Lepsze i gorsze dzieci?????????????????

19.02.07, 09:45
wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=330781

w normalnym kraju to by sie zdarzyc nie mogło
    • porannakawa Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 09:48
      goldenwomen napisała:

      > wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=330781
      >
      > w normalnym kraju to by sie zdarzyc nie mogło
      Widziałem taką samą nierówność - facio dostał homara i stejka a drugi dostał
      jedynie hamburgera.
      Tak sobie pomyślałem, że ten co dostał hamburgera to pewnie zapłacił mniej.

      Dlaczego opieka społeczna nie płaci za standardowy obiad tylko za wodnistą zupkę?
      To nie jest w porządku. Dzieci biedniejsze też powinny dostać normalny obiad!
      • elfhelm Weź poprawkę na źródło informacji. 19.02.07, 11:13


        > Dzieci biedniejsze też powinny dostać normalny obiad!

        Pewnie i tak. Ale gdyby opieka społeczna miała płacić za dwudaniowe obiady dla
        biednych dzieci - to opłacałaby tam może z 30 obiadów. A tak płaci za 100.
      • citisus Tak właśnie wygląda normalny, liberalny kraj 20.02.07, 13:32
        Masz kasę to jesz, nie masz - głódujesz.
        Jak PO dojdzie do władzy to zobaczycie ....
    • capitalissimus Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 09:52
      Może rodzice dzieci, które dostają wodnistą zupę powinni ciężej pracować na
      kotlet dla pociech?
      • porannakawa Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 09:54
        capitalissimus napisał:

        > Może rodzice dzieci, które dostają wodnistą zupę powinni ciężej pracować na
        > kotlet dla pociech?
        >

        Może nie ciężej. Pewnie ciężko pracują.
        Może powinni normalnie zarabiać?
        • capitalissimus Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 09:56
          Nie sądzę by ciężko pracowali, może część z nich. Oczywiście, że powinni lepiej
          zarabiać ale jak to zrobić skoro 80% zarobków kradnie państwo?
          • porannakawa Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:19
            capitalissimus napisał:

            > Nie sądzę by ciężko pracowali, może część z nich. Oczywiście, że powinni lepiej
            >
            > zarabiać ale jak to zrobić skoro 80% zarobków kradnie państwo?
            >
            Więc pretensje do okradanych rodziców czy złodziejskiego państwa Kaczyńskich?
            A może do opieki społecznej, że skąpi na normalne jedzenie?
            • capitalissimus Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:34
              Czyżby przed rządami Kaczyńskich problem nie istniał a podatki były mniejsze?
              Były ale bardzo nieznacznie a biedy i beznadziei było tyle samo jeśli nie
              więcej.
              Opieka społeczna w wydaniu państwowym to gaszenie pożaru benzyną.
              • x2468 Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 20.02.07, 12:27
                Przed rzadami Kaczynskich nie przekazywano 50 milionow na swiatynie,prezio nie
                latal 50 razy w ciagu 7 miesiecy nad morze,i wicepremier nie jezdzil 7 samochodami.
                • capitalissimus Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 20.02.07, 13:09
                  Tylko różne mafie (np. paliwowa) ukradły miliardy złotych. Co to za różnica czy
                  rządzi SLD czy PiS? Czerwony to złodziej i tyle.
    • jan.bar Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:22
      w kórą strone powinno się więc wyrównać? bogatym dzieciom dawac taki obiad jak
      biednym? czy to byłoby sprawiedliwe?
      • woda.woda Tak, byłoby to sprawiedliwe 19.02.07, 10:23
        • capitalissimus Re: Tak, byłoby to sprawiedliwe 19.02.07, 10:55
          Równanie w dół, jakie to polskie...
          • woda.woda Re: Tak, byłoby to sprawiedliwe 19.02.07, 10:59
            Dlaczego w dół? A może w górę?
            • capitalissimus Re: Tak, byłoby to sprawiedliwe 19.02.07, 11:01
              Pisałaś, że sprawiedliwie by było aby dawać nędzny obiad bogatym dzieciom.
              • woda.woda Nie, nie pisałam tak 19.02.07, 12:18
                To ty wkładasz mi "do ust" swoje słowa
                • capitalissimus Re: Nie, nie pisałam tak 19.02.07, 16:41
                  Pisałaś, nie wycofuj się.
      • porannakawa Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:27
        jan.bar napisał:

        > w kórą strone powinno się więc wyrównać? bogatym dzieciom dawac taki obiad jak
        > biednym? czy to byłoby sprawiedliwe?

        Dlaczego dzieci miałyby dostawać obiad małowartościowy?
        Skandalem jest, że pomoc społeczna nie pomaga na tyle, ze dzieci mogłyby
        dostawać obiad pełnowartościowy.
        Dlaczego tylko taki marny obiad fundują?

        I jeszcze mam pytanie - dlaczego nikt, obserwujący z zewnątrz tego faceta co to
        homara ze stejkiem jadł i drugiego co to tylko hamburgera marnego - nie zapała
        oburzeniem na tego od homara? Nie każe mu jeść zamiast stejka - hamburgera?
        • woda.woda Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:28
          > I jeszcze mam pytanie - dlaczego nikt, obserwujący z zewnątrz tego faceta co
          to
          > homara ze stejkiem jadł i drugiego co to tylko hamburgera marnego - nie zapała
          > oburzeniem na tego od homara? Nie każe mu jeść zamiast stejka - hamburgera?


          Tu chodzi o dzieci, nie o dorosłych
          • porannakawa Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:30
            woda.woda napisała:

            > > I jeszcze mam pytanie - dlaczego nikt, obserwujący z zewnątrz tego faceta
            > co
            > to
            > > homara ze stejkiem jadł i drugiego co to tylko hamburgera marnego - nie z
            > apała
            > > oburzeniem na tego od homara? Nie każe mu jeść zamiast stejka - hamburger
            > a?
            >
            >
            > Tu chodzi o dzieci, nie o dorosłych

            Dziecko jadło homara a drugie dziecko - hamburgera.
            Reszta - jak wyżej!
            • woda.woda Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:34
              Rzecz w tym, iz dziecko nie jest winne biedzie w swojej rodzinie, a dorosły
              ponikekąd jest.

              Dziecko traktowane jako osoba drugiej kategorii zaczyna budować w sobie niechęć
              do tych "od homara", źle odżywiane ma mniejszy potencjał intelektualny, ma
              większe szanse na to, aby - jako dorosły - nie być zdrowe.

              Czy społeczeństwu opłaca się posiadać niedozywione dzieci?
              • capitalissimus Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:57
                Czyli dlatego, że dziecko nie jest winne biedzie rodziców należy odbierać
                pieniądze Nowakowi (czyli jego dzieciom) i dawać je dzieciom Kowalskiego po
                drodze pasąc państwowego urzędnika?
                • woda.woda Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:58
                  Powtórzę pytanie:

                  "Czy społeczeństwu opłaca się posiadać niedozywione dzieci?"
                  • capitalissimus Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 11:03
                    Uderzasz w populizm. Dostatek potomstwa Nowaka jest problemem Nowaka a nie
                    Kowalskiego. Obywatel ma obowiązek troszczyć się o swoje potomstwo a nie o
                    cudze. Niestety socjalistyczne państwo uważa, że wszystkie dzieci są wspólne i
                    obszar biedy się powiększa.
                    • woda.woda Czy moje pytanie 19.02.07, 12:17
                      przetasta twoje możliwości? :)

                      Proste jest przecież.
                      • capitalissimus Re: Czy moje pytanie 19.02.07, 16:41
                        Czy moja odpowiedź przerasta Twoje? Zrozumiała jest przecież. Pożaru nie gasi
                        się benzyną.
        • goldenwomen skandalem jest dzielenie dzieci 19.02.07, 14:29
          dziecko jakie jest kazdy widzi.Komu i czemu ono jest winne????? dajemy lekka
          reka 40 mln na nikomu niepotrzebna światynie a dzieci chodza głodne,
          niedokarmione, dzielone na lepsze i lepsiejsze. SKANDAL!
          • capitalissimus Re: skandalem jest dzielenie dzieci 19.02.07, 16:42
            W związku z tym należy zabierać jednym dzieciom by dać innym? Od czego są
            rodzice?
      • goldenwomen nie kpij! 19.02.07, 14:27
        wszystkie dzieci nasze są! i rowno je traktujmy gotując i dzieląc jednakowo!
        • capitalissimus Re: nie kpij! 19.02.07, 16:43
          Czas więc zlikwidować pojęcie rodzica.
          • wolak.wolski Re: nie kpij! 19.02.07, 21:53
            > Czas więc zlikwidować pojęcie rodzica.

            Szanowny współwyznawco wolności.

            Jak to jest, że dla socjalistów typu goldenwomen kpiną jest postulat zamożności
            obywatelskiej ? Czy oni - komuszki - muszą tak trwać w tym zaprzaństwie ;) ?
    • artsg Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 10:36
      Czy Łódź nie jest ostoja lewicy?
      • woda.woda Z ZChH-owskim prezydentem w 2 kadencji? 19.02.07, 10:38
        artsg napisał:

        > Czy Łódź nie jest ostoja lewicy?
        • artsg Prezydent nie jest od dokarmiania dzieci 19.02.07, 10:45
          Od tego sa samorządy lokalne
          • woda.woda Zapomniałeś już, o co pytałeś? 19.02.07, 10:47
            Przypomnę:

            "Czy Łódź nie jest ostoja lewicy?"
          • ross128 Re: Prezydent nie jest od dokarmiania dzieci 19.02.07, 10:50
            artsg napisał:

            > Od tego sa samorządy lokalne

            moher, a nie pamietacie wy przypadkiem kto na forum wył i bełkotał, że za
            pieniądze na ochronę parady równości można by wykarmić głodne dzieci w
            ilościach zdaje się 100 tys czy coś w tej podobie? :)

          • capitalissimus Re: Prezydent nie jest od dokarmiania dzieci 19.02.07, 11:19
            Patrz, a ja myslałem, że od zapewnienia dzieciom jedzenia, ubrań itd. są
            rodzice. Widać, że socjaliści są innego zdania i obciążają tym obowiązkiem
            urzędników państwowych. Po co więc mamy rodziców? Skończmy z tym przeżytkiem,
            niech żyje postęp!
            • artsg Re: Prezydent nie jest od dokarmiania dzieci 19.02.07, 11:41
              capitalissimus napisał:

              > Patrz, a ja myslałem, że od zapewnienia dzieciom jedzenia, ubrań itd. są
              > rodzice.
              To napisz jeszcze kto tych rodziców z fabryk na ulice wyrzucił.
              • capitalissimus Re: Prezydent nie jest od dokarmiania dzieci 19.02.07, 16:44
                Ty lepiej napisz kto ich mami widokami na świetlaną przyszłość - okłamuje i
                przekonuje, że można coś dostać bez wysiłku.
          • obseerwator Re: Prezydent nie jest od dokarmiania dzieci 19.02.07, 12:34
            artsg napisał:

            > Od tego sa samorządy lokalne

            a od kiedy prezydent to nie jest "samorząd lokalny" ?
    • elfhelm Skąd się biorą tacy idioci w Fakcie??? 19.02.07, 11:11
      Gdyby nie płatna stołówka, to te biedniejsze dzieci nie dostałyby ani
      "rozwodnionej zupy" ani "ryżu polanego owocową breją".
      Bo po prostu nie byłoby możliwości utrzymania tej stołówki.
      • goldenwomen a jesli to samo zycie? 19.02.07, 14:30

        • elfhelm Re: a jesli to samo zycie? 19.02.07, 17:36
          to nie ma w tym nic nadzwyczajnego - lepiej by opieka społeczna finansowała 100
          trochę gorszych obiadów niż 10 z drogiej restauracji...

          A ci co kupują sami posiłki (za ok. 10 zł) płacą nie tylko za swój obiad, ale
          też za ten "ryż z breją" czy "wodnistą zupę", jak to określili idioci z Faktu.
    • hihiro1 Czyżby postulat równych żołądków wiecznie żywy 19.02.07, 11:13
      To oczywiste, że obiad za 10 złotych jest obfitszy (lepszy, smaczniejszy,
      etc...) od obiadu za 3 złote.

      Gdyby te "lepsze" dzieci dostawały lepsze porcje kosztem tych "gorszych" to
      byłaby granda.

      Jeśli tak się nie dzieje, to:
      a) Opieka społeczna winna płacić więcej
      b) Zlikwidować sprzedaż obiadów po 13

      Tylko, ze:
      a) Opieka społeczna więcej nie ma (bo budujemy kościoły za 40 mln)
      b) Likwidacja dodatkowej działalności raczej zuboży stołówkę, przez co dzieci
      dostaną jeszcze gorsze posiłki.

      Jakby się nie obracać d.. z tyłu :)
      • goldenwomen Re: Czyżby postulat równych żołądków wiecznie żyw 19.02.07, 14:31
        jesli chodzi o dzieci powinien ZAWSZE obowiazywać
        • snajper55 Re: Czyżby postulat równych żołądków wiecznie żyw 19.02.07, 17:21
          goldenwomen napisała:

          > jesli chodzi o dzieci powinien ZAWSZE obowiazywać

          Także, jeśli chodzi o dorosłych. Każdy powinien tyle samo zarabiać, to samo
          jeść, tak samo się ubierać. Korea Północna to nasz ideał.

          S.
        • porannakawa Re: Czyżby postulat równych żołądków wiecznie żyw 19.02.07, 17:26
          goldenwomen napisała:

          > jesli chodzi o dzieci powinien ZAWSZE obowiazywać

          W związku z tym do kogo kierujesz ten postulat?
          Opieka społeczna powinna dotować normalne obiady a nie wodniste zupki.
          Dlaczego nie dotują normalnych obiadów?
          Pieniędzy nie ma?
          Ależ są!
          Jest to tylko kwestia priorytetów.
          Komu dać pierwszemu - na dożywianie dzieci czy dla pałkownika Rydzyka lub na
          placówkę kulturalną Glempa.
          To jest kwestia priorytetów.
          ZuZyta - to jest pytanie do Ciebie!
        • hihiro1 Tak tylko z płochej ciekawości 19.02.07, 18:01
          goldenwomen napisała:

          > jesli chodzi o dzieci powinien ZAWSZE obowiazywać

          Dlaczego ?
    • reakcjonista1 Wszystko jak widać dąży do normalności 19.02.07, 17:01
      znaczy się kapitalizmu :-)
    • chyba_normalny Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 17:39
      a dlaczego nikt nie skontroluje firmy , która żywi uczniów .Może nagle okazać
      się , że z tego co dla uczniów żywią się jeszcze rodziny kucharek ( przykład
      nieodosobniony )
    • asienka32 Znana mi firma dofinansowywała co miesiac 19.02.07, 18:44
      obiady dla dzieci z biednej kaszubskiej szkoły.
      Wyglądało to tak, że gmina finansowała obiady najbiedniejszym dzieciom,a firma -
      resztę tak aby wszystkie dzieci dostawały ciepły posiłek.
      Szkoła była naprawdę biedna i większosć dzieciaczków, które nie łapały się na
      gminne obiady nie spełniała kryteriów, bo dochód w rodzinie był dosłownie o
      pare złotych wyższy od przyjętego jako maksymalny.

      W ktorymś miesiącu nie przyszło ze szkoły rozliczenie za obiady. Księgowa firmy
      wykonała telefon do dyrekcji szkoły i co się okazało - gmina zmieniła zasady i
      teraz na darmowe gminne łapie się zaledwie kilkoro dzieci więc... zrezygnowano
      z dożywiania w szkole. Bo to kłopot.
      Nikt ze szkoły nie wykonał telefonu do firmy z informacją o zmianie zasad
      finansowania obiadów, nikt nie podziękował a co więcej ... nikt nie zapytał
      firmy czy byłaby możliwość sfinansowania obiadów większej liczbie dzieci. A
      była - zarząd spółki bez zająknięcia zwiększyłby kwotę wg potrzeb.
      Czyja wina. Gminy, władzy, sponsora?
      Nie ... krowy-dyrektorki i jej personelu, który miał gdzieś dożywianie dzieci
      i babska zwyczajnie ucieszyły się, żemnie papierkówdo przewalenia będą miały.
    • wolak.wolski W normalnym kraju 19.02.07, 20:18
      nie zdarzyło by się takie coś.

      Bo w normalnym kraju gdzie nauka byłaby płatna kazdy zapłaciłby za swój obiad.

      W komuniźmie w jakim żyjemy dzieci nierobów i leni są żywione przez złodzieji.
      Nic dziwnego, że dzieci jedzą marnie.
      • goldenwomen Re: W normalnym kraju 19.02.07, 20:22
        ja takiego podziału nie robie! dzieci złodziei???? dziecko jest tylko
        dzieckiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!dzieckiem człowieku bez
        wzgledu kim sa jego rodzice
        • wolak.wolski Re: W normalnym kraju 19.02.07, 20:28
          > ja takiego podziału nie robie! dzieci złodziei???? dziecko jest tylko

          Ale ja też nie robię żadnego podziału.

          Mówię tylko, że źle zywione dzieci:

          1) pochodzą w większości z domów rodziców, którzy są nierobami i leniami

          2) instytucje państwowe w polsce to złodzieje.

          A rzeczywiscie dzieci to tylko dzieci.

          Szkoda, że dorastając w patologqicznym kraju staną się w większości leniami i
          złodziejami i ciężko pracujący obywatele będą musieli utrzymywać ich rodziców na
          emeryturze, ich na zasiłkach i ich dzieci na opiece społecznej.

          Ale czy komuchy to zrozumieją ?
          • goldenwomen dzieciom nalezy pomagac 19.02.07, 20:41
            nie ma nic gorszego niz głodne zaniedbane dziecko
            • asienka32 Droga Goldenwoman... nic nie stoi na przeszkodzie 19.02.07, 21:16
              abyś opłacała w szkole obiady jakiemuś dziecku.

              goldenwomen napisała:

              > nie ma nic gorszego niz głodne zaniedbane dziecko
              • goldenwomen Re: Droga Goldenwoman... nic nie stoi na przeszko 20.02.07, 11:05
                płace!!!!!!!!!!!!!!!!! zadowolona?????? a co Ty robisz???? NIC duperele
                wypisujesz i finito!
                • capitalissimus Re: Droga Goldenwoman... nic nie stoi na przeszko 20.02.07, 11:46
                  Skoro płacisz (bardzo to szlachetne) to powinnaś wiedzieć, że twoja
                  bezpośrednia pomoc jest o wiele lepsza, skuteczniejsza i co najważniejsze
                  tańsza niż państwowa. Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: czy nie lepiej
                  zrezygnować z państwowej, drogiej i nieskutecznej 'pomocy społecznej' na rzecz
                  pomocy indywidualnej? Lepiej zostawić ludziom pieniądze w kieszenie niech sami
                  pomogą bo zrobią to lepiej i taniej - taka potrzeba tkwi w każdym z nas!
                • asienka32 Skąd ta furia? Czyżbym wetknęła szpilkę w nadęty 20.02.07, 12:03
                  balon ambitnej wykształciuszki?


                  goldenwomen napisała:

                  > płace!!!!!!!!!!!!!!!!! zadowolona?????? a co Ty robisz???? NIC duperele
                  > wypisujesz i finito!
    • snajper55 Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 20:42
      W normalnym kraju wszystkie dzieci to samo jedzą.
      W normalnym kraju wszystkie dzieci mają takie same ubranka.
      W normalnym kraju wszystkie dzieci mają takie same zabawki.
      Jakże ja kocham mój normalny kraj - Koreę Północną.

      S.
      • goldenwomen Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 20:47
        to wracaj tam! :P
        • snajper55 Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 20:50
          goldenwomen napisała:

          > to wracaj tam! :P

          Dla Ciebie to napisałem, abyś mogła sobie deklamować. To Ty wszak tęsknisz do
          koreańskie urawniłowki.

          S.
          • goldenwomen nie czytasz ze zrozumieniem tekstu 19.02.07, 20:56
            cofnij sie do podstawowki no czyba ze z klasy piszesz
        • jdbad Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 20:53
          Ale jakoś na pytania dotyczące złego podziału pieniędzy społecznych nikt nie
          chce odpowiedziec.Patrz: Swiątynia opatrzności itp. Z drugiej strony państwo
          domaga się co raz większej ilości dzieci, a potem się okazuje, że to patologia,
          nieroby i lenie. Gratuluję katolikom takiego podejścia do tematu!
          • goldenwomen i dzieci sa temu winne???????????????????? 19.02.07, 20:57
            Żenada
          • wolak.wolski Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 21:06
            > Ale jakoś na pytania dotyczące złego podziału pieniędzy społecznych nikt nie

            Problem w tym, że durny nasz naród strasznie.

            Problemu podziału pieniędzy społecznych nie byłoby gdyby były zarządzane wolno
            rynkowe czyli poprzez fundacje, na które bogaci ludzie nie okradani przez
            Państwo w ramach podatków łożyliby chętnie widząc wyniki ich działań. Te, które
            by kantowały zostałyby bez środkó i poprostu by upadły.

            Pańśtwo to największy złodziej. Jak mówił módry człowiek: "nie ma takiego
            draństwa, takiej niegodziwości, na której Państwo nie będzie chciało zarobić".

            Państwa nie obchodzi los źle żywionych dzieci.

            I nie powinien !!!

            Pańśtwo ma obowiązek utrzymywać policję, wojsko i kilka bardzo szczególnych sfer
            życia społecznego (takich jakie nie są w stanie utrzymać się same).

            Jedzenie (w tym też jedzenie dzieci) nie jest domeną Państwa !!!

            Gdyby tak było musiałyby powstać regulacje dot. norm żywieniowych, których
            przekroczenie groziłoby sankcjami. I tak, jak ktoś zje za mało kotletów grzywna,
            jak wypije za dużo mleka więzienie itd.

            Wiem, że kumuszki tego nie zrozumieją, ale może jakiś wolnomysliciel ?
            • jdbad Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 21:09
              To wobec tego USA jest również krajem komunistycznym. Poczytaj sobie o pomocy
              społecznej w tym kraju. Cholera, wszędzie komunisci?!
              • wolak.wolski Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 21:14
                > To wobec tego USA jest również krajem komunistycznym. Poczytaj sobie o pomocy
                > społecznej w tym kraju. Cholera, wszędzie komunisci?!

                Przeczytaj mój manifest. Wyraźnie piszę o tym, że bogate Paśńtwo stać na takie
                fanaberie jak pomoc społeczna.

                A USA są bogate. A Polska jest biedna. I nie będzie bogata, jeżeli nie pozwoli
                się jej bogatą stać.

                Nie nie wszędzie komuniści. Ale wielu durniów.
                • jdbad Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 21:16
                  A ja powtarzam, że nasze pieniądze są po prostu nieodpowiednio rozdysponowane.
                  • wolak.wolski Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 21:22
                    > A ja powtarzam, że nasze pieniądze są po prostu nieodpowiednio rozdysponowane.

                    Nie mogą być odpowiednio rozdysponowane ponieważ administracja biednego państwa
                    jest niemal z założenia przeżarta korupcją, nieudacznictwem i złodziejstwem.
                    • jdbad Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 21:24
                      Nasze państwo już nie jest biedne. Na pomoc społeczną by się pieniądze
                      znalazły, ale co do korupcji to się zgadzam.Taka świątynia na przykład...
                      • wolak.wolski Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 21:45
                        > Nasze państwo już nie jest biedne. Na pomoc społeczną by się pieniądze

                        No tu się nie zgadzam. Te pieniądze są w kieszeniach obywateli zanim się ich
                        obywatelom nie ukradnie. Wtedy już są zmarnowane.

                        > znalazły, ale co do korupcji to się zgadzam.Taka świątynia na przykład...

                        Dokładnie. To jest świetny przykład marnotrawstwa i złodziejstwa.
                        • jdbad Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 19.02.07, 21:49
                          Czyli ogólnie się zgadzamy.
                          • wolak.wolski A gdzie jest goldenwomen ? 19.02.07, 21:51
                            > Czyli ogólnie się zgadzamy.

                            A ja nigdy nie powiedziałem, że nie. Zauważ natomiast, że socjalistka
                            goldenwomen jakoś zamilkła.

                            Oni zawsze milkną kiedy dochodzi do wymiany faktów.

                            Dlaczego ?
                            • goldenwomen Re: A gdzie jest goldenwomen ? 20.02.07, 11:00
                              niestety nie mogłam przesiadywac dluzej przed kompem niz czas mi na to pozwalal
                              bo mam swoje inne obowiazki.Przed dyskusja o dzieciach nie uciekam.
                              Socjalistka? Raczej wrazliwa na krzywde innych :P
                              • capitalissimus Re: A gdzie jest goldenwomen ? 20.02.07, 12:31
                                Twoim problemem jest to, że mylisz przyczyny ze skutkami. Biedne i głodne
                                dzieci są skutkiem tego, że socjalistyczne państwo zabiera obywatelom 80%
                                zarobków by rzucać później ochłapy pod nazwą 'opieki społecznej'. Wrażliwość
                                twoja i tobie podobnym powoduje, że głodnych dzieci przybywa.
                                • goldenwomen nic nie myle 20.02.07, 12:45
                                  zal mi glodnych dzieci i tyle! od przyczyn sa inne organizacje ja tylko pomagam
                                  słabym i głodnym. Od politykowanie takiego jak Twoje nikt dzieci nie nakarmił.
                                  Liczy sie FAKT ze te biedne dzieci sa głodne i ze trzeba im pomoc bo one nie sa
                                  niczemu winne. Jak bedziemy rozbierac przyczyny tego stanu na czynniki pierwsze
                                  to te dzieci umra z głodu. Czisz teraz o co mi chodzi? czy dalkej bawisz sie w
                                  polityke?
                                  • goldenwomen nie czas na politykowanie 20.02.07, 12:47
                                    czas na czyny! chwytasz wreszcie o czym pisze ???
                                    • capitalissimus Re: nie czas na politykowanie 20.02.07, 12:52
                                      Pewnie, że chwytam. Jak każda socjalistka chcesz gasić pożar benzyną. Rusz
                                      wreszcie głową.
                                      • goldenwomen Re: nie czas na politykowanie 20.02.07, 12:58
                                        gdybys myslał głowa a nie glowka zapewne nie byloby problemu. Bez odbioru.
                                        • capitalissimus Re: nie czas na politykowanie 20.02.07, 13:00
                                          Właśnie dlatego, że myślę głową doprowadza cię to do takiej furii. Tak to jest
                                          gdy socjalistom przedstawiane są argumenty - pozostaje im wtedy tylko agresja.
                                  • capitalissimus Re: nic nie myle 20.02.07, 12:50
                                    Nie bawię się w politykę. Przeraża mnie tylko, że jesteś zwolenniczką dalszego,
                                    jeszcze mocniejszego, drenowania kieszenie jednych rodziców by nakarmić dziecko
                                    innych opiekunów pasąc po drodze państwowego urzędasa rozkradającego nasze
                                    pieniądze. Zrozum wreszcie, że nie tędy droga a to co proponujesz to
                                    komunistyczne brednie od których głodnych nie tylko nie ubywa ale jeszcze
                                    przybywa. Rusz w końcu głową i policz z czego będzie więcej obiadów: czy z
                                    50pln za które osobiście kupisz obiady głodnemu dziecku czy z 50pln podatku,
                                    które ci państwo zabierze na ten cel?
                                    • goldenwomen Re: nic nie myle 20.02.07, 13:00
                                      gdzie napisałam zeby drenowac kieszenie??????????????????????????? nie czytacie
                                      ze zrozumieniem ! pisze caly czas o tym zeby zainteresowac sie glodnymi dziecmi
                                      i nie traktowac ich marginesowo jak wy to robicie. dzieci sa glodne, chca
                                      chleba a nie polityki!
                                      • capitalissimus Re: nic nie myle 20.02.07, 13:04
                                        Wy czyli kto? Kobieto, żebyś wiedziała ile głodnych dzieci wspieram to
                                        przestałabyś wypisywać takie głupoty. Niech dotrze do ciebie wreszcie, że
                                        państwowa pomoc odnosi odwrotny do zamierzonego skutek. Przestań wreszcie
                                        wypisywać socjalistyczne, utopijne dyrdymały i pomyśl co jest przyczyną tego,
                                        że dzieci chodzą głodne.
                                  • hihiro1 Nic nie myślisz 20.02.07, 12:51
                                    A jak chcesz tym dzieciom pomóc ?

                                    Ilość pieniędzy w budżecie jest ograniczone.
                                    Możesz spowodować, że jakaś kwota zostanie przekazana tej szkole.
                                    I obłudnie udawać, że nie wiesz, że te pieniądze MUSIAŁY być zabrane innym
                                    dzieciom z innej szkoły. Za jakiś czas poczytasz sobie o innym takim przypadku i
                                    znowu się wzruszysz. I tak w nieskończoność - bo zamiast walczyć z przyczynami
                                    zwalczasz skutki.

                                    To jest naiwność, obłuda lub głupota - wybierz sobie co wolisz.
                                    • capitalissimus Re: Nic nie myślisz 20.02.07, 12:53
                                      To można streścić jednym słowem: socjalim. Niestety takich przygłupów jak
                                      autorka wątku jest mnóstwo więc głodnych dzieci przybywa.
                                      • goldenwomen Re: Nic nie myślisz 20.02.07, 12:57
                                        przyglup to jerstes ty i to na kaczych nogach baranie jeden.i bez urazy mi tu
                                        prosze!
                                        • capitalissimus Re: Nic nie myślisz 20.02.07, 12:59
                                          Robisz sceny. Furia przesłania ci jasność myślenia stąd te komunistyczne
                                          brednie które wypisujesz.
                                          • goldenwomen Re: Nic nie myślisz 20.02.07, 13:02
                                            nigdy glodny nie byles! nie kumasz problemu!baw sie dalej w polityke i zwalczaj
                                            przyczyne!
                                            • capitalissimus Re: Nic nie myślisz 20.02.07, 13:06
                                              A ty dalej brniesz w swoje populistyczne brednie. Rozumiem, że każdy kęs ci w
                                              ustach staje na myśl o głodnych etiopskich dzieciach.
                                    • goldenwomen myśle jako matka i kobieta 20.02.07, 12:55
                                      zwalczając skutki dajemy jesc dzieciom .To jest na tzw." póki co" A na co mamy
                                      czekać??? Dzieci sa głodne!!!!
                                      Byles kiedykolwiek głodny?????????????????????Nic nie rozumiesz i dalej baw sie
                                      w polityke! co dzieci glodne obchodzi nasza polityka?
                                      • capitalissimus Re: myśle jako matka i kobieta 20.02.07, 12:58
                                        Zwalczając skutki w ten sposób zabierasz pieniądze innym matkom i głodnych
                                        dzieci przybywa. Kiedy to w końcu zrozumiesz?
                                        • goldenwomen Re: myśle jako matka i kobieta 20.02.07, 13:01
                                          a gdybys tak dal symboliczna 1 zł na glodne dzieci to zabralbys innym?
                                          • capitalissimus Re: myśle jako matka i kobieta 20.02.07, 13:07
                                            Daję dużo więcej i widzę tego skutki. Daję bo chcę i tak powinno być. Dramatem
                                            jest to, że państwo kradnie zdecydowaną część dochodu, rozkrada i rzuca
                                            ochłapy. Zacznij myśleć.
                                      • hihiro1 Nie myślisz tylko leczysz wyrzuty sumienia 20.02.07, 13:02
                                        goldenwomen napisała:

                                        > zwalczając skutki dajemy jesc dzieciom

                                        Nie dajesz dzieciom jeść - ty zabierasz jednym (których nie widzisz) i dajesz
                                        tym które masz przed oczami.

                                        To HIPOKRYZJA.

                                        Nakarmić dzieci można TYLKO zwiększając nakłady czyli poprzez optymalizacje
                                        budżetu (mniej fontann, mniej kościołów, etc...) poprawę sytuacji obywateli
                                        (zmniejszenie podatków, zmniejszenie bezrobocia, etc...) i (jako ostateczność)
                                        rozwój organizacji charytatywnych.

                                        Bicie piany i domaganie się dotacji z budżetu to działania pozorowane.
                                        • goldenwomen syty nigdy nie zrozumie głodnego 20.02.07, 13:04
                                          koniec dyskusji!
                                          • capitalissimus Re: syty nigdy nie zrozumie głodnego 20.02.07, 13:10
                                            Faktycznie, z przygłupem nie odróżniającym skutków od przyczyn nie ma co
                                            dyskutować.
                                          • hihiro1 A ślepy nie zobaczy przeszkody na drodze 20.02.07, 13:17
                                            Wybacz szczerość ale jesteś typowym przykładem bezmyślnej hipokrytki.

                                            Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal ?

                                            Jak ci postawić przed oczy czyjeś nieszczęście to będziesz lamentować, szaty
                                            drzeć i rozpaczać. Ale palcem nie kiwniesz aby pomóc rzeszom tych którzy nie
                                            psują ci humoru swoim widokiem.

                                            Twoje socjalistyczne recepty pomocy garstce dzieci uniemożliwiają trwałą poprawę
                                            sytuacji WSZYSTKICH.

                                            Chcesz pomagać to załóż organizacje charytatywną, zbieraj fundusze, ucz szkoły
                                            jak pozyskiwać dodatkowe pieniądze, etc...
                                  • reakcjonista1 Matka nie ma czasu zainteresować się dzieckiem 20.02.07, 12:53
                                    bo musi pędzić na 7 rano przekładać papiery w Urzędzie skarbowym... A pracuje bo
                                    gdyby nie pracowała to pensja męża zagrabiona przez państwo w ponad połowie nie
                                    mogłaby starczyć na cokolwiek sensownego. Zresztą matkę państwowy bandzior też
                                    okrada z ponad połowy pieniędzy (czy to w formie "składek" na pensję ZUSowskich
                                    urzędasów, czy to poprzez 50 różnych podatków ukrytych i jawnych).
    • s-k-i-n Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 20.02.07, 12:42
      rasizm był jest i będzie..najb rozpowszechniona forma rasizmu dzisiaj jest
      rasizm ekonomiczny
    • artsg Re: Lepsze i gorsze dzieci????????????????? 20.02.07, 13:07

      W normalnym kraju to by sie zdarzyc nie mogło to co zdarzyło się w UK:

      Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi przychodni i szpitali unikania
      słów "mama" i "tata". Uznała, że obrażają one homoseksualnych "rodziców" - donosi .
      ma to pozwolić dzieciom samodzielnie zdecydować kto jest dla nich ważny - głosi
      rozporządzenie.

      W specjalnym dokumencie "Fair wobec wszystkich" służba zdrowia proponuje, by
      słowa "mama" i "tata" zastąpić w rozmowach z dziećmi wyrazami "opiekun",
      "strażnik" lub w ostateczności "rodzic". "Orientacja seksualna i płeć nie mają
      nic wspólnego z dobrym rodzicielstwem" - głosi raport. Zaleca się również
      zaopatrzenie szpitali w homoseksualne czasopisma i plakaty przedstawiające inny
      niż heteroseksualny model rodziny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja