INKA - fałszywy obraz powojennej Polski

10.02.07, 05:41
Ginęli za ludową ojczyznę


Dzieje „Inki” nie pokazują całej prawdy o powojennej Polsce



Sprowadzanie powojennej historii Polski przez historyków IPN do
dziejów „Inki” – 18-letniej sanitariuszki z oddziału Zygmunta
Szendzielarza „Łupaszki” skazanej przez sąd Polski Ludowej na karę śmierci,
świadomie wypacza obraz tamtych czasów. Zapomina się, że w czasie wojny
domowej toczącej się w Polsce w drugiej połowie lat 40. ofiary padały po obu
stronach. Wśród nich znalazło się ok. 10 tys. osób, których jedyną zbrodnią
okazały się lewicowe poglądy i wiara w możliwość odbudowania kraju u boku
nowej, komunistycznej władzy.

Zainspirowany wyemitowanym przez TVP 1 spektaklem telewizyjnym o „Ince”,
napisał do „TRYBUNY” pan Tadeusz Matulewicz z Olsztyna: „»Inka« swą postawą,
wynikającą z wiary walki o słuszną sprawę, może wzruszać, aczkolwiek wiara ta
ma zasięg ograniczony i enigmatyczny – miłość do ojczyzny wiąże się ze ślepym
posłuszeństwem do dowódcy oddziału. »Inka« budzi sympatię. (...) Ale jest i
inna historia, innej młodej Polki, której wołanie o łaskę wobec oprawców
pozostało bez echa. Dziewczyny starszej od »Inki« o 4 lata. Nazywała się
Łucja Anatolak. Pracowała jako sekretarka Urzędu Gminnego w Gietrzwałdzie w
woj. olsztyńskim.

Była działaczką ZWM. W sobotę, 28 grudnia 1946 r., na urząd napadła
banda »Tygrysa« (WiN). Winą dziewczyny było to, że należała do PPR i że
inaczej widziała ojczyznę niż »Inka«: bez przedwojennej biedy, eksmisji,
proszalnych dziadów pod kościołem, z dostępem chłopskich dzieci do szkół, z
opieką państwa nad chorymi. Wykręcono jej ręce do tyłu, skrępowano drutem.
Uprowadzono do wsi Kot w powiecie nidzickim. Obrzucając wyzwiskami, bito do
nieprzytomności. Skatowaną, lecz jeszcze żywą rzucono do ogniska. Nikt o niej
sztuki nie napisał”. Podobnie jak o wielu innych – sekretarkach, kierowcach,
urzędnikach, sołtysach, wójtach, komisarzach reformy rolnej i samych chłopach
ośmielających się przyjmować na własność „pańską ziemię”. (...)


------------------------------------------------------------------------------
--


<<powrót
    • l.o.r.t.e.a Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 06:54
      tomek6665 napisał:



      Zapomina się, że w czasie wojny
      > domowej toczącej się w Polsce w drugiej połowie lat 40. ofiary padały po obu
      > stronach.

      To prawda. We czasie Powstania Warszawskiego, Powstania w Getcie, walk na
      Zamokszczyźnie, we wrześniu 1939, pod Narwikiem i Tobrukiem, też były ofiary po
      obu stronach.

      Tym się jednak różni człowiek obdarzony zmysłem rozróżniania dobra i zła,
      obdarzony zmysłem etycznym i moralnym, od komucha, że potrafi na pierwszy rzut
      oka rozróżnić, która strona miała rację w danym konflikcie
      • tomek6665 Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 06:56
        czyli śmierć dobra i zła? ciekawe..
        • aron2004 Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 07:05
          PPR to była agentura sowiecka, WiN to byli żołnierze walczący o niepodległość
          Polski.
          • szlachcic_polski Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 15:31
            Twoja racja wcale nie oznacza,
            że jest zbliżona do prawdy.
            Pamietaj, że każdy kij ma dwa końce.
          • sclavus Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 15:41
            aron2004 napisał:

            > PPR to była agentura sowiecka, WiN to byli żołnierze walczący o niepodległość
            > Polski.

            WiN to faszyści... :|
      • rzewuski1 Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 08:28
        Tym się jednak różni człowiek obdarzony zmysłem rozróżniania dobra i zła,
        > obdarzony zmysłem etycznym i moralnym, od komucha, że potrafi na pierwszy
        rzut
        > oka rozróżnić, która strona miała rację w danym konflikcie

        ty jestes po..y
        zamordowali dziewczyne tylko za to ze nalezala do PPR
        jestes chorym na nienawisc sku..synem
        >
        • aron2004 Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 08:39
          PPR to była sowiecka agentura. Czy za szpiegowanie na rzecz ZSRR powinno się
          karać? Moczar np. powiedział, że jego ojczyzną jest Związek Radziecki.

          • szlachcic_polski Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 15:32
            Twoja niewiedza sięga absurdu !
        • svetomir Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 16:12
          Skoro należała do PPR, to tak jak gdyby należała to NSDAP.
          Była sługuska okupantów. Musiała sie liczyć z tym ze zginie.
          Zabitych w Polsce gestapowców i esesmanów też żałujecie?
          • tornson Gestapo i SS to byli sprzymierzeńcy antykomunistów 10.02.07, 16:15
            z NSZ.
          • piq tow. dartysyn nie żaluje ssmanów i gestapo, bo... 10.02.07, 22:37
            ...on kocha innego okupanta. Tamten okupant niedobry, jego ulubiony okupant:
            wkp(b), nkwd, ub, pzpr - dobry.
      • tornson Nie do końca się zgodzę. 10.02.07, 15:26
        l.o.r.t.e.a napisał:

        > tomek6665 napisał:
        >
        >
        >
        > Zapomina się, że w czasie wojny
        > > domowej toczącej się w Polsce w drugiej połowie lat 40. ofiary padały po
        > obu
        > > stronach.
        >
        > To prawda. We czasie Powstania Warszawskiego, Powstania w Getcie, walk na
        > Zamokszczyźnie, we wrześniu 1939, pod Narwikiem i Tobrukiem, też były ofiary po
        >
        > obu stronach.
        >
        > Tym się jednak różni człowiek obdarzony zmysłem rozróżniania dobra i zła,
        > obdarzony zmysłem etycznym i moralnym, od komucha, że potrafi na pierwszy rzut
        > oka rozróżnić, która strona miała rację w danym konflikcie

        Zgadzam się że nad Łupaszką i jego bandytami nie powinno się wylewać łez, jak
        nikt nie płacze za ich ideologicznymi pobratyńcami z Wermachtu i SS. Sqrwiele
        dostali to na co zasłużyli i skazili swoim ścierwem polską ziemię. Ale co komu
        zaszkodziło Inka, czy powiedzmy cywilna ludność Drezna w już praktycznie
        pokonanej Rzeszy?? Bezsensowne okrócieństwo nie jest niczym uzasadnione. Z
        drugiej strony Inka miała mocno wyprany mózg, gdyby zgodziła się podpisać prośbę
        o łaskę to zostałaby ułaskawiona.
        • nurni Re: Nie do końca się zgodzę. 10.02.07, 15:35
          tornson napisał:

          > Z
          > drugiej strony Inka miała mocno wyprany mózg, gdyby zgodziła się podpisać prośb
          > ę
          > o łaskę to zostałaby ułaskawiona.

