erneste
13.02.07, 10:45
Nietrudno zauważyć, że w mediach (przede wszystkim w TVN) trwa od jakiegoś
czasu kampania promocyjna Partii Kobiet. Co prawda cały szum wokół tego
projektu prawdopodobnie jest tylko zawoalowaną próbą popularyzacji wizerunku
niespełnionej pisarki i publicystki, jednak choćby ze względu na ładunek
komizmu, jaki niesie ze sobą postać pani Gretkowskiej oraz jej polityczny
projekt, warto chyba wszystkiemu przyjrzeć się nieco bliżej.
Kto widział p. Gretkowską w akcji (np. występ u Wojewódzkiego czy w "Teraz
my"), ten mógł się przekonać, że mamy do czynienia z kimś w rodzaju kobiecej
wersji p. Kononowicza - kobieta całkowicie oderwana od rzeczywistości,
nabuzowana obsesjami i paranojami, traktująca przy tym samą siebie oraz swoje
wizje i projekty śmiertelnie poważnie (polecam np.
www.youtube.com/watch?v=eZWR6zcmW38 ).
Co do Partii Kobiet - po pobieżnej lekturze materiałów na oficjalnej stronie
partii muszę przyznać, że smaczków jest całkiem sporo; liczę na to, że
przedstawicie, drodzy swoi forumowicze, swoje ulubione. Mnie na przykład na
kolana powalił już sam "statut Partii Kobiet", a ściślej mówiąc zestawienie
tekstu z listą podpisów.
Cytuję:
"Partia Kobiet
STATUT
Polska jest kobietą
My, kobiety mieszkające w Polsce, coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z faktu,
że to jak jesteśmy traktowane w demokratycznym państwie,
nie jest naszym losem, ale wyborem. Możemy więc (...)
Podpisali w Warszawie w dniu 24 grudnia 2006 roku:
Manuela Gretkowska, Ilona Kanclerz, Lidia Popiel oraz Wiktor Osiatyński."