gorby
18.02.07, 16:03
"Poprosiłam o rozstanie się z Urzędem Stanu Cywilnego jego kierownika,
ponieważ istniał rażący konflikt interesów. Ponadto, nie powiedział mi jako
pracodawcy, o tym że tam (w komisji weryfikacyjnej) pracuje" - powiedziała
PAP prezydent stolicy. Dodała, że Wierzbowski tłumaczył, iż "wykonuje misję
dla Macierewicza".Podkreśliła, że nie jest dla niej istotne, czy pracował tam
po godzinach i społecznie, ponieważ miała sygnały od innych pracowników,
że "Wierzbowski bardzo rzadko pokazywał się ostatnio w pracy".Gronkiewicz-
Waltz zaznaczyła, że Wierzbowski, jako kierownik USC i osoba szczególnego
zaufania, miał dostęp do wszystkich danych osobowych warszawiaków. "To, że
pracuje dla służb, to jest coś niebywałego. Pan Macierewicz użył do
weryfikacji służb człowieka, który ma pełny dostęp do danych wszystkich
warszawiaków" - podkreśliła.Prezydent wyjaśniła, że straciła zaufanie do
Wierzbowskiego, jednak nie chciała mu "palić mostów", więc poprosiła go o
złożenie rezygnacji. Zapowiedziała, że Rada Warszawy będzie głosowała nad
przyjęciem rezygnacji na najbliższym posiedzeniu.
wiadomosci.onet.pl/1488377,11,item.html
Za kogo ten pan ma prezydenta W_Wy i swojego szefa - za sprzataczke ?
Wywalac pisich pacholkow z UM !