          Jak mi sie znudzi obecna belkotliwa sygnaturka to niechybnie zainstaluje sobie wynurzenia towarzysza zdeba.
      • sclavus Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 15:40
        l.o.r.t.e.a napisał:

        > tomek6665 napisał:
        >
        >
        >
        > Zapomina się, że w czasie wojny
        > > domowej toczącej się w Polsce w drugiej połowie lat 40. ofiary padały po
        > obu
        > > stronach.
        >
        > To prawda. We czasie Powstania Warszawskiego, Powstania w Getcie, walk na
        > Zamokszczyźnie, we wrześniu 1939, pod Narwikiem i Tobrukiem, też były ofiary
        po
        >
        > obu stronach.
        >
        > Tym się jednak różni człowiek obdarzony zmysłem rozróżniania dobra i zła,
        > obdarzony zmysłem etycznym i moralnym, od komucha, że potrafi na pierwszy
        rzut
        > oka rozróżnić, która strona miała rację w danym konflikcie
        >
        >

        Ejże!!!
        Chciałbyś przyznać niektórym - tylko! niektórym - przymioty boskie ???
        Przcież boga nie ma... nie kpij zatem :|
    • nowytor4 "ludowa ojczyzna" - republika Kraju Rad 10.02.07, 07:04
      zdrajcy ginęli mordując Polaków
      • tomek6665 Re: "ludowa ojczyzna" - republika Kraju Rad 10.02.07, 07:07
        jacy zdrajcy ludzie chcieli normalnie żyć , włączali się odbudowę kraju ze
        zgliszczy i byli mordowani tylko za to
        • nowytor4 historyi się synku poducz. 10.02.07, 07:17
          ci twoi bohaterowie to takie francuziki co stworzyli autonomię w czasie II wojny
          światowej i za cenę tej autonomii pociągi do Polski wysyłali.
          • szlachcic_polski nowytor4 modły już odbyłeś ? 10.02.07, 15:37
            Jeśli nie to do roboty,
            bo nie zostaniesz zbawiony.
            • gienia.gienia Re: nowytor4 modły już odbyłeś ? 11.02.07, 14:22
              szlachcic_polski napisał:

              > Jeśli nie to do roboty,
              > bo nie zostaniesz zbawiony.
              On modły przeplata marszczeniem freda.
          • sclavus Re: historyi się synku poducz. 10.02.07, 15:44
            nowytor4 napisał:

            > ci twoi bohaterowie to takie francuziki co stworzyli autonomię w czasie II
            wojn
            > y
            > światowej i za cenę tej autonomii pociągi do Polski wysyłali.

            At! głupiś i ... wiedzieć czemu... :|
        • aron2004 Bierut idolem tomka 6665 10.02.07, 07:18
          tak. oczywiście. KPP i PPR to nie była sowiecka agentura, chcieli normalnie
          żyć. Bierut też chciał normalnie żyć.
      • tornson Zdrajcy czyli całe to ścierwo z WiN i NSZ! 10.02.07, 15:27
        • piq Scierwo, komunistyczno-sowieckie,... 10.02.07, 16:12
          ...to wy, towarzyszu dartysyn.
        • marc.inkiewicz Zdrajcy czyli całe to ścierwo z PPR i AL... 11.02.07, 16:31
          zwykli sowieccy agenci, ktorych Stalin i Armia Czerwona uczynili ich
          namiestnikami w Polsce. A skoro byli tylko namiestnikami sowieckimi, to nic
          dziwnego, ze traktowali Polakow jak narod podbity.
    • sawa.com Nie ma prostej prawdy o tamtych czasach... 10.02.07, 09:15
      Rzecz jednak w tym, że o owych komunistycznych sekretarkach i kierowcach prawdy
      ukwiecano, wykuwano w brązie i stawiano im pomniki a Łupaszkę i Inkę wpychano w
      otchłań niepamięci. Zadeptano ich groby. A oni też mieli swoje racje. Może
      bardziej dramatyczne i bardziej potrzebne Polsce.

      Młode pokolenie chce te racje zobaczyc w ich naturalnych wymiarach a nie oczmi
      komunistycznych historyków.

      IPN robi to co powinien!
      • aron2004 Re: Nie ma prostej prawdy o tamtych czasach... 10.02.07, 09:35
        no jak to nie ma prostej prawdy o tamtych czasach?

        Jest!

        Bierut, NKWD i PPR byli dobrzy, wszyscy inni byli źli!
        • szlachcic_polski Masz klapy na oczach, niewiele widzisz, 10.02.07, 15:40
          niewiele wiesz.
          Chłapiesz co ci nagadali - durnie !
      • indris Re: Nie ma prostej prawdy o tamtych czasach... 10.02.07, 15:36
        Właśnie ! Za PRL lansowano jedną "prostą prawdę" a obecnie lansuje sie inną,
        równie "prostą", a raczej równie prostacką. Hunwejbini z IPN deformuja obraz
        przeszłości niemniej niz komuna, tyle, że w drugą stronę.
      • sclavus Re: Nie ma prostej prawdy o tamtych czasach... 10.02.07, 15:46
        sawa.com napisała:

        > Rzecz jednak w tym, że o owych komunistycznych sekretarkach i kierowcach
        prawdy
        >
        > ukwiecano, wykuwano w brązie i stawiano im pomniki a Łupaszkę i Inkę wpychano
        w
        >
        > otchłań niepamięci. Zadeptano ich groby. A oni też mieli swoje racje. Może
        > bardziej dramatyczne i bardziej potrzebne Polsce.
        >
        > Młode pokolenie chce te racje zobaczyc w ich naturalnych wymiarach a nie
        oczmi
        > komunistycznych historyków.
        >
        > IPN robi to co powinien!


        Ogniowi już postawiono.... postaw jeszcze łupaszceomnik...
        Psy będą miały gdzie szcz.....
    • piq a znasz moze, towarzyszu czereśniak,... 10.02.07, 15:14
      ...dzieje procesów gestapowskiej agentury w "powojennej Polsce"? Wiesz, co sie
      stalo z tym sqrvym synem ludwisiem kalksteinem, jego narzeczoną, albo jeszcze
      kilkoma bydletami, którzy spowodowali aresztowanie i smierć żołnierzy Polski
      Walczącej i ich rodzin?

      To ja ci powiem: kalkstein za wsypanie Grota i dużej czesci wywiadu Komendy
      Glownej oraz osobiste uczestnictwo w przesłuchaniach i egzekucjach, a potem w
      Powstaniu Warszawskim w mundurze waffen-ss - dostal po skrócenium wyroku w
      prlu... 12 lat (w 1956 r.!), wyszedł z pudła w 1965, dostał zmienione nazwisko i
      podjął współpracę z UB (pracował w międzyczasie w radiu i filmie prl, napisał
      ponoc scenariusz serialu "Czarne chmury"), podobnie jak ta dziwka jego
      narzeczona Blanka Kaczorowska - dostała 10 lat, wyszla w 1958 r. i... została
      współpracownikiem UB. Jest kilka takich przypadków, towarzyszu bęcwale.

      Natomiast rotmistrz Witold Pilecki, który dobrowolnie poszedł do obozu w
      Oświęcimiu, żeby tam prowadzić pracę organizacyjną i pomagać ludziom, twórca
      planu ataku na obóz, po ucieczce w Kedywie, powstaniec warszawski, jeniec w
      Murnau, żołnierz PSZ na Zachodzie - zaliczony przez brytyjskiego historyka
      Michaela Foota do grona 6 najodważniejszych ludzi ruchu oporu w 2. w.ś. na
      świecie - dostal w prlu czapę, towarzyszu ćwoku. A Fieldorf-Nil? A inni
      bohaterowie?

      Dlatego odpuśćcie sobie już to sowieckie bzdurzenie, towarzyszu renegacie, bo
      robicie z siebie albo idiotę, albo sprzedawczyka.
    • ab_extra Dziś obchodzimy rocznicę 1. transportu Polaków 10.02.07, 15:18
      w głąb ZSRR. Wywieziono milion ludzi. Ilu wróciło?
      • tornson Taki z ciebie Polak niby wielce zainteresowany 10.02.07, 15:52
        represjami wobec Polaków, a nawet nie masz pojęcia o prawdziwych liczbach.
        Liczba deportowanych w głąb ZSRR to 320tys Polaków, przy czym zweryfikować udało
        się jedynie 170tys, więc liczby te mogą być jeszcze niższe.
        • piq no cóż, dartysynu, jesteś po prostu... 10.02.07, 16:05
          ...sowiecko-ruskim delegatem na to forum. Prawdopodobnie jeszcze twierdzisz, że
          jeńców z Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa zabili Niemcy. Paszoł won, swołocz.

          ornson napisał:

          > represjami wobec Polaków, a nawet nie masz pojęcia o prawdziwych liczbach.
          > Liczba deportowanych w głąb ZSRR to 320tys Polaków, przy czym zweryfikować udał
          > o
          > się jedynie 170tys, więc liczby te mogą być jeszcze niższe.
          • tornson Czep się swego fanatyzmu ty kaczystowskie poyebie. 10.02.07, 16:13
            www.indeks.karta.org.pl/raport.pdf
            na 33 stronie jest tabelka.
            • piq nie chodzi, postubeku, o liczby, chodzi o to,... 10.02.07, 22:43
              jak o tym piszesz, nkwdowski dartysynku.

              Nie lubię socjalistów pisiackich, ale nie tak bardzo, jak nie lubię takich
              renegatów jak ty. Bo oni są jednak patriotami, a ty jesteś gorzej niż
              zbrodniarzem - bo idiotą.
              • tornson Może jakieś argumenty, debilu z papką 10.02.07, 23:27
                antykomunistycznego ścierwa zamiast mózgu.
                Ja ciebie obrażam jak sobie na to zasługujesz, ale przy pomocy niezbitych
                dowodów wykazujących twoje nieuctwo i debilizm, ty masz tylko inwektywy. Wiesz
                to zabawnie wygląda i jak się ośmieszasz bezmózga narodowo-kapitalistyczna małpko?
                • piq szanowny towarzyszu enkawudzisto,... 11.02.07, 16:52
                  ...jeżeli chodzi o mordy na Polakach, wywózki do lagrów i przesiedlenia, to w
                  sumie, wedlug przytoczonego przez was źródla, objęły 570 tys. polskich obywateli
                  w latach 1939-1947 plus 230 tys. w latach 1929-1939. Dodatkowo trzeba by
                  doliczyc nieznaną liczbę ofiar mordow dokonywanych bez sądu przez jednostki
                  sowieckie i NKWD (np. żołnierzy polskich wziętych do niewoli w okolicach Grodna
                  i Wilna rozjezdżano masowo czołgami).

                  Wg wyliczeń demograficznych brakuje między 0,5 a 1,5 mln obywateli polskich dla
                  terenów Rzeczypospolitej zajętych przez sowiety.

                  A co do waszej nkwdowskiej współpracy z hitlerowcami, to przeczytajcie sobie to,
                  tow. jełopku:
                  Zestawienie konferencji wspolnych nkwd i gestapo w sprawie postepowania wobec
                  Polaków na zajętych ziemiach
                  1. konferencja w Brześciu Nadbuzanskim (koniec września 1939) w sprawie
                  zwalczania konspiracji i ruchu oporu polskiego;
                  2. konferencja w końcu listopada w Przemyślu w sprawie przekazania sobie
                  wzajemnie jenców polskich pochodzących z zajętych odpowiednio przez sowiety i
                  rzesze ziem oraz metodyki eksterminacji ludności polskiej;
                  3. konferencja w lutym-kwietniu 1940 w Zakopanem w sprawie zupełnej
                  eksterminacji Polaków - ustalono rok 1975 jako graniczną datę oczyszczenia
                  zajętych przez sowiety i niemców ziem z Polaków. Dodatkowo w Krakowie w marcu
                  zgrano wzajemnie termin likwidacji polskich elit intelektualnych i wojskowych,
                  co zaowocowało akcją A-B gestapo i usmierceniem przez nkwd więźniów polskich w
                  Katyniu, Twerze, Charkowie, Bykowni i Kuropatach.

                  Tak więc wsadźcie swoje czerwone oblicze w jakiś kubeł (najlepiej z
                  nieczystościami) i zacznijcie pisać na jakimś postsowieckim forum (jest taki
                  koles, co lata po forach międzynarodowych i na podstawie badań sowieckiej
                  komisji ds. Katynia dowodzi, że polskich oficerów wymordowali niemcy -
                  zostaniecie z pewnością przyjaciołkami).
              • nurni Re: nie chodzi, postubeku, o liczby, chodzi o to, 10.02.07, 23:35
                piq napisał:

                > jak o tym piszesz, nkwdowski dartysynku.
                >
                > Nie lubię socjalistów pisiackich, ale nie tak bardzo, jak nie lubię takich
                > renegatów jak ty. Bo oni są jednak patriotami, a ty jesteś gorzej niż
                > zbrodniarzem - bo idiotą.

                Poniechaj tornsona bo to moje ulubione zwierzatko. Prawdziwy mamut piszacy prosto i jasno zamiast udawac jakiegos uwola platfusa czy innego nawroconego demokrate. Rzadki gatunek - zasluguje na ochrone.
                • piq dobra, oszczędzę dartysyna, jeśli to okaz... 11.02.07, 16:54
                  ...z twojej cennej kolekcji chronionych płazińców.
        • aron2004 Re: Taki z ciebie Polak niby wielce zainteresowan 11.02.07, 08:17
          no to nawet jak komuniści wywieźli w głąb ZSRR 170 000 Polaków to i tak jest to
          100 razy więcej niż zabitych w Jedwabnem. Czyli broniąc ZSRR bronisz morderców
          z Jedwabnego, tornson.
          • tornson Porównujesz wywózkę do mordu?? 11.02.07, 12:34
            • aron2004 Re: Porównujesz wywózkę do mordu?? 11.02.07, 16:26
              a wywiezionych to nie mordowano? W Katyniu pewnie Niemcy mordowali?

              Tornson, niezły z Ciebie satyryk. Zrobiłbyś niesamowitą kasę na występach, a Ty
              marnujesz się na forum. Niedługo napiszesz jak Korwin Mikke, że Polacy powinni
              być wdzięczni komunistom że ich wywozili na Sybir.
        • marc.inkiewicz reszte, wymordowano w transporcie? 11.02.07, 16:29
          sowieckie statystyki pokazuja, ze ok. 25-30% procent ludzi wywozonych w glab
          ZSSR wagonami towarowymi w olbrzymim scisku, bez ogrzewania i z rzadkimi
          racjami wody i jedzenia - umieralo w czasie transportu.
          Ile Polakow wywieziono w czasie gdy Sowieci stowarzyszeni z Niemcami napadli na
          Polske we wrzesniu 1939? Statystyk tutaj nie ma, ale poniewaz wielu Polakow
          wymordowano, wiec nalezy liczyc, ze co najmniej kiklakrotnie wiecej wywieziono.
      • sclavus Re: Dziś obchodzimy rocznicę 1. transportu Polakó 10.02.07, 15:52
        ab_extra napisał:

        > w głąb ZSRR. Wywieziono milion ludzi. Ilu wróciło?

        Może tak do Putina jakiś adres byś wystosował ???
        Może jakiegoś odszkodowania byś się podomagał ???
        Może, na koniec, napyskował byś ile wlezie na ... Powiernictwo Pruskie ???
    • nurni Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 10.02.07, 15:27
      tomek6665 napisał:

      > Dzieje „Inki” nie pokazują całej prawdy o powojennej Polsce

      Owszem nie pokazuja.
      W spektaklu zabraklo chocby sekundy na ujawnienie ze za smiercia sanitariuszki stali nie tylko rodzimi bandyci ale rowniez bandyci wyznania handlowego.
      • asso1 Bandyci wyznania .....handlowego????? 10.02.07, 15:44
        Nurni! Czy ty nie próbowałeś się kiedyś leczyć ze swojej obsesji
        antyżydowskiej? Podobno jest to możliwe w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
        Chociaż myślę, ze tylko teoretycznie.
        • woda.woda Daj spokój, asso. 10.02.07, 15:46
          Szkoda wysiłku, aby pytac antysemitę o jego antysemityzm.
          • nurni Re: Daj spokój, asso. 10.02.07, 15:51
            woda.woda napisała:

            > Szkoda wysiłku, aby pytac antysemitę o jego antysemityzm.

            Ziewanko....
            • asso1 Nurni, prawdziwy Polaku! 10.02.07, 16:00
              Słyszałeś, że prezes TVP (nazwiska nie wymieniam, żeby cię nie drażnić) ma
              zostać ambasadorem w Paryżu? Popatrz, jakie draństwo. Przecież ich miejsce jest
              tradycyjnie na Madagaskarze albo w Syjamie ( to od marca 68 ). A tu Paryż! Co
              za bajzel! Koniec świata!
    • marc.inkiewicz PRL falszowala historie programowo.... 10.02.07, 15:53
      Namiestnicy sowieccy z PZPR sprawujacy z ramienia Sowietow wladze dyktatorska w
      PRL nakazywali falszowanie historii. Robiono to programowo: w szkolach i
      podrecznikach szkolnych, niszczono dokumenty niewygodne dla rezimu,
      wszechobecna cenzura konrolowala wszelkie publikacje pod tym wzgledem, czesto
      cenzurowano oficjalne dziela i dokumenty historyczne, usuwajac
      fragmenty "nieprawomyslne".
      Dlatego nalezy sie cieszyc, ze po upadku rezimu sowieckiego w Polsce - w
      sytuacji gdy nie istnieje juz cenzura publikuje sie prawdziwe dokumenty i usuwa
      klamstwa okresu PRL.
      • sclavus Re: PRL falszowala historie programowo.... 10.02.07, 15:56
        marc.inkiewicz napisał:

        > Namiestnicy sowieccy z PZPR sprawujacy z ramienia Sowietow wladze dyktatorska
        w
        >
        > PRL nakazywali falszowanie historii. Robiono to programowo: w szkolach i
        > podrecznikach szkolnych, niszczono dokumenty niewygodne dla rezimu,
        > wszechobecna cenzura konrolowala wszelkie publikacje pod tym wzgledem, czesto
        > cenzurowano oficjalne dziela i dokumenty historyczne, usuwajac
        > fragmenty "nieprawomyslne".
        > Dlatego nalezy sie cieszyc, ze po upadku rezimu sowieckiego w Polsce - w
        > sytuacji gdy nie istnieje juz cenzura publikuje sie prawdziwe dokumenty i
        usuwa
        >
        > klamstwa okresu PRL.

        Przeczytaj jeszcze raz kretyństwa, które zawarłeś w swojej, "jakże niezwykle
        poważnej wypowiedzi" i zastanów się... jeśli potrafisz - jeśli nie... spróbuj
        zastanowić się nad głupotą - własną... :|
        • marc.inkiewicz PRL falszowala historie programowo.... tak bylo. 10.02.07, 15:58
          a coz takiego bylo klamstwem?
          NIe wiedziales, ze to wszystko sie dzialo za PRL?
          A moze urodziles sie dopiero niedawno?
          • nurni Re: PRL falszowala historie programowo.... tak by 10.02.07, 16:02
            marc.inkiewicz napisał:

            > a coz takiego bylo klamstwem?

            Niepotrzebne byly to wtrety o falszowaniu historii.
            Obrazaja pamiec autorki podrecznikow z tamtych czasow - Heleny Michnik.

            Nie zapominajmy gdzie jestesmy.... :)
          • asso1 Re: PRL falszowala historie programowo.... tak by 10.02.07, 16:02
            Marcinkiewicz! Tu nie chodzi o kłamstwa tylko o głupotę!
            • marc.inkiewicz falszowanie historii bylo glupota? 10.02.07, 16:07
              Mozliwe, ale komunisci mysleli inaczej....
              • asso1 Re: falszowanie historii bylo glupota? 10.02.07, 16:25
                Marcinkiewicz, bój się Boga! Nie chodzi o komunistów, tylko o ciebie!
                • replique Re: falszowanie historii bylo glupota? 11.02.07, 17:06
                  asso1 napisał:

                  > Marcinkiewicz, bój się Boga! Nie chodzi o komunistów, tylko o ciebie!

                  Popatrz ile tego było, acz założę się, że i tak nic nie zrozumiał... - dużo mu
                  potrzeba, żeby zrozumieć "A"... jak padnie "B" i "C"... już jest przerośnięty
                  :))
                  pzdrx
    • deszcz.jesienny Re: Fałszywy obraz powojennej Polski 11.02.07, 00:20
      Kierkegaard twierdził, że podział między ludźmi nie dokonuje się między tymi, którzy czynią zło, a tymi, którzy czynią dobro (bo wszyscy czynią tak jedno, jak i drugie), lecz między tymi, którzy akceptują różnicę między złem a dobrem, a tymi, którzy jej nie uznają lub ją zniekształcają.

      Wszystkie religie nakazują czynienie dobra i unikanie zła, żadna z nich nie definiuje jednak konkretnie tego dobra ani zła. Definicja ta istniała przed nimi. Ten brak precyzji doprowadził niektórych do przekonania, iż moralność zależy od pewnego punktu historii, w jakim się znajdujemy.
      A takie przekonanie prowadzi do uważania za „dobro” tego, co wygodne, co łatwiejsze lub bardziej przydatne ze względów praktycznych. Komuniści stali się mistrzami manipulowania moralnością. Wystarczyło systematycznie ośmieszać, deprecjonować, zafałszowywać lub po prostu „zamilczać na śmierć” określenia takie, jak Ojczyzna, patriotyzm, naród polski, honor, wolność i niepodległość. Miast nich pojawił się internacjonalizm, czy kalekie nowotwory w rodzaju „demokracja ludowa” – klasyczna tautologia, ale wszak jakoś trzeba było odróżnić ten ustrój od prawdziwej demokracji. Całe zło skupione było w osobach tych, którzy nie chcieli się pogodzić z sowiecką okupacją, nazywając ten stan po imieniu, a nie chrzaniąc coś o przyjaźni polsko-radzieckiej. Kryteria oceny działań komunistów było odmienne – czyny mogły być co najwyżej „słuszne” lub „błędne”. „Błędem” było zatem wymordowanie kilku milionów rodaków przez Stalina, „błędem” było też wymordowanie dziesiątków milionów
      ludzi w czasie Wielkiego Skoku Naprzód i Rewolucji Kulturalnej w Chinach.
      Zapewne w chwili dobrego humoru, dzisiejsi „postępowcy” byliby , być może, nawet skłonni przyznać, że działalność UB i SB była w zasadzie również „błędem”.

