UJ - AGH: zamiana akademików?

    • Gość: Mrożonki Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 17:50
      Pomysł absurdalny! Dobry AGH chce oddać uniwerkowi taki wieeelki
      akademik za malutką Nawojkę; ciekawe gdzie jest haczyk???
    • Gość: Walet Z Nawojki Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 17:54
      Może by tak prof. Ziejka sam pomieszkał w Akropolu lub/i w
      Nawojce a potem zajął satnowisko.
      Oni chcą nam dać swoje ZOO ale bez zwierzaków!!!
      Wszyscy trąbią że to dobry interes dla AGH, a co z UJ-em ???
      Chyba jest jakiś powód dla którego w nawojce nie ma piętrowych
      łóżek i innych przyjemności rodem z AGH!!!
    • Gość: Marek Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 18:04
      Dobrze, ze władze AGH -u nie wpadly na pomysl aby zamienic Gmach
      przy alejach trzech wieszczów na Colegium Novum. Wtedy wogole
      byla by katastrofa.
    • Gość: mieszkaniec Nawojki A co z Tradycją? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 18:09
      DZIAŁ
      § 7
      1. W poszanowaniu własnej tradycji Uniwersytet Jagielloński
      zachowuje i rozwija zwyczaje akademickie.

      Czy powyższe słowa, zaczerpnięte z obowiązującego Statutu
      Uniwersytetu Jagiellońskiego nic już nie znaczą dla władz
      Uniwersytetu? Panie Rektorze, przecież na tym dokumencie
      widnieje Pana podpis, więc na pewno Pan zna jego zawartość.

      Przecież Nawojka jest właśnie takim "zwyczajem akademickim".
      • Gość: Obużony mieszkaniec Nawojki Re: A co z Tradycją? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 18:12
        Gość portalu: mieszkaniec Nawojki napisał(a):

        > DZIAŁ I
        > § 7
        > 1. W poszanowaniu własnej tradycji Uniwersytet Jagielloński
        > zachowuje i rozwija zwyczaje akademickie.
        >
        > Czy powyższe słowa, zaczerpnięte z obowiązującego Statutu
        > Uniwersytetu Jagiellońskiego nic już nie znaczą dla władz
        > Uniwersytetu? Panie Rektorze, przecież na tym dokumencie
        > widnieje Pana podpis, więc na pewno Pan zna jego zawartość.
        >
        > Przecież Nawojka jest właśnie takim "zwyczajem akademickim".

        Czyżby Statut UJ był tylko nic nie wartym "świstkiem papieru"??
    • Gość: III Pietro! Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 18:29
      Szanowny Panie Rektorze!

      Jest Pan autorytetem dla całej uczelni. Jako studenci UJ
      jesteśmy dumni, że taka osoba stoi na czele naszej Alma Mater.
      Uniwersytet pod pańskimi rządami rośnie w siłę i wszyscy się z
      tego cieszymy.

      Wiemy też, że jest Pan osobą bardzo zajętą. Jednakże prosimy
      bardzo, żeby znalazł Pan dla nas chociaż te kilka minut. Tak
      wielki autorytet nie powinien podejmować opinii wyłącznie na
      podstawie argumentów jednej strony, a jesteśmy pewni, że
      jesteśmy w stanie przekonać Pana do naszych racji. Nie wszystko
      da się opisać cyferkami, umieścić w opiniach rzeczoznawców, czy
      sfotografować.

      Zapraszamy Pana do "Nawojki" - niech Pan na własne oczy zobaczy
      jak wysoki standard prezentuje ten budynek w odremontowanej
      części. Wiemy, że z zewnątrz nie prezentuje się on najlepiej,
      ale w środku to już XXI wiek - nie mamy się czego wstydzić
      przed naszymi kolegami z zagranicy. To nie jest to samo, co 30
      lat temu - wszystkie pokoje w odremontowanej cześci mają
      łazienki, aparaty telefoniczne, dostęp do nowoczesnej sieci
      komputerowej. Na papierze nie prezentuje się to tak okazale jak
      w rzeczywistości! To trzeba ocenić samemu, a nie poprzez
      nastawionych negatywnie pośredników z pionu administracyjnego.

      Mieszkańcy drugiego piętra

    • Gość: Wkurzony Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 18:41
      Dyrekcja Administracyjna przeznaczyła do tej pory na
      remont "Nawojki" ponad 7 milionów złotych. To oni też
      nadzorowali remont ze strony uczelni, odpowiadali za jakość
      jego przeprowadzenia.

      To między innymi Dyrektorzy Administracyjni odbierali budynek
      po zakończeniu prac. Doskonale powinni sobie zdawać sprawę jak
      wysoki standard on teraz prezentuje!

      A oni zamiast tego, próbują go przehandlować dla AGH, wmawiając
      wszystkim dookoła, że wcale nie jest tak dobrze, że na AGH to
      pokoje mają łazienki i internet (takie informacje od was Rektor
      przekazał na kolegium dziekanów).

      A co to? U nas tego nie ma!? Przecież to łatwo sprawdzic -
      wystarczy odwiedzić "Nawojkę" i jakikolwiek proponowany nam
      akademik AGH. O wynik porównania możemy być spokojni (no, AGH
      nie odda dla UJ odremonotowanych "slumsów").

      Panowie wciskacie NASZEMU Rektorowi kit na oczach kilkuset
      mieszkańców i kilku tysięcy studentów, stołówkowiczów i macie
      nadzieję, że nikt wam tego nie wytknie?! Naprawde wierzycie, że
      całe środowisko akademickie UJ to banda naiwniaków, której
      można wmówić, że białe jest czarne?

      To dopiero bezczelność!!!!

      Motto: "Kłamstwo powtarzane tysiące razy staje się prawdą"
    • Gość: hooray UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.pk.edu.pl 25.04.03, 18:43
      Nawojka jest ostatnio wyremontowanym akademikiem UJ o najwyższym
      standardzie. Dotychczasowy koszt remontu wynosi ok. 7 milionów
      (!) pln. W tej chwili wstrzymano remont ostatniej części
      Nawojki !AGH nie ma żadnego akademika, który odpowiadałby
      standardowi Nawojki. Po co oddalać studentów UJ od centrum, po
      co dawać AGH stołówkę, klubokawiarnię, po co w przededniu
      rozpoczęcia budowy Auditorium Maximum rezygnować z rewelacyjnego
      zaplecza hotelowego dla przyszłych gości?Administracjo,
      opamiętaj się...
    • Gość: VETO Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 19:09
      Wlasnie bylem w Parku Jordana i wiewiorki mi powiedzialy, ze
      facet, ktory prowadzi negocjacje po stronie UJ, jest
      absolwentem AGH i ich bylym dyrektorem administracyjnym!!!

      Co wiecej za rok konczy sie mu kadencja na naszej uczelni i
      gosciu straci prace!

      Co to? Obiecali Panu ciepla posadke na Alma Mater? Moze w
      nagrode bedzie Pan teraz Dyrektorem Administracyjnym AGH? A
      dobre autko sie przyda....

      No nic - narazil sie pan kilkuset osobom. Popatrzymy na rece.
      Oj, popatrzymy! :-)
      • Gość: nawojkofil Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 19:28
        Ta cała sprawa od samego początku "pachnie" jakimś szwindlem.

        Można by urządzić konkurs: kto najwięcej zarobi na wymianie?

        Odpowiedzi do wyboru:
        1. Dyrektor Administracyjny UJ dr Tadeusz Skarbek
        2. Z-ca Dyrektora Administracyjnego UJ mgr Jacek Główniak
        3. JM Rektor UJ prof. dr hab. Franciszek Ziejka
        4. Sierotka Marysia

        Do wygrania super atrakcyjne miejsce w DS "Akropol" lub w okolicy
    • Gość: ladny Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 20:08
      Artykul ten nie wspomina niestety, ze cala sprawa zamiany
      akademikow przeprowadzana jest za plecami studentow, a takze
      kadry naukowej uniwersytetu!!! Skoro w tak waznej sprawie tak
      sie postepuje, to czy naprawde chodzi tu o dobro uczelni i
      studentow? Skoro ta zamiana bylaby korzystna, to dlaczego
      oficjalnie studenci i wszyscy zainteresowani nie sa
      poinformowani? Czy moze tu chodzi o cos innego? KTO SKORZYSTA
      NAPRAWDE NA TEJ ZAMIANIE? Studenci- nie, uczelnia- nie. AGH-
      tak. CZY MOZE JESZCZE KTOS?? KTO WIE??
      Jeszcze jeden argument chcialbym dorzucic. Otoz w zwiazku z tym
      ze stanard D.S. Nawojka podniosl sie znaczaco. Dlatego m.in
      mieszkaja tutaj studenci z Niemiec, USA, Feancji, Hiszpanii itd.
      Dzieki kontaktom z nimi, mozemy szkolic sie, uczyc sie jezykow
      obcych na codzien. Zamiana na akademik o standzardzie znacznie
      nizszym spowoduje ze studenci z europy zachodniej i ameryki nie
      beda z nami mieszkali, a tym samym kontakty te zostana znacznie
      ograniczone.
      Podobno uczelnia ma ksztalcic studentow, ktorzy znaja jezyki
      obce i swoj fach. Tak slyszalem.
    • Gość: marcin Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 20:36
      Zamiana nawojki na jakikolwiek inny akaemik to absurd. To tak
      jakby zamienić Collegium Maius na Świniarnię.
      Chętnie natomiast oddałbym wizjonerskiego dyrektora
      administracyjnego Tadeusza Skarbka. To doskonały manager i z
      pewnością w przyszłości wpadnie na pomysł równie interesujących
      zamian, np. Wawel za wieżę Eiffla, itd. Taki dyrektor to dla
      AGH doskonała inwestycja na przyszłość, czysty zysk.
      Więc Skarbek za Akropol!
    • Gość: kontownik A może by tak w Colegium Novum zrobić hotel? IP: *.bydgoska.krakow.pl 25.04.03, 21:31
      w obecnej trudnej sytuacji finansowej UJ uważam tą inicjatywę za
      w pełni uzasadnioną - przenieść dziekanaty i rektora do nowego
      kampusu, a w Novum zrobić ekskluzywny hotel, z pewnością byłby z
      miejsca najbardziej atrakcyjnym w Krakowie, mogliby też dorabiać
      sobie w nim studenci ścieleniem łóżek zagranicznym gościom - już
      nie byłby konieczny wyjazd do Londynu, by do czegoś w życiu dojść

      niech powstanie hotel Collegium Novum! kto za?
    • Gość: życzliwy Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 21:44
      A ja w tym widze ogólnoświatowy spisek określonych sił-
      "kosmopolitów", którzy po to odbieraja nawojke, by przechwycić
      w swoje lepkie łapki stołowkę kategorii S, i zrobić z niej
      koszerną jadłodajnię bez wieprzowiny,a w klubokawiarni będzie
      leciała tylko i wyłącznie muzyka klezmerska. aiwai.
      • Gość: Polak mały Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 25.04.03, 21:51
        racja, i wszystko jasne.
        /\
        ------------
        \ / \ /
        \/ \/
        /\ /\
        ----------
        \ /
        V
        • Gość: DeeJay Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 25.04.03, 22:45
          Ludzie, tyklo nie zaczynajcie mowic ze to wszystko zydomasoneria, cyklisci i
          czarne pedaly! :-))

          sprawa jest powazna i, jak juz ktos powiedzial, trzeba im patrzyc na rece. mam
          nadzieje ze zarowno wyborcza jak i inne gazety beda sledzily kariery dyrektorow
          administracyjnych
    • Gość: zasmucony Re: UJ - AGH: zamiana akademików? IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 01:08
      W całej tej sprawie, jak to w naszej Polsce bywa niby wszystko
      jest jasne ale tylko dla panów z górnej półki obu uczelni. Bo i
      co ma ich obchodzić tradycja i inne niuanse, po co takimi
      sprawami zawracać sobie głowę jeśli w grę wchodzi duża kasa i
      można siebie trochę ustawić. Co ich obchodzi przyszłość, inni o
      to będą się martwić. Szkoda tylko, że to są ludzie którzy
      reprezentuja naszą uczelnię - UJ- wstyd panowie.
    • nabokoff Re: UJ - AGH: zamiana akademików? 26.04.03, 02:56
      zamienił stryjek siekierkę na kijek
    • Gość: Piotr Haręzga cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 26.04.03, 10:05
      Ja jako mieszkaniec domu studenckiego UJ i były mieszkaniec DS.
      Nawojka nie czuję się wcale oburzony. Jeśli studenci UJ mieliby
      na tej zamianie zyskać co najmniej 50 nowych miejsc
      (optymistyczny scenariusz mówi o 450 miejscach), to jak
      najbardziej jestem za. W całej tej sytuacji nie dziwi mnie
      jedynie oburzenie studentów DS. Akropol.
      Miałem to "szczęście" że mieszkałem przez miesiąc w DS. Nawojka
      w nowym skrzydle, po czym udało mi się dokonać zamiany za
      miejsce w domu studenckim na terenie Miasteczka Studenckiego.
      Standard w nowym skrzydle Nawojki był co prawda zadowalający,
      ale pozostawiam pod rozwagę już choćby ergonomikę korzystania z
      pokojów, w których szafy sięgają wysokości 3 m. Cóż dopiero
      mówić o warunkach w starym skrzydle Nawjki, w którym
      zagęszczenie w pokojach i ich stan daleko odbiegają od
      jakichkolwiek standardów. Widać z lektury artykułu, że
      początkujący dziennikarze nie raczyli się nawet pofatygować, aby
      obejrzeć opisywane miejsce. To pierwsze zastrzeżenie.
      Kolejne zastrzeżenie to rzekoma gorsza lokalizacja DS. Akropol,
      co brzmi dla mnie zaskakująco. Argumentem dziennikarzy jest tu
      bliskość Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki. Ciekawi mnie
      ilu mieszkańców DS. Nawojka jest akurat studentami tych
      kierunków. Przyjmuję zakłady, że nie więcej niż kilka-
      kilkanaście osób. Z kolei lokalizacja Nawojki (w przypadku
      zamiany) dla studentów AGH ma o wiele większe znaczenie, bowiem
      wszystkie budynki dydaktyczne AGH znajdują się w sąsiedztwie
      wspomnianego akademika, co w tym przypadku jest rzeczywiście
      argumentem merytorycznym, przemawiającym za chęcią zamiany
      akademików.
      Kolejne moje zastrzeżenie dotyczy opisywanej kwestii
      zamieszkiwania przez studentów UJ akademików należących do AGH.
      Autorzy artykułu nie wspominają jednak, że studenci UJ
      zamieszkują w DS. nr 15, 16 i 17, które swoim standardem daleko
      odbiegają od tych w Akropolu. Zaś wkładane w usta
      przewodniczącego komisji ekonomicznej Uj słów o niżu
      demograficznym, a w związku z czym mniejszym zapotrzebowaniem na
      miejsca w akademikach jest po prostu smieszny, zwłaszcza w
      sytuacji, kiedy rokrocznie otwiera się nowe kierunki studiów
      oraz zwiększa się liczba osób rozpoczynających studia. Tu
      pozwolę sobie na małą dygresję - zapotrzebowanie na miejsce w
      akademiku jest dla studenta niczym popyt na alkohol, czy
      pieczywo, których sprzedaż utrzymuje się na niezmienny
      mpoziomie, niezależnie od panujacej sytuacji ekonomicznej.
      Kolejny kamyczek do ogródka poruszanego w artykule dotyczy akcji
      oplakatowania akademików i budynków UJ. Ulotki, o których mowa w
      artykule są SPREPAROWANE w żenujący sposób (!!!). Mowa w nich
      nie mniej ni więcej jak o tym, że ktoś ("ONI") chce nam
      (STUDENTOM) zabrać akademik. O zgrozo !!!
      Zaś uderzanie przez autorów artykułu w ton tak patetyczny
      jak "TRADYCJA" czy "SYMBOL" brzmi po prostu śmiesznie. Jako
      kontrargument podaję pod rozwagę wszystkim szafującym słowami,
      których znaczenia nie rozumieją, przykład wyburzenia angielskiej
      świątyni piłki nożnej, jaką dla Brytyjczków jest Wembley
      (ktokolwiek zna stosunek Anglików do piłki nożnej ten wie o czym
      mowa), czy też zamianę przez Greków ich drachm (około 3 tys. lat
      tradycji) na wspólną walutę Europejczyków - euro.
      A na koniec argument warsztatowy. Autorzy artykułu nawet się nie
      pofatygowali (a przynajmniej nie ma o tym słowa w artykule), aby
      uzyskać komentarz do całej "sprawy" u władz UJ, czy też AGH. Nie
      ma też wzmianki, żeby władze uczelni uchyliły się od
      jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie. Dlaczego
      np. "dziennikarze" nie zapytali się mieszkańców innych
      akademików UJ (zwłaszcza szczególnie zainteresowanych
      mieszkańców DS. 15, 16 i 17) co sądzą o tej sprawie. Mam
      przypuszczenie graniczące z pewnością, że ich podejście od
      tematu jest zgoła mniej "dramatyczne". W związku z czym robienie
      afery na skalę Rywingate zakrawa na przesadę. Tak jednostronne
      naświetlanie tematu świadczy o tym, że początkującym
      dziennikarzom przydałby się kubeł wody na ochłodę, co niniejszym
      czynię.
      • Gość: mieszkaniec Nawojki Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 10:41
        Uważam, że autor poprzedniego komentarza zbyt krótko mieszkał w
        Nawojce (TYLKO MIESIĄC!!!), aby móc się w tej kwestii
        wypowiadać. Ja tu mieszkam już 4 lata i podobnie jak inni
        mieszkańcy DS "Nawojka" uważam pomysł zamiany za TOTALNY
        ABSURD. Nawojka zawsze należała do UJ, należy do UJ i, mam
        nadzieję, zawsze będzie należeć do UJ.
        Czyżby mój "przedmówca" był studentem AGH? W takim przypadku
        nie powinna nikogo dziwić treść jego wypowiedzi.
        • Gość: Pete Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 26.04.03, 11:42
          chyba juz korzenie zapuściłeś tak bardzo, że nie potrafisz
          racjonalnie rozumować. Mam nadzieję, że władze UJ nie są tak
          kkrótkowzroczne, jak korzonki które zapuściłeś w akademiku. I
          wyobraź sobie, że nie jestem studentem AGH. A jeśli wiesz coś
          więcej na temat tych żenujących ulotek, to zapraszam do polemiki.
          Kilkadziesiąt miejsc w akademiku, dla studentów, dla którego
          rocznika przyznaje się 2,3 miejsca w DS-ach to czasem jedyna
          szansa na normalne studiowanie
      • Gość: Adam Kowalski Re: manipulacja IP: *.bj.uj.edu.pl 26.04.03, 11:00
        Też wydaje mi się ta cała awantura jedną wilką manipulacją. Tylko kto na tym
        zyska? Sądze,że przede wszystkim niektórzy członkowie samorządu DS Nawojka,
        którzy już myślą o stołkach w samorządzie uczelnianym. To Panowie Krawczyk i
        Piszczek wilokrotnie posługiwali się kłamstwem dla swych doraźnych korzyści.
        Zmanipulowali oni przewodniczącą Anie Stańczak, aby ta rozpętała tą całą
        awanture. Bardzo mi jej szkoda, bo to bardzo porządna dziewczyna. Niestety dała
        się omotać. Być może stoi za tym ktoś jeszcze.
        • Gość: Buhhahaha Re: manipulacja IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 11:18
          Buhahahahaha!!!!

          O miejsach w samorządzie uczelnianym marzą osoby, które kończą studia i piszą
          prace magisterskie! :-))))

          O zgrozo! A Ania Stańczak była widziana kiedyś na rowerze! Toż to pewnie
          podejrzana cyklistka i żydomasonka!

          Ta sprawa musi mieć drugie dno!!! :-)))
      • Gość: EEechh Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 11:09
        I Ty zarzucasz komuś nieobiektywność i naciąganie faktów?!

        Z góry wiesz, ze zawsze bedą potrzebne dodatkowe miejsca, choćby 50. Jeśli
        Tomek Wójtowicz, przewodniczący Uczelnianej Komisji Ekonomicznej twierdzi
        inaczej, to oznacza to tylko, że "dziennikarze wcisneli mu coś w usta". Ty
        oczywiście jesteś lepiej zorientowany.

        A przecież wystarczy spojrzeć na przykład AGH - oni mają tysiące wolnych
        miejsc w akademikach, mimo, że są one w stanie pomieścić zaledewie 30-40% ich
        studentów. Reszta po prostu nie chce mieszkać w D.S. - woli za podobne
        pieniądze wynająć w kilka osób mieszkanie.

        U nas już przebiegają analogiczne procesy - pod koniec roku we wszystkich
        akademikach UJ są setki wolnych pokojów, a najgorsza sytuacja pod tym względem
        jest w D.S. "Kamionka", gdzie nigdy nie udaje się zapełnić 100% stanu -
        studenci nie chcą dojeżdzać na uczelnię!

        Mieszkałeś w "Nawojce" i przeprowadziłeś się dalej. Nie przeszkadza Ci, że
        codziennie przechodzisz dodatkowe kilka kilometrów. W porządku. Ale chcesz
        przez to powiedzieć, że jest to zachowanie typowe?! Że studenci biją się o
        miejsca w "Piascie" i "Bydgoskiej" i walą tam tysiącami?! Może zapytamy o to
        członka którejkolwiek Wydziałowej Komisji Ekonomicznej?!

        Podsumuję Cię krótko: "Sam nie mam (nie potrzebuję), to innym też nie dam (bo
        po co im to?)".

        • Gość: Pete Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 26.04.03, 11:57
          wiesz co, sam się trochę bawię dziennikarstwem i wiem,że można z
          każdej wypowiedzi wykroić kawałek, który nada się na argument do
          każdej tezy. Jak widzę, nie znasz akademikowych realiów. Ty się
          chyba z bananem na rozumy pozamieniał. Mieszkam w Piaście, i
          tylko jak się kolega wykwaterował ode mnie z pokoju, juz
          następnego dnia nowy koleś się wprowadził. Jak jestes taki mocny
          w gębie, to przyjdź do Piasta, czy na Bydgoską i znajdź te setki
          miejsc. Część miejsc, która może być wolna to jedynie pokoje
          hotelowe i pula "zaklepana" dla obcokrajowców, której nie można
          ruszyć. Co do Kamionki, to może i masz rację. Nie wszystkim
          pasuje w ciągu dnia spędzać kilka godzin w autobusach, czy
          tramwajach (jeśli ktoś ma okienka na uczelni) żeby tam mieszkać.
          A i co do ceny, to się mijasz z prawdą. Jeśli ktoś mieszka
          legalnie (a nie kupił czyjeś skierowanie) to przysługuje mu
          refundacja, tak że za akademik płaci 130 PLN. Znajdź mi
          mieszkanie za podobna cenę. Ciekawe, jak dobre dane posiadasz na
          teat obłożenia miejsc w DS. AGH. Tylko dlaczego zagęszczane są
          tam niektóre pokoje np. z "trójek" do "czwórek". Czyżby dla
          poprawienia komfortu mieszkania??? Widzę koleś, że w ogóle nie
          wiesz o czym piszesz. Pofatyguj się do Tomka Wójtowicza i
          spróbuj uzyskac skierowanie do akademika... A potem się
          wypowiadaj.
          • Gość: Nawojkowicz Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 26.04.03, 12:55
            Rozmawialem z Wojtowiczem na temat jego wypowiedzi. Okazuje sie, ze rozmawiajac
            z dziennikarzami mowil o braku potrzeby nowych miescj i nizu demograficznym,
            ale w kontekscie AGH, ze to oni maja ten problem! Nie zaznaczyl tego jednak
            wyraznie w rozmowie z prasa, tak wiec tu jest niescislosc wynikajaca z winy
            zarowno dziennikarzy (autoryzacja), jak i Wojtowicza (niejasne tlumaczenie).

            co do braku wypowiedzi wladz AGH i UJ: Ziejka i Tadeussiewicz sa poza granicami
            Polski (Ziejka-Hiszpania, Taduesiewicz - gdzies indziej, nie wiem dokladnie). A
            inni nie chca komentowac sprawy. I co ty na to? "wlozyc w usta" wypowiedzi
            Ziejki i Tadeusiewicza?

            pwenie zydomasoneria, cyklisci i czarne pedaly specjalnie rozdmuchala sprawe.
            stary, ta zamiana to bylby jeden z wiekszych szwindli w tym miescie!
            • Gość: mis Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.chello.pl 26.04.03, 12:59

              > Rozmawialem z Wojtowiczem na temat jego wypowiedzi. Okazuje
              sie, ze rozmawiajac
              >
              > z dziennikarzami mowil o braku potrzeby nowych miescj i nizu
              demograficznym,
              > ale w kontekscie AGH, ze to oni maja ten problem!
              Jasne na UJ zdaja ludzie w wieku od 5 do 100 lat i nie dotyczy
              ich niz demograficzny .wez sie chwile zastanow zanim takie
              bzdury bedziesz wypisywal.wojtowicz drugi madry...
              • Gość: Nawojkowicz Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 26.04.03, 13:01
                1. napisz prostym jezykiem o co ci chodzi
                2. czy "mis"jak ksywa oznacza "Maciej Mic, przewodn. Smorzadu"?
                • Gość: tonietenmis Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.chello.pl 26.04.03, 13:09
                  O co mi chodzi?o to ze niz dotyczy calego pokolenia a nie
                  kandydatow zdajacych na AGH .a tadeusiewicz jest we
                  francji,ziejka w granadzie.
                  • Gość: Nawojkowicz Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 26.04.03, 13:26
                    Tyle ze AGH ma o pare tysiecy mniej studentow a prawie 4 razy wiecej miejsc w
                    akademikach. Dlatego moga odnajmowac np. 600 miejsc z 900 w Akropolu Akademii
                    Pedagogicznej (w sumie Ap dzierzawi od nich 1500 miejsc rocznie!!). A Na UJ
                    jest corocznie 3-4 razy wiecej podan niz miejsc w akademikach.

                    Jak przyjdzie niz to najbrdziej walnie w AGH i oni dobrze o tym wiedza -
                    dlatego chca wciskac UJowi molocha jak smierdzace jajko. przeciez tam za pare
                    lat trzeba bedzie albo rozwalic albo wyremontowac klatke ewakuacyjna, bo
                    spadajace kawalki betonu zaczna ludzi przechadzacych pod spodem zabijac!!!

                    A do Piotra Haezgi: zapraszamy do Nawojki. Mowisz ze 3-metrowe szafy (jedyny
                    podany przez ciebie argument przeciw). Jestem teraz u kumpla, wynajmuje
                    mieszkanie. Wysokosc jak w bloku - ok 2,40 cm, wymiary pokoju: 3x4 metry. I co?
                    w jego pokoju nie ma miejsca np. na plecak ze stelazem, z ktorym jezdzi do domu
                    i plecak stoi caly czas na wierzchu zajmujac miejsce. To samo sie tyczy np.
                    pudla na monitor. Po to jest gorna czesc szafy w Nawojce, drogi Piastowiczu.
                    A w Piascie, slyszalem, macie bardzo duze pokoje, zaadaptowane np. do potrzeb
                    niepelnosprawnych lazienki i nie ma grzyba na scianach (w pokojach i
                    lazienkach?). Rozmawialem z chlopakiem z Piasta. Powiedzial ze idzie w ciemno
                    do Nawojki.

                    co ty na to?
                    • Gość: Nawojkowicz aha, i na obiad zaprasazmy IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 26.04.03, 13:30
                      Aha, jak juz przyjdziesz odwiedzic Nawojke, to zapraszamy na obiad. Nie do
                      Nawojki, a do Zaczka po zlikwidowaniu Nawojki. tysiac studentow wiecej w
                      kolejce po obiad.

                      No, chyba ze do Piasta. Tobie odleglosc nie gra roli, ale jak mam zajecia na
                      Pilsudskiego to juz widze jak w 45 minut przerwy dojezdzam do Piasta, jem obiad
                      i wracam na zajecia z kolekcja nowych wrzodow.
                      • Gość: Pete Re: aha, i na obiad zaprasazmy IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 26.04.03, 14:32
                        Dziękuję za zaproszenie. Całkiem niedawno byłem na obiedzie w
                        Nawojce i jadłem bardzo smaczny zresztą zapiekany ryż na słodko.
                        Zresztą kilka lat temu korzystałem ze stołówki w Nawojce przez
                        cały rok i jakoś mi to nie przeszkadzały dojazdy z Azorów.
                        Czasami trzeba było oczywiście samemu coś upichcić...
                        Oczywiście kiepskiej baletnicy ... Jeśli będziesz mieszkał w
                        Akropolu, to pewnie będziesz jadał w Piaście. Piast spokojnie
                        może przyjąć wygłodniałych Nawojkowiczów. W największy szczyt
                        nieraz można wolny stolik znaleźć, nie mówiąc o tym, co ma
                        miejsce w Nawojce, że ciężko jest o miejsce przy stoliku. Ale
                        nie martw się, nie wezmą Cię głodem. Zresztą część głodomorów
                        przejąłby też Żaczek. A skoro już masz tyle wrzodów (starych), o
                        których wspominsz między wierszami, to może zamiast biegać do
                        Nawojki w 45 minut, może by tak skorzystać ze stołówki na
                        Mickiewicza 3 (budynek Instytutu Studiów Regionalnych), to
                        zdecydowanie bliżej ul. Piłsudskiego. A jeśli i na to nie masz
                        czasu, to może tak od czasu do casu, coś samemu przyrządzić do
                        zjedzenia, o dowolnie wybranej porze, no chyba, że liczysz, że
                        zajęcia w Twoim przypadku mają się dostosowywać do pory Twoich
                        posiłków. Zresztą nie wiem czy jest tak dobrze, że wszystkim
                        studentom, godziny obiadów pasują z zajęciami. Mimo wszystko
                        życzę Smacznego :)
                        • Gość: Nawojkowicz Re: aha, i na obiad zaprasazmy IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 26.04.03, 14:40
                          He, ty w dalszym ciagu nie rozumiesz. Nie chodzi o to, ze mieszkam w Nawojce,
                          wiec tam chce obiady jadac. Wyobraz sobie ze z 3 stolowek Ujotu (nie mowie o
                          malych wspomnianych przez ciebie, bo tam czesto moga tyklo studenci danego
                          wydzialu jadac a obiady sa drozsze): zaczek, nawojka, piast, odpada Nawojka.
                          ZOstaje zaczek i piast. W zaczku jest sporo ludzi, chociaz zwykle wymiana
                          miejsc jest "na biezaco" (choc kiedy jadalem jeszcze w zaczku czasami zdarzalo
                          mi sie stac z taca czekajac na obiad). A piast to z kolei gigantyczna hala na
                          ktorej miejsca sa zawsze. A dlaczego tam sa zawsze miejsca? Bo ta stolowka jest
                          NAJDALEJ ze wszystkich!

                          Sam mowisz, zebym nie liczyl ze zajecia bede mial zgrane z posilkami. I sam
                          sobie strzelasz gola. Bo ja np. mam zwykle przerwy w zajeciach ktore maja 45
                          minut. W tym czasie z pisludskiego moge dojsc do nawojki i w miare spokojnie
                          zjesc. A do piasta nie pojade bo sie nie wyrobie. A zajecia mam przez caly
                          dzien.

                          i co ty na to? bary mleczne? jasne. jeszcze wiekszy tlok niz w stolowkach i
                          drozej, gorzej i czesto brudno. inne bary-drogo. Kanapki - ile mozna?

                          ja mam 190 cm wzrostu i 95 kilo wagi i potrzebuje zjesc w okolicy poludnia
                          pozadny obiad. Moze ty masz 150 i jestes szczuplutki?
                        • Gość: Anty-burak Re: aha, i na obiad zaprasazmy IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 15:55
                          Rany, ale Ty jestes ograniczony!!! "Mozna sobie samemu upichcic", "Mozna
                          przejsc sie z Akropolu do Piasta", "Ja mieszkam kolo miasteczka i mi to nie
                          przeszkadza", "Ja" "Ja" "Ja" "Ja"!!!. I Ty twierdzisz, ze masz cos wspolnego z
                          dziennikarstwem?!!! Spojrz czasami dalej niz na koniec wlasnego nosa...
                    • Gość: Pete Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 26.04.03, 14:45
                      Niestety chyba mylisz akademiki, może z Bydgoską. Zamiast zrobić
                      meble dla ludzi, zrobili je dla koszykarzy, a zamiast miejsca
                      np. na pudło z komputera, jest miejsce na to, żeby po drabinie
                      sięgać do szafy. Dzięku czemu z jej połowy i tak nie można
                      korzystać
                      • Gość: Nawojkowicz Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 26.04.03, 14:53
                        Widze ze bardzo bronisz zamiany. Wiec jezeli do niej dojdzie, to zrobimy tak:
                        Ty wezmiesz moje miejsce w Nawojce (czyli po zamianie w Akropolu, jezeli
                        dostane ponownie akademik), a ja twoje w Piascie. OK?

                        Cos mam wrazenie ze trudno u ciebie z empatia. Mieszkasz w piascie, pewnie tez
                        wziales udzial w testach tego systemu elektronicznego, dzieki czemu masz
                        gwarancje ze bedziesz tam mieszkal w przyszlym roku. A my tymczasem mozemy w
                        przyszlym roku wyladowac w kilkunastopietrowym wiezowcu, z ciasnymi i
                        zacinajacymi sie windami, gdzie w kuchniach sie okna nie otwieraja i wentylacji
                        nie ma.
                        Bylem tam kilkanascie razy, oprocz tego w babilonie i olimpie. Ja sie naprawde
                        nie dziwie czemu tam co roku ktos z okien skacze. Problemy osobiste + takie
                        miejsce zamieszkania to dla niektorych naprawde mieszanka wybuchowa.

                        stary, pomysl troche o innych, nie tylko o sobie.
                        • Gość: Pete Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 15:52
                          Na jakiej podstawie sądzisz, że w ogóle mieszkam w Piaście?
                          Czyżby kolega miał aż tak bardzo rozwiniętą empatię??? Jestem
                          porażony Twoim systemem wywiadowczym. Gdyby takiego używali w
                          Iraku, to alianci skończyli by wojnę w ciągu dnia :)
                          Do twojej wiadomości - w żadnym programie
                          elektronicznej "obroży" nie brałem udziału, chociaż Ty wiesz
                          lepiej. Trudno mi z takimi argumentami polemizować, bo w ten
                          sposób wytrąciłeś mi z ręki ostatni argument.
                          Cóż akurat tak się składa, że ostatnio koleś skakał z Piasta (z
                          pokoju hotelowego), jeśli ktoś jest dociekliwy to wie, ale skąd
                          Ty możesz o tym wiedzieć, przecież to tak daleko...
                          Zadziwia mnie też Twoja głęboka wiedza psychologiczna, dotycząca
                          podłoża samobójstw. Cóż, skoro człowiek jest głodny,
                          doprowadzony na skraj wytrzymałości ... a w dodatku mieszka we 3
                          osoby na 12 m. kw. to nie ma się czemu dziwić.
                          A tak w ogóle, ze swoją wiedzą, to mógłbyś się pokusić o
                          napisanie konkurencyjnego artykułu do GW, dotyczącego
                          mieszkańców DS. Nawojka i ich niedoli.
                        • Gość: mieszkanka Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 16:19
                          Ja nie do końca rozumiem, o czym mowa. Mieszkam w Nawojce już trzeci rok i tak
                          mi się udało, że od początku mieszkam w wyremontowanej części. Mam wzrostu 1,60
                          i nie dosięgam do górnej półki mojej szafy nawet z krzesła. Mimo wszystko nie
                          jest to dla mnie argument żeby nie mieszkać w "Nawojce" :). Pokoje są na tyle
                          duże, że nie potrzebuję górnej półki. Argument z szafami dla koszykarzy jest
                          naprawdę naciągany.
                          Przyznam szczerze, że kiedy usłyszałam o możliwości zamiany i uzyskania 450
                          nowych miejsc, to pomyslałam, że jest to kuszące. Nieprawda, że UJ ich nie
                          potrzebuje. Pomimo, ze sytuacja finansowa moich rodziców jest niespecjalna i
                          mam studiujące rodzeństwo, to jednak akademika nie dostałam ani w pierwszym ani
                          w drugim rozdaniu i musiałam wystać się w kolejkach w pażdzierniku i
                          listopadzie, waletując u znajomych - ale po prostu nie stać by mnie było na
                          wynajęcie mieszkania. Te miejsca bardzo by się przydały. Sęk w tym, że nie
                          wierzę, że w tej zamianie nie ma zadnego haka. Nie wierzę w to, że senat naszej
                          uczelni jest w stanie podjąć sensowne decyzje dotyczące finansów. Można
                          porównać postępy w budowie III kampusu i gigantyczne sumy marnotrawionych
                          pieniędzy. Jeśli zaś prawdą jest to, że tak w zasadzie zyskamy tylko 50 miejsc,
                          to gra nie jest warta świeczki. Jednak powoli zbliżamy się do jakiś standartów
                          europejskich i za jakiś czas piętrowe łóżka i ciasne, klitkowate pokoje będą
                          musiały zniknąć z naszego pejzażu. I wtedy będzie trzeba przebudować Akropol. A
                          Nawojkę już mamy przebudowaną... czy naszą wiecznie biedującą uczelnie będzie
                          stać?
                          A co do dziennikarskiej amatorszczyzny... Być może kampania "w obronie"
                          rzeczywiście jest nieco histeryczna (my - oni itp.), ale czy inna zostałaby
                          zauważona?? Zazwyczaj rozstrzygają nie argumenty racjonalne, lecz emocjonalne.
                          One znacznie lepiej działają na masy. I każdy dziennikarz chyba poinien o tym
                          wiedzieć...
                          Aha, i jeszcze stołówka. Na pierwszym roku nie mieszkałam w akademiku, lecz w
                          okolicach Huty. Mimo to regularnie korzystałam ze stołówki, bo inaczej źle by
                          ze mną było. Jeśli się nie mieszka w Piaście czy DS16, to naprawdę trudno się
                          tam dostać na obiad. Ja również mam zajęcia od rana do nocy i mimo że ważę 47
                          kg, to i tak potrzebuję zjeść w ciągu dnia jakuś solidny posiłek A co tu mówićo
                          dorodnych facetach :). A propozycja, którą ktoś wysunął, żeby jadać na
                          Mickiewicza świadczy po prostu o jego nieznajomości realiów. Po pierwsze, te
                          obiady są droższe niż w nawojce (a w przypadk ustudenckiej kieszeni kazda suma
                          się liczy), a po drugie ta stołówka śmierdzi w promieiu kilometra. Przesadzam
                          oczywiśie, ale mam wątpliwą przyjemność studiować w tym budynku i czasem
                          naprawdę strach koło niej przejść :). Reszta stołówek (a ściślej biorąc DWIE:
                          Żaczek i Piast - chyba nie ma ich więcej...) nie jest w stanie przejąć 1500
                          więcej obiadów dziennie - i tak w godzinach szczytu dzieją się sceny
                          dantejskie.
                          Ale się rozpisałam... Podumowując - nie zamieniajmy tego, co mamy dobre na
                          wielką niewiadomą!!!
                          • Gość: Pete Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 26.04.03, 23:26
                            Gdyby ta sprawa padła najpierw na forum oficjalnym, a nie jakimiś przeciekami,
                            to byśmy mówili zupełnie inaczej. Dla mnie też to nieco dziwnie brzmi, kiedy
                            dowiaduję się o takiej sprawie od kuchni. Jak widać kolesie piszący dla
                            Wybiórczej nawet nie nadmienili, ze rektorzy są nieobecni w kraju, zaś nikt z
                            uczelni nie chciał się wypowiadac w tej sprawie. A to juz by zmieniło postać
                            rzeczy. Tak, ktoś kto to przeczyta, pomyśli sobie, że włodarze uczelni chowają
                            głowę w piasek.
                            Argument dotyczący stołówki był skierowany do głodującego Nawojkowicza. Jasne,
                            że człowiek potrzebuje zjeść. Akurat rozumiem, że argument ze stołówką jest
                            jednym z nielicznych merytorycznych argumentów w tej kwestii.
                            Pisałaś, że mieszkając na Hucie, korzystałaś ze stołówki w Nawojce. Różnica w
                            odległości między Hutą a Nawojką (Żaczkiem) czy Piastem jest zaś niewielka.
                            Gdybyś mieszkała na miasteczku, to na obiad miała byś tylko przejść na drugą
                            stronę ulicy, zaś na przystanek 1-2 min. Zaś nie wierzę, że nie ma różnicy w
                            mieszkaniu w starej a nowej części Nawojki. W porównaniu ze starą częścią
                            Nawojki, Akropol prezentuje standard o niebo lepszy. Moim zdaniem, kilkaset
                            miejsc ekstra w Akropolu, byłoby rekompensatą za nakłady poniesione na remont
                            nowej części Nawojki, która notabene wyniosła kilka milionów złotych.
                            • Gość: behemot Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl 27.04.03, 00:13
                              Gość portalu: Pete napisał(a):

                              > Gdyby ta sprawa padła najpierw na forum oficjalnym, a nie jakimiś
                              przeciekami,
                              > to byśmy mówili zupełnie inaczej. Dla mnie też to nieco dziwnie brzmi, kiedy
                              > dowiaduję się o takiej sprawie od kuchni. Jak widać kolesie piszący dla
                              > Wybiórczej nawet nie nadmienili, ze rektorzy są nieobecni w kraju, zaś nikt z
                              > uczelni nie chciał się wypowiadac w tej sprawie. A to juz by zmieniło postać
                              > rzeczy. Tak, ktoś kto to przeczyta, pomyśli sobie, że włodarze uczelni
                              chowają
                              > głowę w piasek.
                              > Argument dotyczący stołówki był skierowany do głodującego Nawojkowicza.
                              Jasne,
                              > że człowiek potrzebuje zjeść. Akurat rozumiem, że argument ze stołówką jest
                              > jednym z nielicznych merytorycznych argumentów w tej kwestii.
                              > Pisałaś, że mieszkając na Hucie, korzystałaś ze stołówki w Nawojce. Różnica w
                              > odległości między Hutą a Nawojką (Żaczkiem) czy Piastem jest zaś niewielka.
                              > Gdybyś mieszkała na miasteczku, to na obiad miała byś tylko przejść na drugą
                              > stronę ulicy, zaś na przystanek 1-2 min. Zaś nie wierzę, że nie ma różnicy w
                              > mieszkaniu w starej a nowej części Nawojki. W porównaniu ze starą częścią
                              > Nawojki, Akropol prezentuje standard o niebo lepszy. Moim zdaniem, kilkaset
                              > miejsc ekstra w Akropolu, byłoby rekompensatą za nakłady poniesione na remont
                              > nowej części Nawojki, która notabene wyniosła kilka milionów złotych.

                              Argumenty przeciw zamianie:
                              1. stolowka - obiady zwykle jada sie MIEDZY ZAJECIAMI czyli wazne jest zeby
                              bylo blisko instytutow, spelniaja to 2 stolowki Zaczek i Nawojka - Zaczek NIE
                              jest w stanie przejac wiecej studentow, wiem bo tam jem, ciasno jest i
                              bez "nawojkowiczow"
                              2. Argument AGH ze latwiej zarzadzac terenem jezeli jest w calosci - SWIETNIE
                              wiec AGH bedzie mialo teren w calosci za to UJ nastepna mala dzialke w
                              nastepnej dzielnicy Krakowa, w ktorej nie ma zadnego instytutu i nie planuje w
                              tamtym kierunku rozwoju. Czyli min problem skomunikowania Akropolu z nowym
                              kampusem. Gdzie logika?
                              3. Miejsca w akademiku - oczywiscie sa potrzebne, ale czy przy okazji AGH nie
                              chce sie pozbyc wynajmujacego miejsca UJ-otu?W dodatku te pietrowe lozka.
                              Szkoda ze nikt nie porownal powierzchni uzytkowej akademikow i ilosci pokoi bo
                              to znacznie lepsze niz porownywanie miejsc. Moze sie okazac Akropol wcale nie
                              da tylu miejsc ile sie mozna spodziewac..Mieszkam w "dwojce" w Zaczku w ktorej
                              SPOKOJNIE zmiescily by sie 2 pietrowe lozka - ergo 2 razy tyle miejsc -tylko
                              czy o to chodzi?
                              4. JAKOSC wykonania budynku - Nawojka - solidny przedwojenny akademik w
                              tradycyjnej technologii czyli nie do zdarcia, Akropol- wielka plyta z lat 60-
                              tych bodaj, cienkie sciany dzialowe itp. Fundowanie sobie akademika z wielkiej
                              plyty w momencie kiedy jednym z glownych problemow mieszkaniowki jest
                              rewitalizacja blokowisk z "wielkiej plyty" - mozna, tylko PO CO?? Za pare lat
                              moze sie okazac ze trzeba robic generalny remont bo tu i tam peka.
                              5. wartosc dzialki w srodmiesciu (2-ga obwodnica) i na koncu miasteczka (za 3-
                              cia obwodnica) - raczej nieporownywalna.
                              6. O ile sie nie myle w Nawojce dziala hotel letni, ktory przynosi calkiem
                              okragle sumy. CZy Akropol polozony tak daleko od centrum bedzie dla turystow
                              tak atrakcyjny?Watpie.
                              7. Czy w ciagu tak krotkiego czasu w ogole WYCENIONO wartosc obu budynkow??
                              8. Po co w takiej sytuacji po drugiej stronie buduje sie Aud. Maximum??Przeciez
                              po jego powstaniu Nawojka, a juz szczegolnie jej stolowka bedzie w idealnym
                              miejscu. Akropol- wrecz przeciwnie.
                              To tyle a teraz czekam na argumenty ZA zamiana w podobnej ilosci.
                            • Gość: mieszkanka Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl 27.04.03, 13:30
                              No jasne że nie ma różnicy w odległości pomiędzy Żaczkiem a Nawojką. Chodziło
                              mi o to, ze w tej sytuacji (tj dojeżdżania na zajęcia do centrum np. z Huty)
                              znajduje się wielu studentów, którym jednak robi różnicę, czy jedzą w stołówce
                              w centrum (Żaczek LUB Nawojka) a nie w Piaście. Jasne, że się da jeść w Piaście
                              ale znacznie trudniej. A po co mamy sobie komplikować zycie bardziej niż to
                              konieczne? To tyle co do argumentów racjonalnych.
                              Nawojka ma swoją nawojkową społeczność - ludzi, którzy od kilku lat mieszkają i
                              bawią sięrazem. Myślę, że w każdym akademiku tak jest i mieszkańcy każdego
                              akademika by się oburzyli przeprowadzką w nowe miejsce. Stanart akademika jest
                              ważny, ale ludzie mieszkają po kilka lat np. w Bursie, bo się przywiązali.
                              Pisze się o upadku tradycji studenckich, o ogólnym niechceniu studentów itd. a
                              jednocześnie niszczy się ostatnie takie tradycje. Czasem argumenty
                              nieracjonalne również są ważne.
                      • Gość: Virus Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 17:15
                        Jestes zapatrzonym w siebie krotkowzrocznym humanista ktory
                        mysli jak by tu ludziom uprzykrzyc zycie. Zastanow sie czlowieku
                        Co ty robisz ciekaw jestem czy bys tak marudzil jak by chcieli
                        zamienic Piasta. Czy stanol bys w jego obronie. Czy potulnie jak
                        baranek podreptal do nowego akademika. Widze ze jestes juz
                        marionetka skaczesz jak ci za sznurki pociagna wiec skacz tylko
                        uwazaj bo cos tu smierdzi a jak wskoczysz w szambo to nie machaj
                        raczkami bo po co lepiej odrazu isc na dno Szkoda pisac d ciebie
                        bo lepsza konwersacja jest z butem niz z glupim humanista Bez
                        obrazy dla innych
                        • Gość: Pete Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.10.* 26.04.03, 23:06
                          życzę miłej konwersacji. Wnioskując z poziomu Twojej wiadomości, to chyba z
                          gumiakiem. Ale czego się spodziewac po kimś, komu słoma z butów wychodzi...
          • Gość: Anty-burak Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.ds.uj.edu.pl 26.04.03, 16:55
            > chyba z bananem na rozumy pozamieniał. Mieszkam w Piaście, i
            Kilka opini dalej dziwisz sie skad wiemy, ze mieszkasz w Piascie :-)))

            A tak do Twojej wiadomosci - wiesz, ze wszystko co napisales przeszlo najpierw
            przez budynek "Nawojki"?! Tak! Twoje lacze do internetu leci najpierw do
            centralki u nas, a dopiero stamtad do naszej uczelni!

            Odczuliscie przeciez kilka miesiecy temu nagly przyrost predkosci lacza -
            tylko dlatego ze przelaczono "Piasta" do "Nawojki". Nie bedzie "Nawojki" to
            wracacie do tego co bylo! Mozesz byc pewiem, ze przebudowa sieci potrwa
            zapewne dluuuugie miesiace.
            • Gość: kumpel Nawjkowicza Re: cóż za dziennikarska amatorszczyzna IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 27.04.03, 01:38
              rozmowa z kolesiem PETE nie ma sensu-gosc ma swoja idee fixe. sprawdzilem dzis,
              pytalem ludzi mieszkajacych w nawojce w niewyremontowanych pokojach. WSZYSCY
              twierdza ze nawet jak pokoj odrapany i kibel na korytarzu za nic sie nie
              zamienia na inny akademik. Czemu? cytuje: "bo tu jest klimat, jakiego nie
              znajdziesz nigdzie indziej. zostajemy"

              i co, Pete? Juz ktos powiedzial: JA JA JA JA. "zajmujesz sie dzienniakrstwem".
              A to, o ile wiem, wymaga przedstawienia argumentow obydwu stron. ale nie. JA JA
              JA JA. brzmi jak w tanim niemieckim filmie porno.

              ide spac bo szlag mnie trafia jak cie czytam. pozdrowienia mimo to i
              zycze "zimnego kubla wody". na Twoja glowe. dla otrzezwienia.
    • Gość: Dla humanistow... O krótkowzroczności słów kilka.... IP: *.ds.uj.edu.pl 27.04.03, 16:23
      "Nawojka" to solidne, przedwojenne budownictwo. Grube, betonowe
      ściany nośne stanowią bardzo wytrzymały, sztywny szkielet.
      Fundementy zostały dodatkowo wzmocnione, gdyż piwnica była
      zaprojektowana jako schron przeciwlotniczy - ściany mają tam
      prawie metr grubości, a do tego co 3-4 metry są dodatkowe
      stalowe przepierzenia. Taka konstrukcja wytrzyma bardzo długo,
      co więcej można ją w szerokim stopniu przebudowywać - ściany
      działowe przenoszą bardzo mało naprężeń, w związku z czym można
      śmiało je wyburzyć i zastąpić np. filarami. Wtedy zamiast pokoi
      otrzyma się przestronne sale wykładowe. Analogicznie, bez
      większych problemów możnaby nadbudować dodatkowe piętro. Wadami
      tej technologii jest jej kosztowność i długi okres trwania prac.

      Alternatywą jest budownictwo z wielkiej płyty. Tutaj cała
      konstrukcja jest lekka i elastyczna. Paradoksalnie umożliwia to
      pokonywanie większych naprężeń - są one rozkładane równomiernie
      na wszystkie ściany. Dlatego można stawiać wysokie konstrukcje -
      przy naprężeniach bocznych ugną się one minialnie na boki,
      tam, gdzie przedwojenne, sztywne szkielty po prostu by się
      złamały (analogia do kłosów zboża). Zaletą jest też niska cena
      (płyty można produkować hurtowo) i krótki czas budowy
      (właściwie budynek składa się jak z klocków). Niestety, takie
      konstrukcje są znacznie mniej żywotne - wszystkie ściany na
      okrągło "pracują" i dlatego bardzo szybko się "zużywają". Po
      pewnym czasie (do 50 lat) całość po prostu ma mikropęknięcia i
      nadaje się tylko do rozbiórki. Także, koszty eksploatacji są
      dużo wyższe - wielką płytę trudniej ogrzać (bo ściany są dużo
      cieńsze), trzeba przeprowadzać częstsze remonty. Nie mówiąc już
      o komforcie mieszkania - wszystkie hałasy niosą się po wielu
      pokojach.

      W przypadku "Akropolu" sprawa jest jeszcze bardziej
      skomplikowana - budynek stoi przy bardzo ruchliwym skrzyżowaniu
      przez które cały czas przemieszcza się dużo tirów i innego
      cięzkiego sprzętu. To MUSIAŁO przyspieszyć zużycie konstrukcji!
      I rzeczywiście - wystarczy stanąć przed "Akropolem", żeby
      zobaczyć ślady zużycia. Wewnątrz jest podobnie - mimo, że
      niedawno był generalny remont część ścian jest już popękana!
      Mieszkańcy mowią, że w pokojach narożnych z przydziału dostaje
      się po dwa koce, bo zimą nie można ich dogrzać.

      Reasumując: AGH zachowuje się jak właściciel fiata 125 na
      giełdzie. Odlakierował samochód i probuje wszystkim wmówić, że
      jest w pełni funkcjonalny i pojezdzi jeszcze długie lata.

      GRAT to GRAT!

      Czy UJ zawsze musi się dawać wykiwać?!!!
      • Gość: behemot Re: O krótkowzroczności słów kilka.... IP: *.ds.uj.edu.pl 27.04.03, 17:28
        chyba takie argumenty sa lepsze niz sentyment, zreszta juz o tym pisalem kilka
        postow wyzej. Ciekawe ze poza tym miejscami NIE MA w zasadzie ZADNYCH
        argumentow ZA zamiana dla UJ. Przeciw jest ich mnostwo.
        Troche to smutne ze najstarsza uczelnia w Polsce ma na tyle zla sytuacje
        akademikowa ze "rzuca ja na kolana" tak kiepska propozycja.
      • Gość: behemot Re: O krótkowzroczności słów kilka.... IP: *.ds.uj.edu.pl 27.04.03, 17:30
        A swoja droga ciekawe jakie plany dla Nawojki ma AGH. Sale wykladowe?Hotel? Bo
        jakos nie chce mi sie wierzyc ze pozostawia tam akademik. Po co??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja