktach nowym sądom w IV RP.
    • mzast Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 14:40
      Wydaje mi się, że w tym galimatiasie zginie cały polski wymiar sprawiedliwości
      łącznie z Panem ministrem Ziobro!
      • jota19 zginie cały..wymiar sprawiedliwości..z Ziobro.Oby! 30.01.07, 16:12
        > Wydaje mi się, że w tym galimatiasie zginie cały polski wymiar
        > sprawiedliwości łącznie z Panem ministrem Ziobro!

        Oby !
        • 1normalnyczlowiek Nic z tego ... komuszku :)) 30.01.07, 16:26
          jota19 napisała:
          > > Wydaje mi się, że w tym galimatiasie zginie cały polski wymiar
          > > sprawiedliwości łącznie z Panem ministrem Ziobro!
          >
          > Oby !
          • jota19 Re: Nic z tego ... komuszku :)) 30.01.07, 16:32
            Gó..wno nie komuszku.
            Może liberale, a może po prostu normalny człowieku ?
            (a jest jeszcze samoobrona lpr, i szereg innych ugrupowań).

            Po prostu mam odrobinę szerzej otwarte oczy niż ty i widzę że w sądach jest
            dużo gorzej niż było pod koniec Kwaśniewskiego.
            Miałam sprawę w sądzie pod koniec Kwaśniewskiego i numer jej zmieniano 3 razy
            (!) że by przeciągnąc sprawę tak by władza się zmieniła.
            Zwyczajna korupcja.

            • 1normalnyczlowiek komuszku :)) 30.01.07, 16:40
              jota19 napisała:
              > Gó..wno nie komuszku.
              > Może liberale, a może po prostu normalny człowieku ?
              ---> Nie jest tu istotne za kogo Ty się uważasz, lecz kogo bronisz trywializując
              temat. Gdybyś była normalnym człowiekiem, to popierałabyś wszystko to co
              doprowadza do ukrócenia pozaprawnych metod działania postkomunistów.
              Albo jesteś komuchem albo liberałem - jak bronisz komuchów to jesteś co najwyżej
              liberalnym postkomunistą.
              • jota19 Re: komuszku :)) 30.01.07, 16:50
                > .. Gdybyś była normalnym człowiekiem, to popierałabyś wszystko to co
                > doprowadza do ukrócenia pozaprawnych metod działania postkomunistów.
                Dlaczego pozaprawne metody zawężasz tylko do postkomunistów ?
                Teraz już trudno dociec, kto postkomunista, a kto nie.
                Za to ty, jak typowy pisowiec , prawo i sprawiedliwość traktujesz wybiórczo:
                sprawiedliwość(rozumiana jako zyski) dla nas,
                psie prawo dla innych.

                Normalny człowiek popiera zdowy rozsądek,
                a ty popierasz ideologię, czyli jesteś oszołomem.
                • 1normalnyczlowiek Re: komuszku :)) 30.01.07, 16:56
                  jota19 napisała:
                  > Dlaczego pozaprawne metody zawężasz tylko do postkomunistów ?
                  ---> Bo wiem co się działo właśnie za ich rządów.

                  > Normalny człowiek popiera zdowy rozsądek,
                  • jota19 Re: komuszku :)) 30.01.07, 20:16
                    > > Dlaczego pozaprawne metody zawężasz tylko do postkomunistów ?
                    > ---> Bo wiem co się działo właśnie za ich rządów.
                    I nic więcej nie widzisz?
                    Założyłeś niebieskie okulary ?
                    • 1normalnyczlowiek Widzę...że próbują wrócić i robić to samo 30.01.07, 21:04
                      jota19 napisała:
                      > I nic więcej nie widzisz?
                      > Założyłeś niebieskie okulary ?
                      • krwawy.zenek Już wrócili. Myślisz, że Kryże i Jasiński 30.01.07, 21:24
                        Już wrócili. Myślisz, że Kryże i Jasiński są wyjątkami?
    • elfhelm 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 15:54
      Sam wydział grodzki sekcja cywilna w Gdyni ma roczny wpływ na poziomie około
      17000 spraw. Gdański okręg ubezpieczeń około 12000.