      Alain Besançon napisał kiedyś: ”Nie, żeby komuniści byli niemoralni. Wręcz przeciwnie, przestrzegają oni bardzo ściśle pewnych zasad moralnych, często nawet sumienniej od innych. Przez to właśnie znajdują tak wysoki szacunek wśród tych, którzy za najważniejsze uważają stosowanie się do zasad moralnych, jakiekolwiek by one były. Kłopot polega na tym, że moralność ta jest sprzeczna z moralnością powszechną.”

      Jak z moralnością komunistyczną, tak jest i z prawdą historyczną przez komunistów głoszoną.
      Niestety, kilkadziesiąt lat systematycznego prania mózgów zrobiło swoje.

      Co widać nie tylko w tym wątku.
      • asso1 Żałosny deszczu! 11.02.07, 00:45
        Absolutnie fałszywy!
        Obśmiałem się! Kierkegaard, Besanson, moze jeszcze ojczulek Rydzyk...
        A te pare milionów "wymordowanych" podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej? Z
        królem na czele, to jak się ma do tych co czynią zło a tych co czynią dobro?
        A ci głupi Francuzi do dziś jakoś nie chcą lustrować królobójców! I nawet się
        do nich przyznają! Chociaż nie wszyscy! Ale tych oponentow nikt jakos nie chce
        uznawac za zdrajcow.
        Glupie one sa, nie
    • mysz_polna5 Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 11.02.07, 00:40
      tomek6665 napisał:

      > Ginęli za ludową ojczyznę

      > Dzieje „Inki” nie pokazują całej prawdy o powojennej Polsce

      > ofiary padały po obu
      > stronach. Wśród nich znalazło się ok. 10 tys. osób, których jedyną zbrodnią
      > okazały się lewicowe poglądy i wiara w możliwość odbudowania kraju u boku
      > nowej, komunistycznej władzy.
      55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555

      Alez to brzmi falszywie.
      Skad ta nowa komunistyczna wladza sie wziela?
      Czy te wladze wybrala polska wiekszosc ~ nawet gdyby byla komunistyczna. Falsz,
      falsz, falsz! Polskich przedwojennych komunistow byl znikomy procent. Ci, co
      chceli rzadzic, u boku komunistycznej wladzy ~ zostali w chamsko-brutalny
      sposob przeflancowani z ZSRR i przez ten totalitarny kraj narzuceni Polsce. A
      ze 10 tys zostalo zabitych? W stosunku do popelnionych zbrodni ~ byla to
      znikoma ilosc.
      Jestes starym bezczelnym komuchem, ktoremu padlo na mozg i, chce zaklamac
      innych, ktorzy sa albo umyslowymi leniami, albo pol-analfabetami. Mowie tu o
      tych mlodych, ktorzy omijaja ksiazki i poddadza sie takiej indoktrynacji.



    • aron2004 Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 11.02.07, 08:22
      a czy nie można raz na zawsze przyjąć, że każdy kto walczył z komuną to
      morderca i bandyta? Wtedy byłaby jasność obrazu.
      • sawa.com A jednak, to wszystko nie jest takie proste. 11.02.07, 09:21
        Owszem, polscy komuniści - w duzej mierze zreszta pochodzenia żydowskiego -
        wjechali do Polski na sowieckich czołgach.
        Zaraz potem w odwrotnym kierunku zaczeli wysyłać Żołnierz AK i Powstańców
        Warszawskich. Miałam zaszczyt poznać jednego z nich. Pierwsza polowa lat
        siedemdziesiatych - udało mu sie wyrwac z koła pobiegunowego. W 44 ranny
        został wywleczony ze szpitala w Dęblinie i odtransportowany do Moskwy gdzie mu
        zrobiono proces.
        Pokazywał mi wytatułowane na przedramieniu i plecach numery łagiernicze. Kropka
        w kropkę podobne do tych znanych szeroko z Oświęcimia.

        A więc, nikt polskich komunistów do władzy nie zapraszał.

        Swoja władzę umacniali - i był to majstersztyk - reforma rolną. Gdyby nie
        reforma rolna nigdy nie mielibyśmy władzy ludowej. Zresztą... jak komuniści
        zabrali się do wcielania w życie czystych ideii komunizmu miedzy innymi poprzez
        organizowanie rolniczych spółdzielni produkcyjnych władza komunistyczna wpadła
        w straszne tarapaty z apogeum października 1956 r. (...)

        IPN jest potrzebny. Musimy odzyskać historię.
        • aron2004 Re: A jednak, to wszystko nie jest takie proste. 11.02.07, 09:28
          tyle że reforma rolna była w założeniu komunistów na kilka lat, bo potem
          zamierzano wprowadzać ostrą kolektywizację. Ale Stalin umarł.
          • sawa.com Re: A jednak, to wszystko nie jest takie proste. 11.02.07, 09:34
            aron2004 napisał:

            > tyle że reforma rolna była w założeniu komunistów na kilka lat, bo potem
            > zamierzano wprowadzać ostrą kolektywizację. Ale Stalin umarł.

            No właśnie. Kolektywizacja to chyba te tzw. rolnicze spółdzielnie produkcyjne.
            Sama reforma była zabiegiem socjotechnicznym i wielkim oszustwem. Zaraz
            przeciez te grunty miano upaństwowić. Ale dzieki temu oszustwu odcięto
            ocalałym oddziałom AK wiejskie zaplecze.
            • gienia.gienia Inna historia ... . 11.02.07, 13:15
              Inna historia, innej młodej Polki, której wołanie o łaskę wobec oprawców
              pozostało bez echa. Dziewczyny starszej od »Inki« o 4 lata. Nazywała się Łucja
              Anatolak. Pracowała jako sekretarka Urzędu Gminnego w Gietrzwałdzie w woj.
              olsztyńskim.

              Była działaczką ZWM. W sobotę, 28 grudnia 1946 r., na urząd napadła
              banda »Tygrysa« (WiN). Winą dziewczyny było to, że należała do PPR i że inaczej
              widziała ojczyznę niż »Inka«: bez przedwojennej biedy, eksmisji, proszalnych
              dziadów pod kościołem, z dostępem chłopskich dzieci do szkół, z opieką państwa
              nad chorymi. Wykręcono jej ręce do tyłu, skrępowano drutem. Uprowadzono do wsi
              Kot w powiecie nidzickim. Obrzucając wyzwiskami, bito do nieprzytomności.
              Skatowaną, lecz jeszcze żywą rzucono do ogniska. Nikt o niej sztuki nie
              napisał”. Podobnie jak o wielu innych – sekretarkach, kierowcach, urzędnikach,
              sołtysach, wójtach, komisarzach reformy rolnej i samych chłopach ośmielających
              się przyjmować na własność „pańską ziemię”. (...)
              • obraza.uczuc.religijnych To byli zbrodniarze komunistyczni 11.02.07, 14:30
                ze zbrodniczego PRL! W przebraniu za WiN!
              • teen69 Re: Inna historia ... . 11.02.07, 14:31
                Inka to tylko nieletnia, która Łupaszko popychał i w łożku i do morderstw.
                Rozumek miała malutki ale palec na cynglu choc malutki to po litrze bimbru był
                zabójczy. Taka lolitka zabojczyni, mordujaca dla zabawy.
              • deszcz.jesienny Re: Inna historia ... . 11.02.07, 14:34
                gienia.gienia napisała:

                > Była działaczką ZWM. W sobotę, 28 grudnia 1946 r., na urząd napadła
                > banda »Tygrysa« (WiN).

                A któż to taki, ów "Tygrys"?
                "Tygrys" z WIN był członkiem oddziału "Czajki" Władysława Sobczaka,
                który to oddział walczył jednak na lubelszczyznie, a nie nie w okolicach Olsztyna.


                > Nikt o niej sztuki nie napisał”. Podobnie jak o wielu innych – sekretarkach, kierowcach, urzędnikach, sołtysach, wójtach, komisarzach reformy rolnej i samych chłopach ośmielających się przyjmować na własność „pańską ziemię”. (...)


                Naprawdę???
                Nie stworzono takich spektakli????????
                I pewnie nie nakręcono też żadnych filmów ani nie napisano książek
                gloryfikujących "utrwalaczy wladzy ludowej"?
                To zastanawiające zatem, w jaki sposób upowszechnilo się określanie
                żołnierzy walczących z sowieckim okupantem i z posłusznymi wykonawcami
                jego poleceń, mianem "bandytów".


                W Polsce socrealizm wprowadzono od 1949 r., pod presją Włodzimierza Sokorskiego wiceministra, a następnie ministra kultury i sztuki. Jednak już w 1955 r. artyści zaczęli się wyłamywać i w późniejszym okresie, pomimo sugestii władz, socrealizm w czystej postaci nie stanowił idei przewodniej twórczości artystycznej. Mimo to, jego „duch” był w niej wciąż obecny.
                Ale mówimy o spektaklach, prawda?
                Polska telewizja w początkach swego istnienia miała przede wszystkim zadania edukacyjne. Obok teatru poniedziałkowego, istniał się czwartkowy teatr sensacji (kobra), zaś w piątki emitowany był "Teatr Powszechny", a w niedzielę spektakle komediowe. W środy Hanuszkiewicz lansował scenę eksperymentalną, a był jeszcze teatr dla dzieci i młodzieży. W latach 60. prezentowano ponad 200 premier rocznie. Za Gierka liczba ta zmalała do około 150, ale telewizyjno-teatralne imperium nadal zatrudniało armię etatowców. Ponad 50 osób liczyła redakcja teatralna w Warszawie, zaś redakcje w ośrodkach lokalnych drugie tyle. Do tego trzeba doliczyć wyspecjalizowane redakcje techniczne, czyli następnych kilkadziesiąt etatów. Przede wszystkim jednak Teatr Telewizji był miejscem zarobkowania setek aktorów i reżyserów. Władze PRL tolerowały go i dopieszczały jego twórców, bo pozwalało im to występować w glorii mecenasa kultury. A że przy okazji kontrolowały środowiska twórcze i mogły nimi manipulować? A repertuar? Oprócz dzieł Szekspira i Mickiewicza na małym ekranie można było obejrzeć spektakle sławiące socjalizm i umacnianie władzy ludowej.


                Spektakle krytykujące reżim i przedstawiające REALNĄ, a nie wydumaną, polską rzeczywistość, istniały natomiast (dopiero zresztą od lat siedemdziesiątych)jedynie w obrębie nurtu kultury studenckiej jako tzw. teatr alternatywny. Ich działalność była blokowana przez cenzurę, a SB pełniła nad nimi ścisły dozór. Spektakle bywały zrywane, a ich aktorzy zamykani na 48 h. Jednym z takich przykładów może być tu poznański Teatr Ósmego Dnia.


                Człowiek piszący cytowane przez Ciebie słowa, prawdopodobnie nad spektakle teatralne przedkłada inne formy rozrywki, skoro umknęło to jego uwadze.
                • gienia.gienia Re: Inna historia ... . 11.02.07, 15:46
                  Masz rację. Teraz z morderców i pospolitych bandytów robi się bohaterów.
                  Tacy bohaterzy jak IV RP.
                  • teen69 Re: Inna historia ... . 11.02.07, 15:49
                    Badanie terenu, mowiąc po wojskowemu. Ile pomnikow Kaczyńskiego bedzie mozna
                    zbudować przy biernosci otoczenia.
                  • deszcz.jesienny Re: Inna historia ... . 11.02.07, 16:18
                    gienia.gienia napisała:

                    > Masz rację. Teraz z morderców i pospolitych bandytów robi się bohaterów.
                    > Tacy bohaterzy jak IV RP.


                    Z tego, co napisałam, zrozumiałaś dokladnie tyle, ile do tej pory udało Ci się zrozumieć z powojennej historii Polski. Nic dziwnego zresztą. Jak tu nie czuć wdzięczności do władzy ludowej, która umożliwiła awans społeczny poprzez systemem punktacji za pochodzenie, prawda?

                • woda.woda Zaciekawiło mnie to, co napisałaś: 11.02.07, 16:36
                  "A repertuar? Oprócz dzieł
                  Szekspira i Mickiewicza na małym ekranie można było obejrzeć spektakle sławiące
                  socjalizm i umacnianie władzy ludowej."

                  Mogłabyś wymienić tytuły Teatru Telewizji, które "umacniały władzę ludową"?

                  Dla ułatwienia podaję link - wystarczy wskazać tytuły
                  ww2.tvp.pl/6660.dzialy
                  • obraza.uczuc.religijnych Link jest sfałszowany przez zbrodniarzy komunist.! 11.02.07, 16:56

                    • nurni ladna sygnaturka kolego z kibucu 11.02.07, 16:59
                      obraza.uczuc.religijnych napisał:

                      Urban o Jaruzelskim:
                      Swoim antagonistom odjął od pyska słodki smak krwi przelanej i
                      rozpędził jej zapach. Ten ukochany mdły fetor polskości.



                      Autentyczna?
                      • obraza.uczuc.religijnych dziękuję kolego z kibucu 11.02.07, 17:04

                      • danus01 Re: ladna sygnaturka kolego z kibucu 11.02.07, 17:08


                        > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                        >
                        > Urban o Jaruzelskim:
                        > Swoim antagonistom odjął od pyska słodki smak krwi przelanej i
                        > rozpędził jej zapach. Ten ukochany mdły fetor polskości.
                        >
                        >

                        niestety
                        nie udalo sie generalowi ten zamiar do konca zrealizowac, co widac na FK u
                        niektorych lubujacych sie "slodkim smakiem krwi przelanej" nie swojej jednak
                        • nurni Tyu przybywaj ! Pani znow niedobrze... 11.02.07, 17:10
                          danus01 napisała:

                          >
                          >
                          > > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                          > >
                          > > Urban o Jaruzelskim:
                          > > Swoim antagonistom odjął od pyska słodki smak krwi przelanej i
                          > > rozpędził jej zapach. Ten ukochany mdły fetor polskości.
                          > >
                          > >
                          >
                          > niestety
                          > nie udalo sie generalowi ten zamiar do konca zrealizowac, co widac na FK u
                          > niektorych lubujacych sie "slodkim smakiem krwi przelanej" nie swojej jednak
                          • danus01 Re: Tyu przybywaj ! Pani znow niedobrze... 11.02.07, 17:22
                            po co od razu Tyu wzywasz
                            wystarcza mi tym razem spadajace nisko,coraz nizej, krople jesiennego deszczu
                            • deszcz.jesienny Re: Tyu przybywaj ! Pani znow niedobrze... 11.02.07, 17:55
                              danus01 napisała:


                              > wystarcza mi tym razem spadajace nisko,coraz nizej, krople jesiennego deszczu


                              Biedactwo :(
                              Jakże nisko musi się pochylić, by odnaleźć jakąś radość w życiu.
                              Współczuję.

                  • deszcz.jesienny Re: Zaciekawiło mnie to, co napisałaś: 11.02.07, 17:07
                    Jeśli zaciekawiło, to zapewne potrafisz być też bardziej dociekliwa.
                    To nic trudnego, skoro masz odpowiedni link.
                    Na moje odpowiedzi przestań już liczyć kiedykolwiek.
                    "Deszcz nie jest nikim ważnym" :)
                    Szkoda Twojego czasu.

                    Pa.
                    • woda.woda Czyli byłaś gołosłowna? 11.02.07, 17:09
                      pisząc byle co?

                      Miałam nadzieję, że wiesz, co piszesz i będziesz umiała podać kilka na to
                      przykładów.

                      > Jeśli zaciekawiło, to zapewne potrafisz być też bardziej dociekliwa.

                      Właśnie jestem dociekliwa - dlatego pytam cię o przykłady.

                      > Szkoda Twojego czasu.

                      Pozwól, że będę sama decydować o tym, na co poświęcam mój czas :)
                      • deszcz.jesienny Re: Czyli byłaś gołosłowna? 11.02.07, 17:13
                        Śmieszne prowokacje :)
                        Nawet nie wiesz do jakiego stopnia śmieszne.
                        Ale staraj się. Może kiedyś Ci się uda :)

                        b/o
                        • replique Re: Czyli byłaś gołosłowna? 11.02.07, 17:22
                          deszcz.jesienny napisała:

                          > Śmieszne prowokacje :)
                          > Nawet nie wiesz do jakiego stopnia śmieszne.
                          > Ale staraj się. Może kiedyś Ci się uda :)
                          >
                          > b/o

                          Wolę wiosenny deszcz.... ten jesienny, obrażalski jakiś, kiedy tylko obnażono
                          jego pustotę... - znaczy się: totalny brak argumentu!
                          :|
                          • deszcz.jesienny Re: Czyli byłaś gołosłowna? 11.02.07, 17:24
                            replique napisał:

                            > Wolę wiosenny deszcz.... ten jesienny, obrażalski jakiś, kiedy tylko obnażono
                            > jego pustotę... - znaczy się: totalny brak argumentu!
                            > :|


                            De gustibus... :)
                            • sclavus Re: Czyli byłaś gołosłowna? 11.02.07, 18:51
                              deszcz.jesienny napisała:

                              > replique napisał:
                              >
                              > > Wolę wiosenny deszcz.... ten jesienny, obrażalski jakiś, kiedy tylko obna
                              > żono
                              > > jego pustotę... - znaczy się: totalny brak argumentu!
                              > > :|
                              >
                              >
                              > De gustibus... :)

                              effectivement... ;)
                        • woda.woda Mylisz się 11.02.07, 19:28
                          To nie prowokacja. Odkąd pamiętam (a będzie to już -dziesiąt lat), oglądam
                          teatry telewizji i nie przypominam sobie, aby "wychwalały one władzę ludową".
                          Może jednak jest tak, iz moja pamięć mnie zawodzi. Ty napisałaś, że TTV ją
                          wychwalał - myślałam więc, że przypomnisz mi te spektakle.

                          A tu okazuje się, że piszesz Wielkie Byle Co.

                          PS. Twoje niegreczne i aroganckie wypowiedzi nie robią na mnie wrażenia, nie
                          musisz się więc trudzić.

                          • deszcz.jesienny Re: Mylisz się 11.02.07, 20:04
                            woda.woda napisała:

                            > To nie prowokacja.

                            W takim razie rzeczywiscie się mylę, co i tak nie ma wiekszego znaczenia.
                            Nasza rozmowa żadnej z nas nie da bowiem niczego pozywnego.
                            Powiem Ci dlaczego. Powiem Ci też dlaczego moje odpowiedzi zdają Ci się
                            niegrzeczne i aroganckie.
                            Najczęściej nie odpowiadam na te posty, które noszą charakter zaczepki,
                            a jeśli odpowiadam, to tylko po to, by uciąć rozmowę.
                            To moje święte prawo. Nie przychodzę tu dla mitręgi dochodzenia swoich racji,
                            a już tym bardziej dla bezsensownych kłótni.
                            A rozmowa z Tobą może mieć, niestety, jedynie wydźwięk zaczepno - obronny, bo od początku nadajesz jej taki charakter, stosując szantaż w rodzaju - "wypunktuj, bo powiem, że kłamiesz".

                            Objaśniam Ci zatem, po raz pierwszy i ostatni, mój punkt widzenia.
                            Nie obchodzą mnie Twoje oceny. Nie obchodzi mnie to, co pomyślisz.
                            Nie mam najmniejszej przyjemności rozmowy z Tobą, co wykazały mi już
                            dobitnie kolejne próby. Dla mnie wystarczy.
                            Mysl sobie o tym, co piszę, to swoje "wielkie byle co".
                            Dlaczego niby miałoby mnie to cokolwiek obchodzić?

                            Jeśli naprawdę, a nie wyłącznie w celach zaczepnych, interesuje Cię
                            przekrój spektakli w TV, to link jest dobry, o ile zawiera w archiwum
                            dokonania teatru z lat sześdziesiątych.
                            Nie wiem czy wszystkie spektakle zostały tam opisane, ale przy odrobinie chęci
                            z pewnością znajdziesz tam wtedy to, co Cię interesuje.
                            Mogę jedynie powiedzieć... tak, pamięć Cię trochę zawodzi,
                            albo nie wiem co oznacza to "-dziesiąt lat".
                            Ale to jeszcze nie przestępstwo.
                            Gorzej, gdy ktoś chce się w takim przypadku opierać wyłącznie na własnej pamięci. Powiem Ci tak - nie podam Ci tytułów także i dlatego, że i moja pamięć
                            nie jest doskonała. Pamiętam treść co najmniej kilku z nich, ale tytułów nie pomnę. To w końcu nie był "Król Lear" ani "Hamlet", ale jakieś gnioty.
                            Podobnie nie pamiętam dziesiątek tytułów filmów rosyjskich i polsko-rosyjsko- enerdowsko-jakichśtamjeszcze, na które obowiązkowo szkoły wysyłały uczniów, w tym także i mnie. Jedyny, który pamiętam z tamtych czasów, to "Jarzębina czerwona".
                            To jednak nie znaczy, że ich nie było.


                            > Odkąd pamiętam (a będzie to już -dziesiąt lat), oglądam
                            > teatry telewizji i nie przypominam sobie, aby "wychwalały one władzę ludową".
                            > Może jednak jest tak, iz moja pamięć mnie zawodzi. Ty napisałaś, że TTV ją
                            > wychwalał - myślałam więc, że przypomnisz mi te spektakle.
                            >
                            > A tu okazuje się, że piszesz Wielkie Byle Co.
                            >
                            > PS. Twoje niegreczne i aroganckie wypowiedzi nie robią na mnie wrażenia, nie
                            > musisz się więc trudzić.


                            I więcej nie będę się trudzić :)
                            Bardzo proszę, byś ten jedyny potraktowała jako akt mojej dobrej woli
                            i nie czekała na kolejne :)
                          • danus01 Re: o szlachetna Wodo-Wodo 11.02.07, 20:31
                            woda.woda napisała:

                            > A tu okazuje się, że piszesz Wielkie Byle Co.
                            >
                            > PS. Twoje niegreczne i aroganckie wypowiedzi nie robią na mnie wrażenia, nie
                            > musisz się więc trudzić.
                            >

                            nie zauwazylas jeszcze, ze to "Wielkie Byle Co" to mierna proba reaktywacji
                            Wielkiej Poezji Antycznego Swiata Kultury Srodziemnomorskiej
                            taki wymieszany homer z neronem na klepisku polskiego dziedzica
    • mysz_polna5 Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 11.02.07, 17:13
      Zaklamac, zalgac, zafalszowac ~ bo taka jest chec zrownywania ofiar komunistow
      z zabitymi komunistami. Zrownanie ofiar w panstwie najechanym z najezdzcami ~
      to skarlowaciala moralnosc karlow.

      • replique Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 11.02.07, 17:23
        mysz_polna5 napisała:

        > Zaklamac, zalgac, zafalszowac ~ bo taka jest chec zrownywania ofiar
        komunistow
        > z zabitymi komunistami. Zrownanie ofiar w panstwie najechanym z najezdzcami ~
        > to skarlowaciala moralnosc karlow.
        >

        ŁOŁ !!! :|
        • zapalnik1 Re: INKA - fałszywy obraz powojennej Polski 11.02.07, 18:47
          Teraz o takich zamiast K...... mawia sie Aneta K.
          • sawa.com Dlaczego obrażasz w chamski sposób kobiety 11.02.07, 19:26
            z których jedna została w bestialski sposób zamordowana przez ubeków i
            stalinowskich sędziów. A o drugiej też nie wiesz, czy nie została skrzywdzona?

            Tak zresztą zachowuja sie mężczyźni najposledniejszego sortu. Jest ich trochę w
            kazdych czasach i pod każdą szerokością. Czasem mówi sie o nich damscy
            bokserzy. Potrafią sie boksować tylko ze słabszymi.

            zapalnik1 napisał:

            > Teraz o takich zamiast K...... mawia sie Aneta K.
            • asso1 Deszczu, deszczyku! 11.02.07, 23:57
              A gdzie się podział Twój rycerz? Jakoś tak się wyciszył. Może pobiegł z
              kubełkiem farby namalować na synagodze swastykę?
              A propos rycerz - przypomniał mi się dowcip z lat dawno minionych -
              Bo wy towarzyszu jesteście jak taki rycerz!
              Bo taki dzielny i szlachetny, co?
              Nie, bo zakuty łeb!

              Może tamte "antypaństwowe" żarty nie były specjalnie wyszukane ale BYŁY!!!
              I nikogo za nie nie zamykano! A że pasują i dziś? No cóż, wielka jest siła
              ludowej mądrości.
              Przy okazji - dzięki za panegiryk na temat teatru TV! Sam bym tego tak nie
              napisał. Proszę o podobne opracowanie na temat filmu dokumentalnego. Będzie
              jeszcze ciekawsze, jak mniemam.
              O fabule już nie wspomnę. Wszyscy przecież wiedzą, że Człowiek z marmuru i
              Przesłuchanie ( a także Człowiek z żelaza! ) to dzieła nakręcone w podziemiu i
              rozprowadzane nielegalnie, pod groźbą śmierci albo kalectwa. Straszna była ta
              cenzura! A bezpieka!!! Sami oprawcy!
              Napisz coś jeszcze na temat gnębienia polskiej kultury za PRLu! Uwielbiam to
              czytać!
              • nurni jest i niedorajda 12.02.07, 00:14
                Poczekaj na swoja kolei towarzyszu ubowcu, przydasz sie jak zwykle.


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=55987686&a=56516046
                • prof.penduszko Prawda tamtych czasów. 12.02.07, 08:50
                  Gienia napisała:

                  Inna historia, innej młodej Polki, której wołanie o łaskę wobec oprawców
                  pozostało bez echa. Dziewczyny starszej od »Inki« o 4 lata. Nazywała się Łucja
                  Anatolak. Pracowała jako sekretarka Urzędu Gminnego w Gietrzwałdzie w woj.
                  olsztyńskim.

                  Była działaczką ZWM. W sobotę, 28 grudnia 1946 r., na urząd napadła
                  banda »Tygrysa« (WiN). Winą dziewczyny było to, że należała do PPR i że inaczej
                  widziała ojczyznę niż »Inka«: bez przedwojennej biedy, eksmisji, proszalnych
                  dziadów pod kościołem, z dostępem chłopskich dzieci do szkół, z opieką państwa
                  nad chorymi. Wykręcono jej ręce do tyłu, skrępowano drutem. Uprowadzono do wsi
                  Kot w powiecie nidzickim. Obrzucając wyzwiskami, bito do nieprzytomności.
                  Skatowaną, lecz jeszcze żywą rzucono do ogniska. Nikt o niej sztuki nie
                  napisał”. Podobnie jak o wielu innych – sekretarkach, kierowcach, urzędnikach,
                  sołtysach, wójtach, komisarzach reformy rolnej i samych chłopach ośmielających
                  się przyjmować na własność „pańską ziemię”. (...)

                  • asso1 Logika antysemitów 12.02.07, 22:37
                    Niejaki nurni, "rycerz" i piewca walki z Żydami napisał, chyba do mnie:

                    Poczekaj na swoja kolei towarzyszu ubowcu, przydasz sie jak zwykle.

                    To tylko potwierdza dość powszechną, nawet na tym forum, opinię, że nikt nie
                    zna mądrego antysemity. No bo ani ładu ani składu, coś tam pieprzymy sobie a
                    muzom.
                    Nurni! A gdzie ty szkoły kończyłeś, co? Bo nie w PRLu raczej! Tam przynajmniej
                    ortografi uczyli. Albo byłeś mało rozgarnięty ( co ci pozostało!) i siedziałeś
                    w oślej ławce.
                    Napisz coś jeszcze. Tylko po polsku.
                    • nurni Re: Logika antysemitów 12.02.07, 22:41
                      asso1 napisał:

                      >
                      > Napisz coś jeszcze.

                      Prosze bardzo.

                      Za glupi jestes na to by byc Zydem.

                      • asso1 Re: Logika antysemitów 12.02.07, 22:56
                        A czy ja mówiłem, że jestem Żydem?
                        A ty jesteś wystarczająco głupi aby być antyżydem.
                        • nurni Re: Logika antysemitów 12.02.07, 23:03
                          asso1 napisał:

                          > A czy ja mówiłem, że jestem Żydem?

                          A czy ja tak napisalem?

                          Bez pudla rozpoznalem ze jestes idiota mogacym co najwyzej udawac Zyda.


                          Czesto sie na mnie skarzysz innym na forum, biedactwo? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja