gorby
19.02.07, 13:42
Skład i kompetencje oficjalnych doradców braci sugerują, że ich polityka to
zupełny chaos. Prawdziwy wpływ mają na nich doradcy nieformalni oraz
ministrowie z najbliższego kręgu.Doradcy braci Kaczyńskich dzielą się na
formalnie zatrudnionych oraz tych ważniejszych, którzy mają zawsze dostęp do
ucha szefa, choć nie ma ich w oficjalnym wykazie. W przypadku Jarosława
Kaczyńskiego wśród pierwszych są przede wszystkim ludzie młodzi, uczący się
polityki i traktujący tę pracę jako przepustkę do dalszej kariery. Z kolei
nieoficjalni doradcy mają mocno wyklarowane poglądy, w których premier
przegląda się jak w lustrze.(..)Zarówno u prezydenta, jak i u premiera dziwi
brak oficjalnych specjalistów od polityki międzynarodowej, stosunków polsko-
amerykańskich, polsko-niemieckich, polsko-francuskich czy polsko-rosyjskich,
a także od gospodarki i finansów. Dlaczego w tak istotnych kwestiach dwóch
najważniejszych ludzi w kraju zdaje się niemal wyłącznie na rady zakulisowe?
Może to odbicie prawdziwej polityki braci? Bo do tego, co dla nich
najważniejsze, mają zaufanych ludzi. Lustracja: Antoni Macierewicz (szef
kontrwywiadu wojskowego i wiceminister obrony). Bezpieczeństwo energetyczne:
Piotr Naimski (dziś wiceminister gospodarki, a w 1992 roku prawa ręka
Macierewicza przy ujawnianiu teczek). Unijne fundusze: Grażyna Gęsicka
(minister rozwoju regionalnego). Choć cała trójka nie jest z PiS, w
rzeczywistości wyznacza kierunek działań obecnej władzy. Są prawdziwymi
doradcami i wykonawcami.(..)Generalnie w doborze doradców bracia Kaczyńscy
nie kierują się zasadą kompetencji, podobnie jak czynią to, mianując swoich
ministrów i współpracowników. W efekcie zamiast systemu wczesnego
ostrzegania, który powinni tworzyć doradcy, powstało towarzystwo wzajemnej
adoracji. Obowiązuje w nim jednomyślność z pryncypałem, a nie ścieranie się
pomysłów i burza mózgów.
www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2713&Itemid=48&limit=1&limitstart=1
Jednomyslnosc z malymi dyktatorami stawiajacymi chcice absolutnej wladzy
ponad interesem Polski.