Z ojcem Kaczek dziwna sprawa

18.02.07, 11:16
niby zasłużony akowiec ale jakość unikają wpominania tej postaci.
Niedwano zmarł a nikt nic o tym nie mówił.
No to jak było z tym człowiekiem?
Kim był Kaczor senior?
Co w swoim życiu dokonał?
Jak to sie stało że ten akwiec dostał od komuny w darze żoliborską wille?
    • venus99 Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 11:23
      w uznaniu zasług dla rozwoju mysli marxistowsko-leninowskiej.był wykładowcą
      tego znakomitego przedmiotu.ojciec Dorna zreszta tez.
      • mmikki Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 11:27
        z chwilą, gdy skończyło sie powstanie. ojciec kaczek został wiernym komunista
        małżonka miała w tym znaczący udział

        prawnicze ciagotki Lechujarków zrozumiesz, gdy przeczytasz sobie spis morderców
        sądowych (stalinowskich prokuratorów i sędziów) o nazwizku Świątkowski
        dlaczego wskazuje na światkowskich? zwłaszcza tych "spod Odessy"? odpowiedz:
        derzewo genealogiczne premiera i prezydenta
      • gorby dzieki pozycji ojca kaczki dostaly sie na prawo 18.02.07, 14:22
        mimo,ze Jarus podobno repetowal jedna klase.
        • mmikki Re: dzieki pozycji ojca kaczki dostaly sie na pra 18.02.07, 14:25
          nie mógł sobie dac rady z polskiego
          ukłony dla mamusi - podobno polonistki
          ale komuchy umieja omijać takie klopoty jak nieuctwo - mamusia załatwiła przez
          znajomego ministra oświaty, że przepchneli go, musiał tylko zmiecic szkołę
    • dewot007 Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 11:26
      abstrakt2003 napisał:

      > Kim był Kaczor senior?
      > Co w swoim życiu dokonał?

      Przekazał geny !
      I mamy !

      . . .

      "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę i prezydent
      bierze to na siebie. Sądzę, że historia oceni to dobrze" –
      Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie – 8.09.06
    • snajper55 Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 11:28
      abstrakt2003 napisał:

      > niby zasłużony akowiec ale jakość unikają wpominania tej postaci.
      > Niedwano zmarł a nikt nic o tym nie mówił.
      > No to jak było z tym człowiekiem?

      Trochę jednak o nim wiadomo. Po wykonaniu misji w AK władza komunistyczna
      powierzyła mu odpowiedzialne zadanie partyjne - zajął się szkoleniem kacyków
      partyjnych, uczył ich marksizmu-leninizmu, prostował ich kręgosłupy
      ideologiczne. Potem władza zlecała mu inne intratne zadania. Brał udział w
      projektowaniu ambasady amerykańskiej, w związku z czym wyjeżdżał na szkolenia do
      Holandii i Anglii. W latach 60. pojechał na kontrakt do Libii. Jego partyjna
      kariera odbiła się niestety na życiu jego dwóch synów, którzy z powodu zajęć
      ojca i wysokiej pozycji materialnej rodziny byli sekowani przez rówieśników.
      Rozwinęło to w nich cechy, które mamy okazję dziś obserwować - mściwość, egoizm,
      nienawiść do innych, żądzę panowania nad wszystkim i wszystkimi. No cóż, dzieci
      bywają okrutne. Szczególnie w stosunku do dzieci pieszczochów znienawidzonej partii.

      S.
      • ave.duce Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 11:42
        Jaki ojciec…

        Wprawdzie brzydzi nas wyciąganie ludziom, a nawet politykom, jakichś plam w
        życiorysach przodków, to wobec ogólnopolskiej dyskusji o dziadku Donalda Tuska
        byłoby karygodną niesprawiedliwością zapomnieć o ojcu Lecha Kaczyńskiego…

        Na pytanie Rydzykowego „Naszego Dziennika”, kto z domowników Lecha miał
        największy wpływ na jego decyzje, pretendent do prezydentury odpowiada:

        „Mama (Jadwiga z d. Jasiewicz), chociaż ojciec (Rajmund) też. Rodzice się między
        sobą pod tym względem nie różnili. Różnili się tylko w poziomie akceptacji dla
        naszych działań opozycyjnych: mama akceptowała je bardziej niż ojciec (…) Ojciec
        mniej, ale później już się cieszył. Na pewno byliśmy – Jarosław i ja – pod
        zdecydowanym wpływem mamy. Ale ojca też. Ojciec posiadał wszystkie możliwe
        odznaczenia bojowe, jakie tylko mógł zdobyć jako młody chłopak. Miał Krzyż
        Virtuti Militari, Krzyż Walecznych. Był powstańcem warszawskim…”.