      Jeśli załóżmy nawet 20% ginie na zamówienie (60 tomów rocznie) - to jest to
      naprawdę niewiele przestępstw (w które zapewne zamieszane są "panie Zosie" z
      sekretariatów).

      Swoją drogą większość akt łatwo odtworzyć.
      • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:08
        > Swoją drogą większość akt łatwo odtworzyć.
        A skąd strona ma wiedzieć, ze akurat część akt zginęło?
        Jesteś naiwny, to co wychodzi na jaw to tylko wierzchołek góry lodowej.
        • elfhelm Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:10
          > A skąd strona ma wiedzieć, ze akurat część akt zginęło?

          Bo ma prawo przeglądania akt, które są numerowane kolejno???
          • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:13
            No i co myślisz, ze przy każdej bytności w sądzie jest możliwe sprawdzenie
            kolejności stron w np 2 tomowych aktach (a to przecież normalna gruboiść).
            Ile to trwa?
            2h.
            A gdzie czas na normalne obowiązki strony ?
            • elfhelm Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:30
              Jeżeli ktoś wyrwie z akt jedną stronę, nie ma to większego wpływu - takie coś
              zawsze można odtworzyć. To się czasem zdarza. Ludzie nawet na oczach pracowników
              sekretariatu potrafią wyrwać kartkę i ją zjeść. Od lat zresztą obowiązują
              przepisy, aby np. oryginały weksli nie były przechowywane w aktach sprawy
              (dostępnych stronom), a oddzielnie.
              Oczywiste też jest, że część akt ginie na zamówienie. To stanowi przestępstwo i
              ograniczanie tego zjawiska leży w gestii odpowiednich organów ścigania. Ale nie
              dramatyzowałbym co do rozmiarów tego zjawiska. Tym bardziej, że rekonstrukcja
              treści orzeczeń czy protokołów jest dziś w większości przypadków możliwa do
              wykonania.
              • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:41
                > Jeżeli ktoś wyrwie z akt jedną stronę, nie ma to większego wpływu - takie coś
                > zawsze można odtworzyć.
                NIe można, bo strona zainteresowana NIE WIE o tym , a inni są zainteresowani,
                zeby tej strony nie było.

                > Oczywiste też jest, że część akt ginie na zamówienie.
                > To stanowi przestępstwo i
                > ograniczanie tego zjawiska leży w gestii odpowiednich organów ścigania.
                A widziałeś , żeby kogoś skazali?
                Za kaczorów ?
                Im to na płetwy, bo to ich ekipa mataczy w sądach by się mścić na byłych
                wrogach.
                To banda mścicieli, a nie zespół wykwalifikowanych rzetelnych urzędników.


                > dramatyzowałbym co do rozmiarów tego zjawiska.
                NIe wygodnie?
                A może by tak zamknąć i zrobić remanent w tylko jednym sekretariacie,
                i policzyć po dokładnym sprawdzeniu WSZYSTKICH akt z OBIEMA stronami sporu,
                ile akt będzie rzetelnych, z dokumentacją zgodną z przepisami ?
                Obawiam się że mniej niż połowa, a moze tylko 10%, a może tylko 2%?



                > Tym bardziej, że rekonstrukcja
                > treści orzeczeń czy protokołów jest dziś w większości przypadków możliwa do
                > wykonania.
                Zacznijmy od tego, że w skorupowanym sądzie wcale nie musi być to samo wysyłane
                do strony, co wszywane w akta.
                A na to , kiedy i jak strona ma się dowiedzieć, że dokument zginął z akt nie
                odpowiedzaiłeś.
                • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:54
                  Całkiem niedawno był tu wątek (chyba usunięty w końcu), założony przez jakąś
                  pieniaczkę, która chwaliła się (!), że próbowała ukraść część akt sprawy przy
                  okazji ich przeglądania w sekretariacie. Została złapana i zatrzymana.
                  Oczywiście opisywała to jako skandaliczne nadużycie prawa. Zgadnij, czy
                  przeważały komentarze próbujące jej uświadomić naganność zachowania, czy
                  komentarze w rodzaju "odwołaj się do Sztrasburga"?
                  • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 20:18
                    Czytałam, ale tamtą treść odebrałam inaczej.
                    Dla mnie tamten tekst jest dodatkowym potwierdzeniem cyrków jakie dzieją się w
                    sądach,
                    a to źle świadczy o Ziobrze, w końcu on tym cyrkiem kieruje.
                    • michal_michal Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 20:53
                      Stwierdzam, że cierpisz na pewnego rodzaju obsesję. Obsesja ta - dość popularna
                      obecnie - polega na ustawicznym używaniu słów "kaczy" i odnoszenia do tych słów
                      i ich znaczenia wszelkiego zła jakie się funkcjonowaniu państwa spotyka :).
                      Burdel i cyrki w sądach mamy z grubsza rzecz biorąc z tego samego powodu co i w
                      innych urzędach - przez 60 lat PRL-u nie było szansy by wytworzyła się u nas
                      taka mentalność, takie podejście i taka kultura organizacyjna jak w krajach
                      zachodnich. Startowaliśmy po 89 roku nawet nie od zera, tylko wręcz z poziomu
                      ujemnego - bo przez lata promowano wszędzie bylejakość, cwaniactwo, bałagan,
                      układziki, korupcję i ostatni syf. W urzędach powolutku dzięki wprowadzeniu
                      służby cywilnej sytuacja zaczyna się poprawiać, wymiar sprawiedliwości niestety
                      nie przeszedł jeszcze gruntownej reformy.

                      Ziobro moim zdaniem jest najlepszym ministrem sprawiedliwości w III RP (jak na
                      razie IV to tylko słowo) i mam nadzieję, że będzie nim jeszcze długo. Podejmuje
                      realne działania, otwiera te zatęchłe środowiska, w których rączka rączkę myje -
                      daje szanse młodym, otwierając chociażby szerszy dostęp do aplikacji. Jak
                      sobie przypomniam poprzednich ministrów typu Kalwas to mi się niedobrze robi -
                      panowie od pozorowania działań, dbający o to, żeby wytyczne dla prokuratorów
                      były takie, żeby przestępcom przypadkiem się krzywda nie stała, odwieczni
                      zwolennicy prawa liberalnego, powtarzający frazesy o nieuchronności a nie
                      surowości kary, dbający przede wszystkim o kiesę kolesiów i swoją własną.
                      Rzygać się chce. Tak się składa, że nie jestem wyborcą PIS tylko PO, ale nie
                      widzę powodu, by nie zauważać tego co w działalności tego rządu pozytywów a
                      moim zdaniem MS jest takim właśnie jasnym punktem - oby tak dalej!
                      • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 21:05
                        > Stwierdzam, że cierpisz na pewnego rodzaju obsesję.
                        jesteś oszołomem.

                        > Burdel i cyrki w sądach mamy z grubsza rzecz biorąc z tego samego powodu co i
                        w
                        >
                        > innych urzędach - przez 60 lat PRL-u nie było szansy by wytworzyła się u nas
                        > taka mentalność, takie podejście i taka kultura organizacyjna jak w krajach
                        > zachodnich.
                        Nie.
                        Z sądami miałam do czynienia i za kwaśniewskiego i za ziobry.
                        Teraz jest dużo gorzej.

                        > Ziobro moim zdaniem jest najlepszym ministrem sprawiedliwości w III RP
                        To smarkacz, bez doświadczenia, wiedzy,
                        bez jakiego kolwiek planu naprawy tego cyrku.
                        Jedyne co robi to mści sie i nagina prawo w wybiórczych
                        ważnych dla pisu sprawach by by udupić konkurencję.

                        > .... otwierając chociażby szerszy dostęp do aplikacji.
                        Mi to obojętne, ja bym zlikwidowała wogóle adwokatów, bo
                        jak czytam co się dzieje, to włosy dęba stają.
                        To bardzo zły kierunek:
                        poszerzać to zdemoralizowane środowisko zamiast likwidować.


                        > ... żeby przestępcom przypadkiem się krzywda nie stała, odwieczni
                        > zwolennicy prawa liberalnego, powtarzający frazesy o nieuchronności a nie
                        > surowości kary, dbający przede wszystkim o kiesę kolesiów i swoją własną.
                        Pomyliłeś Kwach z pisem.
                        Teraz przestępcy śmieją się ofiarą w nos na ulicy,
                        a przeciwnicy polityczni siedzą za kratkami.
                        Przynajmniej tego drugiego nie było za Kwacha.
                        Pis bierze wszystko co najgorsze z liberalizmu i komuny.


                        • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 21:22
                          Sałata słowna.
                          Rozsądna i trafna ocena żenujących kompetencji i zachowań Ziobry oraz PiSu w
                          ogóle przemieszana z takim bełkotem, jak pomysł likwidacji adwokatury.
        • wanda43 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:16
          Strona moze wogole nie wiedziec, bo wbrew prawu czesto sedziowie uniemozliwiaja dostep do akt.Bywa,ze i adwokatowi.
          • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:28
            A jak strona nie wie, to nikt nie ma interesu wywlekania braku dokumentów na
            światło dzienne,
            dlatego piszę, że ta część spraw o których wiadomo, że akta zginęły, to
            wierzchołek góry lodowej.
            • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:58
              Tu nie chodzi o brak dokumentów (nota bene najczęściej wykradanych przez strony
              pod pretekstem przeglądani akt) lecz o zaginięcia całych akt.
              Pewnie nie wiecie, więc Was uprzejmie informuję, jak do nich dochodzi:
              1) Przeprowadzka, często na drugi koniec miasta
              2) "Podpięcie się" akt pod inne
              3) Zgubienie akt u biegłego lub prokuratora, albo w drodze
              4) Przyczyny przestępcze - w praktyce schowanie gdzieś przez pracownicę
              sekretariatu (elfhelm mówi, że 20%, ja sądzę, że mniej, ale nie mam żadnych
              danych, żeby to dokładniej ocenić).
              • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 20:22
                > Tu nie chodzi o brak dokumentów (nota bene najczęściej wykradanych przez
                strony
                >
                > pod pretekstem przeglądani akt) lecz o zaginięcia całych akt.

                Jeśłi te liczby dotyczą ginięcia całych akt, a nie pojedyńczych dokumentów,
                to strach myśłeć w ilu sprawach brakuje pojedyńczych dokumentów.

                A swoją drogą, jak zginą całe akta to przynajmnie zrobi się afera,
                strony o tym wiedzą i jest procedura co dalej robić,
                a jak zginie pojedyńczy dokument ?


                > 1) Przeprowadzka, często na drugi koniec miasta
                > 2) "Podpięcie się" akt pod inne
                > 3) Zgubienie akt u biegłego lub prokuratora, albo w drodze
                > 4) Przyczyny przestępcze - w praktyce schowanie gdzieś przez pracownicę
                > sekretariatu
                Bardzo jesteś nieobiektywny:
                prokuratorzy, sędziowie gubią akta, a pracownicy sekretariatu są od razu
                przestepcami?
                • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 20:35
                  jota19 napisała:

                  > A swoją drogą, jak zginą całe akta to przynajmnie zrobi się afera,
                  > strony o tym wiedzą i jest procedura co dalej robić,
                  > a jak zginie pojedyńczy dokument ?

                  1. PojedyNczy
                  2. Procedura odtworzenia jest identyczna.


                  • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 20:54
                    Całkowita bzdura.
                    • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 21:17
                      Co ci się wydaje bzdurą: zasady ortografii, czy fakt, że procedura odtworzenia
                      jest identyczna?
                      • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 22:21
                        To co ty piszesz.
                        Procedura nie jest identyczna.
                        A jeśli jest , to jet idiotyczna, bo to całkiem rózne przypadki.
                        W procedurze gdy zginą tylko niektóre akta, powinno być sprawdzenie które
                        dokumenty zginęły.
                        Jeśłi zginą całe akta nie ma to sensu.
                        • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 22:28
                          jota19 napisała:

                          > To co ty piszesz.
                          > Procedura nie jest identyczna.

                          Co ty nie powiesz?

                          > A jeśli jest , to jet idiotyczna, bo to całkiem rózne przypadki.
                          > W procedurze gdy zginą tylko niektóre akta, powinno być sprawdzenie które
                          > dokumenty zginęły.

                          Jak można odtworzyć akta, nie wiedząc, co się odtwarza?

                          > Jeśli zginą całe akta nie ma to sensu.

                          Co nie ma sensu? Odtwarzanie akt?

                          Zarówno w k.p.k. jak i w k.p.c. są przepisy o odtworzeniu zniszczonych lub
                          zaginionych akt. Podobnie jest w innych systemach prawnych, bo też nie ma
                          takiego kraju, gdzie procedura taka byłaby zbędna.

          • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:55
            Co to ma do rzeczy?
            • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 20:25
              To było na temat.
              Jak strony nie wiedzą , ze akta są niekompletne, to taki przypadek nigdy nie
              trafi do statystyki,
              więc faktyczne dane o nieprawidłowościach w aktach sa dużo, dużo gorsze niż
              dane w komentowanego artykułu.
              • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 20:39
                jota19 napisała:

                > To było na temat.
                > Jak strony nie wiedzą , ze akta są niekompletne, to taki przypadek nigdy nie
                > trafi do statystyki,

                Jeżeli brakuje dokumentu istotnego dla rozstrzygnięcia, to nie ma takiej
                możłiwości, żeby "strony nie wiedziały".
                Tak na marginesie: ty w ogóle kiedyś widziałeś jakieś akta sądowe? Wygląda na
                to, że nigdy.
                Przeglądałeś kiedyś akta w sekretariacie sądu?


                • jota19 Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 21:11
                  > Jeżeli brakuje dokumentu istotnego dla rozstrzygnięcia, to nie ma takiej
                  > możłiwości, żeby "strony nie wiedziały".
                  Bzdury. A skąd strona ma wiedzieć?
                  Strona wysłała. Za potwierdzeniem odbioru.
                  Potwierdzenie odbioru przyszło.
                  Strona przejrzała akta w sądzie, dokument był.
                  Zmienił się sędzia.
                  Dokument już nie ma.
                  Skąd Strona ma wiedzieć , ze dokumentu nie ma ?
      • 1normalnyczlowiek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:34
        elfhelm napisał:
        > Jeśli załóżmy nawet 20% ginie na zamówienie (60 tomów rocznie) - to jest to
        > naprawdę niewiele przestępstw (w które zapewne zamieszane są "panie Zosie" z
        > sekretariatów).
        ---> Czy Ty kompletnie już zgłupiałeś broniąc komuchów?
        Traktujesz akta spraw jak zwykły produkt, który ma prawo w trakcie "produkcji"
        miec ileś procet ubytków (!)

        > Swoją drogą większość akt łatwo odtworzyć.
        ---> Umiecie "oryginały" odtwarzać, no nie?
      • krwawy.zenek Re: 300 tomów akt tylko??? 30.01.07, 16:50
        To znacznie poniżej 1 PROMILA akt! Aż wierzyć się nie chce!
    • majka9959 Akta w sądach giną na zamówienie? 30.01.07, 17:32
      Wszystko co tyczy ludzi nietytkalnych a większość takich jest ubabranych w
      polityce i wszystkich aferach po prostu niszczy dowody swojej winy rękami
      kumpli pracujących w sądach i prokuraturze może wreszcie doczekam czasów kiedy
      skończy się "sędzia niezawisły" i będzie traktowany tak jak inny obywatel.
      • jaga90 I tu znowu! 30.01.07, 18:06
        I tu znowu elfhelm zapamiętale broni bałaganu w sądach i bagatelizuje
        niszczenie akt!
        Już kiedyś napisalem, że ten elfhelm to chyba jakiś cichy koleś od budowy
        pozytywnego PR kasty naszych prawników!
        • krwawy.zenek Re: I tu znowu! 30.01.07, 18:33
          1. Jeżeli w sądach jest taki bałagan, to jakim cudem ginie mniej niż pół
          promila akt?
          2. Zgubienie to to samo, co niszczenie?
          3. Ładnie to tak kłamać? Na co ty liczysz? Że ktoś nie przeczyta tego, co pisał
          elfhelm i tobie uwierzy?
          • jota19 Re: I tu znowu! 30.01.07, 20:29
            > 1. Jeżeli w sądach jest taki bałagan, to jakim cudem ginie mniej niż pół
            > promila akt?
            Ginie więcej, a staystyki są niepełne, bo ograny które tym sie powinny zajmować
            ___przestępczo____ nie zgłaszają takich przypadków.

            > 2. Zgubienie to to samo, co niszczenie?
            NIe ma to znaczenia w tej dyskusji.
            Użyto słowa "ginąć" a ginąć zawiera w sobie i znaczenie "niszczyć" i "gubić".


            > 3. Ładnie to tak kłamać? Na co ty liczysz? Że ktoś nie przeczyta tego, co
            pisał
            >
            > elfhelm i tobie uwierzy?
            Ile akt sam zniszczyłeś ?
            Ilu klientów lub stron ograbiłeś takimi metodami ?
            • krwawy.zenek Re: I tu znowu! 30.01.07, 20:34
              jota19 napisała:

              > > 1. Jeżeli w sądach jest taki bałagan, to jakim cudem ginie mniej niż pół
              > > promila akt?
              > Ginie więcej, a staystyki są niepełne, bo ograny które tym sie powinny
              zajmować
              > ___przestępczo____ nie zgłaszają takich przypadków.

              Taaak. Jasne. A sąd orzeka "z głowy" w tych sprawach... Oj Boże, Boże...

              > > 2. Zgubienie to to samo, co niszczenie?
              > NIe ma to znaczenia w tej dyskusji.

              Nie ma znaczenia o czym się dyskutuje?
              Czy do każdej dyskusji włączasz się bez sprawdzenia, czepo dyskusja w ogóle
              dotyczy?

              > Użyto słowa "ginąć" a ginąć zawiera w sobie i znaczenie "niszczyć" i "gubić".

              Wow!

              > > 3. Ładnie to tak kłamać? Na co ty liczysz? Że ktoś nie przeczyta tego, co
              > pisałelfhelm i tobie uwierzy?

              > Ile akt sam zniszczyłeś ?

              A ty kiedy przestałeś brać łapówki i napastować nieletnie?
              • jota19 Re: I tu znowu! 30.01.07, 21:09
                Nawet nie umiesz czytać po polsku,
                jestem dziewczyną i zdarzyło mi się , że mnie napastowano.
                Nie zgłaszałam tego , i żadna rozsądna dziewczyna nie powinna takich rzeczy
                zgłaszac do tego ziobrowskiego cyrku.
                Bo cóż to za ziobrowska róność obywateli :
                ile razy prokuratura wyda nakaz badania DNA
                jeśli pseudotatuś nie jest szychą ?
                • krwawy.zenek Re: I tu znowu! 30.01.07, 21:19
                  To też było na temat i w związku z przedmiotem dyskusji?
                  • jota19 Re: I tu znowu! 30.01.07, 22:19
                    tak to była odpowiedź na twoją chamską odzywkę:
                    > A ty kiedy przestałeś brać łapówki i napastować nieletnie?
                    • krwawy.zenek Re: I tu znowu! 30.01.07, 22:23
                      To nie była chamska odzywka, lecz żatobliwa odpowiedź na twoją chamską odzywkę,
                      połączona z próbą uświadomienia ci naganności posługiwani aisę takimi
                      argumentami, jak twoje.
                      Na próbę wytłumaczenia ci pewnych rzeczy zareagowałaś chamskim oskarzeniam, że
                      niszczyłem jakieś akta.
                      Nawet nie zauważasz sowjego chamstwa, za to nie podoba ci się dowcipna
                      odpowiedź obrażonego adwersarza.
            • krwawy.zenek wzorzec merytorycznego argumentu 30.01.07, 22:29
              jota19 napisała:


              > Ile akt sam zniszczyłeś ?
              > Ilu klientów lub stron ograbiłeś takimi metodami ?

              Wzór merytorycznego argumentu.
              Wszyscy powinni się uczyć od joty kultury dyskusji.
    • elfhelm A czemu mam pytać twój autorytet mentalny?? 30.01.07, 17:54
Pełna wersja