asienka32
19.02.07, 23:22
przypomnienie:
"Przywiozłem Lechowi Wałęsie kopie dokumentów Komisji Susłowa (powołana w
1980 r. przez Biuro Polityczne KPZR grupa mająca śledzić sytuację w Polsce)
cały zestaw dokumentów o +S+ (...). Miejscami czytanie tej teczki było
straszne, tak bardzo bezlitosny był prześwietlający wzrok KGB.
Przekartkowałem teczkę i powiedziałem: Tutaj jest wszystko. Weź to! Wałęsa
lekko pobladł" - wspomina spotkanie były prezydent Rosji.
Lech Wałęsa zapewnia, że w papierach nie było niczego nadzwyczajnego. - To
nic sensacyjnego, same nieistotne rzeczy. W tej chwili nie pamiętam już
jednak, co dokładnie w nich było. W każdym razie nie zrobiły na mnie żadnego
wrażenia - mówi.
I "zgubił" ją...