Przeciwnicy UE to ignoranci ekonomiczni

IP: *.ipt.aol.com 23.04.03, 18:41
W ich baliwerniach nie uslyszysz nigdy rozwazan o mozliwosci poprawy polskiej
gospodarki, ktora bedzie zmuszona do poprawy swoich wynikow w kazdej
dziedzinie, o otwartej konkurencji, ktora wyeliminuje patalachow zerujacych
na monopolistycznej, malo wydajnej produkcji a wiec sila rzeczy doprowadzi do
poprawy jakosci i obnnizki cen. Nie mowi sie takze o przejeciu stabilnych,
wypraktykowanych przez madrzejszych od Polakow, a wiec przez bogatych
europejczykow.Nie mowi sie o dobrze zorganizowanej na Zachodzie pomocy
socjalnej i lecznictwie mogacych sluzyc za przyklad zadufanym w sobie
ludzikom z kraju miedzy Odra i Bugiem. Bliski kontakt z tym wszystkim przy
otwartych oczach, uszach i umyslach moze tylko pomoc Polsce i Polakom, a nie
zaszkodzic, jak twierdza te palanty.
    • Gość: jmk Re: Przeciwnicy UE to ignoranci ekonomiczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 21:25
      Szanowny Mike'u, prowadzenie dyskusji z typem podpisującym się wesoły jest
      tylko strata czasu.
      Mój nauczyciel Śp mówił że konia mozesz zaprowadzić do wodopoju ale zmuśić by
      sie napił to jest nie do wykonania, tak z polakami dla których mozna zrobić
      wiele ale z nimi nic.
      Uwazam że myśląca część tego społeczeństwa powinna w czasie zbliżajacego się
      referendum zatrzymać w domowym areszcie wszystkich debili- starych i mlodych-
      zwolenników lpr-ackiego podejścia do UE.
      Zwłaszcza ludzie młodzi, którzy chcą żyć w innym niż katoland kraju winni zdać
      sobie sprawę że ich TAK bez zamknięcia w domowych aresztach debilnej części
      społeczeństwa NIC NIE DA.
      Młody człowieku ,zwolenniku UE, który widzisz w niej swoją sznsę nie patrz
      biernie na działania lpr i podobnych.
      Najpierw zamknij w dobu rodzinnego debila w sposób 100% pewny a potem daj głos
      na tak!!!
      Jeśli bedziesz miekki, łagodny, litościwy pozostanie Ci tylko spierd....ć z
      katolandu.
      Twoja babci, mama, ojciec i podobni jeśli teraz ich nie załatwisz( głosujac
      TAK) ONI załatwią CIEBIE( dając głos na NIE)!!!
      Wiek tych osobników nie ma nic wspólnego z rozumem- w tym przypadku wprost
      przeciwnie!
      • Gość: [...] Re: Przeciwnicy UE to ignoranci ekonomiczni IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 06:36
        Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: jhgjhg do glupka mike IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 26.04.03, 08:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=5702488

      Tam jest dyskusja, w ktorej wypunktowano najwazniejsze argumenty na "nie".
      Problem kazdej fuzji polega na rzeczowej analizie strat i zyskow przez
      WLASCICIELI firm, ktore do fuzji przystepuja. I wybiera sie wariant najbardziej
      korzystny dla obu stron i stara sie zachowac zasade rownowagi. Zwlaszcza przy
      ustalaniu parytetu wymiany udzialow. (Bo w wyniku fuzji zawsze dochodzi do
      redukcji zatrudnienia, szczegolnie w zarzadach) U nas zas mamy sytuacje, ze
      wlascicieli pyta sie jedynie czy chca, a potem jakos to bedzie.
      I jest to zalozenie z gruntu zle. Bo wlasciciele tworza jedna ze spolek. Polske.
      Prezentujesz zdanie osoby gleboko niezadowolonej z preferencji rolnikow jako
      grupy zawodowej, lecz nie zastanawiasz sie jakie to bedzie mialo konsekwencje
      DLA CIEBIE. Rynek pracy ma okreslona pojemnosc w kazdej gospodarce.
      Wiec wynika z tego pewna specyficzna wytrzymalosc kazdego panstwa na poziom
      bezrobocia nie wywolujacy konfliktow. W Polsce ten poziom zostal juz chyba
      osiagniety. Mamy naprawde argentynskie wskazniki. Poziom NIEZATRUDNIONYCH
      wynosi 59%. Rozumiesz mike?

      Wiec powracajac do tematu wsiowego:

      "Szok konkurencyjny.
      To jest po prostu wplyw polaczenia z Unia na rynek wewnetrzny w Polsce. Czyli
      Polska przystepuje do Unii, z rolnictwa "wychodzi" ew. nadwyzka zatrudnienia,
      powiedzmy ok. 1.5 mln osób, co przy zatrudnieniu na poziomie ok. 9 mln jest
      istotnie pewnym szokiem, zwlaszcza, jezeli wezmiemy pod uwage ze wszystkich
      zarejestrowanych jest gdzies ponad 3 miliony, w wyniku tego natychmiast dojdzie
      do dalszego spadku wynagrodzen, czesciowa ucieczka w szara strefe (bez ZUSu)
      spadek dochodów budzetu i ludnosci, spadek popytu wewnetrznego, impuls
      deflacyjny, spadek cen produktów i uslug we wszystkich dziedzinach zycia, nie
      tylko w rolnictwie, ponizej akceptowalnego poziomu rentownosci firm, upadek
      wielu, wielu przedsiebiorstw, dalszy (wtórny) wzrost bezrobocia, dalszy spadek
      popytu i wplywów podatkowych. Katastrofa budzetu, zalamanie zlotego,
      niewyplacalnosc panstwa, obnizenia ratingu kredytowego, utrata olbrzymich
      pieniedzy przez te wasze przeinwestowane fundusze emerytalne itp.
      A skutki wtórne sa duzo grozniejsze niz pierwotne.
      Bo bezrobocie zwiekszy wam sie DWUKROTNIE."

      DODATKOWO dochodzi zjawisko opisane tutaj:
      (I jedno z drugim sie zsumuje)

      "Teoria kosztów komparatywnych Ricardo. Powiada ona, ze wzmozenie wymiany
      handlowej (np. przez nizsze cla) sprawia, ze obie strony wymiany czerpia
      dodatkowe korzysci. Niestety wiedza wielu studentów na tym sie konczy. Nie
      wiedza oni o skutkach spolecznych w skali regionalej. Nie wiedza takze, ze
      teoria ta jest obarczona kilkudziesiecioma jawnymi i ukrytymi warunkami,
      które musza zostac spelnione, aby zaszly korzysci a nie straty. Jakie sa wiec
      te warunki? Otóz podstawowym warunkiem jest strukturalna (i czesto
      przestrzenna) zmiana produkcji (wytwórczosci) w kierunku produkcji bardziej
      wydajnej w kazdym z krajów uczestniczacych w wymianie. Nazywa sie to tzw.
      specjalizacja produkcji. Kazdy kraj zaczyna produkowac wiecej tych dóbr, które
      sa wzglednie najbardziej produktywne (wydajne).
      Tak wiec, pewne fabryki (lub warsztaty) zostaja zlikwidowane, a na ich miejsce
      (czasami w innym miescie) powstaja nowe fabryki, produkujace nowe towary. I tu
      tkwi problem! Poniewaz wraz z likwidacja zakladów, likwidowane sa miejsca
      pracy. Czy mamy dostatecznie duzo kapitalu na takie szybkie zmiany
      strukturalne, by zbudowac nowe fabryki i nowe miejsca pracy? Jak bedzie
      wygladalo to w poszczególnych regionach. Oto garsc danych. Wg opracowania GUS
      pt "Warunki powstania i dzialania przedsiebiorstw w 2002r", ok. 70% firm nie
      mialo plynnosci I stopnia, a 60% plynnosci II stopnia. Tlumczac to na ludzki
      jezyk mozna powiedziec, ze polska gospodarka sklada sie w 60% z zbankrutowanych
      przedsiebiorstw, które nie maja kapitalu nawet na biezaca dzialalnosc, nie
      mówiac juz o zmianie profilu dzialnosci, wytwórczosci, czy tworzeniu nowych
      miejsc pracy. Nie maja one takze pokrycia, zabezpieczenia na kredyty. BCC
      szacuje, ze po wstapieniu do UE bedzie musialo upasc ok. 80% mikroprzedsiebio
      rstw (zatrudniajacych do 9 osób) oraz malych firm (od 10 do 49
      zatrudnionych). Drugie zagadnienie to geografia gospodarcza. Tak sie sklada, ze
      ostatnie 14 lat, to gwaltwony rozwój glównie kilku wielkich miast w Polsce i
      stagnacja czy wrecz cofanie sie w rozwoju reszty kraju. Dla porównania, w
      latach 1995-99, gdy na poziomie krajowym gospodarka rozwijala sie w tempie 7%
      rocznie, w wymienionym okresie PKB wzrósl o 23%, ale w woj. opolskim tylko o
      ok. 6% (nie w ciagu roku, ale w ciagu tych 6 lat!), natomiast w woj.
      mazowieckim o 47%. Oznacza to, ze w woj. opolskim srednie roczne tempo rozwoju
      uksztaltowalo sie ponizej 1%! Jakie wiec beda konsekwencje przystapienia do UE?
      Otóz w biednych regionach kraju o niskim tempie rozwoju (blisko 3/4 ludnosci
      kraju), nastapi nasilenie likwidacji zakladów pracy i wzrost bezrobocia,
      natomiast dzieki inwestycjom zagranicznym (i czesciowo krajowym) nowe zaklady
      powstawac beda w kilku nielicznych miastach (W-wa, Trójmiasto, Wroclaw, Poznan,
      Kraków, Lódz, Katowice). Rozpatrujac sprawe na wielkosciach zagregowanych
      wszystko bedzie wygladalo dobrze, tj. kraj sie bedzie "rozwijal&q uot; we
      wskaznikach tylko, ze z tego rozwoju bedzie wylaczone blisko 3/4 ludnosci!
      O wiele pelniej te problemy zostaly opisane przez noblistów, którzy zajmowali
      sie zagadnieniami rozwoju krajów zacofanych (G.Myrdal, W.A.Lewis, T.Schultz) a
      takze inni, jak R.Frish, J.Tinbergen, B. Ohlin, J. Meade. Wszyscy oni, mimo ze
      zwolennicy integracji (a niektórzy twórcy teorii integracji gospodarczej)
      przestrzegali jednoczesnie przed wchodzeniem w duze struktury gospodarcze
      krajów zacofanych, poniewaz - jak dowodzili - korzysci gospodarcze sa
      wielokrotnie nizsze od zjawisk negatywnych, które dotykaja wieksza czesc
      spoleczenstwa nie tylko w warstwie ekonomicznej, ale kulturalnej, zdrowotnej,
      oswiatowej i innych."

      Teraz przemysl sobie to mike jeszcze raz i naprawde pomysl czy oplaca Wam sie
      taka fuzja. Takie sprawy powinno sie oceniac spokojnie i indywidualnie dla
      kazdego kraju. Unia to akurat dla Polski katastrofa. Otworzcie ludzie oczy.

      mike?
      zatkalo cie?
      • Gość: Zdzich K. Do jhgjhg !!! IP: *.chello.pl 26.04.03, 08:46
        Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu.

        (Regulamin zabrania dyskusji z debilami typu: jhgjhg)
Pełna wersja