dr.freud
17.02.07, 23:47
"We wszystkich znanych mi powieściach policja zatrzymując człowieka na jakim-ś
poziomie, delikatnie mówiła: "Panie Profesorze, jest Pan aresztowany; zechce
Pan pójść z nami" - i robiła to niesłychanie dyskretnie. Ba! W WDost.
Kazimierza Kutza filmie "Pułkownik Kwiatkowski" nawet bezpieka w latach
50.tych (!) pozwala zachować pewne decorum tytułowemu "pułkownikowi" - w
rzeczywistości hochsztaplerowi, któremu grozi "czapa"!!
A tu CBA wyciąga ordynatora szpitala w kajdankach, robiąc zdjęcia, filmując to
wszystko...
A przecież, zgodnie z Prawem, każdy - jeśli nie został prawomocnie skazany -
ma być uważany za niewinnego!
T o t a k s i ę p o s t ę p u j e z n i e w i n n y m i l u d ź m
i ? "
( podkr. moje )