        – Jest faktem bezspornym, że inżynier Rajmund Kaczyński miał w życiorysie
        piękną, powstańczą kartę. Niestety, za komuny ostro kolaborował z partią,
        organizując na tak zwanej peerelowskiej „Sorbonie” przy Politechnice
        Warszawskiej specjalne 2-letnie kursy wyłącznie dla kacyków komunistycznych, po
        których ukończeniu wybrańcy dostawali dyplomy ukończenia studiów wyższych.

        To wstydliwa historia… – mówi nam jeden z pracowników politechniki. Na tyle
        wstydliwa, że w licznych wywiadach Kaczyński chętnie opowiada – sypiąc
        szczegółami – o mamie, dziadkach, stryjence matki (córce nadwornego lekarza
        króla Rumunii), a o dorosłym okresie taty – ani mru-mru…

        Podczas tegorocznych uroczystości rocznicowych powstania jeden z mówców
        powiedział dyplomatycznie o ojcu Lecha: „Brał udział w życiu środowiska
        kombatanckiego na miarę, a nawet ponad miarę swoich możliwości”.
        Wiadomo, partia źle widziała wszelką nieprawomyślność…

        12 października poprosiliśmy grzecznie pretendenta na fotel „pierwszego” (za
        pośrednictwem Adama Bielana, rzecznika prasowego sztabu wyborczego Lecha
        Kaczyńskiego) o wyjaśnienie, czy jego ojciec Rajmund „był w jakikolwiek sposób
        zaangażowany w system przyspieszonego kształcenia dygnitarzy Polskiej
        Zjednoczonej Partii Robotniczej…”.
        Na odpowiedź wciąż czekamy. Zamurowało ich…

        Dominika Nagel
        Gdańsk-Sopot-Gdynia

        www.ooops.pl/blog/?p=1637
        ;)
      • francois.jenois Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 11:45
        snajper55 napisał:

        >Jego partyjna
        > kariera odbiła się niestety na życiu jego dwóch synów, którzy z powodu zajęć
        > ojca i wysokiej pozycji materialnej rodziny byli sekowani przez rówieśników.
        > Rozwinęło to w nich cechy, które mamy okazję dziś obserwować - mściwość, egoizm
        > ,
        > nienawiść do innych, żądzę panowania nad wszystkim i wszystkimi. No cóż, dzieci
        > bywają okrutne. Szczególnie w stosunku do dzieci pieszczochów znienawidzonej pa
        > rtii.>

        I to właśnie cechy osobowe braciszków, a nie pozycja ojca dała im role Jacka i
        Placka www.nie.com.pl/art3974.htm
        "... Reżyser stanął przed karkołomnym zadaniem znalezienia w Polsce dzieci,
        które aktorstwa nie uczone powinny mieć wrodzone predyspozycje do łgarstwa,
        szkodzenia bliźnim oraz zaboru mienia, i to do drugiej potęgi. Spośród 300 par
        bliźniąt, które zjawiły się na castingu – jak to się teraz zwie – dla
        ekranizacji powiastki Kornela Makuszyńskiego „O dwóch takich, co ukradli
        księżyc”, reżyser Batory kierując się znajomością ludzkich charakterów, którą to
        zdolność reżyserzy posiadają bardziej rozwiniętą niż inni ludzie, wskazał na
        Lecha i Jarosława Kaczyńskich.."
        • mmikki Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 12:03
          gózik prawda - ich wuj Miedza-Tomaszewski robił w komuszej propagandzie oraz
          dorabial sobie przy scenografiach telewizyjnych i on zaprotegował Lechujarki,
          nie bez znaczenia była tez przyjażń matki z Winklową
          telewizja to był szmal! artyści (ci koncesjonowani) naprawde żyli dobrze na tle
          socjalistycznej nędzy
    • pies_na_czarnych Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 11:36
      W domu powieszonego nie mowi sie o sznurze.
      • redaktor.terlik Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 11:43
        Ta willa na Żoliborzu to za "caco" ... ?
        • wanda43 Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 20.02.07, 17:10
          Ktora masz na mysli?
          Tą przy Mickiewicza,czy tą przy Lisa Kuli /do niedawna Pochyła/?
    • elfhelm To jedna z głównych tajemnic IV RP, ale są i inne 18.02.07, 11:48
      m. in. nadzienie esbeckiego pączka skonsumowanego przez Jarosława Kaczyńskiego
      czy wykaz ocen Ziobry z czasów studiów...
      • peer2 Wykaz ocen Ziobry z czasów aplikacji też mógłby 18.02.07, 11:49
        być ciekawy. Zwłaszcza ndst z pierwszego egzaminu prokuratorskiego.
      • venus99 Re: To jedna z głównych tajemnic IV RP, ale są i 18.02.07, 11:49
        a co z aplikacją prokuratorską Ziobry?
        • peer2 Re: To jedna z głównych tajemnic IV RP, ale są i 18.02.07, 11:50
          Egzamin prokuratorski zdał za drugim podejściem. W innym okręgu niż pierwsza
          próba.
          • francois.jenois Re: To jedna z głównych tajemnic IV RP, ale są i 18.02.07, 11:55
            Znane są obecne losy tych do go oblali?
            • peer2 Re: To jedna z głównych tajemnic IV RP, ale są i 18.02.07, 12:04
              Tego akurat nie wiem, ale plotka głosi, że jeden z tych, którzy go oblali
              zrugał młodego aplikanta Ziobrę w dość ostrych słowach...
              • snajper55 Re: To jedna z głównych tajemnic IV RP, ale są i 18.02.07, 12:07
                peer2 napisał:

                > Tego akurat nie wiem, ale plotka głosi, że jeden z tych, którzy go oblali
                > zrugał młodego aplikanta Ziobrę w dość ostrych słowach...

                Łże-elita prawnicza nie poznała się na młodym geniuszu.

                S.
              • francois.jenois Re: To jedna z głównych tajemnic IV RP, ale są i 18.02.07, 12:09
                Ciekawi mnie właśnie, czy ten pan jeszcze pracuje, a jeśli tak to za jakie
                zbrodnie zakonczy kariere po zarzutach bezstronnej prokuratury.
                Bo o tym , że Zerro nie zapomniał jestem głęboko przekonany.
                • pies_na_czarnych Re: To jedna z głównych tajemnic IV RP, ale są i 18.02.07, 13:15
                  Inna tajemnica jest: jakim cudem Kaczory role w flilmie dostaly :o)
    • witek.bis Tylko z ojcem? 18.02.07, 12:07
      Bo ja odnoszę dziwne wrażenie, że z całą familią jest coś nie tak. Kacza
      rodzinka po prostu pławi się w oceanie konfabulacji, a jek z niego wychodzi, to
      tylko po to, żeby potaplać się w kałuży drobnych łgarstw.
      • snajper55 Re: Tylko z ojcem? 18.02.07, 12:09
        witek.bis napisał:

        > Bo ja odnoszę dziwne wrażenie, że z całą familią jest coś nie tak. Kacza
        > rodzinka po prostu pławi się w oceanie konfabulacji, a jek z niego wychodzi, to
        > tylko po to, żeby potaplać się w kałuży drobnych łgarstw.

        Z matki zrobiono uczestniczkę Powstania Warszawskiego, choć do 1946 roku
        siedziała w Starachowicach. A może Powstanie było po 46 ? ;)

        S.
        • witek.bis Re: Tylko z ojcem? 18.02.07, 12:16
          snajper55 napisał:
          > Z matki zrobiono uczestniczkę Powstania Warszawskiego, choć do 1946 roku
          > siedziała w Starachowicach. A może Powstanie było po 46 ? ;)

          :)
          Oczywiście, że po 46. Dokładnie w 1950, żeby młodzi bliźniacy mogli wziąć w nim
          udział. Wtedy też Lech poznał na barykadzie swoją przyszłą żonę, która zresztą
          urodziła się nieco później.
          • venus99 Re: Tylko z ojcem? 18.02.07, 13:09
            gwoli ścisłości-jak się okazało p.Kaczyńska jest o kilka lat starsza niż
            podawano czyli musiała urodzić się WCZEŚNIEJ!
            • witek.bis Re: Tylko z ojcem? 18.02.07, 13:12
              No, właśnie - musiała, a jednak się nie urodziła ;-)
              • snajper55 Re: Tylko z ojcem? 18.02.07, 13:26
                witek.bis napisał:

                > No, właśnie - musiała, a jednak się nie urodziła ;-)

                Kto ją tam wie... Ja obstawiam, że to też uczestniczka Powstania Warszawskiego. ;)

                S.
                • witek.bis Re: Tylko z ojcem? 18.02.07, 13:31
                  Oj chyba nie. Zdaje się, że ona walczyła na wileńszczyźnie.
                  • snajper55 Re: Tylko z ojcem? 18.02.07, 13:36
                    witek.bis napisał:

                    > Oj chyba nie. Zdaje się, że ona walczyła na wileńszczyźnie.

                    Chyba Jacek Kurski powinien to zbadać. ;)

                    S.
        • wanda43 Re: Tylko z ojcem? 20.02.07, 17:12
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49625971
          • snajper55 To akurat jest jasne. 20.02.07, 17:16
            Matka Kaczorków w Powstaniu Warszawskim nie walczyła, i robienie z niej
            uczestniczki powstania jest kalaniem pamięci prawdziwych powstańców. Jest to
            ohydne kłamstwo mające przydać jej autorytetu, którego nigdy nie miała jako żona
            pupilka towarzyszy komunistycznych pławiąca się w luksusie, gdy innych gnębiła
            bieda.

            S.
            • wanda43 Re: To akurat jest jasne. 20.02.07, 17:22
              www.gazeta.org.pl/archiwum/331/index.php?dzial=numer#przezyla
    • dewot007 Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 12:30
      A dziadkowie nawet po polsku mówić nie potrafili !

      Ech ! Te geny !

      . . .

      "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę i prezydent
      bierze to na siebie. Sądzę, że historia oceni to dobrze" –
      Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie – 8.09.06
      • pies_na_czarnych Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 13:17
        dewot007 napisał:

        > A dziadkowie nawet po polsku mówić nie potrafili !
        >
        > Ech ! Te geny !
        >
        > . . .
        >
        > "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę i prezydent
        > bierze to na siebie. Sądzę, że historia oceni to dobrze" –
        > Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie – 8.09.06

        W carskim wojsku po polsku? Chyba zdurniales :o(
        • mmikki Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 14:17
          powiem więcej - w carskim wojsku katolik? chyba ... wiesz juz co....
          • snajper55 Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 14:18
            mmikki napisał:

            > powiem więcej - w carskim wojsku katolik? chyba ... wiesz juz co....

            Jewriej ?

            S.
            • mmikki Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 14:20
              prawosławny

              a czy wychrzta? niech Kurski węszy.
              dziadkowi z Wermahtu, mimo usilnych starań, żydowskich genów nie mógł przypisać
              • odpoczywam Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 14:23
                Odkopac i zbadać DNA
                • mmikki Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 18.02.07, 14:26
                  nie zdziwiłbym sie, gdyby ojcem kaczek okazał sie poprzedni narzeczony, a
                  Rajmund po prostu całe zycie alimentował
                  Jadwisia, powstaniec starachowicki, zdolna była do wszystkiego, byle sie
                  wygodnie urzadzic
                  • prof.penduszko Re: Z ojcem Kaczek dziwna sprawa 20.02.07, 17:03
                    mmikki napisał:

                    > nie zdziwiłbym sie, gdyby ojcem kaczek okazał sie poprzedni narzeczony, a
                    > Rajmund po prostu całe zycie alimentował
                    > Jadwisia, powstaniec starachowicki, zdolna była do wszystkiego, byle sie
                    > wygodnie urzadzic
                    O w morde !!!!!!
    • douglasmclloyd Z pradziadkami wszystko jasne 20.02.07, 17:12
      Dwoch bylo oficerami armii carskiej.
      • pies_na_czarnych Re: Z pradziadkami wszystko jasne 20.02.07, 17:16
        douglasmclloyd napisał:

        > Dwoch bylo oficerami armii carskiej.
        >

        Znaczy te nasze kaczatka to katoliki z pierwszego pokolenia!
        • douglasmclloyd Re: Z pradziadkami wszystko jasne 20.02.07, 17:20
          Dziadek Jadwigi (po mieczu) był rosyjskim pułkownikiem. Wedle rodzinnej legendy
          w nieznanych okolicznościach został polskim generałem. Jak twierdzi Jarosław
          Kaczyński, „zaginął w zawierusze rewolucji październikowej, ale już w polskiej
          formacji. Być może na Syberii”.

          Także dziadek ojca po mieczu był oficerem carskiej armii, zasłużonym w wojnie
          turecko – rosyjskiej. Wiadomo o nim, że miał majątek w okolicach Łomży i tam
          ożenił się z miejscową dziewczyną.

          Rodzina babki ze strony ojca – Franciszki – miała spory majątek pod Odessą. Ona
          do Polski przyjechała po ślubie z Aleksandrem Kaczyńskim – wysoko postawionym
          urzędnikiem kolejowym. .. Tam urodził się ojciec braci – Rajmund.”…
      • snajper55 Czyżby byli szkoleni w Rosji ??? /nt 20.02.07, 17:17
        douglasmclloyd napisał:

        > Dwoch bylo oficerami armii carskiej.
        >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja