pisuarro
15.02.07, 08:00
"Wicepremier polskiego rządu na gościnnych występach w Moskwie publicznie
podważa podstawowe kierunki polskiej polityki. Przypomnę: Lepper obiecał
Moskalom, że powstrzyma w Polsce budowę tarczy przeciwrakietowej, i odciął
się od naszego stanowiska, iż embargo handlowe na polskie produkty jest
działaniem przeciwko całej Unii Europejskiej, która skądinąd z litery prawa
jest zobowiązana w takich sprawach do solidarności z nami.
To nie ma znaczenia, czy wicepremier RP jest idiotą, któremu starczy dać
doktorat z precyzyjnej techniki chemicznej (?! – jedyny związek Leppera z
chemią to, o ile pamiętam, wylewanie pod ministerstwem gnojówki), aby zaczął
pleść durnoty, czy też świadomie działa przeciwko polskiej racji stanu.
Podejrzewam to drugie, ale nieważne, tak czy owak, całkowicie go to
dyskwalifikuje.
No i może najważniejsze – kiedy prezes PO porozmawiał z przewodniczącą CDU o
rozdziale funkcji w komisjach europarlamentu, działacze PiS usiłowali
przedstawić oczywistą i rutynową sprawę jako zdradę narodową. Jeśli to była
zdrada, to czym jest postępowanie Leppera, WICEPREMIERA rządu RP?
A Jarosław Kaczyński nie rozdziera swetra na piersiach, nie rzuca się
Rejtanem na posadzki, żeby zagrodzić zdrajcy drogę do URM-u, nie krzyczy o
Targowicy?! To na kogo wychodzi? I co ma teraz zamiast twarzy?"
rafalziemkiewicz.salon24.pl/6064,index.html
No, właśnie - co ?...