Żegnaj wojewodo...

02.02.07, 12:08
www.dziennik.krakow.pl/public/?2007/02.02/Kraj/50/50.html
Kraj 02-02-2007
Ryba lubi pływać

Rewolucja na rowerze

Wojewoda mazowiecki stracił urząd za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu.
Muszę powiedzieć, że to rewolucja. Za mojej pamięci wiele osobistości życia
publicznego III Rzeczpospolitej jeździło po pijanemu wcale nie rowerami,
powodowało wypadki, najeżdżało przechodniów i niczego z tych błahych powodów
nie traciło. W pewnym sensie słusznie. Nie ma u nas - w kraju z tradycjami -
dość abstynentów, aby obsadzić wszystkie ważne funkcje. Trzeba by sprowadzać
ludzi z zagranicy i to nie z każdej. Import z Rosji, jak bywało w PRL,
całkowicie wykluczony.(...)
A tu proszę, PiS zapowiedział rewolucję moralną i dotrzymuje słowa. Czyści.
Łagodnie, ale jednak przeczyszcza. Można być optymistą, nawet ze świadomością
faktu, że ktoś z taką plamą w życiorysie nie mógłby wiarygodnie uznać
nieważności mandatu prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz z powodu niezłożenia w
terminie deklaracji majątkowej męża. Sytuacja przymusowa, ale lepiej dla
obywatelskiego spokoju sumienia wierzyć, że gdyby nawet nie istniała taka
okoliczność, Dąbrowski zostałby usunięty.

Tak naprawdę martwi mnie jednak w tej całej sprawie jedno. Świadomość, że
gdyby wojewoda był z LPR lub z Samoobrony, zachowałby stanowisko, nawet jadąc
po pijanemu w Tour de Pologne. A to dlatego, że od jego nietykalności
zależałby los koalicji. Od Dąbrowskiego nic nie zależało. A to znaczy, że
sporo nam do rewolucji moralnej brakuje.

MACIEJ RYBINSKI
    • haen1950 Re: Żegnaj wojewodo... 02.02.07, 12:31
      Ryby konstrukcje myślowe to już czysta akrobacja. Jak tu usprawiedliwić
      kaczorków i pisiorków - kombinacje na pograniczu abstrakcji.
    • ave.duce Re: Żegnaj wojewodo... 02.02.07, 12:50
      basia.basia napisała:

      > www.dziennik.krakow.pl/public/?2007/02.02/Kraj/50/50.html
      > Kraj 02-02-2007
      > Ryba lubi pływać

      Zwłaszcza w kaczym bagnie, jak widać.

      >
      >
      > Wojewoda mazowiecki stracił urząd za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu.

      Niedoinformowany z leTka, plagiator.

      > A tu proszę, PiS zapowiedział rewolucję moralną i dotrzymuje słowa.

      Ale ściema. Ryba chyba "pod wpływem" to PiSał.

      > Czyści.

      No, to już znam przyczyny dyspepsji bliźnięcia młodszego.

      > Łagodnie, ale jednak przeczyszcza. Można być optymistą, nawet ze świadomością
      > faktu, że ktoś z taką plamą w życiorysie nie mógłby wiarygodnie uznać
      > nieważności mandatu prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz z powodu niezłożenia w
      > terminie deklaracji majątkowej męża.

      Poczekam jednak na wyrok sądu. Kaczy premier jeszcze nie odzyskał całkowicie
      "trzeciej władzy".

      > Sytuacja przymusowa, ale lepiej dla
      > obywatelskiego spokoju sumienia wierzyć, że gdyby nawet nie istniała taka
      > okoliczność, Dąbrowski zostałby usunięty.

      Obywatelski spokój sumienia? A co to takiego?

      Coś jest w powiedzeniu, że ryba P(i)Suje się od głowy.

      ;)
    • p.smerf Re: Żegnaj wojewodo... 02.02.07, 13:36
      > Wojewoda mazowiecki stracił urząd za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu.

      Patrzcie, taki znany dziennikarz a niedoinformowany. Nie za jazdę na rowerze
      panie redaktorze (chociaż naprany musiał być dobrze, skoro go zatrzymali). Za
      próbę fałszowania i wyłudzenia nienależnych dokumentów i krętactwo.
    • krwawy.zenek Jak można tak bezczelnie kłamać? 02.02.07, 14:06
      > Rewolucja na rowerze
      >
      > Wojewoda mazowiecki stracił urząd za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu.

