witek.bis
07.02.07, 08:21
Wszyscy ci, którzy twierdzili, że koks do reszty zeżarł mózg pana ministra,
będą się mieli z pyszna. Okazuje się, że możliwości regeneracyjne ludzkiego
mózgu są niemal nieograniczone. Jeszcze parę dni temu pan minister pohukiwał w
czasie konferencji prasowej i wyraźnie prowokował władze FIFA ("miało być
automatyczne zawieszenie, no i co? No i nic!"), a dzisiaj, z gałązką oliwną w
zębach, wyciąga rękę do zgody. I niech malkontenci nie marudzą, że on sam na
to nie wpadł, tylko mu kazano, i że minister Lipiec czyści w ten sposób
przedpole dla ministra Sierpnia. Przecież gdyby mózg do cna mu wyżarło, to i
tego nie potrafiłby zrobić.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070207/sport/sport_a_1.html