      Obrzydlistwo. Jak można tak kłamać.
      No ale widocznie są tacy, którzy to przyjmują bezkrytycznie, no to czemu by
      trochę nie pokłamać?
      Gdy urządzał haniebną hecę z klatką pod sejmem w obronie paszkwilanta z Polic
      pisał, że to protest przeciwko temu, że rzekomo policja i prokurator zostały
      zaangażowane w tę sprawę.
      Tfu...
      • basia.basia Wszystko przez ten rower przecież! 02.02.07, 16:59
        krwawy.zenek napisał:

        > > Rewolucja na rowerze
        > >
        > > Wojewoda mazowiecki stracił urząd za jazdę na rowerze pod wpływem alkohol
        > u.
        >
        > Obrzydlistwo. Jak można tak kłamać.
        > No ale widocznie są tacy, którzy to przyjmują bezkrytycznie, no to czemu by
        > trochę nie pokłamać?

        Stracił facet prawo jazdy za to, że się załapał na "oko" i nic by się dalej
        nie działo nagannego ale jakoś dziwnie nie był w stanie zdać ponownego egzaminu
        - ileś tam razy. Należy założyć, że i z kartą rowerową miałby wielkie kłopoty:)

        A jak już się wziął za ten rower to musiał pić? Gdyby dureń jeden nie jechał
        wężykiem to na pewno żaden patrol by się nie przyczepił!
        • kum.z.antalowki A, g..no! Wyleciał za oszustwo i próbę wyłudzenia 02.02.07, 18:23
          a ściślej - duplikatu prawa jazdy, które utracił za karne punkty. Powinien był
          zdać ponowny egzamin. Powinien, ale wpadł na pomysł, że wykorzysta bałagan w
          policyjnej dokumentacji, dzięki któremu ślad po jego wykroczeniach, za które
          nazbierał garść mandatów i punktów karnych najprawdopodobniej zaginął. Więc pan
          magister prawa (a przy tym osoba politycznie ustosunkowana), złożył w Wydziale
          Komunikacji kłamliwe oświadczenie, że niby owo prawko jazdy zgubił.
          Przedwczoraj - na konferencji prasowej - się tłumaczył że tak mu doradzono, dla
          uproszczenia procedury. Zapewne podobny kit wciskał też panom Dornowi i
          Kaczyńskiemu. Jego pech, i to podwójny, polegał na tym, że w aktach Wydziału
          Komunikacji zachowały się dwa podpisane przez niego dokumenty. Jeden, w którym
          poświadczał odbiór powiadomienia o utracie (za karę) prawa prowadzenia pojazdów
          i drugi, w którym oświadczył , że owego prawa mu w trybie administracyjnym nie
          odebrano, a on zgubił dokument poświadczający owo uprawnienie i prosi o wydanie
          duplikatu.
          Nie jestem prawnikiem, ale z tego co wiem jako obywatel, to to co on zrobił, to
          jest nie tylko wiązanka przestępstw kryminalnych, ale i samobójcza głupota
          polegająca nie tylko na próbie oszukania policjantów i urzędników dla
          wyłudzenia prawa jazdy, ale na ołganiu szefów Partii i Państwa dla wyłudzeniu
          posady wojewody mazowieckiego. Tamto pierwsze może by zbagatelizowano i by mu
          przyschło. Ale z tym drugim - to przegiął niewybaczalnie.

          Być może sprawa by nie wyszła na jaw, gdyby nie ta jazda po pijaku (0,75
          promila!) na rowerze. Policja, sąd grodzki, kolejny zakazik prowadzenia. I
          gdzieś, w jakiejś teczce, pliku komputerowym, albo w umyśle spostrzegawczego
          funkcjonariusza (lub w kilku miejscach równocześnie), się to wszystko zbiegło.
          I - jak to w Polsce - wyciekło do mediów.
          W bardzo niewygodnym momencie. Bo tu pani HGW i kilkuset innym samorządowcom
          władza państwowa robi marsową minę i za duperelne opóźnienie, interpretowane
          jako bardzo ważne, porażające złamanie prawa i naruszenie fundamentów
          demokracji obwieszcza "wygaśnięcie" i grozi (m. inn. przez usta owegoż wojewody
          mazowieckiego) konsekwencjami. A tu takie szambo i gnój w gnieździe ich
          własnego CKM-u!!!
          Pan Dąbrowski ośmieszył najważniejsze w państwie Duralexy! Nie tylko ich mocno
          ostatnio dyskusyjną politykę kadrową, ale ich samych, P E R S O N A L N I E!!!
          A także ich autorytet i wiarygodność!
          I to jest problem, którego pan felietonista Maciej Rybiński raczył był nie
          zauważyć! A ponieważ ów felietonista jest to gościu raczej z tych
          spostrzegawczych - więc jest "prawdopodobne na granicy pewności", że on ów
          wielki obciach widzi i dokonuje iluzjonistycznego "hokus-pokus", czyli wielka
          grandę świadomie próbuje ukryć pod rowerkiem i zbagatelizować jako eksces,
          czyli czepianie się o niewinną jazdę "w stanie wskazującym" porządnego ziomala,
          swojaka i takiego samego tutejszego menela jak każdy z nas.
          A to już się - pani Basiu - kwalifikuje jako pana maciejowy pic na wodę i
          propagandowa ściema.

          • basia.basia Kumie:) 02.02.07, 20:06
            kum.z.antalowki napisał:

            > a ściślej - duplikatu prawa jazdy, które utracił za karne punkty.(...)
            > A to już się - pani Basiu - kwalifikuje jako pana maciejowy pic na wodę i
            > propagandowa ściema.
            >

            Drogi kumie:) Ten cały cyrk Ryba nazwał "perypetiami z prawem jazdy" a cały
            felietonik został napisany, jak sądzę, z powodu słusznego (moim zdaniem)
            domniemania, że gdyby tym rowerem jechał "pomazaniec" Leppera to włos by mu
            głowy nie spadł, bo od tego włosa mogłaby się przecież koalicja rozpaść!
            • kum.z.antalowki p. Basiu, zna pani przysłowie "Kto z kim przestaje 03.02.07, 01:00
              takim się staje"...
              Mam takie, że użyję paninej poetyki, słuszne (moim zdaniem) domniemanie, że
              gdyby w koalicji odnowy moralnej, ani w rządzie, nie było pomazańców Leppera,
              to PiS-owi by do głowy nie przyszło obsadzanie kluczowych stanowisk w
              strukturach partyjnych, państwowych, gospodarczych, medialnych tymi rozmaitymi
              koszmarnymi facetami i babsztylami, którzy - wszystko, czego się tkną - ciągną
              w dół i czynią obmierzłym...
              Czemu tak mniemam? Bo myślę, że znałem i znam wielu ludzi podobnego typu co b-
              cia Kaczyńscy. Nieufnych, podejrzliwych, ksenofobicznych. Introwertyków na
              granicy autyzmu, którzy mają fanatyczne poczucie misji i (nie żartuję) chcą
              dobrze, tylko im nie wychodzi, bo nie potrafią sobie dokooptować do współpracy
              w wielozadaniowym zespole porządnych ludzi, którzy - każdy w swej specjalności -
              są najlepsi z dostępnych w kraju i zechcą współdziałać z nimi.
              A skoro nie potrafią (czy nie chcą) przyciągnąć najlepszych - a kimś nowym(ze
              swego punktu widzenia) - jednak muszą, i to hurtowo, obsadzać stanowiska
              decyzyjne, by (znów w ich mniemaniu), rozerwać splątane nici "układów"
              i "spisków" pozostawionych przez wszystkie dotychczasowe władze - to potem jest
              jak jest (a pejzaż polityczny staje się coraz bardziej "neominiony")...
              "Wroga klasowego" zastąpił "wróg narodu", a poza tym po staremu - w miarę
              postępów budownictwa IV Rzeczypospolitej nasila się walka z tajnymi
              sprzysiężeniami "tych sił, co szczują i knują , by Polak źle żył".
              I dlatego dla tzw. "zmiany na lepsze" afiliowane są kohorty politycznych,
              etycznych, kulturalnych i cywilizacyjnych troglodytów (przystępujących do Nowej
              Siły Przewodniej, lub jej "przystawek") - którzy (niestety) sprawiają, że są
              akceptowane tak samo, albo i bardziej gówn..ne standardy moralne oraz gnidy i
              karaczany, jak w poprzednich ekipach.
              I stało się, że dla b-ci Kaczyńskich "wyrzucić z polityki kogoś od Leppera"
              znaczy tyle samo co "wyrzucić z polityki samych siebie". Ale dzieje się na
              naszych oczach coś więcej, że łatwiej zrezygnować ze standardów moralnych, niż
              z władzy.
              Dziś potwierdził to Dorn mówiąc jak przygłup, i to z wyraźną urazą w głosie, że
              znów winna jest opozycja, bo "Platforma Obywatelska szukała haków na wojewodę
              mazowieckiego". Zamiast podziękować, że ktoś wykonał pracę za urzędników,
              służby mundurowe i służby tajne, i pomógł oczyścić aparat państwowy z
              kolejnego "człowieka o marnej reputacji". Zamiast walnąć sie w pierś i
              powiedzieć: "Mea culpa, dałem ciała jako minister SWiA. Przez co wpuściłem
              premiera w maliny i zarekomendowałem na stanowisko wojewody osobę, której
              podległe mi służby nie sprawdziły, choć dysponowały wszystkimi dowodami, że
              facet się nie nadaje"....

              • basia.basia to, to ,to! 03.02.07, 23:43
                kum.z.antalowki napisał:

                > takim się staje"...
                > Mam takie, że użyję paninej poetyki, słuszne (moim zdaniem) domniemanie, że
                > gdyby w koalicji odnowy moralnej, ani w rządzie, nie było pomazańców Leppera,
                > to PiS-owi by do głowy nie przyszło obsadzanie kluczowych stanowisk w
                > strukturach partyjnych, państwowych, gospodarczych, medialnych tymi rozmaitymi
                > koszmarnymi facetami i babsztylami, którzy - wszystko, czego się tkną - ciągną
                > w dół i czynią obmierzłym...(...)

                Zgadzam się w 100% również dlatego, że sama także do takiego wniosku doszłam.
                Widzę też, że pojawiają się pojedyncze głosy publicystów wyrażających to samo
                przekonanie >>> cena za tę koalicję jest stanowczo zbyt wysoka. Ceną tą jest
                upodabnianie się do przystawek, z którymi się przestaje. Mądrzy ludzie
                ostrzegali ich, że moralnych rewolucji nie da się robić z moralnymi miernotami
                ale zostali nazwani wykształciuchami i poszczuci psami:(

                Pozdrawiam:)

                -
                "Uważam, że dobrze iż w Polsce trwała cicha umowa między częścią solidarności, a
                postkomuną, którą firmował Michnik".
                /Paweł Wroński/
    • zapijaczonyryj Spokojnie, weż na wstrzymanie, poczekaj ,qa zoba- 02.02.07, 17:19
      czysz czy nie bębędzie powtórki z Kur wskiego. To w końcu swój człowiek i koleś
      bezpartyjnego kaczora.


      "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
      żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)

    • pisuarro ...odszedłeś tak młodo... ;) 02.02.07, 17:19
      .
    • elfhelm Basia, żal mi Rybińskiego niezmiernie :) 02.02.07, 18:35
      Jakoś innych przypadków tolerowania przestępców nie zauważył:
      - poseł Krasulski (PiS) miał wyrok za przestępstwo jazdy po pijaku jeszcze przed
      wyborami, z listy nie wyleciał, w Sejmie zrobiono go wiceszefem komisji gospodarki

      - Wójcik z SO po popełnieniu przestępstwa funkcji szefa sejmowej komisji sportu
      też nie stracił
    • qqazz Re: Żegnaj wojewodo... 03.02.07, 01:09
      No faktycznie od czasu kiedy upadła III RP i nastał RP 3 i 1/2 jakis drobny
      postep w tej kwestii jednak nastapił ale niestety nie tak wielki jakbysmy sie
      tego spodziewali, ale cóz skoro nie mamy tego czego bysmy chcieli nalezy sie
      cieszyc tym co mamy, ale to nasze zadowolenie nie bedzie zbyt trwałe, pora na
      kolejne swiadectwa.



      pozdrawiam
      • elfhelm Postęp? 03.02.07, 01:16
        SLD największych pijaków (Owoca, Szynalskiej, Gruszki) na listy już nie wstawiła.

        Wojewoda nie wyleciał za przestępstwo jazdy po pijaku. Krasulskiego też nie
        skreślono z listy wyborczej, mimo że był już prawomocnie skazany za to
        przestępstwo - i to prowadził samochód, a nie rower. Kaczyński o wyroku
        wiedział, reakcji nie było żadnej. Wręcz przeciwnie ten się do Sejmu dostał i
        został wiceszefem komisji gospodarki.
        • qqazz Niech ci bedzie ze drgniecie 03.02.07, 01:24
          Nie wystawił bo wiedział ze to sie negatywnie odbije na wyniku, za najlepszych
          czasów nie takie wały i kombinacje towarzysze wyciszali.



          pozdrawiam
          • elfhelm Re: Niech ci bedzie ze drgniecie 03.02.07, 01:27
            Ależ ja SLD nie usprawiedliwiam :) Tylko stwierdzam fakt - Szynalska miała wtedy
            proces i na listy SLD się nie dostała. Krasulski miał już prawomocny wyrok za
            przestępstwo i nie przeszkodziło to być liderem listy PiS w regionie.
            A wojewoda też za popełnienie udowodnionego przestępstwa nie wyleciał.
            • qqazz Re: Niech ci bedzie ze drgniecie 03.02.07, 01:41
              No ja sie zgodze, ale było nie było jakas drobna róznica jednak jest, jak
              sprawa wypływa to jednak sie goscia od razu wycina, co kiedys było nie do
              pomyslenia, niestety póki co to tylko sporadyczne przypadki.



              pozdrawiam
          • elfhelm "Nie chciałbym ludzi z prawomocnymi wyrokami" 03.02.07, 01:28
            interwencja.interia.pl/ekstra/news?inf=681627
            "Wyrok posła z PiS-u
            01.11.2005

            Leonard Krasulski z Prawa i Sprawiedliwości trafił na Wiejską z okręgu
            elbląskiego. Na posiedzenia Sejmu będzie musiał dojeżdżać pociągiem, bo niedawno
            stracił prawo jazdy za jazdę po pijanemu.

            Ludwik Dorn nie chciał wskazać nam swojego partyjnego kolegi, na którym ciąży
            prawomocny wyrok. Mimo że to właśnie członkowie PiS-u szczególnie często
            domagają się poszanowania prawa.

            - Nie chciałbym ludzi z prawomocnymi wyrokami w Sejmie - powiedział, jeszcze
            podczas kampanii wyborczej, sam prezydent Lech Kaczyński. Tymczasem w sejmowych
            ławach właśnie zasiadł poseł Leonard Krasulski skazany za - jazdę po pijanemu.

            W przypadku pana posła chodzi nie o wykroczenie, a o przestępstwo. Leonard
            Krasulski miał we krwi 0,58 mg alkoholu, to jest ponad 1 promil. Przepisy
            definiują jasno: każdy kto prowadzi pojazd mechaniczny z zawartością alkoholu we
            krwi przekraczającą 0,5 promila popełnia już nie wykroczenie a przestępstwo."
    • walet.pikowy Re: Żegnaj wojewodo... 03.02.07, 01:16
      Ach, jaki ten PiS uczciwy! Jak to dobrze, że są jeszcze tacy publicyści, jak pan
      Rybiński, którzy tak ładnie potrafią to wytłumaczyć! Rybiński jest jeszcze
      lepszy od agitatorów od Urbana, którzy posła Jagiełłę, skazanego za udział w
      aferze starachowickiej, usiłowali przedstawić jako uczciwego człowieka, który
      próbował zrobić porządek.
      • kum.z.antalowki Ach, przeżyjmy to jeszcze raz 03.02.07, 01:33
        Sobota, 11 marca 2006

        Wojciech Dąbrowski prezesem warszawskiego PiS
        IAR 15:50


        Podczas regionalnego zjazdu Prezes Kaczyński ostrzegał, że w Warszawie próbują
        odzyskać władzę ludzie związani z dawnymi układami korupcyjnymi, które podczas
        rządów PiS w stolicy udalo się rozbić. Jednocześnie podkreślał, że także PiS
        musi pilnować by choroba nie rozwinęła się we własnych szeregach.

        Wicepremier Ludwik Dorn zapowiedział przyspieszenie zmian kadrowych w
        administracji. Mają się w niej znaleźć ludzie wykształceni, kompetentni i
        uczciwi. Szef MSWiA poinformował, że udokumentowany zostanie obecny stan
        aparatu kadrowego administracji rządowej, którego symbolem, zdaniem Dorna, jest
        pijak i zomowiec.

        Prezesem warszawskiego zarządu regionalnego PiS został 32-letni prawnik
        Wojciech Dąbrowski.

        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8224158,wiadomosc.html?ticaid=13272
        • logo.vlad Re: Ach, przeżyjmy to jeszcze raz 03.02.07, 01:36
          > Szef MSWiA poinformował, że udokumentowany zostanie obecny stan
          > aparatu kadrowego administracji rządowej, którego symbolem, zdaniem Dorna,
          > jest pijak i zomowiec.
          >
          > Prezesem warszawskiego zarządu regionalnego PiS został 32-letni prawnik
          > Wojciech Dąbrowski.

          Jeden plus - ten teraz to przynajmniej na zomowca za młody ;)
    • logo.vlad Re: Żegnaj wojewodo... 03.02.07, 01:22
      Postęp, ale mały: Ryba przyznał że coś śmierdzi, jednak uparcie twierdzi, że to
      tylko za późno spuszczono wodę. A przeciez gołym okiem widać, że ktoś narżnął
      obok muszli.
    • jacek37 Re: Żegnaj wojewodo... 03.02.07, 01:29
      Dobry był bo mało pił....Super wojewoda nawet sie samochodu nie dorobił ,tylko
      rower,no i nie mógł zamknąc drzwi i pomachac immunitetem.Wszyscy politycy
      powinni jexdzic rowerami
    • apoplaws To, że wojewoda kombinował 03.02.07, 01:51
      to w sumie małe miki. Poleciał, choc Dorn próbuje to przekuć w nagonkę na PO,
      ale co tam. Czego się można spodziewać po Dornie.
      Coś tam cwaniak z PiS kombinował, słusznie dostał po uszach, ale to dość ludzkie
      w sumie.
      Ciekawy wątek to urlopy bezpłatne w urzędzie miasta. To mi pachnie większym
      skandalem i nadużyciem władzy. Tu była pełna premedytacja i jawna (choć pewnie w
      majestacie prawa) kombinacja. Słyszałem tłumaczenia Mecha w TVN24 - rzadko
      spotykana żenada.
      • basia.basia Re: To, że wojewoda kombinował 03.02.07, 23:47
        apoplaws napisał:

        > Ciekawy wątek to urlopy bezpłatne w urzędzie miasta. To mi pachnie większym
        > skandalem i nadużyciem władzy. Tu była pełna premedytacja i jawna (choć pewnie
        > w
        > majestacie prawa) kombinacja. Słyszałem tłumaczenia Mecha w TVN24 - rzadko
        > spotykana żenada.

        Oglądałam to razem z mężem i obojeśmy osłupieli na widok tego machania gazetami,
        zasłanianiem się Oxfordem i Cambridge. No i te kuriozalne rady dla HGW, żeby
        powołała po. różnych dyrektorówi kierowników!
        Tych wszystkich ludzi wsadził do przechowalni Lech Kaczyński! Prawnik i
        specjalista od prawa pracy! Przepięknie pokazał jak można stosować prawo łamiąc
        jego ducha:(
    • wikul Żegnaj wojewodo..., serwilizm czy głupota ? 04.02.07, 00:57
      ..."A tu proszę, PiS zapowiedział rewolucję moralną i dotrzymuje słowa. Czyści.
      Łagodnie, ale jednak przeczyszcza. Można być optymistą, nawet ze świadomością
      faktu, że ktoś z taką plamą w życiorysie nie mógłby wiarygodnie uznać
      nieważności mandatu prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz z powodu niezłożenia w
      terminie deklaracji majątkowej męża. Sytuacja przymusowa, ale lepiej dla
      obywatelskiego spokoju sumienia wierzyć, że gdyby nawet nie istniała taka
      okoliczność, Dąbrowski zostałby usunięty."...


      Gdyby publika nie widziała jak to wszystko sie odbywało to Rybiński mógłby
      wciskać ciemnotę. Na szczęście wszyscy widzieli i zapamietali jak premier
      bagatelizował przestepstwo b.wojewody. I gdyby nie wrodzona głupota tegoż
      osobnika pewnie dalej by wojewodził.
      Co się z tym Rybińskim porobiło. Czy to jeszcze uleczalne ? A moze czeka na
      jakąś posadę ?
      • ave.duce Re: "Ryba" P(i)Suje się od głowy... b/t 04.02.07, 00:58

        • kum.z.antalowki Trudno bronić kaczyzmu i nie wyjść na Perón Edgara 04.02.07, 01:56
          Nawet mając autorskie patenty i copyrajty, a co dopiero z niewygodnej pozycji
          wazelinisty...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja